TO NIE SĄ MOJE DŁUGI >>>

ANTYKOMUNIZMEM
POWINIEN ZAJĄĆ SIĘ INTERPOL!!!

Mam pytanie…

Komunizm-antykomunizm

Na poważnie

Zachód nie dojrzał do swoich wynalazków.

obrazek

Antykomunizm plus wiadoma technika to łącznie tragedia ludzkości. Proszę sobie wyobrazić, że my, osoby cywilne, w Polsce, zostaliśmy potraktowani przez Zachód jak Wietkong. Jakby każdy z nas trzymał pod podłogą broń. Zachód dał sobie prawo ingerować w prywatność i intymność każdego Polaka.

Regiony:            

Szczyt skretynienia

Panuje tu intelektualna przeraźliwa nuda. Za komuny można było aktywnie uprawiać sporty, uczestniczyć w zajęciach domów kultury, np. malować. Teraz wolno nam oglądać celebrytów przez szybkę w telewizorze. Gapimy się z rozdziawioną gębą na to, w czym za komuny mogliśmy uczestniczyć osobiście.

Zachód tuszuje fakt, że za przekształcenie świata zabrał się w sposób prymitywny. Jak nieuki, bez rozeznania i rozpoznania, jakim światem był Wschód pod dominacją Moskwy. Stosuje wobec nas, czyli wschodnich narodów terror i agresję, aby zatuszować swoją wobec nas winę. W Polsce antykomunizm rozpoczęto od szerzenia kłamstw i oszczerstw na temat PRL. A przecież PRL miał swój dorobek, lecz zachodnia propaganda antykomunistyczna wypracowywała wizerunek naszego socjalistycznego kraju podły. Od tamtego czasu jednocześnie wpaja się Polakom oszczerczy obraz PRL-u oraz stosuje wobec nas siłę i terror. W ciągu kilkudziesięciu lat coraz więcej ludzi zaczyna doceniać osiągnięcia PRL-u, co stanowi teraz dla Zachodu kłopot. Tym agresywniejsza stała się zachodnia propaganda. Zachód stał się wobec nas skrajnie arogancki, wręcz bezczelny, usiłując rozbić z nas idiotów!

Nie dajcie robić z siebie idiotów!

Nie dajcie robić z siebie idiotów, ponieważ to nie Rosji zależy na wojnie z Polską, lecz Zachodowi. Polska została przez Zachód gospodarczo OGRABIONA i to Zachód usiłuje zatuszować. Gdyby wojna Polski z Rosją wybuchła, powstałyby wojenne zniszczenia i zamęt, Zachodowi byłoby łatwo ukryć swoją winę wobec Polski, a zwalić tą winę na Rosję. Wyniszczenie i OGRABIENIE gospodarcze Polski — taki był cel Zachodu, gdy wszczynał antykomunizm.

Regiony:    

Co z tym komunizmem?

Dlaczego Zachód tak panicznie boi się komunizmu? Przecież to głupie. Ja rozumiem, że czasem ludzie boją się tego, czego nie rozumieją. Nie chcę nakłaniać do wyznawania komunizmu, a tylko uświadomić, że ten strach przed komunizmem to geneza nieszczęść ludzkości, aż do teraz. Prawdziwy komunizm i tak nie zaistniał na naszym globie, to po pierwsze. A po drugie w tym prawie-komunizmie chodziło o to, by poprawić byt ludu, który w ustroju kapitalistycznym cierpiał niewyobrażalną nędzę. Kapitaliści popełniali wobec ludu zbrodnię. Wrażliwe sumienia nie mogły na to spokojnie patrzeć. Wymyślali, jak ten stan rzeczy zmienić, aż Marks i Engels opracowali to, co i wcześniej różni myśliciele próbowali opracować. Komunizm powstał więc jako postęp. Teoria komunizmu to postęp. Jego twórcy pragnęli wznieść ludzkość na wyższy szczebel cywilizacyjny. Nie należy się bać postępu. Taka jest kolej rzeczy, że zawsze co jakiś czas następują zmiany. Ta zmiana była ku prawom człowieka, a nie przeciw. Postęp.

