TO NIE SĄ MOJE DŁUGI >>>

ANTYKOMUNIZMEM
POWINIEN ZAJĄĆ SIĘ INTERPOL!!!

Mam pytanie…

Zachód

„Bronie do zdalnej manipulacji mózgu” [cudmilosci.net]

Wyraźnym powodem utrzymywania polityki tajemnicy w odniesieniu do technik umożliwiających zdalną kontrolę ludzkiego umysłu jest to, że rządy krajów posiadających takie techniki mogą stosować je bez konieczności pytania o zgodę na to opinii publicznej.

Nie ma chyba potrzeby podkreślania, że każda z pełnych demokracji współczesnego świata może ulec zakłóceniu w wyniku prowadzenia tajnych operacji. nie da się wykluczyć, że w przyszłości całe grupy ludzi poddanych technikom kontroli umysłów mogą żyć w „fałszywej demokracji”, w której ich własny rząd lub zagraniczne mocarstwo będzie kształtować w szerokim zakresie ich polityczne poglądy przy pomocy środków służących oddziaływaniu na umysł człowieka.

Demokracja będzie ulegać deprawowaniu tak długo, jak długo zakaz proponowany przez Parlament Europejski i Rosję nie zostanie wynegocjowany i wprowadzony do prawodawstwa poszczególnych krajów w sposób umożliwiający weryfikację jego przestrzegania. Wymaga to jednak udziału elit władzy Stanów Zjednoczonych, co jest mało prawdopodobne w sytuacji, gdy prawodawstwo tego kraju w sprawie bezpieczeństwa państwa dąży coraz bardziej w kierunku zasad niedemokratycznych i jest stosowane nawet przeciwko nieoficjalnym dochodzeniom prowadzonym w sprawie zamachów z 11 września.

Niestety, dopóki Stany Zjednoczone nie podpiszą się pod międzynarodowym zakazem zdalnej manipulacji umysłem człowieka, inne kraje, takie jak Federacja Rosyjska, będą czuły się zmuszone do kontynuowania swojego udziału w wyścigu zbrojeń w zakresie środków umożliwiających kontrolę umysłów oraz utrzymywania swoich osiągnięć w tym zakresie w ścisłej tajemnicy.

cudmilosci.net
Regiony:            

„Nie lekceważ stresu! Przez niego dosłownie kurczy się mózg i pogarsza pamięć” –

Życie w stresie powoduje problemy z zapamiętywaniem i zmniejszenie objętości mózgu. To wnioski płynące z trwających wiele lat badań, które zostały przeprowadzone przez zespół naukowców z Harvard Medical School.

zdrowie.gazeta.pl

Oddziaływanie na człowieka bronią psychotroniczną — czy są jakieś badania?

Regiony:    

„Umysł polem bitwy. Zrozumieć wroga i wygrać bez broni” + komentarze [InfoSecurity24]

Wojna poznawcza integruje wszystkie elementy dostępne w sferze informacyjnej, cybernetycznej oraz psychologicznej i przenosi je na nowy poziom nie tylko poprzez manipulowanie percepcją populacji docelowej, ale także zapewniając osiągnięcie pożądanej reakcji. Pozycjonuje ona umysł jako przestrzeń bitwy i sporny obszar. Celem staje się tworzenie dysonansu, wzbudzanie sprzecznych narracji, polaryzacja opinii i radykalizowanie grup docelowych. Jest to narzędzie walki informacyjnej wymierzonej w ludzki umysł w celu zmiany świadomości i zakłócenia procesów poznania oraz analizy. Stanowi ona niekonwencjonalną formę działań wojennych, w której stosuje się narzędzia cybernetyczne do zmiany procesów poznawczych przeciwnika, wykorzystywania uprzedzeń umysłowych lub refleksyjnego myślenia, prowokowania zniekształceń myślowych, wpływania na proces decyzyjny i utrudniania działań, co ma negatywne skutki zarówno na poziomie indywidualnym, jak i zbiorowym. Jest to wojna o to, jak wróg myśli, jak działają jego umysły, jak postrzega świat i rozwija swoje myślenie koncepcyjne.
/…/
Większość platform społecznościowych jest zaprojektowana tak, aby uzależniać i wywoływać wzmożone stany emocjonalne. Szybkość, intensywność emocjonalna i rezonans treści w mediach społecznościowych powoduje, że ludzie, którzy są na nie narażeni, wykazują bardziej ekstremalne reakcje. Media te są szczególnie dobrze przystosowane do polaryzacji politycznej i społecznej z racji ich potencjału do bardzo szybkiego rozprzestrzeniania się negatywnych emocji.

