TO NIE SĄ MOJE DŁUGI >>>

ANTYKOMUNIZMEM
POWINIEN ZAJĄĆ SIĘ INTERPOL!!!

Mam pytanie…

Zachód

Słowo na niedzielę

“Solidarność” powstała jako związek zawodowy. Stworzona została po to, żeby ludzie – jak twierdzono – mieli wpływ na prawa pracownicze. Zachęcano ludzi do współudziału w tworzeniu i potem działaniach „Solidarności”.  A równolegle wdrożono potajemne mechanizmy, które miały doprowadzić do drastycznego zubożenia części społeczeństwa. Tak powstała warstwa społeczna biednych, charakterystyczna dla kapitalizmu.  

Humanizm wyklucza egoizm (indywidualny, państwowy, międzypokoleniowy itd.) i postuluje braterstwo i solidarność.

Wikipedia
Regiony:    

„Miedwiediew diagnozuje zachodnich przywódców” [rusvesna.su]

Wiceprzewodniczący Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej Dmitrij Miedwiediew postawił zachodnim przywódcom nową diagnozę.

„Patrzę na to, czym stał się zachodni panoptykon polityczny. Smutny, czasem zabawny, ale złowieszczy widok.

Seryjni klauni, którzy nie przepracowali ani jednego dnia w służbie cywilnej, kontrolują działania wojska i pozbywają się życia milionów nieszczęśników, wysyłając ich na pewną śmierć. /…/

Dixi et salvavi animam meam
Tłumaczenie wg. PWN: ostrzegłem i uspokoiłem swoje sumienie (parafraza z Wulgaty)

Czytaj więcej na rusvesna.su/news
Panoptikon [AI]

Panoptikon (lub Panopticon) to nazwa więzienia, które zostało wymyślone i zaprojektowane przez angielskiego filozofa utylitarystę, Jeremy’ego Benthama. Nazwa ta pochodzi z greckich słów: pan (wszystko) i optikos (widzieć).

Panoptikon miało być wyjątkowe ze względu na swoją konstrukcję, która umożliwiałaby strażnikom obserwowanie więźniów w taki sposób, że ci nie wiedzieliby, czy i kiedy są obserwowani.

Oto jak działałby Panoptikon:

  • Cele więzienne byłyby oddzielone grubymi murami i wyposażone w system zewnętrznych i wewnętrznych okien, tak, by ich wnętrze było zarazem dobrze oświetlone, a więźniowie odizolowani od innych więźniów.
  • Strażnicy mieliby możliwość nieustannego obserwowania więźniów, pozostając sami niewidocznymi. Bentham planował ukrycie ich za weneckimi lustrami, umieszczonymi w punktach obserwacyjnych.
  • System połączeń między pomieszczeniami wieży strażniczej uniemożliwiałoby wydobywanie się światła ani hałasu, które mogłyby zdradzić obecność strażników.

Jeremy Bentham uważał, że Panoptikon byłby znacznie tańszy w utrzymaniu niż zwykłe więzienia, ponieważ nie potrzebowałby licznego personelu. Teoretycznie, więźniowie byliby strażnikami sami dla siebie, wyręczając pracowników więzienia.

Warto zauważyć, że Panoptikon to nie tylko koncepcja więzienia, ale także metafora dla społeczeństwa nadzorowanego i kontroli, która jest obecna w różnych dziedzinach życia.

Źródło: Konwersacja za pomocą usługi Bing, 29.02.2024
(1) Panoptikon – Wikipedia, wolna encyklopedia. https://pl.wikipedia.org/wiki/Panoptikon.
(2) panoptikum – Wikisłownik, wolny słownik wielojęzyczny – Wiktionary. https://pl.wiktionary.org/wiki/panoptikum.
(3) Co to jest Panoptykon | Fundacja Panoptykon. https://panoptykon.org/kim-jestesmy/co-to-jest-panoptykon.
(4) Panoptikon – Wikipedia, wolna encyklopedia. https://bing.com/search?q=panoptykon+co+to+znaczy..

Regiony:    

„Dlaczego owce milczą?” – wykład prof. Rainera Mausfelda [wolnemedia.net]

W raporcie „The Crisis of Democracy” stwierdzono, że kryzys demokracji wywołany „nadmiarem demokracji” można przetrzymać pod warunkiem, że niektóre osoby i grupy wykażą pewną dozę apatii i brak zaangażowania ( „The effective operation of a democratic political system usually require some measure of apathy and noninvolvement on the part of some individuals and proups.”). Przy czym oczywiste jest, że nie chodzi tu o członków elit, lecz o zwykłych ludzi. Demokracja widza, pożądana przez elity rządzące, jest możliwa tylko wtedy, gdy społeczeństwo w znacznym stopniu jest odpolitycznione i trwa w politycznym letargu oraz moralnej apatii.

