Chcę wydostać się z szuflady z etykietą „archiwum ofiar”. Nie chcę być postrzegana jako ofiara i nie chcę jak ofiara się czuć. Do tej szuflady wrzucili mnie ludzie, którzy dążyli do wyniszczenia wśród Polaków postaw niepokornych, ambitnych i dumnych. Polak według nich ma czuć się jak szmata do podłogi, ewentualnie jak szczotka do WC, a w szczególności kobiety polskie mają się czuć jak dziwki-darmówki, których horyzont ma się ograniczać do oglądania sufitu. Mam swoje osiągnięcia, mam swoje zasługi dla ojczyzny, w co zainwestowałam mnóstwo czasu, energii i pieniędzy. Zapracowałam sobie na to, aby traktowano mnie godnie jako obywatela Polski i dopuszczono do wspólnego stołu korzyści.
Musisz zabijać, żeby żyć
Skoro w Polsce obowiązuje taka skryta (tajna) „ideologia” jak w tytule wpisu, to daleko nie zajedziemy w tym układzie polityczno-strategicznym. Teza ta jest, moim zdaniem, bardzo prawdopodobna, sama kiedyś, wiele lat temu, usłyszałam od własnego syna, że wybór w naszych dwustronnych rodzinnych relacja jest taki: albo Ty, albo ja. A jeszcze wcześniej, w pierwszych latach osiemdziesiątych pewna osoba, będąca w bliskich kontaktach z SB, powiedziała mi, że jeśli jakiś kraj chce zaatakować inny kraj, to chcąc go najpierw osłabić, uderza w kobiety, które – jak wiadomo – w normalnych okolicznościach są ostoją ogniska domowego. Uderzając w kobiety, demoralizując je, uderza tym sposobem w rodziny. Polska jest mięsem armatnim do realizacji celów pewnych państw Zachodu.
Tarcza i miecz.
Polska jest kryminogenna
Trzydzieści sześć lat, licząc od Okrągłego Stołu, nie udaje mi się wybronić przed agresorami, którzy zawładnęli moim prywatnym życiem, z ogromną bezwzględnością i okrucieństwem. Taki oto jest nasz kraj. Trzydzieści sześć lat to przecież cała epoka. Przez cały ten czas nie udało mi się zainteresować wspomnianym procederem organów ścigania, a usiłowałam dokonać tego niezliczoną ilość razy w ciągu minionych dekad, aż do teraz. A przecież charakter działań wobec mnie jest ewidentnie kryminalny, wyczerpuje znamiona kilku (o ile nie wielu) rodzai przestępstw określonych w polskim Kodeksie Karnym.
Logika Ukrainy
Zastanawia mnie logika Ukrainy. Zastanawia mnie ich logika wrogości do Polski, mimo otrzymania od Polski ogromnej pomocy materialnej i niematerialnej. Oni zachowują się tak, jakby uważali, że Polska udzieliła tej pomocy nie z własnej woli, nie z własnej chęci udzielenia pomocy, nie z własnej dobroci, lecz na rozkaz zachodnich sił – USA? Jakby świat zachodni postępował według reguł wielkiej sekty, gdzie wszystkie dobra członków sekty znajdują się w rękach i do dyspozycji guru. W tej logice rolę guru odgrywałyby Stany Zjednoczone. A wszystko odbywa się po cichu, poza wszelkimi pisanymi umowami, prawami, sojuszami.
Tak blisko, a tak daleko…
Bardzo blisko mojego miejsca zamieszkania, na osiedlu Zgody, znajduje się posterunek policji. I gdy stwierdzam, że odbywa się jakieś przestępstwo, wówczas ja, jako obywatel Polski, mam prawo zgłosić je na najbliższym posterunku policji, niezależnie od tego, jaki jest rodzaj danego przestępstwa, na przykład: kradzież, rozbój, wymuszenie, groźba karalna, oszustwo, zabójstwo, szpiegostwo, porwanie, dywersja itd. itd. Nie muszę szukać po całym Krakowie instytucji, do której należy zgłosić dany rodzaj przestępstwa – wystarczy zgłosić na najbliższym posterunku policji.
Ukraina broni Polski przed Ruskimi?!
To Ruscy nas bronią przed Ruskimi! Nie atakują nas, mimo że my atakujemy ich!
Jesteśmy frajerami!
Czyli pewne państwa zachodnie robią na Ukrainie korzystne interesy. A za możliwość stworzoną przez Ukrainę pewnym zachodnim państwom, by mogły robić te korzystne interesy, płacimy Ukrainie my. A płacimy nie tylko żywą gotówką, lecz także w różnych innych formach, między innymi w formie rozmaitych przywilejów i pomocy socjalnej. No przecież państwa te zachodnie traktują nas jak szmatę do podłogi! Ta zniewaga krwi wymaga! Brytyjczycy płacą Ukrainie naszymi pieniędzmi za w/w dogodności czy USA? A może jeszcze jakiś inny kraj?

