TO NIE SĄ MOJE DŁUGI >>>

ANTYKOMUNIZMEM
POWINIEN ZAJĄĆ SIĘ INTERPOL!!!

Mam pytanie…

PRL

Sinusoida

Świat jest głupi. Komunizm w sposób naturalny przygotował nas, zwykłych ludzi, do odbioru wytworów cywilizacji amerykańskiej. Umiemy je docenić i nie stanowi dla nas problemu nabycie umiejętności posługiwania się nimi. Niektórzy wręcz nie wyobrażają sobie bez nich życia. Zamiast wystawać pod bramami wielkich firm, należących do tłustych kapitalistów żebrząc o pracę, chodziliśmy za komuny do szkół, pracowaliśmy. Uczono nas od najmłodszych lat, że człowiek jest kowalem własnego losu i gdy potem zwalały się na mnie różne ciężkie problemy, nie zwracałam się do kogoś w rodzaju pani Ochojskiej o pomoc umożliwiającą jedynie przetrwanie, lecz rozglądałam się za dostępnymi dla mnie możliwościami osiągnięcia stabilizacji. Stan wegetacji to dla mnie było za mało.

Polska za komuny wydobyła się z poziomu zacofania i częściowego feudalizmu, jakimi cechowała się II Rzeczpospolita. My, zwykli ludzie, posmakowaliśmy cywilizacji. Staliśmy się tej cywilizacji uczestnikami.

Regiony:                

„Prezydent Biden, w związku ze sceptycyzmem sojuszników, odtajnił dane wywiadowcze dotyczące rosyjskiej inwazji” [PAP]

A kiedy prezydent Biden odtajni dane wywiadowcze dotyczące amerykańskiej inwazji na Układ Warszawski?

Komunizm nie był zbrodnią, lecz systemem zapewniającym rozwój państwom i ZWYKŁYM LUDZIOM. Tego Zachód nie potrafi, a raczej nie chce uznać. Zwykli ludzie w komuniźmie mieli znaczenie, w przeciwieństwie do Zachodu, gdzie znaczenie miał i ma tylko kapitał. Zwykli ludzie byli bezpieczni, mogli się uczyć, pracować, realizować swoje zainteresowania, państwo troszczyło się o ich zdrowie. Życie zwykłego człowieka za komuny miało sens, a teraz panuje nuda. Przedtem można było uprawiać sport, a teraz można sobie pooglądać sport przez szybkę, w telewizji. Przedtem można było osobiście cieszyć się życiem, a teraz można sobie przez szybkę pooglądać przyjemności życia celebrytów . Przedtem można było konieczne leki kupić sobie w aptece, a teraz można sobie pooglądać w telewizji reklamy koniecznych leków.

Prezydent USA Joe Biden, w związku ze sceptycyzmem sojuszników, odtajnił w przededniu rosyjskiej inwazji na Ukrainę dane wywiadowcze dotyczące planów Kremla – poinformował, cytowany we wtorek przez telewizję CNN, Dyrektor Wywiadu Narodowego Avril Haines.

PAP – „Prezydent Biden, w związku ze sceptycyzmem sojuszników, odtajnił dane wywiadowcze dotyczące rosyjskiej inwazji”

Regiony:                

Dziady

Był taki etap w moim życiu, około dziesięć lat, kiedy wraz ze swoim dzieckiem mieszkałam w malutkim lokalu przy ulicy Dwernickiego. Gdy wprowadziliśmy się, dziecko miało niecałe pięć lat. Lokal był pojedynką – pokój 16 m. kw., na parterze, bez wentylacji, kuchni i łazienki, ze starą kuchenką gazową i kranem z wodą w kącie koło drzwi. Pomalowałam pokój na biało, część kuchenną od pokojowej oddzieliłam zasłoną białą w koralowego koloru kropeczki. W części pokojowej miałam segment jasno brązowy z białymi wnękami i wersalkę koloru brązowego, na podłodze w odcieniu jasno brązowym dywan. Nad wersalką powiesiłam ładny kinkiet. Pod parapetem okiennym wykonałam samodzielnie szafkę zasuwaną z brązowymi zasuwanymi drzwiczkami, na różne drobiazgi. Było estetycznie. Przed którymiś świętami kupiłam używany telewizor – chciałam, aby dziecko w czasie tych świąt miało wrażenie normalnego domu. Wszystko, co robiłam, miało na celu chronić moje dziecko przed wrażeniem, że żyjemy w nędzy. Nie chciałam, aby ugruntował się w nim kompleks i poczucie, że jesteśmy gorsi od innych. Stawałam – jak się to mówi – na głowie, by go przed tym uchronić. Ogromnie ważne dla mnie było to, by moje dziecko w przedszkolu, a potem w szkole nie czuło się gorsze od innych. By inne dzieci nie patrzyły na niego jak na dziecko ubogie. Myłam go rano, ładnie ubierałam, starannie czesałam. Chodziłam z nim na spacery, do kina, kawiarni – rozmawiałam z nim dużo. Zaprowadzałam na zajęcia w klubie tanecznym, przez jakiś czas w kółku modelarskim, usiłowałam zainteresować go sportem pływackim.

