TO NIE SĄ MOJE DŁUGI >>>

ANTYKOMUNIZMEM
POWINIEN ZAJĄĆ SIĘ INTERPOL!!!

Mam pytanie…

Moje poglądy, refleksje,, wspomnienia

Moja mama

Moja mama nie jest normalna. Dopóki z tatą byli małżeństwem, nie zauważałam tego – tata umiejętnie panował nad atmosferą naszej trzyosobowej rodziny.. Ale gdy rozwiedli się w połowie lat siedemdziesiątych, relacje między mną a nią stały się… dziwne. Zaczęła zachowywać się w stosunku do mnie w sposób tak przykry, jakby nagle stała się inną osobą. Początkowo przypisywałam to jej przeżyciom w reakcji na porzucenie przez tatę. Współczułam jej i wybaczałam, ale tym sposobem wyrządziłam sobie krzywdę – powinnam była już wtedy ją winić!

Nasze relacje nigdy nie poprawiły się, tak jest do dziś. Bardzo skrupulatnie moi prześladowcy wykorzystywali ułomność umysłową, ale też moralną mojej mamy. Szalenie skrupulatnie, zadziwiająco skrupulatnie, jakby chodziło im o coś wielkiego, a nie tylko o jedną mnie. To było jak popis ich absolutnych możliwości organizacyjnych, nieustępliwości, determinacji i perfekcji. Może obserwatorzy tej sytuacji mieli się bać? Może więc był to terror, który miał zmusić obserwatorów do uległości? Nikt przecież nie chciałby mieć w domu tak zrujnowanych relacji rodzinnych.

Jak się z tej matni wyrwać?

Gdy ma miejsce jakaś sprawa kryminalna, to przy pozytywnym jej rozwiązaniu wyjaśnia się rola, jaką pełniły w niej poszczególne osoby. Wyjaśnia się, kto był ofiarą, a kto sprawcą przestępstwa. Natomiast w świecie wywiadów osoba, której wywiad przypisał jakąś rolę, do końca życia pozostaje pod tego wywiadu nadzorem i przypisana tej osobie rola może nigdy nie zostać wyjaśniona. A jeśli rola jest fikcją? A jeśli wywiadowi chodzi o stworzenie pozorów, że osoba pełni pewną rolę? Gdy osoba godzi się na taki plan wywiadu, wtedy jest OK. A jeśli osoba nie godzi się? Niezależnie od tego, czy osoba godzi się czy nie, pozostaje pod nadzorem danego wywiadu do końca życia, szczególnie jeśli mowa jest o wywiadzie USA.

ps. Może wreszcie stosowny wywiad poniósłby koszty tej pożal się boże operacji??! Bo na razie wszystkie koszty spadły na mnie! Jakim prawem??!

Regiony:    

A na drzewach zamiast liści…

Geopolitycy przekonują nas, że świat podzielony jest na strefy wpływów. Ale co to jest właściwie „strefa wpływów”? Państwo znajdujące się w strefie wpływów nie jest państwem suwerennym. Rządzi nim częściowo, a bywa, że w całości, hegemon, do którego należy dana strefa wpływów. Rządzi w sposób bardziej lub mniej widoczny i łamiąc bardziej lub mniej ustawę zasadniczą zależnego od niego państwa, inne prawa i obyczaje. Po co hegemonowi zależne od niego państwa? Po co hegemonowi strefa wpływów? Z dobrego serca wpływa na funkcjonowanie zależnych od niego państw? W trosce o dobro zależnych państw i ich narodów? W trosce o porządek między państwami? W trosce o porządek świata? Czy dla własnych korzyści? Dla porządku czy dla korzyści? Czy Stany Zjednoczone zabiegają o posiadanie swojej strefy wpływów dla porządku czy dla własnych korzyści?

Istnieją w Polsce ludzie i całe środowiska, które podlizują się Stanom Zjednoczonym, do obrzydliwości włącznie. Dla szczęśliwości Polski i narodu polskiego czy dla własnych korzyści, indywidualnych i/lub grupowych? USA cieszą się, że Polska znajduje się w ich strefie wpływów i lizusy również cieszą się z tego samego. A my, zwykli obywatele Polski, usiłujemy rozwiązać następującą zagadkę: czy Polska stacza się i niszczeje z winy USA, naszego hegemona, czy z winy władz i służb Polski?

Kiedyś na prezydenta obrano nam elektryka. Teraz o losach Polski i Polaków decyduje sitwa lizusów względem USA. Tej sitwy nie da się naprawić!. Nie da się wychować! Trzeba albo urządzić im wszystkim noc długich noży, albo z mocy prawa obalić siłami wojskowymi polskimi, albo jakoś skrycie, aksamitnie postrącać ich z tych ich stołków. Bez tego nie ruszymy z miejsca. Szanowny Panie USA, nie chcemy tej wielbiącej Was sitwy lizusów. Musimy ich obalić! (Polskimi siłami, rzecz jasna.)

Regiony:    

Geopolityka od kuchni

Za czasów istnienia Układu Warszawskiego świat był dwubiegunowy, potem stał się jednobiegunowy, a teraz staje się wielobiegunowy. Hegemon z okresu jednobiegunowego, czyli Stany Zjednoczone, zaczął się sypać. USA wykosztowały się na walce z komunizmem, z powodu czego gorączkowo potrzebują kasy. Dlatego wywołują konflikty to tu to tam, aby dać swojemu przemysłowi zbrojeniowemu możliwość zarobku. A dlaczego Polska spychana jest przez USA w biedę? Nie tylko Polska spychana jest przez USA w biedę. Stany usilnie dążą do globalnego kryzysu finansowego, aby zamaskować fakt, że same się sypią. Chcą, aby całemu światu się zdawało, że kryzys to nie tylko ich dolegliwość, lecz całego świata.

Regiony:
Page 4 of 35
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 35

Tylko świnie siedzą w kinie!

This will close in 1 seconds