InfoSecurity24

Szczególną uwagę proszę zwrócić na komentarze użytkownika „Edmund”, u dołu strony.

Powszechne użycie broni poznawczej tworzy nową rzeczywistość, w szczególności poprzez wpływ na masową świadomość. Przykładem tego może być rosyjska ingerencja w wybory prezydenckie w USA

Regiony:        

„Rzecznik rządu: wypowiedź szefa MKOI jest oburzająca” [PAP]

„To godne ubolewania, że niektóre rządy nie chcą szanować większości w ruchu olimpijskim i wszystkich zainteresowanych stron, ani autonomii sportu” – powiedział Bach na konferencji prasowej na koniec posiedzenia zarządu MKOl w Lozannie.

„To również smutne, że te rządy nie poruszają kwestii podwójnych standardów. Nie widzieliśmy ani jednego komentarza na temat ich stosunku do udziału sportowców z krajów zaangażowanych w 70 innych wojen i konfliktów zbrojnych na całym świecie” – dodał.

PAP
Regiony:        

Nie udawajcie głupa

Jest taka kwestia: gdy się kraj zbombarduje i rozwiąże jego armię, to potem dochodzą do głosu i stają się aktywne wszelkiego rodzaju męty. To jest prawda stara jak świat. Gdy się kraj w jakiś inny sposób zdezorganizuje, to również. Tą kwestię adresuję do Zachodu, nie bez USA. Pamiętam, jak nauczycielka w szkole mówiła nam o tym, że w czasie wojny aktywizują się wszelkie typy chuligańskie, bandyckie, złodziejskie. Korzystają z okazji, aby nakraść, wyżyć się, czynić zło. Niech więc Zachód się nie wysila udając, że nie wie, o co chodzi, gdy rozpętuję wojny. Chodzi o prymityzowanie narodów i otwarcie drogi elementom kryminalnym.

Regiony:    

„Nakaz aresztowania Putina. Miedwiediew i Zacharowa komentują.” [PolsatNews]

Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze wydał w piątek nakaz aresztowania Władimira Putina.

PolsatNews

Eksperymenty ’oświeconego Zachodu’ dotyczące zmiany płci u dzieci, prześladowania lekarzy, którzy wierzą, że istnieją tylko dwie płcie, wypaczona interpretacja prawa nieletnich, zniszczenie instytucji rodziny, zastąpienie 'matki’ i 'ojca’ zdegenerowanymi terminami 'rodzic A’ i 'rodzic B’, propaganda perwersji wśród nieletnich – to wszystko nie jest nieszczęśliwym wypadkiem, ale polityką na dużą skalę w krajach NATO-centrycznych. A te państwa, które tak jak Węgry próbują stawiać opór w ramach Sojuszu, są poddawane realnym prześladowaniom” – napisała Zacharowa.

interia.pl
Regiony:            

Coś Wam to przypomina?

„Moralność Pani Dulskiej” – Gabriela Zapolska

Historia rodziny Dulskich, gdzie „moralności” strzeże Pani Dulska. Moralność, w jej rozumieniu, to pranie brudów w swoim domu i stwarzanie pozorów na zewnątrz. W takim duchu wychowuje Melę, Hesię i Zbyszka. Syn jednak nocami chodzi po kawiarniach. Dulska sądzi, że romans ze służącą – Hanką zatrzyma Zbyszka w domu i pozwoli mu się wyszumieć w zaciszu czterech ścian. Dulska krytykuje niemoralne w jej odczuciu zachowanie innych, wyrzuca lokatorkę, która przyniosła jej wstyd próbując popełnić samobójstwo, a z drugiej strony pozwala mieszkać w kamienicy kokocie, która dobrze płaci za najem. Dulska źle ocenia także sposób na życie Juliasiewiczowej, dla której jest ciotką. Wreszcie okazuje się, że Hanka jest w ciąży ze Zbyszkiem.

