Polały się łzy…
Polały się łzy me czyste, rzęsiste
Na me dzieciństwo sielskie, anielskie,
Na moją młodość górną i durną,
Na mój wiek męski, wiek klęski:
Polały się łzy me czyste, rzęsiste…
ANTYKOMUNIZMEM
POWINIEN ZAJĄĆ SIĘ INTERPOL!!!

Polały się łzy me czyste, rzęsiste
Na me dzieciństwo sielskie, anielskie,
Na moją młodość górną i durną,
Na mój wiek męski, wiek klęski:
Polały się łzy me czyste, rzęsiste…


Jeden z trzech basenów na obiekcie Cracovii, tak zwany „olimpijski”, miał głębokość 4.60 m, długość 50 m:

– Wczoraj Putin uznał dwie separatystyczne republiki jako niezależne państwa. Putin sugerował, że pójdzie znacznie dalej. Chciałbym powiedzieć, że nakładamy znaczne sankcje. Kto dał Putinowi prawo do deklarowania nowych państw? Konsultowaliśmy naszą odpowiedź z naszymi parterami na całym świecie. Dziś ogłaszam pierwszą transzę sankcji. Proponujemy cztery bloki sankcje: bankowe, rosyjskiego długu państwowego, sankcje wobec oligarchów rosyjskich oraz ich rodzin – powiedział Biden.
wiadomosci.onet.pl
Odpowiedź dla prezydenta Bidena znajduje się tutaj:
„Od Republiki Doniecko-Krzyworoskiej do Donieckiej Republiki Ludowej i Ługańskiej Republiki Ludowej” [Myśl polska]
Wkrótce po rozwiązaniu Układu Warszawskiego rozpoczęła się dziwaczna moda na dzielenie państw na kawałki. Została podzielona Jugosławia, Czechosłowacja i aż do dziś Zachód wciąż wymusza na Rosji, żeby się również rozpadła…
Z ostatniej chwili:
„Władimir Putin: orędzie w sprawie Donbasu” [Myśl polska]
Mimo wieczornego zmęczenia przeczytałam przemówienie prezydenta Putina, jest genialne. Zawiera wiele faktów, które należy uznać za absolutnie ważne. Czytałam z zaciekawieniem, bo wreszcie treść adresowana była do ludzi, a nie, jak w naszych mediach, do robokopów. To naprawdę miło, gdy ktoś traktuje cię jak człowieka. Pan prezydent wyraził między innymi kilka słów krytycznych o Związku Radzieckim. Ja rozumiem, że przekazał wiadomości obiektywne, ale przyznam, że ta krytyka troszeczkę zabolała. Podświadomość stoi na straży prawdy i podpowiada, żeby mówiąc o formie nie pomijać treści. Nie pomijać ducha. Cokolwiek by nie powiedzieć o komunizmie, nawet najstraszniejsze słowa, to dla ludności cywilnej był to złoty okres. Patrzę z perspektywy PRL-u i dla nas ten okres były to dekady rozkwitu. Nawet nie dlatego, że komuna coś dawała, ale dlatego, że stwarzała możliwości, by człowiek mógł żyć pełnią życia — uczyć się, pracować, tworzyć, planować i marzyć. A ja jednak wolę Chór Aleksandrowa z epoki ZSRR. Co za dusza!
Linki w tym artykule, prowadzące do strony „Myśl polska” przestały być niestety aktualne.
Polska działa jak sekta. Naród, w tym też służby wszelkie funkcjonują według psychologii sekty. Psychologia sekty została podana jako wzór dla dywersantów Zachodu, w celu wdrożenia jej w Polsce. Pamiętam etap dość szybko po Okrągłym Stole, kiedy temat sekt zaistniał i stał się bardzo popularny. Potem nagle temat ten zniknął. Dla mnie jest jasne, że pojawił się nie w sposób naturalny, lecz skutkiem zaplanowanej kampanii, mającej na celu zasugerować dywersantom technikę zniewalania narodu polskiego i służb. Proszę spojrzeć na poniższe dwanaście punktów i przymierzyć je do naszych, polskich realiów. Szczególnie służby specjalne wszelkiego typu zrozumieją od razu w czym rzecz:
- Wiara członków w jeden cel sekty. Zmuszanie do wiary.
