Czy istnieją w wojsku jakieś procedury, gdy zawala sprawę dowództwo? Według mojej laickiej logiki, takie procedury powinny istnieć. Czy żołnierze niższego szczebla starają się uruchomić tego typu procedury wobec swoich zwierzchników, gdy ci zwalają jakąś sprawę? Widać ewidentnie, że w naszym kraju od pewnego poziomu wzwyż w hierarchii obronności zaczyna się względem narodu i kraju ZDRADA. Czy istnieją więc procedury, które należałoby zastosować wobec wyższych oficerów, którzy sprzeniewierzają się etyce i obowiązkom względem narodu i kraju? A może jest tak, że ZDRADA zaczyna się ponad środowiskiem wojska, w środowisku polityków? Tak dobrze chyba nie jest?
„Iran Upokarza Trumpa. LEGO Propaganda Przypomina Zbrodnie USA. [Genialne Animacje Ogląda Cały Świat]” – por. Piotr Powałka [YT]
t.love I nie, nie, nie I tekst
„Jeśli zagrożenie nie istnieje, zostaje wymyślone”. Iran opublikował wymowny list
Władze Iranu opublikowały list otwarty do obywateli Stanów Zjednoczonych.
Uderzają w nim w politykę Waszyngtonu i jego zaangażowanie militarne na Bliskim Wschodzie. Dokument podpisany przez prezydenta Masouda Pezeszkiana zawiera szereg ostrych zarzutów wobec USA.
„Przedstawianie Iranu jako zagrożenia jest wynikiem politycznych i ekonomicznych kaprysów”
Już na wstępie Teheran stara się oddzielić społeczeństwo od decyzji politycznych. „Naród irański nie żywi wrogości do innych narodów, w tym do mieszkańców Ameryki” – czytamy. Dalej ton staje się jednak znacznie bardziej konfrontacyjny.„Przedstawianie Iranu jako zagrożenia (…) jest wynikiem politycznych i ekonomicznych kaprysów możnych – potrzeby stworzenia wroga, aby uzasadnić presję, utrzymać dominację militarną, utrzymać przemysł zbrojeniowy i kontrolować rynki strategiczne” – napisano. „Jeśli zagrożenie nie istnieje, zostaje ono wymyślone” – dodano.
„Masakra niewinnych dzieci”
Najostrzejsze fragmenty listu dotyczą jednak działań militarnych Stanów Zjednoczonych. Irański prezydent stawia wprost pytania o sens bombardowań i ich konsekwencje: „Czy masakra niewinnych dzieci, niszczenie zakładów farmaceutycznych leczących raka lub chwalenie się bombardowaniem kraju z powrotem do epoki kamienia łupanego (…) służą jakiemukolwiek celowi poza dalszym osłabianiem globalnej pozycji Stanów Zjednoczonych?” – czytamy.W innym fragmencie podkreślono skutki konfliktów dla ludności cywilnej: „Kiedy wojna wyrządza nieodwracalne szkody życiu, domom, miastom i przyszłości, ludzie nie pozostaną obojętni wobec osób odpowiedzialnych”. Z listu wynika także jasno, że według władz Iranu Waszyngton działa w interesie tego państwa, a konflikt z Iranem może być prowadzony cudzym kosztem. „Izrael dąży teraz do walki z Iranem do ostatniego amerykańskiego żołnierza i ostatniego dolara amerykańskich podatników” – napisano w liście.
dorzeczy.pl
Prima Aprilis
Z okazji Prima Aprilis przesyłam pozdrowienia wszystkim sympatycznym ludziom, z którymi miałam okazję (jakoś) się zetknąć.
Skaldowie – Króliczek [1969]
Lula da Silva ostro o polityce Trumpa. Mówi o „surowcowej kolonizacji” [wp.pl]
Prezydent Brazylii Luiz Inacio Lula da Silva skrytykował politykę prezydenta USA Donalda Trumpa, stwierdzając, że Waszyngton używa siły i władzy w celu skolonizowania państw bogatych w metale ziem rzadkich i surowce krytyczne – podał argentyński portal El Destape.
Prezydent Lula da Silva podczas weekendowego szczytu państw Wspólnoty Państw Ameryki Łacińskiej i Karaibów oraz Afryki w Bogocie, zaapelował o większą niezależność regionów. – Musimy podnieść głowy. Nie może tak być, że ktoś myśli, że jest właścicielem innych krajów – powiedział Lula da Silva podczas szczytu w Bogocie. Według relacji portalu El Destape, prezydent Brazylii odniósł się w ten sposób wprost do polityki prezydenta USA Donalda Trumpa.
/…/
Obecna administracja Trumpa odwołuje się w polityce zagranicznej wobec państw latynoamerykańskich do XIX-wiecznej doktryny Monroe’a, która – rozbudowana o tzw. politykę grubej pałki, wprowadzoną na początku XX wieku przez prezydenta Theodore’a Roosevelta – zakładała, że półkula zachodnia jest wyłączną strefą wpływów USA, co oznaczało w praktyce m.in. prowadzenie amerykańskich interwencji wojskowych w celu wymuszenia posłuszeństwa wobec Waszyngtonu.