Po upadku komuny zaczęto w naszym kraju lansować ubóstwo. Pojawiła się Ochojska. Nowym wzorcem dla Polaków stała się bieda. Był to kierunek dokładnie odwrotny od moich standardów.

Regiony:    

Ale bajzel

Próbuję pozbierać myśli. A więc tak:

Najpierw był komunizm. Miał się skończyć w 1985 roku. Nie wiem dlaczego, ale nic nie wiedziałam o tej dacie końcowej, ustalonej podczas zawiązywania Układu Warszawskiego. Nie wiedziałam aż do całkiem niedawna. Ciekawe, czy inni wiedzieli… Nikt nic o ustaleniu tej daty końcowej nie mówił, nie pisał. Ciekawe dlaczego… Opozycja solidarnościowa, zamiast się cieszyć, że koniec już bliski, zaczęła wojować. Ciekawe dlaczego… Zaczęła wojować, wciągając w to cały naród. Coś się jednocześnie działo bardzo, bardzo tajnego. Długo nie wiedziałam co ani że w ogóle coś się takiego dzieje. Wypłynęły jakieś bohaterskie postaci typu Michnik, Kuroń, Mazowiecki (nie licząc Wałęsy) itp. W mediach non stop wymieniano nazwiska tego typu postaci i należało rozumieć, że są to autorytety absolutne, wspierane przez Zachód, reprezentujące najwyższe świętości narodowe takie jak Armia Krajowa czy Polska Walcząca. Stworzono nam świeckiego boga, którego należało czcić. Ten świecki bóg ogłosił, że Polska bez wiary katolickiej to nie Polska. Komunizm okazał się zbrodnią i identycznie ateizm. Czyli jeśli ja jestem ateistką (a jestem), to znaczy, że mam skłonności zbrodnicze. I jeśli ja w pewnym momencie zaczęłam żywić szacunek do służb typu SB, to mam już całkiem przekichane. Nic nigdy złego aparat komuny nie wyrządził mnie ani moim rodzicom i ta wpajana mi na spotkaniach solidarnościowych i KPN-owskich nienawiść do aparatu komuny nie ugruntowała mi się. Jak można wierzyć w coś, czego nie widać?? Jak DŁUGO można wierzyć w coś, czego nie widać?? Miałam z dnia na dzień ZACZĄĆ wierzyć w katolickiego Boga, którego nie widać, i w zbrodniczość komuny, czego osobiście nie stwierdziłam, a PRZESTAĆ wierzyć w wyzwolenie Polski spod okupacji hitlerowskiej przez Związek Radziecki, o czym uczyłam się w szkole i co potwierdzili moi rodzice i dziadkowie, którzy moment wyzwalania widzieli na własne oczy.

Minęło czterdzieści lat i oto widzę stan faktyczny, który jest efektem ewoluowania systemu stworzonego w miejsce komunizmu u nas i dwubiegunowości na świecie. W międzyczasie pojawił nam się na świecie antyterroryzm, antyrosyjskość, tęczowa rewolucja seksualna, obrona życia poczętego i ludobójstwo. Polscy politycy z solidarnościowym rodowodem stali się jeszcze więksi i jeszcze lepsi. Wszystko w ogóle teraz jest większe i lepsze ode mnie: Amerykanie, Unia Europejska, NATO i wszelkie ich strategie. Moje prawa obywatelskie podporządkowano wielkościom. Już nie jestem obywatelem jak za komuny, tylko rzeczą. Wolno nawet wedrzeć się do mojej duszy, za sprawą całkiem realnej techniki, bez uwzględnienia praw oraz procedur regulujących relacje między służbami specjalnymi a osobą cywilną. Wolno, bez podawania przyczyny uzasadniającej wtargnięcie. Może to eksperyment sfrustrowanego jakiegoś dowódcy? Może ordynarna zbrodnia? A może wielka gra jakaś? Ciekawe, czy chociaż pracownicy tych służb znają odpowiedź… „Ja tylko wykonywałem rozkazy”.