- Charyzmatyczny przywódca i lider, którego należy się słuchać. Nazywa się go mistrzem, prorokiem, guru. Przywódca sekty jest ponad jej zasadami.
- Dobrze uregulowany spis pryncypiów i zasad, których wszyscy członkowie muszą przestrzegać.
- System nagabywania i zachęcania ludzi do wstąpienia do sekty. Członkowie, którzy znajdą nowe osoby do wstąpienia do sekty nagradzani są w podany sposób.
- System i hierarchia władzy. Mocno scentralizowany. Najważniejszy jest mistrz-guru, a pod nim jego najbliżsi ludzie.
- Tajny, elitarny charakter całej wspólnoty. Brak możliwości obserwowania życia grupy, kiedy nie jest się jej członkiem.
- Trudności z przystąpieniem do wspólnoty.
Na nowego członka czeka wiele zadań, które musi wypełnić, aby móc stać się pełnoprawnym aktywistą.- Szeroka siatka wrogów zewnętrznych, którzy mają w sposób prawdziwy czy wyimaginowany zagrażać sekcie i jej ideom.
- Oddział od społeczeństwa. Tworzenie swoich własnych praw oraz obowiązków i zasad. Odizolowanie członków od normalnego, zdrowego życia.
- Wykorzystywanie w obrębie sekty technik manipulacyjnych w odniesieniu do jej słabszych członków. Kłamstwa, sugestie, hipnoza, tzw. „pranie mózgu” są tutaj bardzo popularne.
- Zniewolenie członków. Brak możliwości dobrowolnego odejścia z sekty, pod karą utraty czegoś ważnego, zdrowia lub nawet życia.
- Fanatyczne oraz frenetyczne próby utrzymania sekty i swoich idei. Członkowie sekty są całkowicie przekonani o prawdziwości swojego postępowania. Inni są w błędzie, świat zewnętrzny zostaje całkowicie potępiony. Tylko członkowie sekty mają „tajemną” wiedzę i moc poznania i mogą zostać „zbawieni” lub „uratowani”.
Powyższe dwanaście punktów pochodzi ze strony zaradnakobieta.pl
Warto też przeczytać artykuł ze strony poradnikzdrowie.pl, pt. „Metody manipulacji stosowane przez SEKTY”
A jeszcze należałoby, raczej koniecznie, przeczytać artykuł na portalu „Myśl polska”, pt. „Czy Polacy w ogóle potrzebują Polski?”
/…/ Warto również podkreślić, że to polityka technokratycznej ekipy Edwarda Gierka zapoczątkowała powolną erozję socjalizmu w Polsce i uzależniła nasz kraj od międzynarodowych instytucji finansowych. Zaciąganie kredytów miało swoją cenę, podobnie jak promowanie konsumpcyjnego stylu życia, które doprowadziło do wzrostu oczekiwań i wytworzenia się postaw roszczeniowych szerokich rzesz społecznych. Również działaczom partyjnym zaczęło bardziej zależeć na „urządzeniu się” w życiu niż na działalności społecznej i pomyślności kraju. To właśnie pokolenie działaczy zaczynających swoje partyjne kariery za czasów Edwarda Gierka, tak łatwo zrezygnowało ze szczytnych haseł socjalizmu i zawarło pakt z częścią opozycji solidarnościowej przy Okrągłym Stole. To właśnie to pokolenie było gotowe podzielić się władzą w zamian za możliwość uwłaszczenia się i czerpania dalszych zysków z majątku wypracowanego w czasie Polski Ludowej. To właśnie to pokolenie nie miało oporów przed zmianą sojuszy międzynarodowych i wejściu Polski w amerykańską strefę wpływów, byleby tylko utrzymać się na powierzchni. Warto pamiętać o tym wszystkim promując postać Edwarda Gierka. Bo mam wrażenie, że wielu o tym zapomniało…
„Selektywna pamięć o Edwardzie Gierku” – „Myśl polska”
Cóż tak płaczą „styropiany”, że reżim, że okupacja?!! Na przykładzie rządów Gierka i jego ekipy widać, że Sowieci dali PRL-owi dużo swobody w nawiązywaniu relacji z państwami zachodnimi. Nasuwa mi się porównanie do państwa Nicolae Ceaușescu. Można o tym poczytać na Wikipedii. Też Związek Radziecki pozostawił Ceaușescu pełną swobodę w utrzymywaniu kontaktów z Zachodem.
