Spinalonga – wyspa żywych trupów. Jak wyglądało życie w greckiej kolonii trędowatych?
Nad wejściem do tunelu, którym na Spinalongę przybywali chorzy na trąd, znalazł się cytat z „Boskiej komedii” Dantego: „Porzućcie wszelką nadzieję, wy, którzy wchodzicie”. Słowa renesansowego poety świetnie opisywały to, co czekało pensjonariuszy kolonii na początku XX w. Greckie władze skazały ich na izolację w skrajnie nieprzyjaznych warunkach i na łaskę darczyńców. /…/
Władze wybrały Spinalongę na siedzibę kolonii dlatego, że była jednocześnie dość oddalona i łatwo dostępna dla statków, które miały dostarczać chorym żywność, wodę oraz lekarstwa.
Nowym mieszkańcom pozwolono zajmować puste domostwa, ponieważ absolutnie niczego dla nich nie zbudowano. Nielicznym szczęściarzom udało się nabyć niewymagające remontów siedziby Turków, reszta musiała zasiedlić ruiny. Tymczasem natychmiast po zdiagnozowaniu trądu chorym zajmowano nieruchomości i aktywa finansowe, a ich nazwiska wymazywano z rejestrów. Trędowaci po dotarciu na wyspę mieli status osób, które oficjalnie nie istniały.
Co więcej, w żywność musieli ich zaopatrywać członkowie rodzin, ponieważ wynajęte przez władze statki z zaopatrzeniem odbywały rejsy na Spinalongę bardzo sporadyczne. Chorym brakowało praktycznie wszystkiego. W tych okolicznościach trudno było się dziwić, że uważali się co najmniej za skrajnie zaniedbanych i zapomnianych. Radzili sobie, jak umieli, opierając się na pomocy outsiderów różnej prowieniencji.
medonet.pl
Fatum
Przeobrzydliwe świnie zarządziły moim losem. Upatrzyły mnie sobie z racji mojej atrakcyjnej aparycji, gdy byłam młoda, u progu dorosłego życia, gdy całe życie było przede mną. Upatrzyli sobie po to, żeby realizować bestialski wobec mnie plan. Z góry wiedzieli, że szykują mi piekło. Po to przysłali mi do domu SB, żeby stworzyć sobie możliwość manipulacji i intryg. Przysłali, mimo że od pół roku nie prowadziłam działalności w „S” i KPN. Po co SB miałoby robić przeszukanie u kogoś, kto dostosował się do wymogów stanu wojennego i od pół roku już nie działa?
I jak wygląda dziś moja sytuacja? Tragicznie. To jest dzieło służb, kroczek po kroczku. Bardzo dawno temu ktoś sobie mnie upatrzył, może już ten człowiek bądź ci ludzie nie pracują już, z racji wieku, a może nawet nie żyją. Lecz są kontynuatorzy, wiernie realizujący plan swoich poprzedników. I widzicie, jakie to szczęście znaleźć się w zainteresowaniu służb zachodnich?
Nie dlatego mam kłopoty po dziś dzień, że popełniam coś złego wobec bloku zachodniego, nie wyłączając Polski. Kłopoty mam dlatego, bo taki był plan. A Zachód planom swoim jest wierny. Ostentacyjnie i demonstracyjnie. Wzięli mnie w swoje łapy jak papieża, Jana Pawła II, i nie popuszczą! Nawet gdy potrzebuję usługi dentysty, też mam z tym kłopoty — bo obsługa gabinetu dentystycznego mnie „bije”.
Ciekawa jestem, czy na Zachodzie zawsze panował taki reżim? Dla mnie ten reżim to nowość, jestem do czegoś takiego nie przyzwyczajona, nie jestem w stanie w takim systemie nauczyć się żyć.
Poproszę o należne prawa i przywileje!
Walka nierzetelna, w której arogancko stosuje się metody nieetyczne i bezprawne (presję fizyczną, poniżanie godności osobistej, szantaż, udręczenie psychiczne, podżeganie do relacjonowania narzuconych treści, wprowadzanie w błąd co do przysługujących uprawnień), jest, w zestawieniu z zasadami kryminalistycznej taktyki walki, alternatywą nieporównanie gorszą.
