TO NIE SĄ MOJE DŁUGI >>>

ANTYKOMUNIZMEM
POWINIEN ZAJĄĆ SIĘ INTERPOL!!!

Mam pytanie…

Komunizm-antykomunizm

Odpowiedzialność!

Cyklicznie powraca do mnie uczucie wściekłego buntu w związku z listami, które wysyłałam do USA na przełomie wieków. Opisywałam, jak jestem tu w Polsce nieludzko traktowana i prześladowana, zwracając uwagę na fakt, że tego rodzaju wrogie działania wobec mnie przeprowadzane są przez zorganizowaną sieć o zasięgu ogólnopolskim, doskonale wyposażoną i osadzoną na legalnych strukturach aparatu bezpieczeństwa Polski. Liczyłam na to, że stratedzy i politycy USA uwzględnią moje informacje w swoich działaniach. Ponieważ wiedzę o świecie czerpałam wyłącznie z mediów, które były tendencyjnie antysowieckie i antyrosyjskie, podejrzewałam, że wroga sieć to pozostałość po Sowietach — czemu dawałam w swoich listach wyraz. Szlag mnie trafia na myśl, ile pieniędzy, czasu i własnej energii straciłam, pisząc do niewłaściwej strony frontu. Bo oto po wielu latach okazało się, że to nie strona rosyjska traktowała mnie nieludzko i prześladowała!! Łudziłam się, że uwolnienie mnie z łap oprawców to tylko kwestia czasu!!

To oszukiwanie nas, ludności, jest nie do przyjęcia!! Cały świat oszukiwany jest przez fałszywą antyrosyjską propagandę. I jakie są tego skutki?! Straszne!! Poniosłam na tym oszustwie realne straty, których nie przeboleję nigdy!! Podłe!! Nieodpowiedzialne!!

5 Tak samo język, mimo że jest małym członkiem, ma powód do wielkich przechwałek. Oto mały ogień, a jak wielki las podpala. /Jk 3/

Regiony:        

Kluczowe pół roku

Gdy się czegoś nie zrobi, to potem to się mści. Znacie to, prawda? Nie chce Ci się wymienić uszczelki w kranie, aż  któregoś dnia wracasz po pracy do domu, a podłoga cała zalana. Gdy tato doradził mi, żebym zaangażowała się w działalność na rzecz dopiero co powstającej „Solidarności”, byłam kompletnie zieloniutka w tematach politycznych. Nawet nie miałam pojęcia o istnieniu Służby Bezpieczeństwa. Dacie wiarę? Byłam młoda, dziecko miało cztery latka, nie powinnam była angażować się w ten ruch. No ale trudno, stało się. Jednocześnie w roku 1981 w moim życiu osobistym nagle wszystko się posypało. Mąż zaczął mnie zaniedbywać, okazało się, że ma kochankę. Wniosłam o rozwód, teściowie domagali się, abym wraz z synkiem jak najszybciej wyprowadziła się z ich mieszkania. Pod koniec tego roku, 13 grudnia wprowadzono stan wojenny. Ten dzień był to pierwszy dzień mojego zamieszania na nowym miejscu. Kolega doradził mi, żebym zaniechała działalności, z uwagi na dziecko. Zaniechałam. Po pół roku latem zapukali do moich drzwi oficerowie SB. Przeprowadzili przeszukanie. Okres czasu od 13 grudnia 1981 r. do lata 1982 r. okazał się kluczowy dla mojego przyszłego życia.

Oprócz oczywistych problemów wynikających z faktu, że byłam samotną matką (choć wolę określenie „samodzielną matką”), pojawił się problem, jak radzić sobie z prześladowaniami w miejscu pracy i jak radzić sobie lub nawet uniknąć prześladowań jeszcze gorszych. Bałam się, co stanie się z dzieckiem, gdybym na przykład została aresztowana czy internowana. Przez pół roku, do wizyty SB moi koledzy ze środowiska „Solidarności” i KPN w ogóle nie interesowali się moim losem. Nikt nie przyszedł zapytać, czy czegoś mi nie potrzeba. Przed 13-tym grudnia postawiłam całe MPK Krakowa w stan pogotowia strajkowego. Pogotowie strajkowe uchwalono podczas zebrania reprezentantów „Solidarności” poszczególnych zakładów MPK, na mój wniosek i po kwiecistej mojej przemowie w obronie jednego z kolegów, którego aresztowała Służba Bezpieczeństwa. W ciągu kilkunastu godzin SB kolegę wypuściło. Gdy ktoś z naszego zakładu zarządził składkę na pomoc temu koledze, też się dołożyłam. Po wprowadzeniu stanu wojennego zainteresowałam się losem rodziny innego aresztowanego działacza, załatwiłam im węgiel i inną pomoc materialną w „beczce”, jak nazywano organizację pomocową u Dominikanów. Ale mną przez pół roku nikt ze środowiska solidarnościowo-niepodległościowego się nie zainteresował.