To, co się dzieje w świecie, wygląda mi na przeprowadzaną przez Zachód kontrrewolucję. Ludność strąca się z piedestału do poziomu bydła i używa instrumentalnie.

Przytoczę tu filmy, bez mojego komentarza, do przemyślenia:

Regiony:

Mam swój wkład w…

Nie pisałam przez kilka dni, ponieważ tkwiłam w głębokim zamyśleniu nad sprawą Niemiec i moją. Bo skoro ja brałam udział w działalności na rzecz obalenia dominacji sowieckiej, to z tego wynika, że Niemcy są mi winne podziękowanie (najlepiej w określonej formie) za połączenie dwóch części Niemiec i obalenie Berlińskiego Muru.

obrazek
Regiony:

Straszenie Ruskimi

Stanisław Kania pełnił funkcję I sekretarza KC PZPR w latach od 6 września 1980 do 18 października 1981. Straszono nas wtedy Ruskimi między innymi takim hasłem:

Pójdzie Kania przyjdzie Wania
będzie koniec wałęsania.

Straszy się nas Ruskimi od czterdziestu lat po dziś dzień, a Ruskich wciąż na polskich ziemiach nie widać.

Regiony:        

Zlecenie

Czy mógłby ktoś z sił sprzymierzonych zadźgać bądź w inny sposób unicestwić gościa, który stosuje metodę zadawania wyjątkowo perfidnego bólu przełyku i zwieracza odbytu? Aktualnej nocy właśnie popisuje się swoim upodobaniem do metod stosowanych przez wiadomo jakie formacje wiadomego okresu historycznego. Na służby obronne Polski nie liczę, co chyba nikogo nie dziwi.

W latach pierwszych osiemdziesiątych, czyli wtedy gdy tworzyła się „Solidarność” i gdy coraz bardziej wyraźny stawał się program ruchu niepodległościowego, a także wtedy gdy walka o niepodległość nabrała rozpędu (wiece, strajki, marsze), różne osoby starały się przekonać innych do wspierania tego ruchu i współudziału w jego działaniach. Argumentowały, ukazywały, dlaczego antykomunistyczna Polska, bez dominacji obcego państwa będzie lepsza. A kwestie były dwie: kwestia niepodległości i kwestia zmiany ustroju. Nie stosowano tylko zimnych, pustych haseł oddziałujących na emocje i mających poderwać ludzi do działania, ale też omawiano dokładnie i porównywano cechy systemu, w którym dotąd tkwiliśmy, z tym, który pragną zbudować. Zwracam na to uwagę dzisiejszym macho, bo nadużywają swojej siły w imieniu państwa, a czy w ogóle myślą i czy obchodzi ich, o co tym haniebnym sposobem walczą?! Przekonywano nas wtedy do ustroju kapitalistycznego i wykazywano korzyści dla narodu, gdy kraj stanie się kapitalistyczny. Istotny jest problem prawa własności. Twierdzono, że w ustroju komunistycznym ludzie pracujący są słabo umotywowani do dbałości o firmy, w których pracują, o ich rozwój i powodzenie. Słabo są zainteresowani dbałością o wszystko, co jest własnością wspólną czyli społeczną: o ławki i trawniki w parku, o czystość w miejscach publicznych, o stan taboru kolejowego itp. Uważano, że to co jest własnością wspólną, traktowane jest przez ludzi jak własność niczyja.

Regiony:    

Tajny Współpracownik (TW)

Degradacja życia politycznego na świecie zaczęła się w chwili nazwania komuny zbrodnią. Tym sposobem tą kwalifikacją skażony jest każdy człowiek zasłużony dla swojego komunistycznego kraju. Każdy jest zdegradowany i pozbawiony praw „wolnego świata”. Szczytem arogancji jest dopominanie się o cywilizowane traktowanie i uznawanie zasług dokonanych za komuny. Każdy TW powinien — zgodnie z tą kwalifikacją — chodząc ulicami, ze wstydu wbijać wzrok w ziemię. Czuć się jak zbrodniarz, wyrzutek. Jak szmata do podłogi, po którą sięgnąć może każdy i zrobić z nią, co mu się podoba.