Tzw. dekada gierkowska, czyli okres sprawowania przez Edwarda Gierka władzy w latach 1970–1980, charakteryzowała się w pierwszej połowie dynamicznym rozwojem gospodarczym Polski, aby w drugiej połowie zakończyć się wieloaspektowym kryzysem gospodarczym, który w efekcie doprowadził do kresu jego rządów, a w perspektywie kolejnej dekady do upadku systemu socjalistycznego w Polsce.
/…/
Wielu inwestycji nigdy nie ukończono, głównie z powodu źle skonstruowanego programu inwestycyjnego, który nie bilansował się, co spowodowało zbyt duże dysproporcje w całej gospodarce, doprowadzając przede wszystkim do kryzysu energetycznego i transportowego, związanego z brakiem rozbudowy infrastruktury kolejowej (największe środki przeznaczono na drogi państwowe).
/…/
Jednocześnie nastąpiło całkowite oderwanie cen detalicznych żywności od kosztów produkcji. Stałe i niskie ceny żywności oraz relatywnie szybki wzrost dochodów ludności spowodowały powstanie rynku producenta i wzrost dotacji budżetowych do produkcji rolnej w miarę jej intensywnego wzrastania.
Załamanie wzrostu produkcji rolnej nastąpiło w 1975, przy wciąż wzrastających potrzebach konsumpcyjnych. Zaczęto ograniczać eksport produktów rolnych, by nasycić rynek wewnętrzny, co spowodowało zmniejszenie nakładów na unowocześnianie rolnictwa i wzrost wydatków dewizowych na import żywności i pasz. Dodatnie przez cały okres powojenny saldo w handlu zagranicznym żywnością po raz pierwszy stało się ujemne.
W sierpniu 1976 rozpoczęło się reglamentowanie sprzedaży cukru (wprowadzono kartki). Jednocześnie występowały coraz większe problemy z zakupem innych towarów, głównie mięsa i jego przetworów. Jednak propaganda sukcesu nie pozwalała ówczesnym władzom na jakąkolwiek korektę linii rozwojowej gospodarki – począwszy od 1976 nastąpił stopniowo upadek polityki wzrostu gospodarczego ekipy Edwarda Gierka, opartej w dużym stopniu na systemie pożyczek zagranicznych, które rosły w lawinowym tempie. W 1970 r. zadłużenie zagraniczne było minimalne, pod koniec 1971 wyniosło 1,2 mld, w 1975 osiągnęło już 8,4 mld dolarów amerykańskich, w 1977 – 14,9 mld, aby w 1979 przekroczyć kwotę 23,8 mld. Pieniądze te przeznaczono na unowocześnianie przemysłu, zakładając, iż produkcja nowoczesnych artykułów pozwoli na sprzedaż ich na Zachód i na spłatę zaciągniętych kredytów, jednak w warunkach gospodarki socjalistycznej spowodowało to przeinwestowanie sektora przemysłu ciężkiego, wydobywczego i elektromaszynowego, kosztem nakładów na przemysł produkujący artykuły dla ludności, np. włókienniczego i spożywczego. Gwałtowny wzrost zapotrzebowania na energię dla wybranych gałęzi gospodarki, wzmocniony światowym kryzysem paliwowym z lat 70. XX wieku, związaną z nim (wprowadzoną przez RWPG) podwyżką cen ropy naftowej oraz marnotrawstwo spowodowały stopniowo pojawianie się oznak kryzysu gospodarczego. Równolegle systematycznie rosły koszty obsługi zadłużenia zagranicznego, co spowodowało nadmierne obciążenie budżetu państwa i brak funduszy na import artykułów niezbędnych do kontynuacji produkcji przemysłowej w nowych zakładach, pasz dla rolnictwa i zbóż – w efekcie nastąpiło zakłócenie ciągłości cyklu produkcyjnego w kluczowych dla gospodarki sektorach oraz generujących wymierne straty finansowe przestojów w pracy fabryk, głównie z powodu braku surowców, niezbędnych podzespołów i rosnącego deficytu energii.
Wikipedia
Polityka gospodarcza Gierka okazała się zdradziecka. Diabeł tkwi w szczegółach, takich jak te, które wynikają z powyższych cytatów z Wikipedii. Nie rozumiał Gierek, co robi? Przecież widać, że zagraniczne pożyczki miały na celu doprowadzić PRL do gospodarczego upadku.