Dulska próbuje ją wyrzucić z domu, ale Zbyszek w złości oznajmia, że zamierza ożenić się z Hanką. W końcu zjawia się matka chrzestna Hanki, która negocjuje jak najlepsze warunki dla dziewczyny. Gdy Zbyszek rezygnuje ze ślubu za namową Juliasiewiczowej, pada propozycja zapłacenia Hance za szkody. Początkowo nie chce pieniędzy, aż w złości żąda 1000 koron i grozi alimentami. Dulska zgadza się ze strachu o skandal. Hanka wyprowadza się i wszystko wraca do normy, zaś pani Dulska jest niezmiennie przekonana, że w jej domu wszystko odbywa się z największą moralnością.

bryk.pl
Regiony:    

„Samozadowolenie kultury Zachodu” – przekroj.pl

Emigracje oraz globalne zjawisko przyjmowania przez różne narody zachodniego stylu życia sprawiają, że tu i ówdzie można natknąć się na argument o „wyższości kultury Zachodu”. Opiera się on na założeniu, że cywilizacja euroamerykańska miałaby być odpowiedzią na powszechne ludzkie potrzeby. Rozważmy ów argument w jego najogólniejszej postaci.

Najkrócej mówiąc, można traktować go jako przejaw ogromnej ignorancji historycznej i narcystycznego samozadowolenia. Jak zauważył słynny francuski antropolog Claude Lévi-Strauss, przyjmowanie zachodniego modelu życia nie jest skutkiem spontanicznego wyboru, lecz braku wyboru. Imperia mezoamerykańskie, plemiona afrykańskie i australijskie nie porzuciły ochoczo swoich wierzeń i kultur po zetknięciu się z białym człowiekiem. Jego pojawienie się w ich świecie bezpośrednio lub pośrednio zniszczyło te kultury, tak że struktury ich tradycyjnego świata bezpowrotnie przestały istnieć. Zachodnie wojska, misjonarze, poszukiwacze złota, plantacje cukru czy atlantyckie niewolnictwo postawiły wiele społeczeństw wobec alternatywy: albo dołączyć do Zachodu, albo podjąć z nim nierówną walkę. Zauważmy przy okazji, że współczesna pozycja cywilizacji euroamerykańskiej nie byłaby zapewne tak silna, gdyby nie stulecia wykorzystywania siły roboczej innych nacji, złóż położonych na ich terytoriach czy opanowywania niezachodnich szlaków handlowych.

Jeśli pod jakimiś względami Zachód przewyższa inne kultury, nie znaczy to, że dzieje się tak w każdej dziedzinie. Przykładowo, przeciętna wiedza botaniczna czy zoologiczna Europejczyka jest wręcz żenująco niska w porównaniu z tą, jaką mają pewne plemiona „pierwotne”. Etnografka Laura Bohannan naukę języka jednego z plemion afrykańskich zaczęła od lokalnych nazw roślin. Wybrana metoda okazała się fatalna. Tubylcy przynosili jej setki próbek, których badaczka nie potrafiła zidentyfikować. Nawet dziesięciolatki prześcigały w znajomości roślin oraz ich zastosowania tę wykształconą na zachodnią modłę uczoną, nie mogąc uwierzyć w jej niewiedzę. Wspomnijmy też o przypadku użytkowników papuaskiego języka tewa, w którym morfologiczny opis liści zawiera aż 40 terminów, a sadzonki kukurydzy określa się 15 różnymi słowami!

Na koniec warto także przypomnieć jedną z najbardziej uniwersalnych skłonności ludzkich: etnocentryzm. Podobnie jak ludy Zachodu uważają się za najbardziej cywilizowane, tak przedstawiciele nawet „najprymitywniejszych” – z naszej perspektywy – plemion uznają się za jedynych „prawdziwych” ludzi. Ilekroć antropolog Curt Unckel Nimuendajú opuszczał badane przez siebie plemiona brazylijskie, by na jakiś czas wrócić do „cywilizacji”, tubylcy popadali w istny lament: współczuli mu, że opuszcza ich wieś, będącą w ich odczuciu centrum świata.

