TO NIE SĄ MOJE DŁUGI >>>

ANTYKOMUNIZMEM
POWINIEN ZAJĄĆ SIĘ INTERPOL!!!

Mam pytanie…

Polska

Noc 8/9 grudnia

Jest czwarta rano, nie zmrużyłam oka. Poznajecie ten upór? Z czyim rysem psychologicznym Wam się kojarzy? 🙂

Zamiast przyznać się do afery w środowisku siatki szpiegowskiej międzynarodowej, do afery polegającej na atakowaniu bez powodu osoby cywilnej w jej prywatnym mieszkaniu, biją mnie nieustępliwie nocami (i nie tylko nocami), aby pokazać — co pokazać właściwie? Lojalność centrali wobec bandytów na polskim odcinku siatki szpiegowskiej?

Sypiam (gdy sypiam) na materacyku w kącie małej kuchni, bida niedofinansowana, bo nie dawali pracować w ramach szykanowania i działań wyniszczających polską rodzinę. Gdy nie śpię, siedzę przed komputerem w tej samej małej kuchni, obok materacyka, zachowuję się cichutko, żeby nie budzić osoby, z którą mieszkam i która jest chora na niepełnosprawność umysłową (oględnie mówiąc). O, Wielcy Wojownicy Wolnego Świata! Jakże jesteście wielcy!! Ponadczasowi Bohaterowie przy swoich (a raczej służbowych) maszynach made in USA! Pół armii jednej i drugiej przeciw mnie, nieuzbrojonej kobiecie w sędziwym wieku, zabiedzonej i zadręczonej przez Was w latach ubiegłych, tych odleglejszych i tych bliższych. Tak oto i ja mam swoje „Więzień na zawsze” (tytuł filmu USA).

obrazek
MOJA PRZESTRZEŃ ŻYCIOWA (okno po prawej)

Ciekawa jestem, na który dzień mają zaplanowane użycie bomby atomowej… Bo przecież wszystko robią zgodnie z planem i tak, żeby nie było niespodzianek. A zrobią to w taki sposób, żeby wyglądało na Ruskich. 🙂 Może jak mnie tutejsi bardziej zbiją, to powstrzymają ten kataklizm ludzkości? Moje gratulacje dla trafnej strategii Rzeczypospolitej Polskiej. Bijcie stare babki, a Polska będzie wielka i stanie się mocarstwem! Nie da się zachować spokoju, mówiąc o tym ohydnym, wzbudzającym najwyższą odrazę procederze nieludzkiego traktowania mnie. Stosowane metody spełniają znamiona zbrodni. Są natury kryminalnej. Nie zgadzam się, aby uznawano je za część jakiejś gry, politycznej czy jakiejś tajnej. Sprawcy tego procederu popełniają czyny o charakterze kryminalnym.

O co jest ta wojna, która zamroziła normalne prawa? Prawa są zamrożone w taki sposób, jakby toczyła się wojna militarna, nie skryta jak teraz, lecz jawna, przy użyciu widzialnych metod i widzialnego uzbrojenia. Wiadomo, że podczas widzialnej wojny życie ludności cywilnej podporządkowane zostaje prawom wojskowym. A więc, o co jest ta wojna, której zwykły obywatel nie ma możliwości dostrzec? Wiadomo, że na zamęcie wojennym korzystają różne męty — kradną, dają upust swym frustracjom itp. Ale ta utajniona wojna jest o tyle gorsza, że mętami wręcz się posługuje. Męty stanowią dla strategów tej wojny wartość bojową. Tym sposobem nie widzę szans, aby bandycki proceder przeciw mnie znalazł rozwiązanie. Wolno kraść, napadać ludzi w domach, torturować. Nie potrzeba bomby HEMP, aby cofnąć postęp do epoki kamienia łupanego. Wystarczy ta utajniona wojna. Ilu wartościowych ludzi skrzywdziła, ilu unicestwiła?! Autor filmiku z poprzedniego wpisu wykonał podobnie interesujących filmików na różne tematy ogromnie dużo. Jeden człowiek, a stanowi konkurencję dla Discovery, Planete itp. Ukrainiec, niesamowicie inteligentny człowiek. Ilu takich ludzi zostało pozbawionych możliwości rozwoju? I wcale nie przez wojnę na Ukrainie, bo także w Polsce i w każdym kraju, gdzie zamrożono normalne prawa, a prowadzona jest utajniona wojna, nie wiadomo o co.

