TO NIE SĄ MOJE DŁUGI >>>

ANTYKOMUNIZMEM
POWINIEN ZAJĄĆ SIĘ INTERPOL!!!

Mam pytanie…

Moje poglądy, refleksje,, wspomnienia

Straszenie Ruskimi

Stanisław Kania pełnił funkcję I sekretarza KC PZPR w latach od 6 września 1980 do 18 października 1981. Straszono nas wtedy Ruskimi między innymi takim hasłem:

Pójdzie Kania przyjdzie Wania
będzie koniec wałęsania.

Straszy się nas Ruskimi od czterdziestu lat po dziś dzień, a Ruskich wciąż na polskich ziemiach nie widać.

Regiony:        

Noc 7/8 stycznia

Jest trzecia nad ranem.

Im więcej środków komunikacji, tym mniej porozumienia między ludźmi i państwami. Komórki, Internet, kontakt bezpośredni falami, którym dysponują i posługują się służby większości krajów świata. A jednocześnie działają w świecie siły, które szalenie intensywnie i agresywnie pracują nad tym, żebyśmy się nie porozumiewali i nie porozumieli. Jedną z metod jest sianie strachu. Czy strach pomaga w rozumieniu siebie nawzajem? Nie, ponieważ strach człowieka otumania, a więc przeszkadza, a nie pomaga. Zabija inteligentne myślenie, a budzi prymitywne emocje. Strach jest orężem w walce przeciw porozumiewaniu się ludzi. A więc, jeśli siejesz strach, to walczysz po stronie tych, którzy nie chcą, aby ludzie i państwa się porozumiewały.

obrazek

SEARCH GOOGLE – „mózg kurczy się strach”

Regiony:

Sprzeczne cele

Ja całe życie dążę do tego, żeby mieć co jeść, mieć co na siebie włożyć i mieć dach nad głową. Stany Zjednoczone naprodukowały tyle uzbrojenia, że teraz dążą do tego, by udowodnić swoim podatnikom (i całemu światu), że naprodukowały to uzbrojenie z uzasadnionego powodu. Tak więc moje dążenia i dążenia USA stoją w sprzeczności. Dążymy do przeciwnych celów.

Ja to tylko taka przenośnia, bo do tego samego celu co ja dąży każdy jeden Polak. Czyli nazwijmy to, że ma cele pokojowe, że jest pacyfistą. Ale sprawa się komplikuje, gdy ten Polak pracuje w wojsku lub innych jakichś służbach. Komplikuje się dlatego, że usiłuje on zrealizować te dwa sprzeczne cele jednocześnie: pacyfistyczny i ten amerykański.

obrazek
Regiony:    

Zlecenie

Czy mógłby ktoś z sił sprzymierzonych zadźgać bądź w inny sposób unicestwić gościa, który stosuje metodę zadawania wyjątkowo perfidnego bólu przełyku i zwieracza odbytu? Aktualnej nocy właśnie popisuje się swoim upodobaniem do metod stosowanych przez wiadomo jakie formacje wiadomego okresu historycznego. Na służby obronne Polski nie liczę, co chyba nikogo nie dziwi.

W latach pierwszych osiemdziesiątych, czyli wtedy gdy tworzyła się „Solidarność” i gdy coraz bardziej wyraźny stawał się program ruchu niepodległościowego, a także wtedy gdy walka o niepodległość nabrała rozpędu (wiece, strajki, marsze), różne osoby starały się przekonać innych do wspierania tego ruchu i współudziału w jego działaniach. Argumentowały, ukazywały, dlaczego antykomunistyczna Polska, bez dominacji obcego państwa będzie lepsza. A kwestie były dwie: kwestia niepodległości i kwestia zmiany ustroju. Nie stosowano tylko zimnych, pustych haseł oddziałujących na emocje i mających poderwać ludzi do działania, ale też omawiano dokładnie i porównywano cechy systemu, w którym dotąd tkwiliśmy, z tym, który pragną zbudować. Zwracam na to uwagę dzisiejszym macho, bo nadużywają swojej siły w imieniu państwa, a czy w ogóle myślą i czy obchodzi ich, o co tym haniebnym sposobem walczą?! Przekonywano nas wtedy do ustroju kapitalistycznego i wykazywano korzyści dla narodu, gdy kraj stanie się kapitalistyczny. Istotny jest problem prawa własności. Twierdzono, że w ustroju komunistycznym ludzie pracujący są słabo umotywowani do dbałości o firmy, w których pracują, o ich rozwój i powodzenie. Słabo są zainteresowani dbałością o wszystko, co jest własnością wspólną czyli społeczną: o ławki i trawniki w parku, o czystość w miejscach publicznych, o stan taboru kolejowego itp. Uważano, że to co jest własnością wspólną, traktowane jest przez ludzi jak własność niczyja.