M. Kulicki – „Pozyskanie tajnego współpracownika przez służby kontrwywiadowcze na podstawie materiałów obciążających – rozważania o sensie instytucji”
I dalej:
Rozwiązania szczegółowe
Rozważając zasadność funkcjonowania w polskim porządku prawnym instytucji TW, konieczne jest także przeanalizowanie poszczególnych rozwiązań będących jej elementami składowymi. W stosunku do niektórych z nich można bowiem sformułować wiele zastrzeżeń, a jednocześnie zaproponować takie rozwiązania, które mogą być nie tylko efektywne, lecz także zgodne z polskim porządkiem prawnym. W szczególności dotyczy to faktycznego przywileju niekaralności, którym obdarza się TW i kontroli instytucji wymiaru sprawiedliwości w odniesieniu do zasadności zastosowania tego instrumentu prawnego
„Pozyskanie tajnego współpracownika przez służby kontrwywiadowcze na podstawie materiałów obciążających – rozważania o sensie instytucji”
Poniżej prezentuję plik, który pobrałam tutaj
Polecam artykuł:
„Żołnierze NATO z uprawnieniami do stosowania środków przymusu. Również wobec obywateli RP”
Barbarzyństwo, które przeszczepiano w Polsce
Jeden z porwanych przez kartel w Meksyku musiał przed śmiercią ściąć głowę przyjacielowi. Telewizja wyemitowała przerażające nagranie
Do Meksyku powróciły czasy, w których więzieni przez kartel ludzie musieli walczyć na śmierć i życie między sobą. Tym razem jeden z porwanych studentów musiał ściąć głowę kumplowi. Potem sam zginął.
Na przerażających zdjęciach uchwycono ostatnie chwile pięciu przyjaciół zamordowanych przez meksykański kartel – w tym mężczyznę, którego zmuszono do ścięcia głowy swojemu przyjacielowi z dzieciństwa, zanim sam został zabity.
Wszystkie ofiary mają twarze posiniaczone, usta zaklejone taśmą, a ręce związane z tyłu. Nie wiadomo, dlaczego trafili w łapy kartelu Jalisco New Generation.
i.pl

Jakim prawem do cholery odbywa się wobec mnie operacja militarna, począwszy od jesieni 2016 r.?!!! Oddaj moją kasę, bandyto!!! Marzy Wam się scenariusz jak z Lepperem i sprawa pójdzie pod dywan?!!
Teraz gdy komornik prowadzi wobec mnie egzekucję, prawo względem mnie działa, ale gdy rozpoczynano operację „jesień 2016”, wtedy prawo względem mnie nie działało.
Proszę powstrzymać egzekucję.
Dobry i zły patriotyzm
Wciąż słyszę, że Zachód broni niepodległości Polski, a prawda jest taka, że gdy ktoś tu w Polsce zabiega o niepodległość, staje się dla Zachodu wrogiem… Mamy być wdzięczni Zachodowi za wyzwolenie spod okupacji, która okupacją nie była? To właśnie za rządów Sowietów nauczono mnie patriotyzmu. Zachód mówi, że niepodległości Polski broni, ale nas patriotów tak naprawdę nienawidzi i niszczy. Zachód nakazuje Polakom ślepą dyscyplinę względem zachodnich działań, ale działania patriotyczne i niepodległościowe samodzielne Polaków niszczy. Patriotyzm po polsku NIE, patriotyzm po Zachodniemu TAK.
Poplątaniec
Jałta. Klamka zapadła. Ludzie poukładali sobie życie. Pojawiło się nowe pokolenie. Nie rozpatrywano Jałty – po prostu żyło się. Poziom PRL-u był na tyle wysoki, że wzbudzał zawiść Zachodu, ale chyba najbardziej Stanów Zjednoczonych. Bez szacunku do mojej rodziny zachodnie jakieś służby rozpoczęły wobec nas swoje działania. Podstępne i brutalne. Wredne. Z jakiej racji aż tak brutalne?! – pytam się! My tutaj byliśmy podludźmi dla Zachodu?! Akcja przez lata się rozkręcała i rozkręcała, aż w końcu stwierdziłam, że jestem prześladowana. I tu zaczyna się poplątaniec. Bo kto mnie prześladował? Komuna? Okazało się, że nie. Zachód?? Niedowiary! Zachód udający komunę??! Początkowo sądziłam jednak, że jakaś tajna siatka sowiecka lub wręcz PRL-owska. Napisałam do USA, że podejrzewam, iż padłam ofiarą barbarzyńskich, łamiących wszelkie konwencje międzynarodowe praktyk jakieś tajnej siatki pokomunistycznej. I co? I nic. Stany Zjednoczone się tym faktem nie zainteresowały. Dziwne. Bardzo dziwne. Dziś mam 70 lat i nadal siedzą mi „na głowie” i na głowie jakieś tajne polsko-zachodnie służby. Same USA chciały antykomunizmu. Wiecowałam, strajkowałam i działałam w ruchu solidarnościowo-niepodległościowym. Dlaczego więc od Zachodu płynie do mnie, w postaci nieludzkich akcji, jakaś potworna wrogość?! Dlaczego USA nie reagowały na moje listy, gdy zgłaszałam, że Polska ma podwójne oblicze, bo dzieją się tu rzeczy straszne?! Za to jesienią 2016 roku zwalił się na mnie jakiś skrajnie nieludzki atak!