Wolno w sposób zawoalowany obrabować z dorobku materialnego, zniweczyć lata pracy. W imię kapitalizmu? Wolnego zachodniego świata? Oczywiście pod zmyślonym pretekstem. Po prostu: służby wkraczają w czyjeś życie i rujnują. Nowa epoka? Odwołano wszelkie dotychczasowe prawa?

Więzienie w Guantanamo to jest demonstracja bezprawia ze strony USA. Żadnych zasad, żadnych praw.

Regiony:                    

Lakier do paznokci

Kiedyś drobiazgi miały znaczenie. Cieszył nowy lakier do paznokci na półeczce, drobiazg kupiony dla bliskiej osoby, śliczne kwiatki na trawniku mieniące się kolorami w słoneczny dzień, kawa z przyjaciółką, weekend, wakacje… A potem strach i udręka zdominowały wszystko. Na szczęście pamiętam, jak było! Zwyrodnialcy może nawet nie wiedzą, co niszczą w człowieku. Ale ja pamiętam, jak było, i wiem, co niszczą.

Pieprzenie się w kiblu to jest przeciwieństwo tego co pamiętam. Zbombardowane, wyniszczone państwa Europy południowej, to też jest przeciwieństwo. Politycy, którzy kreują się na idiotów i są idiotami – też. Globalna tresura ludności – też. „Intelekt” zachodni, wykorzystując najnowsze zdobycze techniki, przeprowadza operację polegająca na zduszeniu w ludziach wszelkiej wrażliwości i uczuciowości. Niemy krzyk jest to krzyk mordowanej duszy człowieka. Krzyk duszy człowieka osamotnionego i bezbronnego wobec gigantycznej, wszechpotężnej, uzbrojonej po zęby machiny odczłowieczania.

Regiony:            

Blok zwany Układem Warszawskim…

Układ Warszawski (oficjalna nazwa: Układ o Przyjaźni, Współpracy i Pomocy Wzajemnej; ang. Warsaw Pact, ros. Договор о дружбе, сотрудничестве и взаимной помощи), był sojuszem polityczno – wojskowym państw tzw. bloku wschodniego z dominującą rolą ZSRR. Formalnie powstał na podstawie Deklaracji Bukaresztańskiej, jako odpowiedź na militaryzację tzw. Niemiec Zachodnich i włączenie ich w strukturę NATO, a sankcjonował istniejące od zakończenia II wojny światowej podporządkowanie ZSRR państw Europy Środkowo – Wschodniej i ich armii. W jego skład wchodziły wszystkich osiem krajów socjalistycznych, w tym Polska, oprócz będącej pod rządami Josifa Broz – Tito, ówczesna Jugosławia.

Układ podpisano 14 maja 1955 roku w Warszawie (stąd nazwa) i wszedł w życie z dniem 4 czerwca 1955 roku. Pierwotnie miał funkcjonować przez 30 lat. 26 kwietnia 1985 roku jego ważność przedłużono o następne 20 lat (w tej samej sali w Pałacu Namiestnikowskim, gdzie pod koniec lat 80. Minionego stulecia prowadzono obrady okrągłego stołu).

Oficjalnie układ istniał do 1 lipca 1991 roku, kiedy został ostatecznie rozwiązany.

echokamienia.pl

W szkole historia nie należała do moich ulubionych przedmiotów, potem też. Bo co to za różnica, czy dwieście lat temu wojnę wygrał ten czy tamten król lub inny władca i z jakiego powodu. A te daty do zapamiętania, makabra! Rzeczywistość jednak zmusiła mnie do zapoznania się z pewnymi historycznymi faktami, i to nawet z tymi, które zaistniały przed moim urodzeniem. Dowiaduję się z mediów czego innego, a mój los i tragiczne przeżycia dowodzą całkiem czegoś innego. To jest tak, jakby ktoś udowadniał mi, że ten paląco pikantny gulasz, który jem, jest łagodny i słodki jak lukier. Jak się nie wkurzyć??! Dzień po dniu wysłuchuję retoryki tej drugiej religii, która polega na udowadnianiu mi, że za komuny było mi źle, podczas gdy ja wiem, że za komuny było mi sensownie, twórczo i beztrosko. Dominant, który stworzył takie państwo, poukładane i sprawnie zorganizowane, nie uczynił tego w szale nienawiści do naszego narodu. Pokaż mi jak się bawisz, a powiem ci kim jesteś, i parafrazując: pokaż mi swój ustrój, a powiem ci kim jesteś.