Czytaj całość na wp.pl
🐀 Strategia „puszczania szczura”
To technika manipulacji polegająca na celowym wrzuceniu do dyskusji fałszywej, sensacyjnej lub pobocznej informacji, aby odwrócić uwagę od właściwego problemu. „Szczur” ma wywołać emocje, chaos lub konflikt, dzięki czemu odbiorcy przestają skupiać się na temacie, który jest dla manipulatora niewygodny.
NA ŻYWO: Współpracownik Trumpa rezygnuje; USA przegrywają wojnę z Iranem? – dr Leszek Sykulski [YT]
Czym się różni Bliski Wschód od Środkowego Wschodu? [DeepSeek AI]
Zarówno „Bliski Wschód”, jak i „Środkowy Wschód” to terminy używane do opisywania regionów w Azji i Afryce, a ich znaczenie bywa mylone. Różnica sprowadza się głównie do perspektywy historycznej i geograficznej oraz współczesnego użycia tych nazw.
Poniższa tabela przedstawia kluczowe różnice między tymi pojęciami:
Cecha Bliski Wschód Środkowy Wschód Historyczne znaczenie Tradycyjny, europocentryczny termin oznaczający najbliższe Europejczykom kraje Orientu (głównie wschodnie wybrzeże Morza Śródziemnego – dawny Lewant) . Szerszy termin, który historycznie odnosił się do obszarów położonych dalej na wschód niż „Bliski Wschód”, ale bliżej niż „Daleki Wschód” (np. Iran, Afganistan, niekiedy Indie) . Współczesne rozumienie W języku polskim wciąż funkcjonuje jako odrębna nazwa regionu obejmującego kraje Azji Południowo-Zachodniej i Egipt . We współczesnej polszczyźnie termin ten jest często uznawany za tożsamy z „Bliskim Wschodem” lub bywa mylony z Azją Środkową . Zasięg terytorialny Obejmuje głównie: Arabię Saudyjską, Egipt, Irak, Iran, Izrael, Jemen, Jordanię, Katar, Kuwejt, Liban, Oman, Syrię, Turcję, ZEA, Palestynę, a czasem także Cypr . W znaczeniu historycznym obejmowałby m.in. Iran, Afganistan, Pakistan, a czasem Indie . Współcześnie, jako synonim Bliskiego Wschodu, jego zasięg jest tożsamy z wymienionym obok. Szczegółowe wyjaśnienie
Kluczem do zrozumienia tej różnicy jest świadomość, że obie nazwy wywodzą się z europocentrycznego punktu widzenia. Dla mieszkańców Europy „Wschód” dzielił się na ten „Bliski” (najbliżej), „Środkowy” (pośrodku) i „Daleki” (najdalej, czyli Chiny, Japonia) .
- Bliski Wschód to nazwa o długiej tradycji w języku polskim i innych językach europejskich. Oznaczała ona przede wszystkim obszary wokół wschodniego basenu Morza Śródziemnego, nazywane też Lewantem. Z czasem zaczęto do niego włączać Półwysep Arabski, Mezopotamię, a nawet Egipt i Iran .
- Środkowy Wschód to termin, który w swojej pierwotnej, węższej definicji odnosił się do krajów położonych dalej na wschód, takich jak Iran, Afganistan, a niekiedy Pakistan i Indie .
Współczesne zamieszanie
Z biegiem lat, zwłaszcza pod wpływem języka angielskiego (w którym termin Middle East praktycznie całkowicie wyparł Near East), doszło do ogromnego zamieszania. W angielskim Middle East oznacza dokładnie to, co w tradycyjnej polskiej nomenklaturze nazywamy Bliskim Wschodem . To dlatego w polskich tekstach, szczególnie tych tłumaczonych, można spotkać się z używaniem nazwy „Środkowy Wschód” w znaczeniu „Bliskiego Wschodu” .
Dodatkowo, nazwa „Środkowy Wschód” przez swoje brzmienie może być mylona z Azją Środkową (czyli byłymi republikami radzieckimi, takimi jak Kazachstan, Tadżykistan, Turkmenistan, Uzbekistan, Kirgistan) .
Podsumowując
Mówiąc dziś o krajach takich jak Arabia Saudyjska, Izrael, Irak, Iran czy Egipt, w poprawnej polszczyźnie powinniśmy używać nazwy Bliski Wschód. Termin Środkowy Wschód jest w tym kontekście albo historyczny, albo stanowi kalkę z języka angielskiego (Middle East).
Ciekawy artykuł: national-geographic.pl – „Kraje Bliskiego Wschodu – co warto wiedzieć, zanim ruszysz w podróż”
Europejski kraj odmówił USA, chodzi o wojnę z Iranem. „Prawo neutralności” [interia.pl]
Szwajcarski rząd zamknął przestrzeń powietrzną dla części amerykańskich samolotów. Stany Zjednoczone zwróciły się do rządu w Bernie z prośbą o zgodę na przelot jednostek rozpoznawczych w związku z wojną na Bliskim Wschodzie. Europejski kraj uzasadnił swoją odmowę stosowaniem prawa neutralności w relacjach z USA, Izraelem i Iranem.
interia.pl