Dla porównania:

KONWENCJA GENEWSKA O TRAKTOWANIU JEŃCÓW WOJENNYCH
z dnia 12 sierpnia 1949 r.

Regiony:    

Idą święta

Znów jak co roku święta to dla mnie zmartwienie, a nawet zgroza. Z powodu pieniędzy, oczywiście. Czy Pan i ten drugi Pan ze służb wyobrażacie sobie, że ktoś jest w stanie przeżyć za tysiąc złotych miesięcznie?! Doprowadzenie człowieka do takiego stanu, że dysponuje kwotą tysiąc złotych miesięcznie, to jest morderstwo. Powolne, stopniowe morderstwo. Ten blog wygląda trochę jak blog dywersanta. Pogodnego i psotnego. Ale tak naprawdę ukazuje wielką moją tragedię, bo przecież ja tutaj nie wojuję dla zadymy, ale walczę o życie.

Nasiprzodkowienamchujadali

Na naszym pokoleniu przeprowadzana jest operacja, mająca na celu zdyskredytowanie osiągnięcia komuny. Zachodowi i rodzimym sojusznikom Zachodu szkodziło wszystko to, co dobrze o komunie świadczyło. Operacja ta jest w najwyższym stopniu agresywna. Bardzo długo się zastanawiałam, dlaczego padło na naszą rodzinę. Bo już czepiali się mojego taty na przełomie siedemdziesiątych i osiemdziesiątych lat. Nagle zaczęli się do niego dobierać! Odbiło im?! A wcześniej, przez blisko 30 lat mieliśmy absolutny, niezmącony działaniami komunistycznych władz, kompletny spokój. I to pomimo, że rodzice byli bezpartyjni. Fakt, że bezpartyjna rodzina nie była nękana, bardzo ładnie świadczy o komunie. I w tym sęk!

Tato i ja byliśmy poważni, a jednocześnie nie. Tato poważnie traktował swoją pracę w technikum, ja poważnie swoją szkołę, ale lubiliśmy psoty, cechowało nas poczucie humoru, lubiliśmy się śmiać. Nigdy się nie nudziliśmy, mieliśmy sporo rozmaitych zajęć i rozrywek. Nasza rodzina wraz z mamą stanowiła szczęśliwą, zgraną paczkę. Czy czegoś nam za komuny brakowało? O czymś marzyliśmy? Ja chciałam mieć więcej ciuchów, mama więcej towarów w sklepach, a tato chciał mieć auto. Nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej, ale dało się żyć naprawdę własnym życiem. Prywatność, życie osobiste, stabilizacja stanowiły wówczas wartość. Również moralność i sprawiedliwość. Co????! Moralność i sprawiedliwość w komunie????! Prywatność????! Stabilizacja????! Nie pasował ten wizerunek zaciekłym wrogom komuny. Nasza spokojna rodzina została jakoś przez nich wybrana i się zaczęło! Tajne intrygi, manipulacje, oszczerstwa i problemy. Tak w stosunku do naszej rodziny wyglądała, na początku tajna, wojna z komuną! Zabrali się za nas jak za Wietkong!

Regiony:            

Rysunek techniczny

obrazek

Widzi ktoś na tym rysunku komunę? Ale ONI najwyraźniej widzieli, bo uczepili się naszej rodziny i zaczęli niszczyć i mieszać z błotem kolejne pokolenia naszej rodziny, co trwa aż do dziś, począwszy od mojego taty, który uczył rysunku technicznego w Technikum Hutniczo-Mechanicznym, przemianowanym na Zespół Szkół Mechanicznych. Tato był bezpartyjnym, apolitycznym nauczycielem rysunku technicznego i pedagogiem, w czasach komunizmu. Był wartościowym człowiekiem.

