TO NIE SĄ MOJE DŁUGI >>>

ANTYKOMUNIZMEM
POWINIEN ZAJĄĆ SIĘ INTERPOL!!!

Mam pytanie…

Moje poglądy, refleksje,, wspomnienia

Fatum

Przeobrzydliwe świnie zarządziły moim losem. Upatrzyły mnie sobie z racji mojej atrakcyjnej aparycji, gdy byłam młoda, u progu dorosłego życia, gdy całe życie było przede mną. Upatrzyli sobie po to, żeby realizować bestialski wobec mnie plan. Z góry wiedzieli, że szykują mi piekło. Po to przysłali mi do domu SB, żeby stworzyć sobie możliwość manipulacji i intryg. Przysłali, mimo że od pół roku nie prowadziłam działalności w „S” i KPN. Po co SB miałoby robić przeszukanie u kogoś, kto dostosował się do wymogów stanu wojennego i od pół roku już nie działa?

I jak wygląda dziś moja sytuacja? Tragicznie. To jest dzieło służb, kroczek po kroczku. Bardzo dawno temu ktoś sobie mnie upatrzył, może już ten człowiek bądź ci ludzie nie pracują już, z racji wieku, a może nawet nie żyją. Lecz są kontynuatorzy, wiernie realizujący plan swoich poprzedników. I widzicie, jakie to szczęście znaleźć się w zainteresowaniu służb zachodnich?

Nie dlatego mam kłopoty po dziś dzień, że popełniam coś złego wobec bloku zachodniego, nie wyłączając Polski. Kłopoty mam dlatego, bo taki był plan. A Zachód planom swoim jest wierny. Ostentacyjnie i demonstracyjnie. Wzięli mnie w swoje łapy jak papieża, Jana Pawła II, i nie popuszczą! Nawet gdy potrzebuję usługi dentysty, też mam z tym kłopoty — bo obsługa gabinetu dentystycznego mnie „bije”.

Ciekawa jestem, czy na Zachodzie zawsze panował taki reżim? Dla mnie ten reżim to nowość, jestem do czegoś takiego nie przyzwyczajona, nie jestem w stanie w takim systemie nauczyć się żyć.

Regiony:        

Barbarzyństwo, które przeszczepiano w Polsce

Jeden z porwanych przez kartel w Meksyku musiał przed śmiercią ściąć głowę przyjacielowi. Telewizja wyemitowała przerażające nagranie

Do Meksyku powróciły czasy, w których więzieni przez kartel ludzie musieli walczyć na śmierć i życie między sobą. Tym razem jeden z porwanych studentów musiał ściąć głowę kumplowi. Potem sam zginął.

Na przerażających zdjęciach uchwycono ostatnie chwile pięciu przyjaciół zamordowanych przez meksykański kartel – w tym mężczyznę, którego zmuszono do ścięcia głowy swojemu przyjacielowi z dzieciństwa, zanim sam został zabity.

Wszystkie ofiary mają twarze posiniaczone, usta zaklejone taśmą, a ręce związane z tyłu. Nie wiadomo, dlaczego trafili w łapy kartelu Jalisco New Generation.

i.pl
obrazek

Jakim prawem do cholery odbywa się wobec mnie operacja militarna, począwszy od jesieni 2016 r.?!!! Oddaj moją kasę, bandyto!!! Marzy Wam się scenariusz jak z Lepperem i sprawa pójdzie pod dywan?!!

Teraz gdy komornik prowadzi wobec mnie egzekucję, prawo względem mnie działa, ale gdy rozpoczynano operację „jesień 2016”, wtedy prawo względem mnie nie działało.

Proszę powstrzymać egzekucję.

Regiony:            

??

Wyszczególniłam trzy tendencje realizowane wobec mojej osoby:
– Jeden gość nie pozwala mi myśleć
– Drugi dba, żebym była w słabej kondycji i nie mogła uprawiać sportów
– Trzeci dba, żebym tkwiła w nędzy materialnej

W taki oto sposób pracuje się tutaj nad moją osobowością.

Może mi ktoś sypnąć, gdzie jest dowódca-koordynator wymienionych działań?

obrazek
Regiony:

Dobry i zły patriotyzm

Wciąż słyszę, że Zachód broni niepodległości Polski, a prawda jest taka, że gdy ktoś tu w Polsce zabiega o niepodległość, staje się dla Zachodu wrogiem… Mamy być wdzięczni Zachodowi za wyzwolenie spod okupacji, która okupacją nie była? To właśnie za rządów Sowietów nauczono mnie patriotyzmu. Zachód mówi, że niepodległości Polski broni, ale nas patriotów tak naprawdę nienawidzi i niszczy. Zachód nakazuje Polakom ślepą dyscyplinę względem zachodnich działań, ale działania patriotyczne i niepodległościowe samodzielne Polaków niszczy. Patriotyzm po polsku NIE, patriotyzm po Zachodniemu TAK.

