TO NIE SĄ MOJE DŁUGI >>>

ANTYKOMUNIZMEM
POWINIEN ZAJĄĆ SIĘ INTERPOL!!!

Mam pytanie…

Polska

Ogródek dla…

Wkurzyłam się wczoraj. Jakiś gówniarz niszczył huśtawkę w ogródku dla dzieci, przed moimi oknami. Z całej siły walił siodełkiem zawieszonym na łańcuchach o rury konstrukcji, na której huśtawka jest zawieszona. Rumor na całe osiedle. Nikt nie reaguje. Stanęłam więc w oknie i udarłam się: „Nie niszcz tej huśtawki!!!”. W pierwszym momencie zaniemówił, a potem zaczął coś głupio mi tłumaczyć, że wcale nie niszczy itp. Na to ja: „Niszczysz, widzę przecież!!! Zostaw, zepsujesz!!! Przyjdzie małe dziecko się huśtać, spadnie i się potłucze!!! ”. Nie uwierzycie może, ale moje wrzaski pomogły. Przestał. Jakaś starsza pani przechodząc obok zainteresowała się awanturą, o coś chłopca zapytała, ten coś jej tłumaczył. Pouczająca historyjka. Chamstwo w tym kraju nas zdominowało, ale przecież trzeba reagować, może inni do nas dołączą.

Huśtawka znajduje się w ogródku o dość sporej powierzchni. Jest tam wiele różnych przyrządów do zabawy. Teren jest ogrodzony. Nocami często stanowi azyl dla pijaczków, hałasują, nie dają spać. Nikt nie reaguje. A co ciekawe, ogródek położony jest pod oknami zaplecza Straży Miejskiej! Za komuny ogródkiem opiekowała się starsza pani. Miała taki etat. Nadzorowała, czy nic złego się nie dzieje, upominała gdy dzieci niebezpiecznie się bawiły lub za głośno krzyczały. Rano bramkę do ogródka kluczem otwierała, wieczorem zamykała. A teraz? Raj dla pijaków: wrzeszczą, klną, sikają po krzakach. Biegają po ogródku psy, zostawiają odchody. Wolny kraj…

Regiony:    

Polski faszyzm

Najtrudniej jest zabić pierwszy raz. Potem już coraz łatwiej, aż staje się to nudną rutyną. Najtrudniej jest złamać prawo pierwszy raz. Potem już coraz łatwiej, aż staje się to nudną rutyną. Ustalenia w Jałcie i Poczdamie zostały złamane najazdem sił zachodnich już w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku, na kraje bloku wschodniego. Zachodnie państwa zawsze głośno krzyczą, gdy jakieś ustalenia są łamane, np. Protokół Miński, ale skrzętnie przemilczają fakt złamania Układu trojga przedstawicieli Zachodu ze Związkiem Radzieckim, zawartego po II Wojnie Światowej. Dla nas, obywateli PRL, Układ ten był legalnym prawem. Żyliśmy w strefie wschodniej światowego porządku ustanowionego po Wojnie. Pracowaliśmy, uczyliśmy się, zakładali rodziny – funkcjonowaliśmy w warunkach pokojowych, zgodnie z obowiązującym prawem krajowym i światowym. Sytuacja dla nas, obywateli PRL, była legalna. Oczywiście, żaden układ nie musi trwać wiecznie, ale ten jałtański został przerwany na skutek militarnej agresji Zachodu, a nie międzynarodowych ugodowych ustaleń. Ten porządek prawny, który dla nas, obywateli PRL, był legalny, został po bandycku zburzony. Zaczął się chaos i anarchia, ludność została zdezorientowana i oszukana. To pierwsze złamane prawo zaowocowało dalszymi bezprawnymi i podstępnymi poczynaniami Zachodu. Wbrew programowi ruchu narodowo-wyzwoleńczego, siłą i podstępem, manipulując politycznymi marionetkami, wciągnięto nas do układu z Unią Europejską, traktując nas, zwykłych obywateli, jak worki z piaskiem. Równolegle Zachód zaczął modelować nasz kraj w taki sposób, że w efekcie końcowym mamy tutaj polski faszyzm.

Regiony:            

„Rosyjska narracja próbuje poróżnić Polskę z resztą Europy. Ekspert: Jest to całkowicie odklejone od faktów” [PAP]

Do szerzenia dezinformacji w mediach społecznościowych Rosja wykorzystuje fabryki trolli i boty internetowe, na które, jak wskazuje ekspert, Moskwa kładzie coraz większy nacisk. Tworzy też strony internetowe, które mają wyglądać jak niezależne, niezwiązane z Rosją witryny.