Jesteśmy kolonią…
Jesteśmy kolonią dla zachodnich sił. Nie dla naszej niepodległości i szczęśliwości, lecz ICH własnych celów. Przede wszystkim dla USA, choć na pewno nie tylko. Po to nasz kraj jest w miarę stabilny, po to wielu ludzi na to pracowało i pracuje, w tym i poprzednich pokoleniach, aby jacyś obcy realizowali z naszego terytorium i na naszym terytorium swoje cele? Po to liczni podkasterzy na YouTube poświęcają swój czas, energię i pieniądze, kosztem swoich osobistych spraw i rodzin, by jacyś obcy z Zachodu realizowali swoje cele? Po to pilnie śledzą wydarzenia, analizują je, dostarczając wiedzy nam, osobom cywilnym, i służbom RP, dokładając się w ten sposób do dzieła ustabilizowania naszego kraju? A pewnie nie tylko na YouTube znajdują się Polacy, którzy dążą do ustabilizowania naszego kraju. Obcy przychodzą na GOTOWE, posługują się głupcami, naiwniakami, zdrajcami i sprzedawczykami, ale też ludźmi zwyczajnie nie zorientowanymi i którzy po prostu nie znają się na sprawach wywiadów, strategii, terroru, polityki itp. Obcy wmawiają i łudzą, że ich to czy tamto działanie, ta czy inna akcja ma cel służący naszym Polskim interesom. Minęło już tyle lat, tyle dekad, zginęło i zostało zrujnowanych tak wielu Polaków…
Jedyną moją obroną…
Jedyną moją obroną jest gra w otwarte karty. Nie przypadkiem zaraz po wejściu na moją stronę pojawia się na moment hasło z okresu II Wojny Światowej: „Tylko świnie siedzą w kinie”. Nawiązuję tym hasłem do tamtej Wojny, ponieważ obecne czasy wydają mi się równie niebezpieczne jak za czasów okupacji hitlerowskiej. Nikt nie jest bezpieczny, bo podobnie jak wtedy podczas na przykład łapanek na ulicach, również dziś ofiary wybierane są losowo, mimo że ich wybór często łączy się z jakimś przesłaniem. Czasem przesłanie wynika, przykładowo, z nazwiska ofiary. Poprzez te przesłania stosowany jest po prostu „język” terrorystów – tak bym to określiła. Ponadto stosowana jest metoda siania strachu, jako metoda manipulacji całym społeczeństwem – z tego powodu również popełniane są zbrodnie. Sianie strachu to metoda – jak wiadomo – używana podczas wojny psychologicznej. A z kolei wojna psychologiczna bywa najczęściej – jak wiadomo – wstępem do wojny konwencjonalnej. Wątków do omówienia w tym temacie jest ogromnie dużo, tym bardziej, że nie tylko w Polsce rozgrywają się działania, nie tylko poprzez Polskę realizowane są różne cele sił zagranicznych, ale także w skali kontynentu, a nawet globu. Czy ktoś mnie broni? Czy jakieś służby polskie mnie bronią? Broni mnie aparat państwa polskiego, a skutek jest taki, że mam wrażenie, iż gra w otwarte karty jest moją jedyną bronią.
Odwrócone wartości
W Stanach Zjednoczonych warstwę najwyższą społeczeństwa stanowią ludzie bogaci i najbogatsi, natomiast my, Polacy, przyzwyczajeni jesteśmy, że u nas warstwę najwyższą społeczeństwa stanowią ludzie określani jako inteligencja. Widać od dekad jak szalenie agresywnie i drobiazgowo obce siły pracują nad odwróceniem naszego systemu wartości. Wynoszeni są „jakimś cudem” ludzie o cechach tandetnych, typu Doda czy Solorz, a dyskredytowani są i nawet wyniszczani ludzie o wysokiej inteligencji. Odbywa się proces systematycznego wyrugowywania ze świadomości polskiego narodu wyobrażenia o naszych cechach narodowych.
Dobry Polak – nowa elita:

Jaja dinozaurów
Odgrzebano i ożywiono „zbrodnie komuny” z okresu stalinowskiego, jak jaja dinozaura na filmie „Jurassic Park”. Etap od 1953 roku były to dobre, rozwojowe lata dla naszego kraju – medycyna, szkolnictwo, sport etc. na coraz wyższym poziomie, ogólnie dostępne dla ludności. Ale przez strategów Stanów Zjednoczonych obraz stalinowskiego komunizmu został „ożywiony” i przypisany także etapowi po śmierci Stalina. Obraz ten zyskał nowe życie, jak dinozaury z filmu. Dinozaury komuny żyją do dziś i sieją w całym świecie spustoszenie. Tak powstała rusofobia.
