Powiew świeżego powietrza prawdy!!
Soft Power amerykański się wyniósł, a został jeszcze Hard Power, przecież.
ANTYKOMUNIZMEM
POWINIEN ZAJĄĆ SIĘ INTERPOL!!!

Powiew świeżego powietrza prawdy!!
Soft Power amerykański się wyniósł, a został jeszcze Hard Power, przecież.
Antykomunizm stworzył możliwość do działań dywersyjnych. Otworzył drogę takim i tym siłom, których celem było atakowanie, wyniszczanie, osłabianie Polski. Wydaje się prawdziwym stwierdzenie, że antykomunizm był wręcz formą ataku Zachodu na Polskę. Na podstawie obserwacji realu, informacji dostarczanych przez media, własnych doświadczeń i przemyśleń wypracowałam sobie własny pogląd, według którego głównym prowodyrem tego ataku są Stany Zjednoczone.
Poszczególne państwa Zachodu znajdują się pod wpływem USA. Nawet Polska znajduje się pod wpływem USA i atakuje samą siebie od wewnątrz. Trochę to śmieszne. Jakimi metodami posługują się Stany Zjednoczone, by mieć na bieżąco, a także przewidująco na przyszłość wpływy w danym państwie? Stosują metody od uwodzenia po najohydniejsze działania o charakterze zbrodniczym, wszelki terror oraz najohydniejsze wojny. Wiadomo, że każde z państw ma swoje własne cele, ale trzeba mieć na uwadze, że każdy taki cel może być przyprawiony, bardziej lub mniej, celami USA. Na pewno o wpływy walczą Amerykanie także w państwach takich jak Rosja czy Chiny. Trochę do tego schematu nie bardzo mi pasuje Wielka Brytania, ale o to niech się już polski kontrwywiad martwi.
Szanowni delegaci, głowy państw, przywódcy narodów, szanowni przedstawiciele wielkich i małych ludów. Nie witam was jako zawodowy dyplomata ani jako człowiek wyhodowany do bankietowych sal i ceremonialnych uścisków dłoni. Nie przychodzę tutaj, by mówić wyuczoną mową gładkiej polityki. Przychodzę jako żołnierz mojego ludu, jako obrońca zranionego kraju, jako syn kontynentu, który dźwigał krzyż świata, ale nigdy nie nosił korony. Nazywam się kapitan Ibrahim Traoré, prezydent Burkiny Faso. I mówię dziś nie tylko w imieniu 22 milionów ludzi w moim kraju, ale w imieniu kontynentu, którego historię przekręcano, którego ból ignorowano, a godność wielokrotnie sprzedawano na ołtarzu cudzych interesów.
Afryka nie jest szerszym obrazem. Afryka nie jest polem bitwy. Afryka nie jest eksperymentem, marionetką, magazynem zasobów. Afryka nie powstaje, by klęczeć, ale by stać. I dziś mówię przed tym wielkim zgromadzeniem narodów: Afryka nie uklęknie.
O fałszywej wielkoduszności światowej polityki
Przez dekady jedną ręką przesyłaliście pomoc, a drugą wysysaliście nasze życiodajne soki. Budujecie studnie w naszych wioskach, gdy wasze koncerny osuszają nasze rzeki. Rozdajecie szczepionki, ale patentujecie lekarstwa. Mówicie o ochronie klimatu, a jednocześnie finansujecie siły, które podpalają nasze lasy i wysuszają nasze jeziora. Jakiż to rodzaj wielkoduszności? Taki, który karmi usta, ale ucisza głos! Taki, który pozwala człowiekowi żyć na tyle długo, aby stał się uzależniony!Nie jesteśmy ślepi na tę hipokryzję. Pozwólcie mi to jasno powiedzieć: nie jesteśmy niewdzięczni za szczerą pomoc humanitarną, ale odrzucamy globalny porządek, który maskuje wyzysk jako partnerstwo. Odrzucamy instytucje finansowe, które jedną ręką pożyczają pieniądze, a drugą kradną suwerenność. Afryka nie chce już jałmużny. Chcemy sprawiedliwości. Chcemy odzyskać kontrolę nad własnym losem.