Rosjanie postępowali racjonalnie i to wynika z powyżej zacytowanego tekstu.

Regiony:    

Geneza

Amerykanie dążą zawsze do stworzenia bełtu na świecie, a normalni ludzie, którzy chcą po prostu normalnie żyć, dążą — przeciwnie – do uporządkowania wszystkiego. I wciąż trwa taka przepychanka. Amerykanie wywołują bełt, a potem patrzą, co w tym bełcie mogą wygrać dla siebie. Taki bełt został wywołany np. przez antykomunizm, antyterroryzm, wojny na południu Europy itd.

Odnośnie antykomunizmu: Amerykanie zagrali naszymi „sarmatami”. I to dość wcześnie. Ja stwierdzam, że we wczesnych latach siedemdziesiątych. Wtedy już zaczęli nasi „sarmaci” i Amerykanie proces demoralizowania Polaków. Bez zdemoralizowania danego narodu nie da się przecież spowodować w takim kraju bełtu. Byliśmy w komunizmie zbyt dobrze wychowani, ułożeni i zbyt moralni. Byliśmy też zbyt racjonalni i logiczni, co zawdzięczamy m.in. ograniczeniom w kwestii religii.

Wszystko złe, co zostało w moim życiu spreparowane już w latach siedemdziesiątych, miało przemawiać na niekorzyść komuny.

Sarmatyzm głosił anarchiczną wolność szlachty od obowiązków pełnionych wobec państwa, przywiązanie do wartości życia wiejskiego (motywowane dążeniem do osłabienia mieszczaństwa) oraz światopoglądowy partykularyzm. /Wikipedia/

Partykularyzm – stanowisko, zgodnie z którym ośrodki władzy i administracji nie uwzględniają całokształtu interesów określonego społeczeństwa czy państwa, ignorując potrzebę jego harmonijnego rozwoju gospodarczego lub kulturalnego, dbając jedynie o interesy własne, najczęściej własnej grupy interesu. Stronnicze decyzje podejmowane są wówczas na korzyść pewnych regionów kraju lub określonych grup społecznych, a pozostałe regiony są spychane na dalszy plan.

W filozofii jest to jednostkowy punkt widzenia i działania, nie uwzględniający potrzeb ogółu. Przeciwnym stanowiskiem jest uniwersalizm. Jednostki nastawione partykularnie najczęściej nie są w stanie dostrzec problemów dotyczących ogółu. /Wikipedia/

Regiony:        

Wieczne sankcje i embarga wobec państw komunistycznych, zwłaszcza ZSRR

Streszczenie

Artykuł systematyzuje stan badań nad zagadnieniem kompleksowych restrykcji handlowych (embargo strategiczne) stosowanych przez państwa zrzeszone w Komitecie Koordynacyjnym Wielostronnej Kontroli Eksportu (Coordinating Committee for Multilateral Export Controls – CoCom) wobec państw komunistycznych, zwłaszcza ZSRR, począwszy od lat pięćdziesiątych. Autor charakteryzuje dostępne i przydatne do śledzenia powyższego tematu zasoby archiwalne oraz wskazuje nowe możliwe perspektywy badawcze, uwzględniając dotychczas nieeksplorowane przez historyków źródła pisane.

Szczególne miejsce w analizie zajmuje PRL, na przykładzie której omówiona została zapoczątkowana przez Waszyngton w latach sześćdziesiątych i kontynuowana w latach siedemdziesiątych polityka udzielania tzw. wyjątków na sprzedaż dóbr podwójnego (cywilnego i wojskowego) zastosowania. Proceder ten pozwalał budować pozytywny wizerunek USA w kraju na Wisłą, usztywniając zarazem Warszawę w relacjach z Moskwą. Jednocześnie Amerykanie wykorzystywali instrument tzw. kontroli ostatecznego odbiorcy (End-User) eksportowanych do PRL towarów i technologii celem pozyskania szczegółowych informacji na temat stanu polskiej gospodarki i postępów w sferze badawczo-rozwojowej (R&D). Niemałe znaczenie odgrywały też intratne kontrakty koncernów amerykańskich liczone w milionach, a nawet dziesiątkach milionów dolarów.

