Czuję się, jakbym do Polski przybyła z innego zakątka świata. W ogóle tego kraju nie rozumiem. Ale kogo to obchodzi… Polska jest jak ogromna bojówka nastawiona wyłącznie na atakowanie Rosji. Panie pro-amerykański, usiłuję się rozeznać (na własny koszt), o co w tej polityce chodzi, a w szczególności, o co chodzi w tym sojuszu Polski z USA. Naprawdę bardzo się staram. Niestety jeszcze nie doszłam do tego, jaka słuszność tkwi w przekształcaniu państwa w bojówkę. Bo w takim państwie wola i dobro ludności nie mają żadnego znaczenia, co przecież nie ma nic wspólnego z demokracją. Wszyscy trwamy w gotowości bojowej, od prezydenta po sprzątaczki – nic nie ma znaczenia, tylko cel, jakim jest atakowanie Rosji. Lata temu sądziłam, że chodzi o obalenie komunizmu, a potem będzie spokój. Ale spokoju nie ma po dziś dzień.
Współczesna recepta na kapitalizm
- zamienić zwykłą ludność na bydło, przygotowując ją w ten sposób do roli taniej siły roboczej i nabywców bublowatych towarów i usług
- pierwszy milion należy ukraść (potem też)
- wszelkie metody są dozwolone, nie wykluczając zbrodni i ludobójstwa, także tego zakamuflowanego, w białych rękawiczkach, z pozycji salonów

„Kanclerz Scholz: Putin się boi, że iskra demokracji może roznieść się w Rosji” [PAP]
Scholz w wywiadzie dla gazety „Muenchner Merkur”, opublikowanym w poniedziałek także na stronie rządowej powiedział: „NATO nie jest zagrożeniem dla Rosji, a już na pewno nie jest nim Unia Europejska. Rosyjski prezydent musi zaakceptować fakt, że w jego sąsiedztwie coraz bardziej zacieśnia się wspólnota demokracji i państw prawa„.
PAP
Demokracja bez ducha demokracji to nie jest demokracja, lecz jej oszukańczy pozór. Demokracja bez ducha demokracji jest martwa. Jest trupem.
Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
– NT
Sinusoida
Świat jest głupi. Komunizm w sposób naturalny przygotował nas, zwykłych ludzi, do odbioru wytworów cywilizacji amerykańskiej. Umiemy je docenić i nie stanowi dla nas problemu nabycie umiejętności posługiwania się nimi. Niektórzy wręcz nie wyobrażają sobie bez nich życia. Zamiast wystawać pod bramami wielkich firm, należących do tłustych kapitalistów żebrząc o pracę, chodziliśmy za komuny do szkół, pracowaliśmy. Uczono nas od najmłodszych lat, że człowiek jest kowalem własnego losu i gdy potem zwalały się na mnie różne ciężkie problemy, nie zwracałam się do kogoś w rodzaju pani Ochojskiej o pomoc umożliwiającą jedynie przetrwanie, lecz rozglądałam się za dostępnymi dla mnie możliwościami osiągnięcia stabilizacji. Stan wegetacji to dla mnie było za mało.
Polska za komuny wydobyła się z poziomu zacofania i częściowego feudalizmu, jakimi cechowała się II Rzeczpospolita. My, zwykli ludzie, posmakowaliśmy cywilizacji. Staliśmy się tej cywilizacji uczestnikami.
„Analityk rynku energetycznego: niemieckie kręgi polityczne i biznesowe mają nadzieję na reaktywację Nord Stream 2 po wojnie” [PAP]
Część niemieckich elit politycznych i biznesowych liczy, że gazociąg Nord Stream 2 po zakończeniu wojny na Ukrainie dostanie drugie życie – mówi w rozmowie z PAP analityk rynku energetycznego z Berlina Thomas O’Donnell.
To długo będą czekać, ponieważ odwrócenie mentalności ukształtowanej przez obrzydliwą startegię kłamstw może potrwać conajmniej jedno pokolenie. Sądząc z nagłówków internetowej prasy, świat wciąż jeszcze wierzy, że działania rosyjskie na Ukrainie wynikają jedynie z szaleństwa Putina, a nie są jak Wielki Wybuch początkiem innego świata, w którym ludzi nie będzie się traktować jak idiotów przyjmujących na wiarę każdy kit.
Cytat na dziś – „Lalka” Prus
Oj, ludzie, ludzie!… Za pełnym talerzem i butelką wleźliby do kanału, a za rublem to już nawet nie wiem gdzie – Rzecki.
/Bolesław Prus, Lalka/
„Prezydent Biden, w związku ze sceptycyzmem sojuszników, odtajnił dane wywiadowcze dotyczące rosyjskiej inwazji” [PAP]
A kiedy prezydent Biden odtajni dane wywiadowcze dotyczące amerykańskiej inwazji na Układ Warszawski?