Czy tam na Zachodzie umieją w ogóle żyć bez manipulacji? Dochodzę bowiem do wniosku, że nastroje faszystowskie na Ukrainie rozpętano specjalnie po to, aby wywołać wrogość do Ukrainy, aby wywołać wrogość między Polską a Ukrainą. Czyli dobrze znane „dziel i rządź”.

Kalkulacja jest taka: bandytów pastwiących się falami trzeba wymordować we własnym zakresie — wewnętrznymi polskimi siłami. Będą tak znęcać się nad jednymi, aby wzbudzać uczucia współczucia u innych. Będą się tak pastwić, ponieważ Zachód, a możliwe, że głównie USA chcą sprowokować jakieś działania ze strony Rosji. Moim zdaniem, Rosja nie zareaguje i nie ma co na to liczyć. Rodzimi bandyci będą się pastwić nad najbardziej wartościowymi ludźmi, aby tym więcej było to bolesne dla obserwatorów, też ludzi wartościowych, nastawionych patriotycznie i po ludzku.

No co, nie ma okrucieństwa w Polsce? Rząd zbudował na Ukrainie prowizoryczne osiedle… dla kilkunastu osób. Nawet nie dlatego, żeby się pokazać, lecz aby wkurzyć Polaków, którzy męczą się w ciężkich warunkach. Aby ich (nas) wkurzyć, aby było im (nam) przykro — aby wzbudzić burzę emocji typu rozpacz itp.

Żagiew (1993 r.) —

  • coś, co daje początek gwałtownym i dramatycznym wydarzeniom
  • gruby kawałek drewna, który przeznaczony jest do zapalenia albo pali się lub dymi po podłożeniu ognia
Regiony:    

Rysunek techniczny

obrazek

Widzi ktoś na tym rysunku komunę? Ale ONI najwyraźniej widzieli, bo uczepili się naszej rodziny i zaczęli niszczyć i mieszać z błotem kolejne pokolenia naszej rodziny, co trwa aż do dziś, począwszy od mojego taty, który uczył rysunku technicznego w Technikum Hutniczo-Mechanicznym, przemianowanym na Zespół Szkół Mechanicznych. Tato był bezpartyjnym, apolitycznym nauczycielem rysunku technicznego i pedagogiem, w czasach komunizmu. Był wartościowym człowiekiem.

Regiony:    

Noc 6/7 grudnia

Dziękuję Wam, gnoje, za ten prezent urodzinowy („Wam” wielką literą tylko z uwagi na ortografię). Akurat dziś, 7 grudnia są moje urodziny. Jest czwarta rano, nie zmrużyłam tej nocy oka. To jest Polska? Te służby, to jest Polska? To dla nich te ciepłe akcenty polskie na moim blogu?! Otóż NIE! Nie ma Polski. Jest tylko polski język. Na Polskę dopiero czekam.

Robisz coś, myślisz, że robisz to dla Polski, aż w pewnym momencie wydarza się coś takiego, co otwiera Ci oczy. Panie Waszyngton, to nie jest Polska przecież!

obrazek

Już mi nikt nie wmówi, że grozi nam wojna! Wojna trwa w Polsce od kilkudziesięciu lat! Dokładnie od ilu, to można przedyskutować, trzydziestu, czterdziestu, a może od Gierka licząc… Dałoby się nawet wyliczyć, ile ofiar pochłonęła. Morderstwa, skrytobójstwa, tortury, wieczne pożyczki od Zachodu, przejęta w ogromnej części przez zachodnie korporacje gospodarka polska etc. etc. Wojna zakamuflowana.

Jeżeli przed tajnym nalotem na własny rodzinny dom nie można wybronić się na drodze prawnej, to oznacza, że jest wojna. Panują prawa wojny, a nie normalne prawa pokojowe. W czasie pokoju obowiązuje wiele praw broniących prywatności obywatela i nakładających ograniczenia dla służb. Tajny nalot bez pozwolenia prokuratorskiego traktowany jest wtedy jak zwykły, bandycki, ordynarny napad. Prawo pokojowe jest pod tym względem jednoznaczne. Część z tych praw udało mi się zgromadzić w zakładce „PRAWA„.