Przekrój

Należałoby tu jeszcze dodać przykład rozprawienia się przez Zachód z komuną. Zachód, nie licząc się z prawem, narzucił swoje kryteria, co jest dobre, a co złe. Dobrem okazało się nawet napadanie na ludność cywilną po domach. Zachodni antykomunizm okazał się kolejnym aktem niszczenia.

Regiony:

„Mały apel majowy” – ks. Mietek Puzewicz

Środa 1 maja 2013

Może bardziej czujemy niż wiemy, że obecny kształt cywilizacji jest jak kolos na glinianych nogach i prędzej czy później rozsypie się z hukiem. Kierunek, w jakim toczy się cywilizacja nie ma żadnego sensu. Zdominowany jest przez kilka procesów, które da się opisać w pojęciach: szybciej, więcej, głośniej i mocniej. Oczywiście upraszczam, ale nie miejsce tu na elaborat.

Coraz szybsze mamy samochody, samoloty, rakiety, motocykle, pociągi, komórki (w sensie przesyłu danych) i komputery. Zyskujemy dzięki temu więcej czasu, który zwykle inwestujemy w osiąganie czegoś „więcej” – pieniędzy, rzeczy, przedmiotów, gadżetów. Głośniej i mocniej to z kolei wyznaczniki dobrej zabawy, gdzie dominującą rolę odgrywa produkcja adrenaliny.

Nikt nie umie sensownie odpowiedzieć na pytanie dlaczego ma być szybciej, więcej, głośniej i mocniej. Zresztą chodzi właśnie o to, abyśmy nie zadawali sobie (i innym) pytania o sens. Jeśli ktoś stawia takie pytanie, jest uważany za dziwaka, który nie rozumie współczesności, nie wie „o co idzie”. Dana rzecz, zjawisko, wydarzenie, nie musi być mądra, dobra czy pożyteczna, musi jedynie spełniać kryteria szybkości, wielkości i mocy. Absurdy mają się dzięki temu dobrze i coraz lepiej.

Po kolei wiekopomne instytucje i dzieła ludzkości zmieniają znaczenie. Polityka, w miejsce służby ludziom (społeczeństwu), stała się grą półinteligentów, sztuką uwodzenia wyborców. Gospodarka gotowa jest produkować nie rzeczy potrzebne i trwałe, ale takie, które uda się ludziom wcisnąć (dzięki mocy reklamy). Media posługują się w równej mierze kłamstwem, prawdą, prowokacją, skandalem, wszystkim co da się wymienić na zysk. Kultura porzuciła wymóg piękna, harmonii i poznania, w imię epatowania głównie innością i gabarytem wulgaryzmu. Nie skarżę się, nie narzekam, zupełnie na chłodno oglądam i słucham, co się dzieje.

Jasne, wiem, że mój głos „Król jest nagi!”, nie ma znaczenia. Mam nadzieję, że krzyknie to ktoś, kogo głos wstrząśnie globalnie. Coś w tej sprawie dzieje się w najnowszej historii Kościoła, niedawno za sprawą głosu Jana Pawła II, teraz w gestach i mowach Franciszka.

Kiedy chcę mieć jakiś naprawdę świeży news, wolę otworzyć okno niż Internet. Za oknem dzieje się wiele rzeczy prawdziwych i pięknych, w Internecie trzeba pompować bzdety, aby stały się „czymś”. Cieszę się, że wciąż nikt nie wymyślił patentu na pogodę i mamy tak często zupełnie inną niż oczekiwalibyśmy. I mam nadzieję, że nikt nie złamie kodu porozumiewania, jakim posługują się jelenie i żurawie.

Jestem też pełen wiary w zdolność otrząsania się z głupoty i małostkowości, w czujny zmysł dobra i mądrości, które wielu ludzi pielęgnuje w sobie. I mam taki mały majowy apel – pomóżmy, żeby ten kolos na glinianych nogach rozchrzanił się prędzej. Po prostu bądźmy pomimo wszystko dobrzy i lepsi, niekoniecznie szybsi i więksi. Bądźmy bardziej szczerzy i ufni, niekoniecznie głośniejsi i mocniejszy.