Komunizm nie był zbrodnią, lecz systemem zapewniającym rozwój państwom i ZWYKŁYM LUDZIOM. Tego Zachód nie potrafi, a raczej nie chce uznać. Zwykli ludzie w komuniźmie mieli znaczenie, w przeciwieństwie do Zachodu, gdzie znaczenie miał i ma tylko kapitał. Zwykli ludzie byli bezpieczni, mogli się uczyć, pracować, realizować swoje zainteresowania, państwo troszczyło się o ich zdrowie. Życie zwykłego człowieka za komuny miało sens, a teraz panuje nuda. Przedtem można było uprawiać sport, a teraz można sobie pooglądać sport przez szybkę, w telewizji. Przedtem można było osobiście cieszyć się życiem, a teraz można sobie przez szybkę pooglądać przyjemności życia celebrytów . Przedtem można było konieczne leki kupić sobie w aptece, a teraz można sobie pooglądać w telewizji reklamy koniecznych leków.
Prezydent USA Joe Biden, w związku ze sceptycyzmem sojuszników, odtajnił w przededniu rosyjskiej inwazji na Ukrainę dane wywiadowcze dotyczące planów Kremla – poinformował, cytowany we wtorek przez telewizję CNN, Dyrektor Wywiadu Narodowego Avril Haines.
PAP – „Prezydent Biden, w związku ze sceptycyzmem sojuszników, odtajnił dane wywiadowcze dotyczące rosyjskiej inwazji”
Dziady
Był taki etap w moim życiu, około dziesięć lat, kiedy wraz ze swoim dzieckiem mieszkałam w malutkim lokalu przy ulicy Dwernickiego. Gdy wprowadziliśmy się, dziecko miało niecałe pięć lat. Lokal był pojedynką – pokój 16 m. kw., na parterze, bez wentylacji, kuchni i łazienki, ze starą kuchenką gazową i kranem z wodą w kącie koło drzwi. Pomalowałam pokój na biało, część kuchenną od pokojowej oddzieliłam zasłoną białą w koralowego koloru kropeczki. W części pokojowej miałam segment jasno brązowy z białymi wnękami i wersalkę koloru brązowego, na podłodze w odcieniu jasno brązowym dywan. Nad wersalką powiesiłam ładny kinkiet. Pod parapetem okiennym wykonałam samodzielnie szafkę zasuwaną z brązowymi zasuwanymi drzwiczkami, na różne drobiazgi. Było estetycznie. Przed którymiś świętami kupiłam używany telewizor – chciałam, aby dziecko w czasie tych świąt miało wrażenie normalnego domu. Wszystko, co robiłam, miało na celu chronić moje dziecko przed wrażeniem, że żyjemy w nędzy. Nie chciałam, aby ugruntował się w nim kompleks i poczucie, że jesteśmy gorsi od innych. Stawałam – jak się to mówi – na głowie, by go przed tym uchronić. Ogromnie ważne dla mnie było to, by moje dziecko w przedszkolu, a potem w szkole nie czuło się gorsze od innych. By inne dzieci nie patrzyły na niego jak na dziecko ubogie. Myłam go rano, ładnie ubierałam, starannie czesałam. Chodziłam z nim na spacery, do kina, kawiarni – rozmawiałam z nim dużo. Zaprowadzałam na zajęcia w klubie tanecznym, przez jakiś czas w kółku modelarskim, usiłowałam zainteresować go sportem pływackim.
Po upadku komuny zaczęto w naszym kraju lansować ubóstwo. Pojawiła się Ochojska. Nowym wzorcem dla Polaków stała się bieda. Był to kierunek dokładnie odwrotny od moich standardów.
Ale bajzel
Próbuję pozbierać myśli. A więc tak:
Najpierw był komunizm. Miał się skończyć w 1985 roku. Nie wiem dlaczego, ale nic nie wiedziałam o tej dacie końcowej, ustalonej podczas zawiązywania Układu Warszawskiego. Nie wiedziałam aż do całkiem niedawna. Ciekawe, czy inni wiedzieli… Nikt nic o ustaleniu tej daty końcowej nie mówił, nie pisał. Ciekawe dlaczego… Opozycja solidarnościowa, zamiast się cieszyć, że koniec już bliski, zaczęła wojować. Ciekawe dlaczego… Zaczęła wojować, wciągając w to cały naród. Coś się jednocześnie działo bardzo, bardzo tajnego. Długo nie wiedziałam co ani że w ogóle coś się takiego dzieje. Wypłynęły jakieś bohaterskie postaci typu Michnik, Kuroń, Mazowiecki (nie licząc Wałęsy) itp. W mediach non stop wymieniano nazwiska tego typu postaci i należało rozumieć, że są to autorytety absolutne, wspierane przez Zachód, reprezentujące najwyższe świętości narodowe takie jak Armia Krajowa czy Polska Walcząca. Stworzono nam świeckiego boga, którego należało czcić. Ten świecki bóg ogłosił, że Polska bez wiary katolickiej to nie Polska. Komunizm okazał się zbrodnią i identycznie ateizm. Czyli jeśli ja jestem ateistką (a jestem), to znaczy, że mam skłonności zbrodnicze. I jeśli ja w pewnym momencie zaczęłam żywić szacunek do służb typu SB, to mam już całkiem przekichane. Nic nigdy złego aparat komuny nie wyrządził mnie ani moim rodzicom i ta wpajana mi na spotkaniach solidarnościowych i KPN-owskich nienawiść do aparatu komuny nie ugruntowała mi się. Jak można wierzyć w coś, czego nie widać?? Jak DŁUGO można wierzyć w coś, czego nie widać?? Miałam z dnia na dzień ZACZĄĆ wierzyć w katolickiego Boga, którego nie widać, i w zbrodniczość komuny, czego osobiście nie stwierdziłam, a PRZESTAĆ wierzyć w wyzwolenie Polski spod okupacji hitlerowskiej przez Związek Radziecki, o czym uczyłam się w szkole i co potwierdzili moi rodzice i dziadkowie, którzy moment wyzwalania widzieli na własne oczy.