Dalej Wikipedia:
W wielu kręgach politycznych uznawano Edwarda Gierka za robotniczego populistę, ale ponieważ znał język francuski i przebywał przez pewien czas we Francji i w Belgii, to zyskał sympatię prasy zachodniej, rozbudzając tym samym nadzieje społeczne na zmianę polityki społeczno-gospodarczej PZPR.” – i czytając między wierszami należałoby dodać, że rozbudzając zachodnie nadzieje na upadek Układu Warszawskiego.
Ponadto:
Polska stała się krajem tranzytowym dla arabskich grup terrorystycznych, takich jak Hezbollah czy Ludowy Front Wyzwolenia Palestyny, które za pośrednictwem Polski transferowały broń lub wykorzystywały ją jako bazę dla swoich przywódców. W Polsce w latach 80. przebywali Ilich Ramírez Sánchez, Abu Abbas oraz współautorzy masakry w Monachium sprzed ośmiu lat – Abu Nidal (do 1987) i Abu Daoud (na którego w 1981 dokonano w Warszawie nieudanego zamachu).
Czyli sumując: Gierek mamił naród obietnicami, podczas gdy w rzeczywistości prowadził działania mające na celu doprowadzić do kryzysu PRL-u, a w efekcie do rozbicia Układu Warszawskiego. Przecież tak zaczęła się wielka ekspansja Zachodu na demoludy. To było preludium do tego co rozegrało się potem i trwa do dziś.
Zachodni świat utrzymuje, że wyzwolił nas spod komunizmu i dominacji Rosji Radzieckiej, i wymaga od nas, narodów rzekomo wyzwolonych, wdzięczności, pod groźbami wszelkimi, m.in. militarnymi. Myślę, że ta wojna, nazywana przez Zachód wyzwoleniem i antykomunizmem, która w istocie była militarną napaścią na nas, była po prostu niepotrzebna. Ona żadnych problemów nie rozwiązywała, tylko ich przysporzyła.
Europa Zachodnia się zestarzała, potrzebowała ściągnąć do siebie młodych ludzi ze Wschodu. Społeczeństwa zachodnie były rozleniwione dobrobytem, niemrawe i średnio błyskotliwe. My natomiast nauczeni byliśmy aktywności — każdy musiał pracować i dokładać wielu starań, by osiągnąć zadowalający poziom życia. Szczególnie ludzie w ZSRR musieli wykazywać się wielką aktywnością, by pokonać niedostatki. Znana jest zaradność Rosjan, ale też Polaków. Ruszyła więc od strony zachodniej wielka machina ogłupiania Polaków, nawet przy użyciu broni polegającej na wpływaniu na umysły.
Powstał paradoks, bo oto produkty wysokiej inteligencji ludzi Stanów Zjednoczonych, komputery, programy itp. potrzebowały odbiorców też inteligentnych i na wysokim poziomie świadomości. Ale stratedzy USA woleli wspierać strategię ogłupiania Polaków — równania do poziomu w Europie, nie do mądrzejszego, lecz do głupszego.
Fragment filmu pt. „Kula” [USA, 1998], pod koniec filmu, od miejsca ok.2 godz.:
Ten wpis mam nie całkiem przemyślany.
Amerykanie nie są racjonalni. W głowie mają tylko kolorowe baloniki. Ich produkty są, jak wiadomo, świetne – filmy, komputery i programy do nich, samochody itp. itd. Ale ich produkty dla narodów nieoświeconych nie przedstawiają żadnej wartości. Muzułmanie na południu Europy, ze swoją surową religią, nieludzkim traktowaniem kobiet, które sprowadzili do roli niewolniczej, nie nadawali się na klientelę amerykańskich produktów. Amerykanie zaatakowali więc południe Europy, starając się przygotować dla siebie rynek zbytu. A jednocześnie z motywu nienawiści do komunizmu, wzięli udział w strategii wyniszczającej nasz kraj, aby nie został kamień na kamieniu po zdobyczach PRL-u, materialnych i niematerialnych. A przecież nasze wiano po PRL-u, materialne i niematerialne, czyniło z nas idealny rynek zbytu dla ich produktów. Jaki interes mają Amerykanie w biedzie Polaków i prymitywizowanu naszej mentalności (TVN)??