PAP

Świat, jaki poznałam ja tutaj w Polsce, jest nie do przyjęcia. Żeby to stwierdzić, nie są mi potrzebni rosyjscy trolle. Ja tego świata nie do przyjęcia doświadczyłam.

Regiony:        

To nie jest kapitalizm

Państwo powinno być stabilne. Niekoniecznie bogate, ale stabilne. W tym celu wszystkie grupy społeczne powinny mieć zagwarantowane prawa. W państwie jedni pracują inni nie. Nie pracują na przykład dzieci, matki wychowujące małe dzieci, ludzie starzy, niepełnosprawni, bezrobotni itd. Ci, którzy pracują, zapełniają budżet państwowy. Ci, którzy nie pracują, powinni otrzymywać świadczenia pieniężne z państwowego budżetu. Powinni je otrzymywać z urzędu i mieć ustawowo zagwarantowane prawa do stałego, comiesięcznego otrzymywania pieniędzy. A jak jest w Polsce teraz? Teraz prawa do otrzymywania państwowych pieniędzy przyznaje Opieka Społeczna. Opieka Społeczna to gigantyczna organizacja, pożerająca gigantyczne koszty. Zatrudnia przeogromną rzeszę pracowników, zużywa niewyobrażalną ilość papieru, materiałów biurowych i wyposażenia swoich biur. Gdyby te pieniądze, które pochłania Opieka Społeczna, pozostały w państwowym budżecie, o tyle więcej otrzymywałyby należnych świadczeń osoby niepracujące.

Ponadto powinien być ustawowo ustalony limit, poniżej którego każdemu żyjącemu w niedostatku obywatelowi Polski należałoby się comiesięczne świadczenie, którego wysokość ustalano by też ustawowo. A jak jest w Polsce teraz? Teraz urzędniczki (urzędnicy) badają każdorazowo, bywa że co miesiąc, czy danej osobie należy się pomoc z Opieki, czy nie. W tym celu istnieje cała skomplikowana procedura, pochłaniająca ogrom papieru, koszty dojazdu urzędniczki i inne koszty.

Opieka Społeczna działa jak maszynka do mielenia państwowego budżetu. To struktura dywersyjna. Koń Trojański podstępnie wyniszczający nasz kraj.

Regiony:

Rachunek

za działalność solidarnościowo-niepodległościową, w ramach „Solidarności” i KPN-u, w okresie od 1980 r. do 13 grudnia 1981 r.

  • udział w wiecach, strajkach, mszach
  • działalność w zakładzie pracy
  • narażanie zdrowia, życia i wolności osobistej
  • ryzyko represji
  • konsekwencje, jakich zaznałam ja i moja rodzina
  • procenty za zwłokę

Razem do zapłaty: 5 500 000 zł

Regiony:    

„Marsz Milczenia” – Jerzy Domański [2022] [dziennikarzerp.org.pl]

Co polska młodzież, rówieśnicy nastolatków i dzieci, które walczyły w powstaniu warszawskim, wie o tej potwornej katastrofie? Co wie o rzezi kobiet, dzieci i mężczyzn na Woli? O tym, że w ciągu trzech dni wymordowano tam 40 tys. osób? Co wie o masowych gwałtach na kobietach i dziewczynkach na Zieleniaku?

Od przypominania o śmierci 200 tys. mieszkańców Warszawy trzeba zaczynać obchody kolejnych rocznic. 1 sierpnia to dzień narodowej żałoby. I Marszu Milczenia. Nazwiska ofiar – niestety, tylko ok. 60 tys. znamy z imienia i nazwiska – powinny być czytane w godzinę „W”. Ku pamięci. Ale też ku przestrodze. By kolejne pokolenia młodych nie dały się znowu nabrać cynicznym politykom. Młodzież oszukano wówczas i oszukuje się dziś. Ten cynizm z pewnością ciągle łączy prawicowe obozy.

Decyzji o wybuchu powstania nic nie usprawiedliwia. Wiele razy pisaliśmy o ocenie gen. Andersa, który chciał postawić przed sądem Bora-Komorowskiego, Okulickiego i Chruściela za wywołanie powstania, gdyż uważał je za kardynalny błąd z politycznego i wojskowego punktu widzenia, a z moralnego za zbrodnię. Czy znajdziecie to w Muzeum Powstania Warszawskiego? Nie. Bo nie pasuje do fotoplastikonowej koncepcji dyrektora Ołdakowskiego. Na opinię prof. Jana M. Ciechanowskiego, który jako 14-latek walczył do ostatniego dnia powstania, też nie ma miejsca. A jego słowa powinny być wyeksponowane na frontowej ścianie muzeum: „Powstanie zakończyło się straszliwą klęską, katastrofą i ruiną, która nie dotknęła żadnej innej stolicy w Europie od czasu najazdu Hunów na Rzym”.