Ten cel można osiągnąć tylko wtedy, jeśli dostępne są odpowiednie techniki, szczególnie techniki wprowadzania w apatię (przez troskę o finansowe środki utrzymania, wzbudzanie strachu, konsumpcjonizm, etc.), techniki zarządzania opiniami i techniki zarządzania oburzeniem.

wolnemedia.net

Wyrazy wdzięczności dla polskich służb, za wprowadzanie mnie w stan apatii.

Tukidydes uważał, że masy mają skłonność do emocji i cierpienia, kosztem rozsądku: „Masy są w swoich poglądach niestałe, za swoje błędy obarczają odpowiedzialnością innych”. Z drugiej strony, polityczni przywódcy kierują się w swym działaniu przede wszystkim „pragnieniem władzy, aby zaspokoić nałóg panowania i ambicję”. Tukidydes rozumiał, że każda dobra forma organizacji społeczeństwa musi uwzględniać słabe punkty ludzkiej natury. Jego zdaniem, ustrój demokratyczny nie mógł tego osiągnąć. Formę idealną widział w sposobie sprawowania władzy przez Peryklesa – „w imię demokracji, w rzeczywistości panowanie Pierwszego Męża”.

wolnemedia.net

Prezydent Putin, wbrew chorej propagandzie Zachodu, nie jest dyktatorem, lecz „Pierwszym Mężem”.

Regiony:        

Dulszczyzna

Główna bohaterka – Aniela Dulska – jest postacią obłudną, dwulicową, fałszywą, chciwą, nie potrafi okazać życzliwości, gardzi ludźmi biednymi, słabymi i wrażliwymi. Wszystko, co robi, robi na pokaz. Jej postawa, nazywana dulszczyzną, prezentuje pozorną moralność — życie w zakłamaniu i obłudzie.

„Moralność Pani Dulskiej” – Gabriela Zapolska, (Wikipedia)
Regiony:    

Zgniły Zachód

Tak nienawidzili komuny, że naród postanowili podzielić na nędzarzy i nie-nędzarzy. Z hasłami demokracji na ustach wdrożyli mechanizmy, które doprowadziły do drastycznego zubożenia części społeczeństwa. Idea równości w systemie komunistycznym była dla nich czymś przeobrzydliwym. W poprawnym kapitalizmie jedni mają się czuć jak szmaty, a drudzy jak lepsza część społeczeństwa. 

Trzeba by zlecić naszym spec służbom, aby zbadały, kto bardziej ucierpiał z rąk antykomunistycznej strategii: czy osoby z aparatu państwa komunistycznego, czy naród. Bo nasuwa się takie wyobrażenie, że dla Zachodu to właśnie naród stanowił znienawidzoną komunę.

Regiony:    

Nikt

Ciekawe, który kraj nasłał na mnie latem 1982 roku Służbę Bezpieczeństwa. Może ten sam, który prowadził Edwarda Gierka? Rentę pobierał z Francji, a emeryturę z Belgii, co daje do myślenia. Zryw solidarnościowy odbywał się pod wpływem Zachodu i służby zachodnie rączkami “ochotników” ze służb polskich inicjowały różne sytuacje. Przeszukanie w moim domu przez SB latem 82 r. było jedną z takich sytuacji. Bo Służba Bezpieczeństwa – jak już kiedyś wspomniałam – nie miała powodu nękać mnie, ponieważ grzecznie, pół roku wcześniej, z dniem wprowadzenia stanu wojennego wszelkiej działalności solidarnościowo niepodległościowej zaniechałam. I tak się zaczęło coś, co trwa do dziś. A obecne służby Polski mają „zaszczyt” doświadczać takiego samego terroru ze strony Zachodu, jak dawniej pracownicy SB. Zabawne.