Regiony:        

Poplątaniec

Jałta. Klamka zapadła. Ludzie poukładali sobie życie. Pojawiło się nowe pokolenie. Nie rozpatrywano Jałty – po prostu żyło się. Poziom PRL-u był na tyle wysoki, że wzbudzał zawiść Zachodu, ale chyba najbardziej Stanów Zjednoczonych. Bez szacunku do mojej rodziny zachodnie jakieś służby rozpoczęły wobec nas swoje działania. Podstępne i brutalne. Wredne. Z jakiej racji aż tak brutalne?! – pytam się! My tutaj byliśmy podludźmi dla Zachodu?! Akcja przez lata się rozkręcała i rozkręcała, aż w końcu stwierdziłam, że jestem prześladowana. I tu zaczyna się poplątaniec. Bo kto mnie prześladował? Komuna? Okazało się, że nie. Zachód?? Niedowiary! Zachód udający komunę??! Początkowo sądziłam jednak, że jakaś tajna siatka sowiecka lub wręcz PRL-owska. Napisałam do USA, że podejrzewam, iż padłam ofiarą barbarzyńskich, łamiących wszelkie konwencje międzynarodowe praktyk jakieś tajnej siatki pokomunistycznej. I co? I nic. Stany Zjednoczone się tym faktem nie zainteresowały. Dziwne. Bardzo dziwne. Dziś mam 70 lat i nadal siedzą mi „na głowie” i na głowie jakieś tajne polsko-zachodnie służby. Same USA chciały antykomunizmu. Wiecowałam, strajkowałam i działałam w ruchu solidarnościowo-niepodległościowym. Dlaczego więc od Zachodu płynie do mnie, w postaci nieludzkich akcji, jakaś potworna wrogość?! Dlaczego USA nie reagowały na moje listy, gdy zgłaszałam, że Polska ma podwójne oblicze, bo dzieją się tu rzeczy straszne?! Za to jesienią 2016 roku zwalił się na mnie jakiś skrajnie nieludzki atak!

ZAPRZESTAĆ NIELUDZKICH DZIAŁAŃ WOBEC MNIE!!

Czy to aż takie trudne??!

Regiony:            

Bagno absolutne

Politycy w garniturach i krawatach, polityczki prosto od fryzjera i kosmetyczki. Lukier. Ach, jacy oni są reprezentacyjni! Niestety kojarzą mi się z baronową-brudaską. Wyobrażacie sobie co pod atłasami i koronkami ma? Brrr, ohyda! Tak właśnie jest w naszym (nie-naszym) aparacie państwowym. Ciekawi Was, jakie brudy, przeohydne brudy, kryją się w szeregach tajnych, zarządzanych przez to lukrowane towarzystwo? Kryją się tam brudy niewyobrażane dla przeciętnego obywatela, a może nawet dla samych lukrowanych… Tam nawet nie panują porządki jak w mafii. W mafii na przykład jest tak, że gdy ktoś działa na szkodę tej przestępczej organizacji, to robią z niego sito. W brudnych służbach natomiast jest tak, że nie ma żadnej gwarancji nawet dla osób sprzyjających. Mszczą się na wybranych osobach bez szczypty elegancji. Jak świnie. Siedzi taki gnój przy maszynie, anonimowo, i nie ryzykując, pastwi się lub zleca pastwienie nad wybraną osobą (rodziną), zupełnie niegroźną, nieuzbrojoną i niemającą możliwości ani obrony, ani oddania ciosu.

Moim zdaniem Polska obrywa. Dokładniej obrywają służby obronne, w tym tajne, wywiady etc. No niestety, Panowie i Panie, obrywacie! Ha, ha! Giną Wam dzieci ostatnio, nieprawdaż? Zmasowany „zbieg okoliczności”… To nie deszcz, Panowie i Panie. Obrywacie! Za co? – zastanawiacie się pewnie — nasze państwo takie święte i niewinne jest przecież. Ale dlaczego nie mielibyście obrywać, skoro się da? Da się zorganizować każdą dywersję, bez najmniejszych przeszkód. Moskwo, nie martw się, te niedojdy nawet wrogom własnej ojczyzny nie zagrażają. Mało tego, grzecznie ataki nie tylko przepuszczają, ale nawet je realizują! Zamachowcy samobójcy! Nowa odmiana kamikaze. Polska odmiana. Pal licho los tych samobójców, ale oni biją w swój własny naród, realizując wrogą dywersję. Jakiś amok ich opanował, wierzą, że to jest słuszne! Opanował ich jeszcze za „Solidarności” i trzyma do dziś. Ten dupek, który pstryka mnie po kroczu, też w to wierzy!

