TO NIE SĄ MOJE DŁUGI >>>

ANTYKOMUNIZMEM
POWINIEN ZAJĄĆ SIĘ INTERPOL!!!

Mam pytanie…

PRL

Dyrekcja cyrku w budowie

Scena polityczna słusznie nazywana jest „sceną”, bo to taki teatr. I ten teatr wciska nam kit. Człowiek słucha i słucha, aż w końcu, z biegiem lat czy dziesięcioleci, przestaje mu to wszystko pasować. I tak na przykład doszłam do wniosku, że księdza Popiełuszkę i dziewięciu górników zabito na polecenie Zachodu. Chodziło o to, aby wywołać wrażenie, że te biedne ofiary padły z rąk komuny.

Pozbawiono mnie mieszkania drogą licytacji zarządzonej przez komornika. Doprowadziła do tego operacja, którą rozpoczęto jesienią 2016 roku. Ta operacja to po prostu prymitywny rozbój. Operacja ta był to cały proces, którego celem było uniemożliwienie mi pracowania w ramach mojej jednoosobowej firmy. Ten proces by się nie udał, gdybym miała przyzwoitą emeryturę. A moja emerytura jest tak mała, ponieważ prześladowana byłam w tym kraju systematycznie, przez niemal całe moje dorosłe życie. Jakaś tajna struktura przywłaszczyła mnie sobie, co było możliwe dzięki ułomnie funkcjonującemu państwu polskiemu.

Tak oto się myśli tu, na Zachodzie. Ktoś sądził, że uda mu się stworzyć pozór, że komuna to samo zło. Pomimo że naszemu pokoleniu żyło się tutaj całkiem nieźle — bezpiecznie, humanitarnie, na wysokim poziomie wiedzy i społecznej świadomości, stratedzy antykomunistyczni zlecili prowokacje, które miały przekonać świat, że komuna to coś najgorszego, co mogło spotkać ludzkość. Rozpoczęło się całe gigantyczne przedstawienie, które miało przekonać ludzkość, że narody Układu Warszawskiego żyły w ciężkim reżimie, w ciągłym strachu, przerażeniu i biedzie. Do takiego wizerunku komuny miałam się przekonać również ja, gdy zaczęto mnie prześladować, ze szczególnym okrucieństwem. Jednak ten obraz mojego życia za komuny oraz obraz komuny ukazywany narodom były to kompletne przeciwieństwa. Po prostu nie przekonała mnie antykomunistyczna propaganda. Nie uwierzyłam, że SB to zło. Jakże mogłam uwierzyć w to science fiction, skoro obraz komuny podawany mi i ten widziany własnymi oczami, były jak dwie strony księżyca. Przypominam, byliśmy rodziną bezpartyjną, nie tkwiliśmy w żadnych układach. Tato pracował jako nauczyciel, a więc pensję otrzymywał „nauczycielską”, a nie „inżynierską”. Nie bałam się komuny nawet podczas stanu wojennego, no, może przez krótką chwilę, ale naprawdę bardzo krótką dałam się nabrać.

W pewnym momencie zaczął się etap przekonywania mnie, że komuna bije mnie bronią psychotroniczną, elektromagnetyczną. I wtedy zaczęłam snuć przypuszczenia, że skoro nie komuna PRL-owska się mnie uczepiła, to może sowiecka siatka szpiegowska, pozostała mimo rozpadu Układu Warszawskiego, osnuta na legalnych strukturach tajnego aparatu Rzeczpospolitej Polskiej. Długo bardzo to przypuszczenie wydawało mi się ze wszystkich hipotez najsłuszniejsze, ale teraz nie ma już możliwości, abym uwierzyła, że operację „Jesień 2016” rozpoczęli Rosjanie i ich siatka jakaś.