I dzielę się z wami wiarą, że ten kształt cywilizacji może się bardzo szybko zmienić, w Cywilizację Miłości.

itinerarium.pl
Regiony:    

Tajny Współpracownik (TW)

Degradacja życia politycznego na świecie zaczęła się w chwili nazwania komuny zbrodnią. Tym sposobem tą kwalifikacją skażony jest każdy człowiek zasłużony dla swojego komunistycznego kraju. Każdy jest zdegradowany i pozbawiony praw „wolnego świata”. Szczytem arogancji jest dopominanie się o cywilizowane traktowanie i uznawanie zasług dokonanych za komuny. Każdy TW powinien — zgodnie z tą kwalifikacją — chodząc ulicami, ze wstydu wbijać wzrok w ziemię. Czuć się jak zbrodniarz, wyrzutek. Jak szmata do podłogi, po którą sięgnąć może każdy i zrobić z nią, co mu się podoba.

Dla porównania:

KONWENCJA GENEWSKA O TRAKTOWANIU JEŃCÓW WOJENNYCH
z dnia 12 sierpnia 1949 r.

Regiony:    

Idą święta

Znów jak co roku święta to dla mnie zmartwienie, a nawet zgroza. Z powodu pieniędzy, oczywiście. Czy Pan i ten drugi Pan ze służb wyobrażacie sobie, że ktoś jest w stanie przeżyć za tysiąc złotych miesięcznie?! Doprowadzenie człowieka do takiego stanu, że dysponuje kwotą tysiąc złotych miesięcznie, to jest morderstwo. Powolne, stopniowe morderstwo. Ten blog wygląda trochę jak blog dywersanta. Pogodnego i psotnego. Ale tak naprawdę ukazuje wielką moją tragedię, bo przecież ja tutaj nie wojuję dla zadymy, ale walczę o życie.

Nasiprzodkowienamchujadali

Na naszym pokoleniu przeprowadzana jest operacja, mająca na celu zdyskredytowanie osiągnięcia komuny. Zachodowi i rodzimym sojusznikom Zachodu szkodziło wszystko to, co dobrze o komunie świadczyło. Operacja ta jest w najwyższym stopniu agresywna. Bardzo długo się zastanawiałam, dlaczego padło na naszą rodzinę. Bo już czepiali się mojego taty na przełomie siedemdziesiątych i osiemdziesiątych lat. Nagle zaczęli się do niego dobierać! Odbiło im?! A wcześniej, przez blisko 30 lat mieliśmy absolutny, niezmącony działaniami komunistycznych władz, kompletny spokój. I to pomimo, że rodzice byli bezpartyjni. Fakt, że bezpartyjna rodzina nie była nękana, bardzo ładnie świadczy o komunie. I w tym sęk!

Tato i ja byliśmy poważni, a jednocześnie nie. Tato poważnie traktował swoją pracę w technikum, ja poważnie swoją szkołę, ale lubiliśmy psoty, cechowało nas poczucie humoru, lubiliśmy się śmiać. Nigdy się nie nudziliśmy, mieliśmy sporo rozmaitych zajęć i rozrywek. Nasza rodzina wraz z mamą stanowiła szczęśliwą, zgraną paczkę. Czy czegoś nam za komuny brakowało? O czymś marzyliśmy? Ja chciałam mieć więcej ciuchów, mama więcej towarów w sklepach, a tato chciał mieć auto. Nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej, ale dało się żyć naprawdę własnym życiem. Prywatność, życie osobiste, stabilizacja stanowiły wówczas wartość. Również moralność i sprawiedliwość. Co????! Moralność i sprawiedliwość w komunie????! Prywatność????! Stabilizacja????! Nie pasował ten wizerunek zaciekłym wrogom komuny. Nasza spokojna rodzina została jakoś przez nich wybrana i się zaczęło! Tajne intrygi, manipulacje, oszczerstwa i problemy. Tak w stosunku do naszej rodziny wyglądała, na początku tajna, wojna z komuną! Zabrali się za nas jak za Wietkong!

Regiony:            
Page 13 of 22
1 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22

Tylko świnie siedzą w kinie!

This will close in 1 seconds