Inicjatorem tej selektywnej polityki wobec Polski (Polish differential) była wprawdzie administracja USA, jednak zapoczątkowana po kryzysie kubańskim liberalizacja kontaktów handlowych i naukowych z całym blokiem RWPG, w tym zwłaszcza z ZSRR, następowała już pod wpływem państw zachodnioeuropejskich domagających się przynajmniej częściowego otwarcia wschodniego rynku zbytu na bardziej zaawansowane technologie. Presja krajów EWG stanowiła z kolei wynik rosnących potrzeb energetycznych gospodarek Niemiec, Włoch i Francji, które zaspokoić mogły jedynie radzieckie ropa i gaz.

Po niemal dwóch dekadach zacieśniających się relacji Wschód-Zachód, wraz z interwencją Armii Radzieckiej w Afganistanie i wprowadzeniem stanu wojennego w Polsce, CoCom powrócił na tory konfrontacji ekonomicznej między oboma blokami. I tym razem – podobnie jak w latach pięćdziesiątych – zaostrzaniem regulacji prawnych mających zapobiec nieautoryzowanej dyfuzji know-how za żelazną kurtynę zajęły się głównie departamenty Handlu i Obrony USA. Z kolei Departament Stanu próbował wymusić dyscyplinę i integralność w zakresie embarga strategicznego już nie tylko na partnerach z grona NATO/CoCom, ale i na państwach EFTA i ASEAN.

Eskalacja napięcia w latach osiemdziesiątych została prześledzona na podstawie meldunków i analiz sporządzanych przez wywiad cywilny PRL, który najpóźniej od połowy ostatniej dekady istnienia Polski Ludowej na bieżąco i w skali globalnej monitorował rozwój prawodawstwa w zakresie embarga, poszukując luk i szklaków przerzutowych, którymi można by szmuglować do PRL (i na obszar państw Organizacji Układu Warszawskiego) nowe technologie.

„USA, CoCom i embargo strategiczne. Kontrola dyfuzji technologii podwójnego zastosowania w czasie zimnej wojny, ze szczególnym uwzględnieniem PRL” – Mirosław Sikora IPN Katowice

Regiony:            

Nowa Huta

Piękna Nowa Huta była chlubą PRL-u i ZSRR-u, teraz jest paskudnie oszpecona. Bloki odnawiane każdy inaczej i bez uszanowania dla stylu, odnowione tylko niektóre, pozostałe brudne i zniszczone, niektóre pomalowane tylko wokół wystaw przez właścicieli sklepów, a i tak w większości popisane graffiti. Chodniki co kawałek z innych kafelków, trawniki wyłysiałe. Itd. Wycieczki zagraniczne mogły podziwiać piękno NH, a teraz mają powód do wyśmiewania i drwin, czego byłam naocznym świadkiem.

To nie żywioł spontanicznego remontowania poczynił szkody. Huta jest psuta metodycznie i sukcesywnie. Obecny jej wygląd demaskuje istnienie ducha dywersji w środowisku rządzących miastem Kraków. Widać, że psuta jest zgodnie z zasadą, by kamień na kamieniu nie pozostał po złotym wieku, jakim dla Polski były rządy sowietów. By kamień na kamieniu nie pozostał najpierw w pamięci, potem pewnie dosłownie.

Nowa Huta wybudowana za Stalina, a Plac Centralny (taki jakby rynek dzielnicy) został nazwany w III RP imieniem Ronalda Reagana. A dlaczego nie imieniem Józefa Stalina? Dziwny to przypadek historyczny, że po okresie „okupacji”, nie zniszczenia i ruiny pozostały, lecz osiągnięcia, które „złośliwie psują” wizerunek „okupanta”.

/Powyżej jest to jeden z moich wpisów na portalu „Obserwator polityczny”. Obecnie portal nie działa, podobnie też inny portal „Myśl polska” Polskie sankcje na myślących po polsku??/

Regiony:    

Ciemnota

Kto nie przeżył PRL-u, ten nie rozumie komunizmu. Młode pokolenie zawdzięcza to kłamliwej propagandzie. Całe zło i tragedia ludzkości zaczęły się wtedy, gdy prez. Reagan nazwał Związek Radziecki imperium zła, co było czystym gangsterstwem i kryminogenne. W tamtym momencie świat stanął na głowie: dobro nazwano złem, a zło dobrem. Odwrócono wartości. Przecież ideę komunizmu opracowano przeciw biedzie, uciskowi, wyzyskowi i niesprawiedliwości. Związek Radziecki, zgodnie z ideą komunizmu, podniósł rangę zwykłych ludzi, robotników i pracowników. Czy tego nieuki ze Stanów Zjednoczonych nie wiedzą?!