Misją obecnej władzy jest fetowanie klęsk i przegranych powstań. Ich sprawcy zamiast surowego osądu dostają miejsce w panteonie bohaterów narodowych. Stawia się im pomniki, funduje tablice, medale, jeździmy mostem i ulicami Grota-Roweckiego. Imię tego generała nosi wiele szkół, drużyn harcerskich i jednostek wojskowych. Co tam młodzież wie o słowach gen. Andersa? Albo prof. Ciechanowskiego i wielu wybitnych Polaków? Nic. Bo klęskę skutecznie zmieniono w mit. By karmieni tymi kłamstwami młodzi Polacy zrobili kiedyś to, co ich rówieśnicy w powstaniu warszawskim. Oby nie. Na fałszywych bohaterach uczciwego państwa nie da się zbudować.

dziennikarzerp.org.pl
Regiony:

Współczesne niewolnictwo

obrazek

Powyższe komentarze internautów pochodzą z artykułu z 2016 r., pt. „Współczesne niewolnictwo: Polska niechlubnym liderem Europy”. Artykuł co prawda sprzed kilku lat, ale temat nadal jest aktualny, a może nawet „aktualniejszy”. W świecie działa system mający na celu zaniżać jak tylko się da koszty robocizny. Pracownika tańszego od niewolnika już nie da się wymyślić. Jak działa ten system na Twoim podwórku? Nawet w służbach specjalnych, nawet w wojsku? Metodom paraliżowania ofiar strachem, poniżaniem, pozbawianiem woli, czyli metodom zniewalania można się przyjrzeć na przykład na filmie pt. „Niewolnica”.

Aby niewolnictwo zaistniało, konieczne są uwarunkowania nie tylko społeczne, lecz także gospodarcze. Najlepiej rozwija się ono w sytuacji ubóstwa. Wydaje się wówczas jedynym wyjściem. Musi istnieć również popyt na pracę niewolniczą. Co więcej, koszt niewolnika nie może być wyższy niż wolna siła robocza, by było to opłacalne.
/…/
Elementy zniewolenia
Autor podaje trzy elementy zniewolenia: przemoc, przetrzymywanie bez woli oraz wyzysk. Uważa, że jądrem niewolnictwa jest przemoc. Jej użycie lub sama groźba utrzymują ludzi w posłuszeństwie. Nie mają oni kontroli nad własnym życiem, za to ciągłe powinności wobec swoich właścicieli.

Niewolnictwo we współczesnej gospodarce
Regiony:    

Męski szowinizm

Pamiętam jak wkrótce po Okrągłym Stole jacyś, na złość komunie, zaczęli przeszczepiać na polskie społeczeństwo „nowoczesny” styl mentalności „wolnego świata”. W kioskach pojawiły się kolorowe czasopisma pornograficzne w stylu „Playboy”. Przechodząc koło pobliskiego kiosku widziałam wśród stosu różnych gazet przeerotyzowane – mówiąc oględnie – ilustracje przedstawiające szczegóły kobiecego ciała. Pomyślałam, że przecież dzieci i młodzież atakowane są tymi obrazami. Bo pornografia jest właśnie rodzajem ataku, zwłaszcza na młodych. Bogata psychika młodego człowieka zostaje okrojona, zawężona i ukierunkowana na fizjologiczny sex. Zmysł erotyczny zaczyna dominować nad rozwojem psychicznym. W ten sposób osaczona psychika nie ma możliwości rozwijać się poprawnie. Naturalne bogactwo psychiki zostaje zredukowane do jednego rodzaju doznań – erotyzm i sex. To krzywda. Na szczęście „rewolucja seksualna” nie udała się, bo dość szybko gazety pornograficzne z kiosków zniknęły.

A tu bardzo ładny artykuł pt. „Zacznij Szanować Kobiety. One Są Tego Warte!”

I jeszcze jeden ładny artykuł pt. „Kobiety – Jesteście Wspaniałe!”