Regiony:    

Noc 6/7 grudnia

Dziękuję Wam, gnoje, za ten prezent urodzinowy („Wam” wielką literą tylko z uwagi na ortografię). Akurat dziś, 7 grudnia są moje urodziny. Jest czwarta rano, nie zmrużyłam tej nocy oka. To jest Polska? Te służby, to jest Polska? To dla nich te ciepłe akcenty polskie na moim blogu?! Otóż NIE! Nie ma Polski. Jest tylko polski język. Na Polskę dopiero czekam.

Robisz coś, myślisz, że robisz to dla Polski, aż w pewnym momencie wydarza się coś takiego, co otwiera Ci oczy. Panie Waszyngton, to nie jest Polska przecież!

obrazek

Już mi nikt nie wmówi, że grozi nam wojna! Wojna trwa w Polsce od kilkudziesięciu lat! Dokładnie od ilu, to można przedyskutować, trzydziestu, czterdziestu, a może od Gierka licząc… Dałoby się nawet wyliczyć, ile ofiar pochłonęła. Morderstwa, skrytobójstwa, tortury, wieczne pożyczki od Zachodu, przejęta w ogromnej części przez zachodnie korporacje gospodarka polska etc. etc. Wojna zakamuflowana.

Jeżeli przed tajnym nalotem na własny rodzinny dom nie można wybronić się na drodze prawnej, to oznacza, że jest wojna. Panują prawa wojny, a nie normalne prawa pokojowe. W czasie pokoju obowiązuje wiele praw broniących prywatności obywatela i nakładających ograniczenia dla służb. Tajny nalot bez pozwolenia prokuratorskiego traktowany jest wtedy jak zwykły, bandycki, ordynarny napad. Prawo pokojowe jest pod tym względem jednoznaczne. Część z tych praw udało mi się zgromadzić w zakładce „PRAWA„.

Ci, którzy mianowali siebie antykomunistami, są to typy niebezpieczne. Komuniści PRL-u nazywali takich ludzi warchołami. Po to była rewolucja, żeby takich ludzi przy władzy nie było. Cechuje ich: egocentryzm, egoizm, demoralizacja, płytkość, narcyzm. Zachód gloryfikuje takie osoby, ponieważ wykorzystuje je dla swoich celów ekonomicznych, strategicznych etc. Przypomina mi to głupotę w kwestii aborcji. Głupota ta polega na tym, że zakazuje się aborcji, podczas gdy ludzi na globie jest za dużo. To lepiej mordować tych, którzy już żyją? To bardziej moralne????

Regiony:    

Dziel i rządź

Zaczęło się pozornie niewinnie: „Wasz prezydent, nasz premier”. Tak brzmiał tytuł artykułu Adama Michnika, opublikowanego w „Gazecie Wyborczej” 3 lipca 1989 r. Nie spodobał mi się ten tytuł od razu. Miało nie być „my” i „wy”! Miała być jedna Polska! Miało nastąpić odebranie władzy partii PZPR, a przejęcie przez naród, reprezentowany przez osoby stojące na czele ruchu solidarnościowo-niepodległościowego. Potem miała być jedna solidarna Polska, bez podziałów antagonistycznych. W moim środowisku solidarnościowo-niepodległościowym mówiono, od pierwszych chwil istnienia tego ruchu w latach pierwszych osiemdziesiątych, że zwolenników obalenia komuny mamy także w służbach PRL, wojsku i Partii. Potem mieliśmy stać się jednym narodem. I co Pan na to, Panie Dziejku?

Kolejnym narzędziem do szerzenia antagonizmów stały się tworzone po Okrągłym Stole partie. Przez kilkadziesiąt lat łączył się i dzieliły, powstawały nowe. Należy spojrzeć na te twory nie jak na partie, lecz systemowe narzędzie do skłócania. Do dzielenia narodu.

Regiony:    
Page 8 of 14
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14

Tylko świnie siedzą w kinie!

This will close in 1 seconds