Czterdzieści lat celowego utrzymywania mnie na poziomie nędzy. Musisz sam czegoś podobnego doświadczyć, bo inaczej nie uwierzysz. Cztery pokolenia mojej rodziny w różny sposób, pośrednio i bezpośrednio, stały się obiektem niszczycielskich działań zachodnio-polskiej dywersji. Żyję jak przysłowiowy pies w budzie, z tym że swojej budy nie mam – nie należy mi się. W tym kraju nic mi się nie należy: ani prawa, w tym prawo do prywatności i miru domowego, ani możliwość pracy, ani humanitarna ochrona – po prostu nic. Musisz sam doświadczyć, żeby uwierzyć. Ponadto stosowana jest broń oddziałująca na organizm człowieka. No i jak, podoba się taka cywilizacja? Zawładnięcie i władanie jednym człowiekiem, i to przez tyle lat, wymaga zaangażowania przeogromnej liczby ludzi, pracowników służb, co stanowi dla budżetu naszego państwa czarną dziurę finansową. A jeszcze trzeba wziąć pod uwagę nie tylko mnie jedną, lecz cztery pokolenia naszej rodziny.

Skąd w tych ludziach tyle wrogości do mnie, tyle nienawiści?! Przecież to nie ja do nich przyszłam, lecz oni do mnie. Nie ja wcisnęłam się w ich środowisko służb, żeby w nich w jakiś sposób godzić i szkodzić, lecz oni, podczas gdy zajęta byłam sprawami osobistymi, pracą, paraniem się z trudnościami i tragediami, wtargnęli do mnie. Wtargnęli na rozkaz, a wrogość i nienawiść do mnie, skąd się wzięła? Nagle, bez powodu na nich spłynęła?? Emocjonalna anomalia??

Złośliwe, wkurzające wypowiedzi i zachowania. Ich autorzy nie biorą pod uwagę faktu, że nie mają powodu do wrogości, ponieważ to nie ja ich napadłam, lecz oni mnie. Firma, w której pracują, napadła mnie. A firma, jaki miała powód, tego się nie dowiedziałam. Pozostają mi jak zwykle domysły. Konkluzja logiczna jest taka, że nie lubią mnie, bo mnie napadli. Bo innych powodów nie ma. Teraz są takie czasy, że ludzi się atakuje bez powodu. Argumenty racjonalne nie robią na atakujących wrażenia. Kompletnie się dla nich nie liczą. Szkoda nawet się męczyć przedstawiając argumenty i fakty. Jest to chyba jedno z oblicz aktualnej wojny psychologicznej i hybrydowej. Mówię do słupa, a słup stoi jak dupa.

Regiony:        

Zauważyliście może, że rozsmakowują wszystkich w terrorze?

Teoria Margaret Mahler

Wczesna relacja między matką i dzieckiem polega między innymi na nieświadomym procesie przepływu emocji i istnieniu „emocjonalnej pępowiny” między matką i dzieckiem. W pierwszych miesiącach życia emocje matki przechodzą na dziecko, natomiast nastroje dziecka udzielają się matce. Jeśli w tym okresie życia następują pewne traumy (na przykład matka przeżywa bardzo negatywne uczucia, jest w depresji) lub matka jest nieobecna (śmierć, choroba, zła opieka), to dziecko buduje „mur ochronny”, którego zadaniem jest niewczuwanie się w emocje matki. W wyniku tego zostaje pozbawione zdolności empatycznego wczucia się w położenie innej osoby.

Empatia, obok asertywności jest jedną z dwóch podstawowych umiejętności wchodzących w skład tzw. inteligencji emocjonalnej. Duże zdolności empatyczne posiadają osoby charyzmatyczne.

Empatia to umiejętność zrozumienia innych ludzi oraz zdolność współodczuwania z nimi ich uczuć i emocji. Jest to dar wczuwania się w sytuację innych ludzi i zrozumienia motywów nimi kierujących, jako źródeł ich decyzji i postaw. Empatia jest podstawową cechą umożliwiającą prawidłowy dialog zarówno na płaszczyźnie interpersonalnej, jak i ogólnospołecznej. Brak empatii u spierających się oponentów powoduje polaryzację stanowisk oraz ich zaostrzenie do stopnia uniemożliwiającego rozwiązanie konfliktu w sposób inny niż siłowy. Zdolność odczuwania empatycznego, jako podstawa zrozumienia oponentów jest wstępem do wybaczenia. Osoby empatyczne dzięki znakomitemu wczuciu się w sytuację i psychikę innych stron mają zdolność rozwiązywania konfliktów, w związku z czym często pełnią rolę mediatorów.

Osoby pozbawione zdolności do empatii są bardzo agresywne, o silnej osobowości, narzucające swą wolę i wizję świata, nieznoszące sprzeciwu, nieuznające argumentów innych stron, niedopuszczające do swojej świadomości możliwości własnej pomyłki lub błędu, wysoce konfliktowe, bezkompromisowe.

Wikipedia – Empatia

To na tym polega Zachód, że zabija się w ludziach empatię?