Minęło czterdzieści lat i oto widzę stan faktyczny, który jest efektem ewoluowania systemu stworzonego w miejsce komunizmu u nas i dwubiegunowości na świecie. W międzyczasie pojawił nam się na świecie antyterroryzm, antyrosyjskość, tęczowa rewolucja seksualna, obrona życia poczętego i ludobójstwo. Polscy politycy z solidarnościowym rodowodem stali się jeszcze więksi i jeszcze lepsi. Wszystko w ogóle teraz jest większe i lepsze ode mnie: Amerykanie, Unia Europejska, NATO i wszelkie ich strategie. Moje prawa obywatelskie podporządkowano wielkościom. Już nie jestem obywatelem jak za komuny, tylko rzeczą. Wolno nawet wedrzeć się do mojej duszy, za sprawą całkiem realnej techniki, bez uwzględnienia praw oraz procedur regulujących relacje między służbami specjalnymi a osobą cywilną. Wolno, bez podawania przyczyny uzasadniającej wtargnięcie. Może to eksperyment sfrustrowanego jakiegoś dowódcy? Może ordynarna zbrodnia? A może wielka gra jakaś? Ciekawe, czy chociaż pracownicy tych służb znają odpowiedź… „Ja tylko wykonywałem rozkazy”.
Wolno w sposób zawoalowany obrabować z dorobku materialnego, zniweczyć lata pracy. W imię kapitalizmu? Wolnego zachodniego świata? Oczywiście pod zmyślonym pretekstem. Po prostu: służby wkraczają w czyjeś życie i rujnują. Nowa epoka? Odwołano wszelkie dotychczasowe prawa?
Więzienie w Guantanamo to jest demonstracja bezprawia ze strony USA. Żadnych zasad, żadnych praw.
Nuda
Pokażę dziś jak czytam internetową prasę, na przykładzie PAP:
„Szwecja i Finlandia złożą wspólnie wniosek o wstąpienie do NATO” – czemu im się tak spieszy nagle?? Z powodu wojny na Ukrainie?? Przecież Rosja ich nie atakuje.
„Proces Depp- Heard. Żona aktora zeznała w sądzie, że mógł odebrać jej życie” – co nas to obchodzi?
„Komisja Europejska: otwarcie konta w rublach dla płacenia za gaz byłoby naruszeniem sankcji nałożonych na Rosję” – Rosja wytoczyła wojnę Zachodowi za coś, a teraz Zachód za to Rosję karze. Potem Rosja w reakcja za karanie wzmocni uderzenie, a Zachód ukarze Rosję i za to. I tak dalej, dalej, dalej… aż do skończenia świata.
„Służba Bezpieczeństwa Ukrainy: w Mikołajowie unieszkodliwiono siatkę agenturalną” – pewnie to propagandowa bujda.
„Na Ukrainę wyjechało 42 ekspertów, którzy będą badać zbrodnie popełnione przez Rosjan” – najpierw powinni zbadać zbrodnie popełnione przez Amerykanów i Europejczyków na południu Europy, w Afryce i diabli wiedzą gdzie jeszcze.
„Rumunia. Zastępca szefa NATO: Gruzja oraz Bośnia i Hercegowina zagrożone rosyjską agresją” – oczywiście to propagandowa bujda.
„Fiński parlament zatwierdził wniosek rządu o wejście do NATO” – tu ziewam.
„SBU zidentyfikowało ponad tysiąc rosyjskich zbrodniarzy wojennych. Wśród nich 20-letniego seryjnego gwałciciela” – zwykła propaganda.
„Wicepremier Ukrainy: nasze cyberwojska zrujnowały mit cyberpotęgi Rosji” – zabawne kłamstwo.
Psychologia
Psychologia życia – psychologia śmierci. Chłopom odbiło! Nie odbiłoby im, gdyby polowali na bizony. Wsiada taki do samochodu i jedzie do pobliskiego sklepu po zapałki. Wraca i autorytatywnym tonem robi wykład na wyższe tematy polityczne do pleców swojej żony, która akurat nachylona przed zlewozmywakiem, w pocie czoła myje garnki. Zasiada w końcu w fotelu marząc o tej pani z przeciwka, która nosi za krótkie spódniczki, a jak nie o tej pani to o prawdziwej, męskiej wojnie. Odsuwa na bok pełną zgrozy myśl o zanikaniu, może nawet odpadaniu nieużywanych organów, o czym przeczytał w gazecie, i zasypia.