Regiony:

Łukaszenka: „Gdyby ZSRR przetrwał do dziś, moglibyśmy uniknąć konfliktów na świecie” [poinformowani.pl]

Aleksandr Łukaszenka powiedział w wywiadzie dla japońskiej stacji telewizyjnej TBS, że gdyby ZSRR przetrwał, pozwoliłoby to uniknąć wszelkiego rodzaju konfliktów na świecie.

– Urodziłem się i mieszkałem w tym kraju [red. ZSRR]. Byłem oddany temu krajowi. Byłem członkiem partii komunistycznej. Dlatego zaangażowałem się w politykę. Teraz cały świat zdał sobie sprawę z tego, że upadek Związku Radzieckiego był tragedią – powiedział Łukaszenka Shigenori Kanehirze podczas wywiadu.

– Gdyby Związek Radziecki przetrwał do dziś, moglibyśmy uniknąć wszelkiego rodzaju konfliktów na świecie – podkreślił.

– Zachód i Ameryka zawsze musiały liczyć się z pozycją Związku Radzieckiego. Świat był wielobiegunowy, a jeden biegun równoważył drugi. Obecnie przyczyną tego, co dzieje się na świecie, jest jednobiegunowość, monopolizacja naszej planety przez Stany Zjednoczone – podsumował Łukaszenka.

poinformowani.pl

To prawda.

„IPN poszukuje tajnych miejsc pochówków przy willi Jasny Dom” [PAP]

Zespół Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN zakończył pierwszy etap prac poszukiwawczych przy willi Jasny Dom w warszawskich Włochach. W 1945 r. miał tam siedzibę Główny Zarząd Informacji Wojska Polskiego, więziono i represjonowano ponad tysiąc osób. Dotychczas nie odnaleziono tam miejsc pochówku.

PAP

Gdy czytam takie informacje, mam wrażenie, że historia Polski kończy się na etapie stalinowskim, potem przez kilkadziesiąt lat jest wielka dziura, aż do powstania III RP w 1989 r. Mam wrażenie, że moje pokolenie nie znaczy dla polskich władz nic. Zupełnie jakby nas nie było. Jak żyliśmy w PRL-u, jakie mieliśmy problemy, a co ważniejsze, jakich problemów nie mieliśmy. Co dało się osiągnąć w życiu osobistym, a czego przed II Wojną Światową ani w III RP osiągnąć się nie da. Zawiść zachodnia, zawiść amerykańska sprawiła, że nasze pokolenie jest białą plamą, narodem odrzuconym i każe nam się żyć wyłącznie sprawami z czasów, kiedy jeszcze nie było nas na świecie. Przyznanie się do szczęśliwego życia w czasach PRL-u, to jak przyznanie się do winy. Zachód, szczególnie Amerykanie zatrzymali się w czasie na etapie Wojny w Wietnamie i traktują nas, pokolenie PRL-u, jak siatkę Wietkongu. Tylko że zamiast napalmu mają teraz inne narzędzia.

Ewidentnie widać dążenie pod hasłem „dziel i rządź”. Ale ja nie chcę wojny domowej w Polsce. Taka wojna kojarzy mi się z rozbiorami, o jakich uczyłam się w szkole. Rozbiory zawsze polegały na tym, że Polak strzelał do Polaka, w razie konfliktu między poszczególnymi zaborami. Taka wojna domowa to tragedia narodowa, jakich doświadczyliśmy w historii nie raz.