Regiony:    

SB

SB fajna firma. Co mi tu zachodni i prozachodni będą pieprzyć. Ja wiem swoje. Widziałam na własne oczy, a więc wiem. Klasa, godność, dyscyplina. A oto przykładowe nauki udzielane przez oficerów SB:

  • Naród to nie wróg
  • Szlachectwo zobowiązuje
  • Nie wolno Tajnemu Współpracownikowi wykorzystywać dla własnych celów jego relacji z SB
  • Tajnego Współpracownika może odwołać tylko prezydent
Regiony:

Prześladowanie to przestępstwo

Pamiętam, że ktoś powiedział, że prześladowanie to przestępstwo. Powiedział w czasie chyba tuż przed obradami Okrągłego Stołu, może w trakcie obrad, może zaraz po — dokładnie nie pamiętam. Teraz Internet jest wysprzątany i tego prawa nie ma. Są tylko tematy związane z prześladowaniem typu mobbing itp.

To jest istotne, że prześladowanie to przestępstwo, ponieważ daje osobie prześladowanej drogę prawną do samoobrony. Czy to prawo w Kodeksie Karnym, które istniało za komuny, jeszcze istnieje? A może zniknęło tak samo jak z Internetu?

Regiony:    

Fatum

Przeobrzydliwe świnie zarządziły moim losem. Upatrzyły mnie sobie z racji mojej atrakcyjnej aparycji, gdy byłam młoda, u progu dorosłego życia, gdy całe życie było przede mną. Upatrzyli sobie po to, żeby realizować bestialski wobec mnie plan. Z góry wiedzieli, że szykują mi piekło. Po to przysłali mi do domu SB, żeby stworzyć sobie możliwość manipulacji i intryg. Przysłali, mimo że od pół roku nie prowadziłam działalności w „S” i KPN. Po co SB miałoby robić przeszukanie u kogoś, kto dostosował się do wymogów stanu wojennego i od pół roku już nie działa?

I jak wygląda dziś moja sytuacja? Tragicznie. To jest dzieło służb, kroczek po kroczku. Bardzo dawno temu ktoś sobie mnie upatrzył, może już ten człowiek bądź ci ludzie nie pracują już, z racji wieku, a może nawet nie żyją. Lecz są kontynuatorzy, wiernie realizujący plan swoich poprzedników. I widzicie, jakie to szczęście znaleźć się w zainteresowaniu służb zachodnich?

Nie dlatego mam kłopoty po dziś dzień, że popełniam coś złego wobec bloku zachodniego, nie wyłączając Polski. Kłopoty mam dlatego, bo taki był plan. A Zachód planom swoim jest wierny. Ostentacyjnie i demonstracyjnie. Wzięli mnie w swoje łapy jak papieża, Jana Pawła II, i nie popuszczą! Nawet gdy potrzebuję usługi dentysty, też mam z tym kłopoty — bo obsługa gabinetu dentystycznego mnie „bije”.

Ciekawa jestem, czy na Zachodzie zawsze panował taki reżim? Dla mnie ten reżim to nowość, jestem do czegoś takiego nie przyzwyczajona, nie jestem w stanie w takim systemie nauczyć się żyć.

Regiony:        

Dobry i zły patriotyzm

Wciąż słyszę, że Zachód broni niepodległości Polski, a prawda jest taka, że gdy ktoś tu w Polsce zabiega o niepodległość, staje się dla Zachodu wrogiem… Mamy być wdzięczni Zachodowi za wyzwolenie spod okupacji, która okupacją nie była? To właśnie za rządów Sowietów nauczono mnie patriotyzmu. Zachód mówi, że niepodległości Polski broni, ale nas patriotów tak naprawdę nienawidzi i niszczy. Zachód nakazuje Polakom ślepą dyscyplinę względem zachodnich działań, ale działania patriotyczne i niepodległościowe samodzielne Polaków niszczy. Patriotyzm po polsku NIE, patriotyzm po Zachodniemu TAK.