ZAPRZESTAĆ NIELUDZKICH DZIAŁAŃ WOBEC MNIE!!
Czy to aż takie trudne??!
Wolny świat
Żyłam według kapitalistycznych reguł. Z jakiej więc racji ten atak na mnie? My, narody wychowane przez komunizm nie umieliśmy dostosować się do zachodnich reguł?? Do kapitalistycznych reguł?? Ten atak jesienią 2016 roku i cała ta operacja do dziś to bandytyzm w czystej formie.
Odpowiedzialność za świat!
Kazano ludzkości przeżywać panujący w Bloku Wschodnim kumunizm w taki sposób, jakby etap stalinizmu wciąż w Bloku Wschodnim trwał i nigdy się nie skończył. I gdy poderwano nas do walki z komuną, to poderwano nas w taki sposób, jakbyśmy mieli obalać stalinizm.
„Za każdą z tych liczb jest człowiek”. Polska Akcja Humanitarna stworzyła słuchowisko o migrantach [PolsatNews]
Na świecie jest ponad 110 milionów uchodźców — przypomina koordynatorka projektu Polskiej Akcji Humanitarnej Alicja Ryś. – Za każdą z tych liczb jest człowiek, pełen obaw, ale też nadziei. Człowiek, który jak każdy z nas potrzebuje domu bezpiecznego — dodaje.
PolsatNews
Czyli odbywa się ludobójstwo. Ci, którzy im to zrobili, mają ludzi w dupie.
Zaplanowali i zrealizowali
Zaplanowali mój los z wyprzedzeniem na dziesiątki lat. Mają się pewnie za wielkich. Hitler też zaplanował i zrealizował. Zrealizowali swój plan, a mój los rękami Polaków – polskich służb i urzędników państwowych. Z góry wiedzieli, że przyjdzie chwila, kiedy znienawidzę Polskę i swoich rodziców. Niech się jednak nie mają za aż tak wielkich, bo ich plan był to przysłowiowy nóż w plecy – w plecy człowieka, który nie miał powodu spodziewać się ataku z ich strony. A z kolei wobec Polski, od samego początku głosili hasła antykomunizmu, a realizowali i zrealizowali pospolitą, prymitywną grabież!
Chyba zaczynam rozumieć, dlaczego w Holandii niektórzy ukraińscy uciekinierzy dość szybko zrezygnowali z gościny holenderskich domów. Zachód jest inny niż my. To po prostu jest fakt. Pominę tu uzasadnienie, dlaczego uważam, że Zachód jest inny. Istotne jest, że jest inny. I tak już będzie zawsze. I jeśli Zachód nie nauczy się żyć z naszą innością, to proponuję walnąć bombą atomową i wreszcie będzie jednakowo.
Myśli o poranku
Wraz ze mną budzą się moje myśli. Zachodni antykomunizm zabrał się za nas jak za plemię ludożerców! Jak bym dorwała głównego stratega tej operacji, to powyrywałabym mu nogi z… wiadomo skąd! Ty tempa pało, Ty nieuku zachodni! Gdyby stał przede mną, stłukłabym go wałkiem do ciasta! A jakby się nie dało, to napyskowałabym mu cały swój gniew! To, co się stało i uformowało w imię antykomunizmu w naszym kraju, jest podobne do Kampuczy – ten sam duch, choć inne metody. Wygląda jakby ten sam autor! Polpucza!