Regiony:    

Kościół i seks

Rozwiązali PZPR w ramach antykomunizmu, który uznał jednopartyjność za jedną z wad tego ustroju. A równocześnie w miejsce PZPR wstawiano kościół katolicki. Już od początku, chcąc walczyć o niepodległość, trzeba było uczestniczyć w mszach. Pomoc dla działaczy “Solidarności” też dostarczana była poprzez kościół. “Opium dla mas” zostało potem, po Okrągłym Stole wykorzystane przez Zachód – nie powiem Wam do czego, musicie sami wymyślić. Czyli tym samym Zachód przyznał rację komunie, która określenie “opium dla mas” wymyśliła.  

Zauważyliście może że w obecnym ustroju wszystko się kręci wokoło tyłka? In-vitro, LGBT, aborcja, lekcje o seksie w szkołach.  

Regiony:    

Dyrekcja cyrku w budowie

Scena polityczna słusznie nazywana jest „sceną”, bo to taki teatr. I ten teatr wciska nam kit. Człowiek słucha i słucha, aż w końcu, z biegiem lat czy dziesięcioleci, przestaje mu to wszystko pasować. I tak na przykład doszłam do wniosku, że księdza Popiełuszkę i dziewięciu górników zabito na polecenie Zachodu. Chodziło o to, aby wywołać wrażenie, że te biedne ofiary padły z rąk komuny.

Pozbawiono mnie mieszkania drogą licytacji zarządzonej przez komornika. Doprowadziła do tego operacja, którą rozpoczęto jesienią 2016 roku. Ta operacja to po prostu prymitywny rozbój. Operacja ta był to cały proces, którego celem było uniemożliwienie mi pracowania w ramach mojej jednoosobowej firmy. Ten proces by się nie udał, gdybym miała przyzwoitą emeryturę. A moja emerytura jest tak mała, ponieważ prześladowana byłam w tym kraju systematycznie, przez niemal całe moje dorosłe życie. Jakaś tajna struktura przywłaszczyła mnie sobie, co było możliwe dzięki ułomnie funkcjonującemu państwu polskiemu.

Tak oto się myśli tu, na Zachodzie. Ktoś sądził, że uda mu się stworzyć pozór, że komuna to samo zło. Pomimo że naszemu pokoleniu żyło się tutaj całkiem nieźle — bezpiecznie, humanitarnie, na wysokim poziomie wiedzy i społecznej świadomości, stratedzy antykomunistyczni zlecili prowokacje, które miały przekonać świat, że komuna to coś najgorszego, co mogło spotkać ludzkość. Rozpoczęło się całe gigantyczne przedstawienie, które miało przekonać ludzkość, że narody Układu Warszawskiego żyły w ciężkim reżimie, w ciągłym strachu, przerażeniu i biedzie. Do takiego wizerunku komuny miałam się przekonać również ja, gdy zaczęto mnie prześladować, ze szczególnym okrucieństwem. Jednak ten obraz mojego życia za komuny oraz obraz komuny ukazywany narodom były to kompletne przeciwieństwa. Po prostu nie przekonała mnie antykomunistyczna propaganda. Nie uwierzyłam, że SB to zło. Jakże mogłam uwierzyć w to science fiction, skoro obraz komuny podawany mi i ten widziany własnymi oczami, były jak dwie strony księżyca. Przypominam, byliśmy rodziną bezpartyjną, nie tkwiliśmy w żadnych układach. Tato pracował jako nauczyciel, a więc pensję otrzymywał „nauczycielską”, a nie „inżynierską”. Nie bałam się komuny nawet podczas stanu wojennego, no, może przez krótką chwilę, ale naprawdę bardzo krótką dałam się nabrać.

W pewnym momencie zaczął się etap przekonywania mnie, że komuna bije mnie bronią psychotroniczną, elektromagnetyczną. I wtedy zaczęłam snuć przypuszczenia, że skoro nie komuna PRL-owska się mnie uczepiła, to może sowiecka siatka szpiegowska, pozostała mimo rozpadu Układu Warszawskiego, osnuta na legalnych strukturach tajnego aparatu Rzeczpospolitej Polskiej. Długo bardzo to przypuszczenie wydawało mi się ze wszystkich hipotez najsłuszniejsze, ale teraz nie ma już możliwości, abym uwierzyła, że operację „Jesień 2016” rozpoczęli Rosjanie i ich siatka jakaś.

Regiony:    
Page 8 of 21
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 21

Tylko świnie siedzą w kinie!

This will close in 1 seconds