Regiony:        

Poplątaniec

Jałta. Klamka zapadła. Ludzie poukładali sobie życie. Pojawiło się nowe pokolenie. Nie rozpatrywano Jałty – po prostu żyło się. Poziom PRL-u był na tyle wysoki, że wzbudzał zawiść Zachodu, ale chyba najbardziej Stanów Zjednoczonych. Bez szacunku do mojej rodziny zachodnie jakieś służby rozpoczęły wobec nas swoje działania. Podstępne i brutalne. Wredne. Z jakiej racji aż tak brutalne?! – pytam się! My tutaj byliśmy podludźmi dla Zachodu?! Akcja przez lata się rozkręcała i rozkręcała, aż w końcu stwierdziłam, że jestem prześladowana. I tu zaczyna się poplątaniec. Bo kto mnie prześladował? Komuna? Okazało się, że nie. Zachód?? Niedowiary! Zachód udający komunę??! Początkowo sądziłam jednak, że jakaś tajna siatka sowiecka lub wręcz PRL-owska. Napisałam do USA, że podejrzewam, iż padłam ofiarą barbarzyńskich, łamiących wszelkie konwencje międzynarodowe praktyk jakieś tajnej siatki pokomunistycznej. I co? I nic. Stany Zjednoczone się tym faktem nie zainteresowały. Dziwne. Bardzo dziwne. Dziś mam 70 lat i nadal siedzą mi „na głowie” i na głowie jakieś tajne polsko-zachodnie służby. Same USA chciały antykomunizmu. Wiecowałam, strajkowałam i działałam w ruchu solidarnościowo-niepodległościowym. Dlaczego więc od Zachodu płynie do mnie, w postaci nieludzkich akcji, jakaś potworna wrogość?! Dlaczego USA nie reagowały na moje listy, gdy zgłaszałam, że Polska ma podwójne oblicze, bo dzieją się tu rzeczy straszne?! Za to jesienią 2016 roku zwalił się na mnie jakiś skrajnie nieludzki atak!

ZAPRZESTAĆ NIELUDZKICH DZIAŁAŃ WOBEC MNIE!!

Czy to aż takie trudne??!

Regiony:            

„Drugie życie Polski Ludowej” [tygodnikprzeglad.pl] [2023]

Nie ma jej 34 lata, a prawica wciąż z nią walczy

Dlaczego o PRL wciąż się mówi, skoro nie ma jej od 34 lat? Bo wciąż się mówi. I to nie tylko dlatego, że wraca moda na wzornictwo z lat 60. albo na piosenki Maryli Rodowicz. Mówi się o Polsce Ludowej w sensie politycznym. Prawo i Sprawiedliwość co chwila do niej nawiązuje, walczy z nią, jakby stała za progiem. Platforma Obywatelska też z Polską Ludową walczy, ale dla niej PRL ma twarz Kaczyńskiego. Stają więc w Sejmie jedni naprzeciw drugich i, wskazując siebie nawzajem palcem, krzyczą: Precz z komuną! Precz z komuną!
/…/
Cóż, chętnych do walki z Polską Ludową, której już nie ma, która nie może się odgryźć, nie brakuje. Wtedy siedzieli cicho jak myszki, dziś głośno ryczą. Przesadzam? Chyba nie…

Walka z Polską Ludową trwa.

Najnowszy przykład to podpisana w czerwcu przez prezydenta Dudę lustracja urzędników. Każdy, kto ma 51 lat lub więcej i pracuje w państwowym urzędzie, musi być jej poddany, lustracja będzie dotyczyć 40 tys. osób. I każdy, kto współpracował z tajnymi służbami, nieważne w jakiej sprawie, ma zostać natychmiast wyrzucony z pracy. Bez sądu. Czyli ma zostać ukarany za to, co robił 34 lata temu lub jeszcze wcześniej. Gdyby zabił – nic by mu nie groziło, w polskim prawie zbrodnia zabójstwa przedawnia się po 30 latach. Wynika z tego, że robił coś gorszego.

tygodnikprzeglad.pl

Regiony:    
Page 2 of 10
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10

Tylko świnie siedzą w kinie!

This will close in 1 seconds