O kajdanach kolonializmu i jego współczesnych spadkobiercach
Nasze rany nie są przez nas zadane. Są spuścizną obłędu budowania imperium, które widziało w nas nie ludzi, ale tanią siłę roboczą. Moi przodkowie nie byli pytani o zdanie, gdy w Berlinie rysowano na mapach granice linijkami i cyrklami. Granice Burkiny Faso, jak wielu afrykańskich narodów, nie zostały wytyczone przez naszych przodków, ale przez ludzi, którzy nigdy nie postawili stopy na naszej ziemi, którzy nie znali naszych języków i niczego nie wiedzieli o naszych plemionach czy duchach.Dziś kolonializm ma nowe oblicze. Nosi garnitury. Organizuje fora. Podpisuje umowy w Genewie, Paryżu i Waszyngtonie. Ale wciąż bierze bez zgody. Wciąż dyktuje, zamiast rozmawiać. Wciąż milczy, zamiast słuchać. Jeśli chcecie mówić o pokoju, zacznijmy od odrzucenia arogancji, że pokój to coś, czego tylko wy możecie nas nauczyć.
O wyzysku zasobów i micie rozwoju
Nazywacie nas krajami rozwijającymi się, chociaż to wy cofnęliście nas o całe stulecia poprzez rabunek. Jakby złoto z naszej ziemi, diamenty z naszych rzek, ropa spod naszych stóp nie zbudowały wieżowców, w których dziś obraduje to zgromadzenie. Powiedzmy to wprost: Kinao (Afryka) jest bogata. Afryka jest bogata – w minerały, kulturę, mądrość i młodość.Ale nauczyliście nas mierzyć bogactwo PKB i wartością eksportu. Nazywacie to rozwojem, gdy zagraniczna firma posiada 90% naszej kopalni złota. Nazywacie to postępem, gdy wasze siły chronią kopalnie kobaltu, ale nie szkoły naszych dzieci. To nie jest postęp. To rozbój w białych rękawiczkach, z legalnymi dokumentami. Od teraz będziemy definiować rozwój na własnych warunkach. Rozwój, który edukuje dzieci w szkolnych klasach, a nie wysyła minerały na frachtowce. Rozwój, który szanuje ziemię, ludzi i ducha narodu, budowany na suwerenności, a nie na ingerencji.
/…/
Słowa końcowe
Nie uklękniemy. Nie przybyłem tutaj, by ogłosić wojnę. Przybyłem, by ogłosić wolę. Nie uklękniemy przed strachem. Nie uklękniemy przed obcymi bankami. Nie uklękniemy przed przestarzałymi imperiami udającymi przyjaciół. Afryka nie prosi o miejsce przy waszym stole. Budujemy własny stół, przy którym żadne dziecko nie będzie jeść ostatnie. Gdzie żaden naród nie jest uciszany, ponieważ nie ma broni atomowej. Gdzie sprawiedliwość nie jest filtrowana przez pryzmat etniczności czy historii, ale wspólna jak powietrze.To jest nasza wizja i nasze ślubowanie. Niech świat dzisiaj i zawsze to słyszy: Afryka nie uklęknie. Dziękuję za uwagę.
Czytaj całość na wolnemedia.net
Dowiaduję się z mediów, że Niemcy wciskają nam tu do Polski migrantów. Moim zdaniem, Poska nie powinna tych migrantów przyjmować. Skoro Niemcy zachowują lojalnośc webec USA, to niech męczą się z migrantami sami. Migranci to ofiary amerykańskich wojen. Amerykanie niszczą ludziom domy, ich kraje, ludzie zmuszeni są uciekać. Niemcy, z lojalności do Stanów Zjednoczonych, udają, że problemu nie rozumieją.
Szczyty obłudy:
Morskie przejścia graniczne między Finlandią a Rosją na Zatoce Fińskiej zostały w poniedziałek zamknięte do odwołania. Przyczyną są działania hybrydowe Moskwy.
dorzeczy.pl
Finlandia broni się przed napływem imigrantów. A z czyjej to winy jak nie Zachodu mamy teraz na świecie potop emigrantów?! Emigranci to przecież ludzie, których pozbawiły domów zachodnie wojny, głównie wojny światowego chuligana, jakim są Stany Zjednoczone!