Regiony:        

Ewolucja

Okres w historii dominowania Związku Radzieckiego nad niektórymi państwami Europy ukazał pewną prawdę o naturze ludzkiej. Wbrew panującej w świecie propagandzie jest to dobra wiadomość. Okres ten, zwany powszechnie „komunizmem”, ukazał lepszą stronę naszej ludzkiej natury. Przytłumił złe emocje, uspokoił je, a pozwolił dojść do głosu naszym racjonalnym motywacjom. Gdyby nie komunizm, może nigdy nie poznalibyśmy pełnej naszej natury – drugiej strony naszej natury. Ludzie mieli zapewnioną pracę, nie bali się, nie przeżywali straszliwych dramatów na tym tle. Mieli łatwy dostęp do medycyny, szkół, przedszkoli. Zakaz narkotyków, pornografii, ograniczanie wpływów religii. Wszystko to służyło rozwojowi intelektualnej strony naszej natury, a uspokajało prymitywne i złe emocje, co na pewno nie było w interesie manipulantów wojny. Dzięki komunizmowi odchodziliśmy od prymitywizmu w kierunku, gdzie nasz gatunek istot żywych zasługiwałby wreszcie na miano „homo sapiens”.  

Regiony:    

Polski faszyzm

Najtrudniej jest zabić pierwszy raz. Potem już coraz łatwiej, aż staje się to nudną rutyną. Najtrudniej jest złamać prawo pierwszy raz. Potem już coraz łatwiej, aż staje się to nudną rutyną. Ustalenia w Jałcie i Poczdamie zostały złamane najazdem sił zachodnich już w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku, na kraje bloku wschodniego. Zachodnie państwa zawsze głośno krzyczą, gdy jakieś ustalenia są łamane, np. Protokół Miński, ale skrzętnie przemilczają fakt złamania Układu trojga przedstawicieli Zachodu ze Związkiem Radzieckim, zawartego po II Wojnie Światowej. Dla nas, obywateli PRL, Układ ten był legalnym prawem. Żyliśmy w strefie wschodniej światowego porządku ustanowionego po Wojnie. Pracowaliśmy, uczyliśmy się, zakładali rodziny – funkcjonowaliśmy w warunkach pokojowych, zgodnie z obowiązującym prawem krajowym i światowym. Sytuacja dla nas, obywateli PRL, była legalna. Oczywiście, żaden układ nie musi trwać wiecznie, ale ten jałtański został przerwany na skutek militarnej agresji Zachodu, a nie międzynarodowych ugodowych ustaleń. Ten porządek prawny, który dla nas, obywateli PRL, był legalny, został po bandycku zburzony. Zaczął się chaos i anarchia, ludność została zdezorientowana i oszukana. To pierwsze złamane prawo zaowocowało dalszymi bezprawnymi i podstępnymi poczynaniami Zachodu. Wbrew programowi ruchu narodowo-wyzwoleńczego, siłą i podstępem, manipulując politycznymi marionetkami, wciągnięto nas do układu z Unią Europejską, traktując nas, zwykłych obywateli, jak worki z piaskiem. Równolegle Zachód zaczął modelować nasz kraj w taki sposób, że w efekcie końcowym mamy tutaj polski faszyzm.

Regiony:            

Męski szowinizm

Pamiętam jak wkrótce po Okrągłym Stole jacyś, na złość komunie, zaczęli przeszczepiać na polskie społeczeństwo „nowoczesny” styl mentalności „wolnego świata”. W kioskach pojawiły się kolorowe czasopisma pornograficzne w stylu „Playboy”. Przechodząc koło pobliskiego kiosku widziałam wśród stosu różnych gazet przeerotyzowane – mówiąc oględnie – ilustracje przedstawiające szczegóły kobiecego ciała. Pomyślałam, że przecież dzieci i młodzież atakowane są tymi obrazami. Bo pornografia jest właśnie rodzajem ataku, zwłaszcza na młodych. Bogata psychika młodego człowieka zostaje okrojona, zawężona i ukierunkowana na fizjologiczny sex. Zmysł erotyczny zaczyna dominować nad rozwojem psychicznym. W ten sposób osaczona psychika nie ma możliwości rozwijać się poprawnie. Naturalne bogactwo psychiki zostaje zredukowane do jednego rodzaju doznań – erotyzm i sex. To krzywda. Na szczęście „rewolucja seksualna” nie udała się, bo dość szybko gazety pornograficzne z kiosków zniknęły.