Ci, którzy mianowali siebie antykomunistami, są to typy niebezpieczne. Komuniści PRL-u nazywali takich ludzi warchołami. Po to była rewolucja, żeby takich ludzi przy władzy nie było. Cechuje ich: egocentryzm, egoizm, demoralizacja, płytkość, narcyzm. Zachód gloryfikuje takie osoby, ponieważ wykorzystuje je dla swoich celów ekonomicznych, strategicznych etc. Przypomina mi to głupotę w kwestii aborcji. Głupota ta polega na tym, że zakazuje się aborcji, podczas gdy ludzi na globie jest za dużo. To lepiej mordować tych, którzy już żyją? To bardziej moralne????

Regiony:    

Białe tortury

Białe tortury

Blizny po białych torturach może i są niewidoczne, ale nierzadko pozostają do końca życia. Służby wywiadowcze ponadto celowo stosują metody, które mają zniszczyć psychiczne mosty łączące ofiarę z jej przeszłością i sferą prywatną. 

geekweek.interia.pl

Niedzielne Fiszki: Białe tortury

Istnieją przesłanki, by sądzić, że irański wynalazek służący łamaniu niepokornych dziennikarzy, powoli przyjmuje się w innych częściach świata. Pod koniec kadencji George’a W. Busha organizacja Amnesty International oskarżyła amerykańskie tajne służby o eksperymentowanie z białą torturą, która miała zastąpić waterboarding. Wiemy też, że biała tortura zawitała do wielu państw Ameryki Południowej, na czele z Wenezuelą. To właśnie w tym kraju mieści się słynny “Grobowiec” (La Tumba), czyli stworzony przez agencję wywiadowczą SEBIN kompleks cel służących do deprywacji zmysłowej. I zapewne bez interwencji społeczności międzynarodowej, proceder ten będzie rozprzestrzeniał się na inne części świata.

fsgk.pl
Regiony:    

„Wredny” – Joanna Czartoryska [2014][dziennikarzerp.org.pl]

Wredny! To słowo robi niezwykłą wprost karierę. Otwieram „Newsweek, a tu naczelny nie może napisać wstępniaka bez tego słowa. Otwieram „Politykę”, a tu cały ogromny tekst czołowych publicystów, w którym słowo to jest wymieniane wiele razy. Co się dzieje?

WREDNY! Oto słowo klucz. Do czego? Do opisu sytuacji w dzisiejszej Polsce, do porównania przeciwnika do siebie, oczywiście w kontrapunkcie. A co to słowo tak naprawdę znaczy? Ja używam go czasami, doprawdy bardzo rzadko, wtedy, gdy nie mogę znaleźć już gorszego określenia na czyjeś negatywne zachowanie. Nie ma w moim słowniku mocniejszego określenia na czyjeś złe zachowanie.

Z ciekawości zajrzałam do słowników języka polskiego. I co się okazało? Otóż, w słowniku języka polskiego PWN z 1968 roku w ogóle tego terminu nie ma! No cóż, słownik jest Mały (chociaż ma 1033 strony). Następnie zajrzałam do słownika języka polskiego PWN z 1989 roku. Tu już „wredny” jest. Jak należy je rozumieć? Podkreślam, że słowo oznaczone zostało, jako pospolite. „Wredny” to człowiek fałszywy, obłudny, zły (wredny człowiek, kolega, typ, uśmiech a w przenośni – wredna droga, pogoda). A co w nowszych czasach? W internetowym wielkim słowniku języka polskiego – „wrednie” to podle, nieprzyjemnie, zaś w internetowym słowniku języka polskiego PWN „wredny” to (też słowo potoczne), taki, który jest pełen fałszu i podłości, trudny do zniesienia, budzący niechęć.

Wróćmy do wskazanych elitarnych tekstów. Otóż w jednym z nich „wrednym” nazwane jest nasze państwo! Dalej użyte są jeszcze słowa: niebezpieczne i bezmyślne. Wszystko to w kontekście „sprawy Trynkiewicza”. Nie chcę się wypowiadać w tej sprawie, choć jako prawnik wykonujący w życiu wiele lat zawód prokuratora i adwokata, mam wiele do powiedzenia, i od strony merytorycznej i formalnej. Jednak, jako czytelnik prasy opiniotwórczej stanowczo protestuję!