Władze w Helsinkach argumentują, że nie chcą, żeby Zatoka Fińska stała się „nowym Morzem Śródziemnym”, przez które nielegalni imigranci będą wlewać się na terytorium państw Unii Europejskiej, tłumaczą fińskie media. Wody Zatoki Fińskiej przez większość roku są zimne, nawet w sezonie letnim, a ewentualne wypadki z udziałem ludzi niepotrzebnie obciążałyby służby ratunkowe – wskazało dowództwo Straży Granicznej oraz Straży Przybrzeżnej.
dorzeczy.pl
Emigrantów nie szkoda, tylko Straży Granicznej i Przybrzeżnej!!!
W przeddzień 19. rocznicy tragicznych wydarzeń z 11 września 2001 r., kiedy to Ameryka została zaatakowana, antyinterwencjonistyczny waszyngtoński think tank „The Quincy Institute for Responsible Statecraft” przedstawił badanie [1] opisujące szczegółowo los milionów ludzi przesiedlonych na całym świecie w rezultacie amerykańskich zagranicznych operacji wojskowych po 11 września 2001 r.
Według niedawno opublikowanego raportu Uniwersytetu Amerykańskiego w Szardży (ZEA) i projektu Uniwersytetu Browna „Koszty wojny” [2], te wojny, które rząd USA prowadził po atakach z 11 września 2001 roku, zmusiły 37 mln ludzi, a być może nawet 59 mln ludzi, do opuszczenia swoich domów.
Nazwano to „pierwszym podsumowaniem tego rodzaju”, zważywszy na to, że ani Pentagon, ani Departament Stanu, ani żadna inna agencja federalna USA nie śledziły masowych przesiedleń.
Jak pokazują badania, osiem najbardziej brutalnych wojen i „kampanii przeciwko rebeliantom” (w Afganistanie, Iraku, Libii, Pakistanie, na Filipinach, w Somalii, Syrii i Jemenie) było przyczyną zdecydowanej większości tych migracji.
Wojny te były prowadzone bądź kontrolowane przez Busha i Obamę, ale także przez administrację Trumpa.
Aby uzmysłowić Amerykanom ogrom problemu, The Quincy Institute podkreśla, że „wysiedlenie 37 mln ludzi można porównać [3] do usunięcia prawie wszystkich mieszkańców Kalifornii lub wszystkich mieszkańców Teksasu i Wirginii razem wziętych.” I dodaje: „liczba ta jest prawie tak duża, jak populacja Kanady” [4].
Słynne przemówienie Wesleya Clarke’a o „zagranicznym zamachu” (2007): „zamierzamy zniszczyć siedem krajów w ciągu pięciu lat” po 11 września:
Po 11 września amerykańskie bazy wojskowe szybko rozmnożyły się na całym świecie, przede wszystkim w Afryce i na Bliskim Wschodzie, jak można zobaczyć na poniższej mapie przygotowanej przez Laboratorium Dziennikarstwa Śledczego (Investigative Reporting Workshop, IRW).
„Dotąd nikt nie wiedział, ile osób zostało przesiedlonych w wyniku wojen” – podkreśla się w raporcie. „Tak naprawdę, większość Amerykanów prawdopodobnie nie ma pojęcia, że od chwili ogłoszenia globalnej wojny z terroryzmem przez prezydenta George’a W. Busha amerykańskie operacje wojskowe były prowadzone nie tylko w Afganistanie, Iraku i Syrii, ale także w 21 innych krajach”.