Regiony:    

Tajny Współpracownik (TW)

Degradacja życia politycznego na świecie zaczęła się w chwili nazwania komuny zbrodnią. Tym sposobem tą kwalifikacją skażony jest każdy człowiek zasłużony dla swojego komunistycznego kraju. Każdy jest zdegradowany i pozbawiony praw „wolnego świata”. Szczytem arogancji jest dopominanie się o cywilizowane traktowanie i uznawanie zasług dokonanych za komuny. Każdy TW powinien — zgodnie z tą kwalifikacją — chodząc ulicami, ze wstydu wbijać wzrok w ziemię. Czuć się jak zbrodniarz, wyrzutek. Jak szmata do podłogi, po którą sięgnąć może każdy i zrobić z nią, co mu się podoba.

Dla porównania:

KONWENCJA GENEWSKA O TRAKTOWANIU JEŃCÓW WOJENNYCH
z dnia 12 sierpnia 1949 r.

Regiony:    

Noc 24/25 grudnia

Jak widać, w tym kraju nie przestrzega się cywilizowanej zasady, że podczas Świąt Bożego Narodzenia stosuje się zawieszenie broni.

Jak nazwać tych niby-ludzi, którzy nie potrafią pojąć walki człowieka o ludzkie warunki?! Humanitarne warunki to nie jest hasło na wiec, w moim przypadku. Po prostu nie mam nawet przyzwoitego łóżka ani w dzień miejsca, żeby odpocząć, zwłaszcza po nieprzespanej nocy, a także w dnie, kiedy czuję się źle, co każdemu, nawet najzdrowszemu się zdarza.

Zanim uruchomicie bomby atomowe, zapewnijcie mi normalne łóżko do spania i miejsce, gdzie to łóżko mogłoby stać!

obrazek
Regiony:

Idą święta

Znów jak co roku święta to dla mnie zmartwienie, a nawet zgroza. Z powodu pieniędzy, oczywiście. Czy Pan i ten drugi Pan ze służb wyobrażacie sobie, że ktoś jest w stanie przeżyć za tysiąc złotych miesięcznie?! Doprowadzenie człowieka do takiego stanu, że dysponuje kwotą tysiąc złotych miesięcznie, to jest morderstwo. Powolne, stopniowe morderstwo. Ten blog wygląda trochę jak blog dywersanta. Pogodnego i psotnego. Ale tak naprawdę ukazuje wielką moją tragedię, bo przecież ja tutaj nie wojuję dla zadymy, ale walczę o życie.

Nasiprzodkowienamchujadali

Na naszym pokoleniu przeprowadzana jest operacja, mająca na celu zdyskredytowanie osiągnięcia komuny. Zachodowi i rodzimym sojusznikom Zachodu szkodziło wszystko to, co dobrze o komunie świadczyło. Operacja ta jest w najwyższym stopniu agresywna. Bardzo długo się zastanawiałam, dlaczego padło na naszą rodzinę. Bo już czepiali się mojego taty na przełomie siedemdziesiątych i osiemdziesiątych lat. Nagle zaczęli się do niego dobierać! Odbiło im?! A wcześniej, przez blisko 30 lat mieliśmy absolutny, niezmącony działaniami komunistycznych władz, kompletny spokój. I to pomimo, że rodzice byli bezpartyjni. Fakt, że bezpartyjna rodzina nie była nękana, bardzo ładnie świadczy o komunie. I w tym sęk!