Regiony:

Coś sensacyjnego

Opowiem teraz coś sensacyjnego, a zarazem nie do uwierzenia. W ostatnim dniu tego miesiąca ma się zacząć ostateczna procedura wykopania mnie z mieszkania. Oczywiście przeżywam to strasznie. Jestem przerażona, co chwilę płaczę. Ale to za mało dla bandyty, który do tego doprowadził. Za mało okrucieństwa. Ma być niewyobrażalnie, porażająco strasznie i tragicznie. Łzy żalu to dla niego za mało. Powinnam tłuc głową w ścianę w rozpaczy, wrzeszczeć i mdleć. Wyzywać najbrzydszymi wyrazami. Tarzać się w poczuciu bezsilności po podłodze. A jeszcze lepiej, gdybym wyskoczyła oknem. No, potwór to sprawił, wszechmocny tajny jakiś dowódca. Juliusz Cezar naszych czasów! Zarządził więc, aby kilka razy dziennie „doprawiać” mnie efektem, który chyba nazywany jest „motorem”. Efekt przypomina drgania silnika motoru czy samochodu. Przesyłany jest na moje krocze. Pod wpływem takich drgawek w kroczu, kilka razy dziennie, a nawet podczas zasypiania, naprawdę ma się ochotę wyskoczyć oknem. I gdy przyjdzie już koniec miesiąca i na moich oczach już całkiem realnie będzie się odbywać ta nieludzka procedura wykopywania mnie z mieszkania, wówczas stan moich nerwów będzie już odpowiednio przygotowany, skutkiem czego tragedia osiągnie wymiar maksymalny. Może w tym stanie kogoś zabiję? Obleję kwasem solnym lub coś w szale podpalę?

ps. Sarin-Tokio proszę wreszcie wyjaśnić. Dlaczego ja??

Może by się dowództwo zajęło wreszcie naszą rodziną?!

Siedzicie nam na głowie, a to nie u nas są przekręty, lecz u Was!

Na co liczysz, cwaniaku jakiś, przeciągając sprawę? Że mnie spotka kara boża za to śmiałe pisanie na stronie?

Może mi ktoś wyjaśnić, co sądzić o władzy państwowej, która po otrzymaniu alarmujących listów nie uczyniła nic w celu zapoznania się ze sprawą, kontaktując się ze mną, autorem tych listów? Nie skierowano do mnie żadnych pytań, nie poproszono o doprecyzowanie moich pisemnych zgłoszeń.

Regiony:

Bal szaleńców

Dialogu światowego raczej chyba nie będzie. Do dialogu konieczna jest szczególna atmosfera, nie taka jaka panuje teraz. Teraz panuje atmosfera wiecowo-wojenna. Rządzą emocje, krzyki, wrzaski. Czy w takich warunkach da się myśleć? Przecież nie. Do rozmowy między ludźmi potrzebny jest stolik, przyciemnione światła, lampka wina. Potrzebny jest odpowiedni nastrój. Wtedy da się spokojnie pomyśleć, wymienić z rozmówcą swoimi przemyśleniami, porozważać wspólnie problemy.

obrazek

Poemat o polskiej obronności. Kolejny poemat.

Czy to jest normalne, gdy jakiś obywatel chętny jest pomagać obronności kraju? Może to nie jest normalne? Może jest to wynikiem jakiejś wady psychicznej? Istnieje teoria, według której pomaganie obronności jest czynem chwalebnym, a człowiek pomagający jest postacią pozytywną. Z punktu widzenia służb obronności obywatel chętny do pomagania jest dla wspomnianych służb wartościowy. A skoro jest wartościowy, to z tego wynika, że służby go chronią, w miarę możliwości — oczywiście — chronią skutecznie. Co jednak począć, gdy w Polsce panuje obyczaj w środowisku służb typu wojskowego, polegający na tym, że jedni pracownicy służb chronią współpracującą osobę, a inni tą ochronę bezczelnie sabotują?!!!

Regiony:
Page 15 of 35
1 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 35

Tylko świnie siedzą w kinie!

This will close in 1 seconds