Oto specyfikacja masowych przesiedleń po 11 września według krajów, na podstawie danych Kliniki Antropologii Społecznej Uniwersytetu Amerykańskiego [5]:
– 5,3 mln Afgańczyków (co stanowi 26% przedwojennej populacji) od wybuchu wojny w Afganistanie w 2001 roku;
– 3,7 mln Pakistańczyków (3% przedwojennej populacji) od czasu inwazji USA na Afganistan w 2001 r., która przekształciła się szybko w wojnę wykraczającą poza granicę z północno-zachodnim Pakistanem;
– 1,7 mln Filipińczyków (2%) od czasu, gdy wojsko amerykańskie wsparło rząd Filipin w jego dziesięcioletniej wojnie z Abu Sajjafem [6];
– 4,2 mln Somalijczyków (46%) od czasu, gdy wojska amerykańskie zaczęły wspierać uznany przez ONZ rząd Somalii w walce z Unią Trybunałów Islamskich (ICU) [7] w 2002 roku, a po 2006 roku z rozłamowym skrzydłem bojowym milicji „Asz-Szabab” [8];
– 4,4 mln Jemeńczyków (24%) od czasu, gdy rząd USA zaczął zabijać dronami domniemanych terrorystów w 2002 r. i gdy wsparł Arabię Saudyjską w prowadzonej przez nią od 2015 roku wojnie przeciwko ruchowi Huti;
– 9,2 miliona Irakijczyków (37%) od czasu inwazji na Irak i jego okupowania przez Stany Zjednoczone w 2003 r., oraz rozpoczęcia wojny przeciwko ugrupowaniu IPIS/ISIS w 2014 r.;
– 1,2 miliona Libijczyków (19%) od czasu interwencji rządów USA i Europy w 2011 roku przeciwko Muammarowi Kadafiemu, która podsyciła trwającą w Libii wojnę domową;
– 7,1 miliona Syryjczyków (37%) od czasu, gdy rząd USA rozpoczął wojnę z IPIS/ISIS w 2014 roku.
Tłumaczenie: Grzegorz Grabowski
wolnemedia.net
Źródło oryginalne: Southfront.org
Źródło polskie: WolneMedia.net


No comment…
Biczowanie niewolników Zachód ma we krwi. Przepraszam te kraje, których to stwierdzenie nie dotyczy, ale patrząc z mojego miejsca dostrzegam państwa zachodnie jako jedność, tym bardziej że usilnie demonstrują wobec reszty świata swoją niezłomną solidarność, aż do absurdu włącznie. Zachód nie umie inaczej rządzić ludźmi, jak tylko poprzez biczowanie.
Nie masz prawa człowieku odczuwać radości życia, bo ich to denerwuje. Doprowadza do wściekłej pasji i jedyne czego pragną to za wszelką cenę zabić tę radość życia w Tobie. Zabić, by uśmiech z twej twarzy zniknął raz na zawsze. Masz się nieustannie bać, cierpieć, a najlepiej żebyś rzęził. Wyobrażam sobie, jak ich straszliwie wkurzał nasz stan bezpieczeństwa za komuny, gdy każde z nas było pewne jutra, wszystko było poukładane, dzięki czemu nie baliśmy się i nic nie gasiło naszej naturalnej radości życia. Rozumiem już, jaka psychologia rządziła tym, że moja naturalna pogoda ducha była dla moich prześladowców nie do zniesienia i dlatego postanowili ją we mnie nieodwracalnie zabić.
Zachód nieustannie dąży do ukształtowania relacji niewolnik — pan. Czuje się w takim układzie niezagrożony. Do takiego układu dąży. Emigranci z Afryki i Europy Południowej, my, kraje byłego Układu Warszawskiego — na podstawie takich przykładów widać, jak dobrze Zachód czuje się w roli pana. Tu nie chodzi o relację więzień — strażnik więzienny, lecz niewolnik — pan.
Najwięcej wśród cudzoziemców przestępstw popełniają Ukraińcy, ale olbrzymie problemy są też z Gruzinami, którzy organizują szajki przestępcze i okradają domy. /…/ „W ciągu pięciu miesięcy (od stycznia do maja) zarzuty usłyszało blisko 4,7 tys. z nich” – informuje poniedziałkowa „Rzeczpospolita”, powołując się na dane Komendy Głównej Policji.
msn.com
Na świecie jest ponad 110 milionów uchodźców — przypomina koordynatorka projektu Polskiej Akcji Humanitarnej Alicja Ryś. – Za każdą z tych liczb jest człowiek, pełen obaw, ale też nadziei. Człowiek, który jak każdy z nas potrzebuje domu bezpiecznego — dodaje.
PolsatNews
Czyli odbywa się ludobójstwo. Ci, którzy im to zrobili, mają ludzi w dupie.
Tylko świnie siedzą w kinie!
This will close in 1 seconds