Tato i ja byliśmy poważni, a jednocześnie nie. Tato poważnie traktował swoją pracę w technikum, ja poważnie swoją szkołę, ale lubiliśmy psoty, cechowało nas poczucie humoru, lubiliśmy się śmiać. Nigdy się nie nudziliśmy, mieliśmy sporo rozmaitych zajęć i rozrywek. Nasza rodzina wraz z mamą stanowiła szczęśliwą, zgraną paczkę. Czy czegoś nam za komuny brakowało? O czymś marzyliśmy? Ja chciałam mieć więcej ciuchów, mama więcej towarów w sklepach, a tato chciał mieć auto. Nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej, ale dało się żyć naprawdę własnym życiem. Prywatność, życie osobiste, stabilizacja stanowiły wówczas wartość. Również moralność i sprawiedliwość. Co????! Moralność i sprawiedliwość w komunie????! Prywatność????! Stabilizacja????! Nie pasował ten wizerunek zaciekłym wrogom komuny. Nasza spokojna rodzina została jakoś przez nich wybrana i się zaczęło! Tajne intrygi, manipulacje, oszczerstwa i problemy. Tak w stosunku do naszej rodziny wyglądała, na początku tajna, wojna z komuną! Zabrali się za nas jak za Wietkong!

Regiony:            

„Media: od 1933 r. Niemcy bogacili się wywłaszczając i grabiąc majątki żydowskich przedsiębiorców” [PAP]

Państwo nazistowskie umożliwiło milionom Niemców czerpanie korzyści z wywłaszczania i grabieży majątków żydowskich przedsiębiorców. Przymusowy proces tzw. aryzacji, polegający na przekazywaniu żydowskich majątków w ręce nowych, aryjskich właścicieli, był rabunkiem na gigantyczną skalę – opisuje portal „Spiegel”.

Tekstylny dom towarowy Alsberg był znaną, wiodącą siecią handlową w Republice Weimarskiej. „Od Bochum przez Osnabrueck aż do Drezna żydowska firma sprzedawała odzież i jedwabie w prawie 30 lokalizacjach. Po dojściu do władzy narodowych socjalistów w 1933 roku filie przejęli biznesmeni nie będący Żydami, w większości znacznie poniżej wartości rynkowej” – opisuje „Spiegel”.

Alsbergowie nie byli jedyną żydowską rodziną, która w tamtym czasie z sukcesem prowadziła przedsiębiorstwo handlowe. Jak szacują eksperci, w Niemczech w 1933 roku działało blisko 100 tys. żydowskich biznesów, z czego do 1945 roku nie przetrwało ani jedno – wszystkie one przeszły w ręce „aryjskie” lub uległy likwidacji.

Czytaj więcej PAP

Jak ja mam, w duchu dobrosąsiedzkich stosunków z Niemcami, uniknąć porównania wyniszczania Żydów do KATASTROFY PRZEMYSŁOWEJ W POLSCE PO 1989 ROKU?? Więcej linków na ten temat mam TUTAJ. I czemu ja w tym kraju czuję się jak „brudna Polka”??

Regiony:    

Noc 11/12 grudnia

Nie zmrużyłam oka, jak na razie jest pierwsza trzydzieści. Bez sensu. Nie dają mi zasnąć, takim pewnym rodzajem fal. Nie znam się na tej technice, nie wiem co to za rodzaj fal. Uczyć mi się o tych falach nie specjalnie chce, zresztą i tak w Internecie nie ma rzeczowych informacji na ten temat. Najwięcej jest tylko o tym, że osoby atakowane powinny zwrócić się o pomoc do psychiatry. Dla mnie to ma taki sens, jakby atakowanemu bronią chemiczną czy biologiczną doradzano udać się do psychiatry. A więc biją tymi falami jak zwykle bez słowa wyjaśnienia, jaka siła ani za co. Nie spodobały im się moje ostatnie wpisy? Może nie lubią szczerości, a wolą, gdy im ktoś kadzi? Żadna moja oferta im nie pasuje, tak było zawsze. Jestem dla nich jak kilkadziesiąt kilo mięsa na haku w masarni. Mój intelekt ich nie ciekawi. Ważne, by mieli w co bić. Polpotyzm to?

Regiony:
Page 19 of 35
1 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 35

Tylko świnie siedzą w kinie!

This will close in 1 seconds