Jestem w stanie zrozumieć konieczność używania zabiegów marketingowych, zwiększających poczytność pisma. Nie odmawiam nikomu, kto ma, talentu, przenikliwości, trafności w wielu ocenach i talentu dziennikarskiego. Jednak, nie spodziewałam się, że ulegając owczemu pędowi, tygodnik uchodzący za opiniotwórczy i w pewnym sensie elitarny zejdzie do poziomu obecnego w przestrzeni internetowej. Gdy będę chciała pooglądać zalew panującej tam nienawiści, to otworzę sobie komputer i wybiorę dowolną stronę z komentarzami. Zobaczę jak wygląda nienawiść w czystej postaci. O nie, przepraszam, nie czystej, bo z wszechobecnymi błędami ortograficznymi. Jednak nie chcę! Nie obchodzi mnie, jakim językiem operują ludzie, którzy nie mają odwagi powiedzieć komuś w oczy, co złego myślą. Wychowano mnie, że anonimy to coś obrzydliwego! Otwierając tygodnik „na poziomie” chcę mieć informacje, komentarze „na poziomie”, jaki jeszcze pamiętam z czasów słusznie minionych. Dobrze, że minionych pod wieloma względami. Ale, nie pod wszystkimi! Nie chcę, aby minęła polszczyzna, jaką operowali ludzie uważający siebie i sobie podobnych za elitę intelektualną. Co więcej, taką elitą byli i równanie do nich było programem, wskazówką, a nawet zaszczytem! A dzisiaj? No cóż, wszystko się zmieniło. Przede wszystkim wartości. Ludzie też!

Podobnie rzecz się ma z tekstem „Wredna mowa” M. Janickiego i W. Władyki w „Polityce”. Jeżeli obu autorom zdaje się, że w tym tekście są lepsi od krytykowanych, to powinni się zastanowić, na ile cytując obficie wstrętne wypowiedzi internetowych hejterów dają im satysfakcję swym zainteresowaniem i nagłaśniają to, co tamci piszą. Wydaje mi się, że chyba rozumiem ideę zabiegu cytowania, ale pisząc o tym, że „wredna mowa” jest zaraźliwa, pokazali równocześnie, że mikroby choroby i na nich mają pewien wpływ. I nie zmienia tego faktu, że oni ciągle jeszcze krytykują „wredną mowę”. Swymi wiwisekcyjnymi cytatami dają możliwość oswojenia się czytelnikom z zalewającym nas – powiedzmy to wprost – chamstwem nie tylko w mowie i piśmie, ale i obyczajach. Powtarzają wszystkie obrzydliwe zniewagi, przyczyniając się do ich utrwalania. Myślę, że nie to było ich zamiarem.

Dlaczego o tym piszę? Dlatego, że aż się prosi krzyknąć, kolokwialnie właśnie: stop kapela, resetujemy! Od teraz gramy inaczej! Od początku!

U mnie w domu mówiło się, że pewnych rzeczy się nie robi. Po prostu, nie i już! Jakich? Zwykłych – nie używa się pewnych słów, a poza tym nie obraża innych, nie rani ich uczuć, nie obmawia, nie sprawia przykrości, a jak się zrobi coś złego, to trudno, trzeba się przyznać i ponieść skutki. Tak po prostu, tak normalnie: nie rób drugiemu, co tobie niemiłe. Naiwnie? Być może, jak na dzisiejsze czasy, ale obawiam się, że jeśli nie zostanie powstrzymany ten zalew złych myśli, brutalnych zachowań, a także złych słów, to czeka nas…..Czy ktoś pamięta jeszcze, co w polskim języku oznacza Sodoma i Gomora? Tego właśnie oczekiwaliśmy od wolności?

dziennikarzerp.org.pl

Jeszcze nasrać, nakichać i narzygać na ten kraj!