Regiony:        

Prześladowana przez Zachód

Minęło czterdzieści lat i już wreszcie wiem, jak to się działo, że stale wylatywałam z każdej kolejnej pracy, za komuny od 1982 r. i po rozwiązaniu komuny również. Oczywiście finansowo byłam na tych tajnych operacjach bardzo stratna, ponieważ do nowej pracy zawsze przyjmowano mnie na najniższą stawkę płacową, a ponadto pomiędzy starą a nową pracą zawsze była jakaś przerwa przeznaczona na poszukiwanie nowej pracy.  Podczas tych przerw – rzecz jasna – nie zarabiałam. Do 1989 r. można było sądzić, że z każdej kolejnej pracy wyrzucała mnie władza komunistyczna. Podobno ktoś bardzo nie chciał, żebym zajmowała się i dociekała, kto i dlaczego wyrzucał mnie z pracy za komuny. Ale niech mnie ten ktoś pocałuje w cztery litery, dociekłam! Wynik moich dociekań jest następujący: TO NIE KOMUNA WYRZUCAŁA MNIE Z KOLEJNYCH PRAC! I tu ukłon w stronę Zachodu. Tak kombinowali, tak mącili, żeby stworzyć wizerunek komuny możliwie jak najohydniejszy. Ponieważ byłam młodziutka, wcześniej polityką zupełnie się nie interesowałam ani nie zajmowałam, to łatwo było mnie wprowadzić w błąd. Zachodni intryganci spodziewali się najwyraźniej, że winą za wyrzucanie mnie z prac obarczę komunę. Tak się jednak nie stało.

Czy przed Okrągłym Stołem czułam się tym wyrzucaniem z prac prześladowana? Może kogoś zaskoczy moja odpowiedź, ale nie. Nie czułam się prześladowana, lecz kompletnie, absolutnie zdezorientowana i zadziwiona. Mimo że przez kilkanaście miesięcy udzielałam się w ruchu solidarnościowo-niepodległościowym, nie ukształtowało się we mnie wyobrażenie, że zostałam ofiarą prześladowań władzy sowieckiej czy nawet tylko PRL-owskiej. Przede wszystkim dlatego, że to prześladowanie było bez sensu. Od ogłoszenia stanu wojennego zaniechałam działalności, a poza tym nie pełniłam aż tak znaczącej roli w opozycyjnym ruchu, by spodziewać się wrogości większej niż wobec Lecha Wałęsy czy innego wielkiego działacza. Stopień prześladowań był nieadekwatny do „winy”. A poza wyrzucaniem mnie z pracy były też inne przejawy prześladowań, ale o tym kiedy indziej. Ogólnie mówiąc, zwaliła się na mnie taka seria rozmaitych form nękania, jakbym co najmniej spaliła komuś wieś.

Regiony:            

Celebryci

Gnębi mnie stale świadomość, że ludzie nie mają wyobrażenia o tym, jak wiele traci się pieniędzy, gdy dysponuje się niskimi dochodami miesięcznymi. Człowiek męczy się z tą nędzą w każdej sekundzie. Sprzęty domowe, których używa, są niskiej jakości i krótkotrwałe – regularnie co jakiś czas musi kupować dany sprzęt nowy. Sprzęt niskiej jakości oznacza, że kiepsko spełnia swoją funkcję – męczysz się z nim i tracisz nerwy. Bywa, że gdy zepsuje się sprzęt-bubel, na nowy już biedaka nie stać. Ogromnie dużo pieniędzy traci się na zakupach, ponieważ biedaka nie stać na kupowanie jedzenia i chemii gospodarczej w ilościach większych, a więc tańszych. Na przykład jakiś płyn do naczyń pięciolitrowy kosztuje 30 zł, a jednolitrowy 8 zł (8 x 5 zł = 40 zł). Jeśli kupuje takich płynów w miesiącu cztery, to kupując co jakiś czas w litrowych pojemnikach, traci w miesiącu 40 zł. I tak jest ze wszystkim. Gdy spada na biedaka choroba, to pożycza pieniądze albo się nie leczy. Bywa, że pożycza od lichwiarza, czyli parabanku.

Po przewrocie ustrojowym pojawili się celebryci. Mamy na przykład celebrytów-aktorów, celebrytów-sportowców, celebrytów-dziennikarzy, a nawet celebrytów-działaczy na rzecz niepodległości i demokracji. Celebryci są to wybrańcy tajnych sił. Gdybyś chciał zostać działaczem na rzecz niepodległości i demokracji, a nie byłbyś wybrańcem tajnych władz, to nie masz szans – potraktują cię jak wyrzutka i wroga. Marny twój los. Celebryci odgrywają swój teatr, który ma na celu ukazać zamierzony wizerunek wspaniałej Polski. Co się pod tą kopułą nałożoną na Polskę, pod tym teatrem celebrytów dzieje, to już zupełnie inna bajka. Tam już nie jest tak pięknie. Tam rozgrywa się rzeczywista polityka, toczy się prawdziwe życie.

Regiony:    
Page 34 of 45
1 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45

Tylko świnie siedzą w kinie!

This will close in 1 seconds