A tu bardzo ładny artykuł pt. „Zacznij Szanować Kobiety. One Są Tego Warte!”

I jeszcze jeden ładny artykuł pt. „Kobiety – Jesteście Wspaniałe!”

Regiony:        

Prześladowana przez Zachód

Minęło czterdzieści lat i już wreszcie wiem, jak to się działo, że stale wylatywałam z każdej kolejnej pracy, za komuny od 1982 r. i po rozwiązaniu komuny również. Oczywiście finansowo byłam na tych tajnych operacjach bardzo stratna, ponieważ do nowej pracy zawsze przyjmowano mnie na najniższą stawkę płacową, a ponadto pomiędzy starą a nową pracą zawsze była jakaś przerwa przeznaczona na poszukiwanie nowej pracy.  Podczas tych przerw – rzecz jasna – nie zarabiałam. Do 1989 r. można było sądzić, że z każdej kolejnej pracy wyrzucała mnie władza komunistyczna. Podobno ktoś bardzo nie chciał, żebym zajmowała się i dociekała, kto i dlaczego wyrzucał mnie z pracy za komuny. Ale niech mnie ten ktoś pocałuje w cztery litery, dociekłam! Wynik moich dociekań jest następujący: TO NIE KOMUNA WYRZUCAŁA MNIE Z KOLEJNYCH PRAC! I tu ukłon w stronę Zachodu. Tak kombinowali, tak mącili, żeby stworzyć wizerunek komuny możliwie jak najohydniejszy. Ponieważ byłam młodziutka, wcześniej polityką zupełnie się nie interesowałam ani nie zajmowałam, to łatwo było mnie wprowadzić w błąd. Zachodni intryganci spodziewali się najwyraźniej, że winą za wyrzucanie mnie z prac obarczę komunę. Tak się jednak nie stało.

Czy przed Okrągłym Stołem czułam się tym wyrzucaniem z prac prześladowana? Może kogoś zaskoczy moja odpowiedź, ale nie. Nie czułam się prześladowana, lecz kompletnie, absolutnie zdezorientowana i zadziwiona. Mimo że przez kilkanaście miesięcy udzielałam się w ruchu solidarnościowo-niepodległościowym, nie ukształtowało się we mnie wyobrażenie, że zostałam ofiarą prześladowań władzy sowieckiej czy nawet tylko PRL-owskiej. Przede wszystkim dlatego, że to prześladowanie było bez sensu. Od ogłoszenia stanu wojennego zaniechałam działalności, a poza tym nie pełniłam aż tak znaczącej roli w opozycyjnym ruchu, by spodziewać się wrogości większej niż wobec Lecha Wałęsy czy innego wielkiego działacza. Stopień prześladowań był nieadekwatny do „winy”. A poza wyrzucaniem mnie z pracy były też inne przejawy prześladowań, ale o tym kiedy indziej. Ogólnie mówiąc, zwaliła się na mnie taka seria rozmaitych form nękania, jakbym co najmniej spaliła komuś wieś.

Regiony:            

Sinusoida

Świat jest głupi. Komunizm w sposób naturalny przygotował nas, zwykłych ludzi, do odbioru wytworów cywilizacji amerykańskiej. Umiemy je docenić i nie stanowi dla nas problemu nabycie umiejętności posługiwania się nimi. Niektórzy wręcz nie wyobrażają sobie bez nich życia. Zamiast wystawać pod bramami wielkich firm, należących do tłustych kapitalistów żebrząc o pracę, chodziliśmy za komuny do szkół, pracowaliśmy. Uczono nas od najmłodszych lat, że człowiek jest kowalem własnego losu i gdy potem zwalały się na mnie różne ciężkie problemy, nie zwracałam się do kogoś w rodzaju pani Ochojskiej o pomoc umożliwiającą jedynie przetrwanie, lecz rozglądałam się za dostępnymi dla mnie możliwościami osiągnięcia stabilizacji. Stan wegetacji to dla mnie było za mało.