Lubiłam swój dom gdy byłam dzieckiem, potem panną i gdy jeszcze żył tato. Tato był nauczycielem. Był też oczywiście pedagogiem i w całej pełni sprawdzał się w tej roli, ale cechowała go osobowość nie taka jakiej ludzie zazwyczaj spodziewają się po określeniu „pedagog”. Był postacią barwną bardzo, z wielkim poczuciem humoru i skłonnością do psot. Młodzież lubi takich ludzi i na pewno był przez uczniów lubiany. Nadali mu przydomek „ciuchcia”, bo gdy wystawiał uczniowi ocenę tróję z dwoma minusami, to mawiał: „ciuchcia!”. Uczył rysunku technicznego, a przedmiot ten był w sam raz dla niego. Odziedziczył po dziadku artyście malarzu talent, miał pewną rękę, potrafił bez cyrkla narysować na tablicy idealne koło i bez linijki linię prostą. Czy te małpy zachodnie wiedzą, że oprócz wyłącznie – jak twierdzą – octu w sklepach mieliśmy tu taką naukę jak pedagogika?!

W Polsce funkcjonuje system dezinformacji. Używam słowa „system” celowo, bo technicznie służby polskie są na tyle dobrze wyposażone, że mogą posiadać wiedzę na bieżąco za sprawą kontaktu bezpośredniego i inwigilacji też tą samą techniką. A mimo to panuje wśród służb niedoinformowanie i błędna wiedza na temat osób i spraw, skutkiem szalenie sprawnego funkcjonowania owego systemu dezinformacji. Jest to nadzywczaj ciekawe zjawisko. Można powiedzieć, cud. Nie da się już opracować bardziej idealnej techniki inwigilacji. Podczas gdy dawniej zbierano informacje sposobami począwszy od przykładania szklanki do ściany po podkładanie „pluskiew” do lamp czy telefonów, to teraz wywiady dysponują możliwoścą czytania myśli wprost z głów. Nie da się wymyślić bardziej dokładnej maszyny prawdy. A mimo to służby są niedoinformowane i błędnie poinformowane. „Jakieś” siły destrukcji strasznie dużo musiały poświęcić pracy i kasy, by uczynić tą technikę bezużyteczną dla służb wywiadowczych. To tak, jakby dysponować czołgiem, ale z zatkaną lufą.

Regiony:        

Not yours, don’t touch! Not yours, don’t take it!

Wychowywano mnie na elitę, a zrobiono ze mnie dziada. Na elitę w takim znaczeniu, że uczyłam się w szkołach na wysokim poziomie, jakimi szczyciła się PRL, uprawiałam sporty, uczono mnie kultury, uczciwości, odwagi, sprawiedliwości, pracowitości. Odziedziczyłam po przodkach walory intelektu, a los raczej szczodrze obdarzył mnie aparycją, na tyle szczodrze, że zapragnęli mną dysponować jak niewolnicą jacyś wysocy tajni szubrawcy zza polskiej granicy wespół z rodzimymi, połączeni wspólna tajną siecią współpracy. Upatrzyli sobie mnie i zapragnęli posiąść jak błyskotkę. Nawet w burdelu, zwłaszcza w burdelu, nie sięga się po kobietę za darmo! Ale „moi” szubrawcy zapragnęli mieć mnie za free. Ci wyznawcy kapitalizmu, brzydzący się wszelkimi innymi ustrojami, szczególnie wiadomo którym, sięgnęli po cudze!

A cudze dla nich jest nie tylko moje ciało wraz z intelektem, ale też wszelkie walory, zarówno te uzyskane od natury, jak i te wypracowane przeze mnie, moich rodziców, moich dziadków, pradziadków i pozostałych przodków, aż do wykształtowania się homo sapiens na Ziemi na terytorium obecnej Polski.

Regiony:    
Page 6 of 10
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

Tylko świnie siedzą w kinie!

This will close in 1 seconds