Regiony:    

Dziel i rządź

Zaczęło się pozornie niewinnie: „Wasz prezydent, nasz premier”. Tak brzmiał tytuł artykułu Adama Michnika, opublikowanego w „Gazecie Wyborczej” 3 lipca 1989 r. Nie spodobał mi się ten tytuł od razu. Miało nie być „my” i „wy”! Miała być jedna Polska! Miało nastąpić odebranie władzy partii PZPR, a przejęcie przez naród, reprezentowany przez osoby stojące na czele ruchu solidarnościowo-niepodległościowego. Potem miała być jedna solidarna Polska, bez podziałów antagonistycznych. W moim środowisku solidarnościowo-niepodległościowym mówiono, od pierwszych chwil istnienia tego ruchu w latach pierwszych osiemdziesiątych, że zwolenników obalenia komuny mamy także w służbach PRL, wojsku i Partii. Potem mieliśmy stać się jednym narodem. I co Pan na to, Panie Dziejku?

Kolejnym narzędziem do szerzenia antagonizmów stały się tworzone po Okrągłym Stole partie. Przez kilkadziesiąt lat łączył się i dzieliły, powstawały nowe. Należy spojrzeć na te twory nie jak na partie, lecz systemowe narzędzie do skłócania. Do dzielenia narodu.

Regiony:    

Czesław Niemen – Pokój (Postscriptum)

Tytuł: Pokój
Autor słów oryginalnych: Siergiej Michałkow
Tłumaczenie na język polski: Jan Brzechwa
Autor muzyki: Czesław Niemen [1979]
Cyfrowa Biblioteka Polskiej Piosenki

Siergiej Michałkow – rosyjski poeta i bajkopisarz. Michałkow był autorem wielu książek i wierszy dla dzieci, jak również twórcą tekstu hymnu ZSRR i hymnu Rosji.
Wikipedia

Regiony:    

Sny przesyłane falami

Niestety to nie poezja.

Obudziłam się o 1.55. z krzykiem. Tak kończyła się fabuła przesłanego mi filmu-snu. Nie chce mi się opisywać treści snu, istotny jest sam fakt jego przesłania i technika, jaką to wykonano. Jest to technika bardzo agresywna dla umysłu człowieka zaatakowanego w ten sposób. Powinien zainteresować się nią ONZ, Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu, może nawet Trybunał w Hadze oraz Interpol. Polskie władze powinny zainteresować się nią z urzędu, ale nie chcą, widać wolą szpanować w świecie posiadaniem tej techniki i zatrudnianiem okrutnych specjalistów od dręczenia i ich imponującymi umiejętnościami. Silna konkurencja dla USA.

Regiony:    

Po nocy

Wy dążycie do brzydoty, ja dążę do piękna, I tak się mocujemy. Jesteśmy PRZECIWIEŃSTWEM. Globalny klub miłujących brzydotę. To jest drugie, może nawet istotniejsze zagrożenie dla Ziemi, oprócz gazów cieplarnianych.

O śmierci pięknie: „Drzewa umierają dwa razy” Przekrój

obrazek

Progeria (inaczej „przedwczesna starość”) to bardzo rzadko występujące schorzenie genetyczne, które powoduje przedwczesne starzenie się organizmu. Osoby, które na nie cierpią, zwykle dożywają trzynastego roku życia, chociaż zdarzają się wyjątki.

Przedwczesne, powolne umieranie — to mi zaaplikowaliście Wy, moi kaci. Ta choroba, progeria, została Wam podana jako instrukcja traktowania mnie. (Pewnie nie tylko mnie.) Stąd bezsenne noce, nędza, atakowanie mojego organizmu podczas pływania — przyduszanie oddechu, nienaturalny ból mięśni, objawy, które znikały zaraz po wyjściu z basenu. Pływałam, jakby ciągnąc za sobą wielkie obciążenie. Stąd też systematyczne stwarzanie dla mnie sytuacji stresowych i tragicznych. Cierpienia fizyczne i psychiczne. Ingerencja w moje relacje rodzinne — katowanie uczuciami. Ciągłe obciążanie organizmu falami różnego typu. To Wasz prototyp, instruktaż dla innych służb i osób chcących służyć Waszej tajnej armii?

Jesteście nienormalni! Zamachowcy samobójcy! W taki sposób Zachód unicestwia życie na części przeludnionej Ziemi, żeby dla siebie zyskać więcej miejsca i pożywienia?

Regiony:    
Page 31 of 48
1 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 48

Tylko świnie siedzą w kinie!

This will close in 1 seconds