Nędznicy (oryg. fr. Les Misérables) – pięcioczęściowa powieść Wiktora Hugo, napisana w czasie, gdy Hugo przebywał na wygnaniu na wyspie Guernsey, opublikowana została w roku 1862. W tym samym roku ukazało się pierwsze wydanie polskie.
Utwór w planach Wiktora Hugo miał być panoramicznym obrazem całego społeczeństwa francuskiego XIX wieku oraz wykładnią poglądów autora na kwestie sprawiedliwego porządku społecznego, walki z nędzą i wykluczeniem. Na kartach Nędzników, poprzez główne wątki fabularne oraz liczne dygresje o charakterze filozoficznym i historycznym, Hugo prezentuje swój program polityczny i społeczny, oparty na wartościach chrześcijańskich, wierze w możliwość pozytywnej przemiany każdego człowieka oraz w ciągły, obejmujący wszystkie dziedziny życia postęp. Praca nad utworem trwała blisko dwadzieścia lat, jego szczegółowa koncepcja ulegała w tym okresie wielokrotnym zmianom i rozszerzeniom.
Powieść Nędznicy łączy elementy powieści realistycznej z silnymi elementami romantycznymi i fragmentami o charakterze eseistycznym. Albert Thibaudet widział w niej syntezę gatunków: powieści przygodowej, obyczajowej, kryminału oraz umoralniającej „powieści o bohaterach”.
Wikipedia
Hieny
Można zdechnąć z nudów
Nie da się spać. Przeglądałam dzisiaj prasę i naprawdę nie ma co czytać. Wciąż to samo. Jacyś politycy Hamasu na jakieś konferencji się wysilali twierdząc, że nie są terrorystami, lecz walczą o naród palestyński. To tacy jak nasi obrońcy narodowi. Ci podobnie twierdzą, że bronią naszej ojczyzny, a udają, że nie widzą, co ją niszczy. Każdy ruch narodowy w całym świecie przejmowany jest przez siły zachodnie i przekształcany w terroryzm. W Polsce jest tak samo. Już mnie to nudzi. To jest takie nudne, że choć nie da się spać, to nawet dla zabicia czasu nie chce mi się o tym pisać.
Demokratyczny totalitaryzm
Na Zachodzie (nie bez USA!) znają tylko jeden cytat z Nowego Testamentu:
“Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie”
/Mt 12,30/
I po dyskusji! Do szuflady marsz!
A przy okazji coś wartościowego, na co natknęłam się dziś w Internecie >>
Właściwie powinnam napisać: do trumny marsz! Przesadzam? Nie sądzę, bo dlaczego wysyłają nas, Polskę, na Ruskich, a nas niszczą? Polskie władze szykują naród do wojny rzekomo nieuniknionej i rzekomo koniecznej przeciw Rosji, a tymczasem jakaś dziwna gangrena zżera nasz kraj od środka. Takie stwardnienie rozsiane jakby. Zaczyna brakować na globie jedzenia, niestety. I to jest odpowiedź na wszystkie generalnie wojny i zarzewia, które rozgrywają się aktualnie w różnych częściach świata. Zamiast zorganizować ludność świata, zorganizować państwa, zdyscyplinować i oświecić, Zachód zabrał się za rozwiązanie problemu przeludnienia w swoim stylu. A wiemy z historii, że na przykład Amerykanie mają w depopulowaniu spooooore doświadczenie. Nie zdążymy wybrać się na Ruskich, bo staniemy się zbyt słabi jako państwo i jako zubożały naród? No problem. Kto jeszcze nie otworzył swoich zamglonych oczu, niech otworzy je wreszcie i uświadomi sobie, że każdy złoczyńca planujący dobrać się do ofiary, najpierw jej kadzi, aby ją obezwładnić, usypiając jej czujność. Bujaj mnie, bujaj kochanie…
Solidarność od kuchni
Ten układ jest nie do przyjęcia. Wiecowałam, strajkowałam, prowadziłam aktywną działalność na rzecz „Solidarności” i KPN. Potem nastąpił niekończący się ciąg prześladowań i terroru ze szczególnym okrucieństwem. Teraz żebram u matki o pożyczenie paru groszy przed każdą niemal wypłatą emerytury, która jest tragicznie niska, skutkiem kilku dekad prześladowań. Do upadku Układu Warszawskiego mogłam przypuszczać, że prześladowana jestem przez komunistyczny aparat. Dla mnie nie było to jednak oczywiste. W każdym razie prześladowania miały wyglądać, jakby popełniali je komuniści. Zależało na tym siłom antykomunistycznym rodzimym i zachodnim. Potwierdzeniem, że nie komuna prześladowała mnie, są lata po powstaniu III RP, kiedy ciąg barbarzyńskiego traktowania kontynuowano, z coraz większą bezwzględnością.