Polska za komuny wydobyła się z poziomu zacofania i częściowego feudalizmu, jakimi cechowała się II Rzeczpospolita. My, zwykli ludzie, posmakowaliśmy cywilizacji. Staliśmy się tej cywilizacji uczestnikami.

Regiony:                

„Prezydent Biden, w związku ze sceptycyzmem sojuszników, odtajnił dane wywiadowcze dotyczące rosyjskiej inwazji” [PAP]

A kiedy prezydent Biden odtajni dane wywiadowcze dotyczące amerykańskiej inwazji na Układ Warszawski?

Komunizm nie był zbrodnią, lecz systemem zapewniającym rozwój państwom i ZWYKŁYM LUDZIOM. Tego Zachód nie potrafi, a raczej nie chce uznać. Zwykli ludzie w komuniźmie mieli znaczenie, w przeciwieństwie do Zachodu, gdzie znaczenie miał i ma tylko kapitał. Zwykli ludzie byli bezpieczni, mogli się uczyć, pracować, realizować swoje zainteresowania, państwo troszczyło się o ich zdrowie. Życie zwykłego człowieka za komuny miało sens, a teraz panuje nuda. Przedtem można było uprawiać sport, a teraz można sobie pooglądać sport przez szybkę, w telewizji. Przedtem można było osobiście cieszyć się życiem, a teraz można sobie przez szybkę pooglądać przyjemności życia celebrytów . Przedtem można było konieczne leki kupić sobie w aptece, a teraz można sobie pooglądać w telewizji reklamy koniecznych leków.

Prezydent USA Joe Biden, w związku ze sceptycyzmem sojuszników, odtajnił w przededniu rosyjskiej inwazji na Ukrainę dane wywiadowcze dotyczące planów Kremla – poinformował, cytowany we wtorek przez telewizję CNN, Dyrektor Wywiadu Narodowego Avril Haines.

PAP – „Prezydent Biden, w związku ze sceptycyzmem sojuszników, odtajnił dane wywiadowcze dotyczące rosyjskiej inwazji”

Regiony:                

Dziady

Był taki etap w moim życiu, około dziesięć lat, kiedy wraz ze swoim dzieckiem mieszkałam w malutkim lokalu przy ulicy Dwernickiego. Gdy wprowadziliśmy się, dziecko miało niecałe pięć lat. Lokal był pojedynką – pokój 16 m. kw., na parterze, bez wentylacji, kuchni i łazienki, ze starą kuchenką gazową i kranem z wodą w kącie koło drzwi. Pomalowałam pokój na biało, część kuchenną od pokojowej oddzieliłam zasłoną białą w koralowego koloru kropeczki. W części pokojowej miałam segment jasno brązowy z białymi wnękami i wersalkę koloru brązowego, na podłodze w odcieniu jasno brązowym dywan. Nad wersalką powiesiłam ładny kinkiet. Pod parapetem okiennym wykonałam samodzielnie szafkę zasuwaną z brązowymi zasuwanymi drzwiczkami, na różne drobiazgi. Było estetycznie. Przed którymiś świętami kupiłam używany telewizor – chciałam, aby dziecko w czasie tych świąt miało wrażenie normalnego domu. Wszystko, co robiłam, miało na celu chronić moje dziecko przed wrażeniem, że żyjemy w nędzy. Nie chciałam, aby ugruntował się w nim kompleks i poczucie, że jesteśmy gorsi od innych. Stawałam – jak się to mówi – na głowie, by go przed tym uchronić. Ogromnie ważne dla mnie było to, by moje dziecko w przedszkolu, a potem w szkole nie czuło się gorsze od innych. By inne dzieci nie patrzyły na niego jak na dziecko ubogie. Myłam go rano, ładnie ubierałam, starannie czesałam. Chodziłam z nim na spacery, do kina, kawiarni – rozmawiałam z nim dużo. Zaprowadzałam na zajęcia w klubie tanecznym, przez jakiś czas w kółku modelarskim, usiłowałam zainteresować go sportem pływackim.

Po upadku komuny zaczęto w naszym kraju lansować ubóstwo. Pojawiła się Ochojska. Nowym wzorcem dla Polaków stała się bieda. Był to kierunek dokładnie odwrotny od moich standardów.

Regiony:    
Page 10 of 14
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14

Tylko świnie siedzą w kinie!

This will close in 1 seconds