Polecam ciekawy artykuł, który i tak nie wyjaśnia wspomnianego przeze mnie problemu:
Wszystkie Stany sprzeczności. Relacja naszej korespondentki z USA
Za czasów PRL-u byłam neutralna politycznie. Byłam neutralna, ponieważ miałam jeszcze zbyt mało lat. Nie bywałam ani w środowisku ludzi partyjnych, ani służb aparatu bezpieczeństwa. Zupełnie nie miałam wyobrażenia, co się wewnątrz tych obu struktur dzieje. Dziesiątki lat usiłuję rozgryźć, jakie tajemnice rozgrywały się w tamtych ścisłych środowiskach peerelu. I doszłam ostatecznie do wniosku, że tam na pewno istniało to, co nazywamy do dziś antykomunizmem. Czyli antykomuniści istnieli zarówno w środowiskach peerelowskiego aparatu, jak i wśród ludności zwykłej. Gdzie więc – skoro byłam politycznie neutralna – powinnam szukać swojego wroga, tego, który uczepił się mnie, a potem mojej rodziny? Wśród komunistów antykomunistycznych czy komunistycznych?
Doszłam też do wniosku, że bardziej niż naród obalenia ustroju komunistycznego chcieli „oligarchowie” PZPR-owscy, dysponujący majątkiem nieuczciwie uzyskanym, willami itp. Mimo majątków czuli się jak ubodzy krewni względem bogaczy Zachodu. To ich – przypuszczam – bolało. I skoro byłam neutralna, to czy wróg mój krył się wśród tych PZPR-owskich nieuczciwych dorobkiewiczów antykomunistów, czy wśród ich przeciwników? Skoro Zachód inicjował i wspierał – jak wiadomo – antykomunizm, to znaczy że wspierał też komunistów antykomunistycznych.
Gdzie jest mój wróg?!!
Dekada gierkowska – okres sprawowania przez Edwarda Gierka władzy w latach 1970–1980. Charakteryzowała się w pierwszej połowie dynamicznym rozwojem gospodarczym Polski, aby w drugiej połowie zakończyć się wieloaspektowym kryzysem gospodarczym.
Edward Gierek – dywersant na usługach Zachodu. Sądząc po tym (i nie tylko po tym), że od Francji otrzymywał rentę, a od Belgii emeryturę, był agentem dywersji jednego lub obu tych państw.
W latach rządu Gierka, czyli od 1970 roku dało się zauważyć wzmożoną aktywność tajnych służb, które „od zaplecza” wspomagały dywersyjną robotę Gierka. Był to – moim zdaniem – kolejny „Cud nad Wisłą”, bo jak to możliwe, że komunistyczny aparat realizował zadania zlecane przez Zachód?
Tak oto zaczęła się w latach jeszcze siedemdziesiątych obecność tajnych służb w moim osobistym, prywatnym życiu. Pamiętam wiele przykrych, a także makabrycznych epizodów, które tego faktu dowodzą. Były to działania ze strony „niewidzialnych” służb kompletnie bezprawne, stanowiły wręcz agresywny atak na mnie i moją rodzinę. Trzeba je nazwać atakiem na osoby cywilne i w taki sposób pod względem prawnym atak ten powinien być postrzegany i rozpatrywany.
Musiało minąć aż tyle lat, żebym zrozumiała, że istnieje związek między zdradą Edwarda Gierka, a moim losem. Gierek zdradził Układ Warszawski, ale też naród polski i Polskę. Zdradził też mnie.
Tzw. „wojna z komunizmem”, czyli wojna Zachodu przeciw Układowi Warszawskiemu w celu jego unicestwienia była kompletnie niepotrzebna, ponieważ Układ Warszawski był układem czasowym. Przewidziany był do 1985 roku i gdyby nawet państwa komunistyczne go przedłużały, to i tak prędzej czy później by się zakończył. Gdyby nie ta wojna, to najprawdopodobniej zakończyłby się właśnie w 1985 r. Przedłużono go o 20 lat, bo powstało zagrożenie, czyli atak Zachodu – państwa komunistyczne poczuły się zagrożone.
Na tą niepotrzebną wojnę ile pieniędzy poszło? Na pewno niewyobrażalny ogrom. I na pewno też ucierpiała ekologia.
Tylko świnie siedzą w kinie!
This will close in 1 seconds