Nasz dom rodzinny zamieniono na jakąś tajną bazę, a relacje między nami, członkami najbliższej rodziny, zamieniono na relacje podobne do relacji narzuconych uprowadzonej ludności cywilnej przez państwo ISIS. Matce w „naszym” układzie przypisano rolę nadrzędną nade mną i wyuczono ją praktycznej psychologii terroru, którą realizuje wobec mnie: poniżanie, inwektywy, przewrotność, znęcanie się, pastwienie się itp. Mnie przypisano „rolę” rzeczy, osoby upadłej. To nie ona żebrze o pożyczkę u mnie, lecz ja u niej. Ta, która palcem nie kiwnęła w działalności na rzecz niepodległości Polski, terroryzuje mnie, która w tym dziele swój dorobek ma. I dlaczego jakieś tajne antykomunistyczne siły upatrzy sobie dawno temu właśnie naszą rodzinę? Wszyscy byliśmy apolityczni, neutralni, żadne z nas nie należało do PZPR i nie tkwiliśmy w żadnych komunistycznych układach. Postanowiono nas niszczyć.
Kto się podpisuje pod tym układem?

Definicja terroryzmu według sztucznej inteligencji [Bing AI]
Odpowiedź na zapytanie: „Traktaty Rzymskie definicja terroryzmu”:
Traktaty rzymskie to dwie umowy międzynarodowe podpisane przez Francję, Republikę Federalną Niemiec, Włochy, Belgię, Holandię i Luksemburg w Rzymie 25 marca 1957 roku 1. Umowy te ustanowiły Europejską Wspólnotę Gospodarczą i Europejską Wspólnotę Energii Atomowej.
Definicja terroryzmu to poważne zastraszenie ludności; bezprawne zmuszenie rządu lub organizacji międzynarodowej do podjęcia lub zaniechania jakiegoś działania; poważna destabilizacja lub zniszczenie podstawowych struktur politycznych, konstytucyjnych, gospodarczych lub społecznych danego państwa lub danej organizacji międzynarodowej 2.
Fragment „poważna destabilizacja lub zniszczenie podstawowych struktur politycznych, konstytucyjnych, gospodarczych lub społecznych danego państwa lub danej organizacji międzynarodowej” precyzyjnie definiuje, co uczyniono z PRL-em i Układem Warszawskim. Czyż bombardowanie przez USA Kambodży nie otworzyło drogi Pol Potowi? Czyż bombardowanie przez USA Iraku nie zdestabilizowało tego kraju doszczętnie?
Wpis o mnie
To jest wpis o mnie. Bardzo lubię mówić o mnie, a oni myślą, że głównym moim zainteresowaniem jest to, co powiedzieli i zrobili politycy i stratedzy zachodni. Są śmieszni. Wymyślają i cudują, czym by tu zwieść nas, „prostaczków”, ale nas tak naprawdę obchodzi tylko jakość naszego życia. Oni mogą sobie recytować nawet książkę kucharską i chodzić w majtkach na głowie, obmyślać najdziwniejsze głupoty, a nas i tak obchodzi tylko jakość naszego życia. Niech sobie idą na Rosję, na Chiny czy gdzie tam jeszcze chcą, i tak prędzej czy później dostaną po dupie.
Plajta
Przecież ja mam do czynienia z wariatami. Dwa razy brałam udział w życiu społecznym Zachodu. Pierwszy raz, gdy działałam w „Solidarności” i KPN na rzecz obalenia komunizmu i dominacji sowieckiej, i drugi raz, kiedy uczestniczyłam w referendum o przystąpienie Polski do Unii Europejskiej, głosując na „tak”. O dwa razy za dużo, bo jaki to dla mnie interes? Żaden.
Migranci


No comment…
Dom
To nie jest aluzja do Niemiec, absolutnie nie. Chcę tylko przypomnieć niektórym system wartości, bo najwyraźniej zapomnieli:
„Stawka większa niż życie”















