TO NIE SĄ MOJE DŁUGI >>>

ANTYKOMUNIZMEM
POWINIEN ZAJĄĆ SIĘ INTERPOL!!!

Mam pytanie…

Polska

DIALOG

16.11.2023

Po co Kruk do mnie wydzwania? Przecież wiadomo, że kasy nie mam, bo postarano się o to. Upominają się o mBank. Miałam mBank dla klientów. Popsuliście mi interes, a ja nie wiem, na jak długo. Może mBank będzie mi jeszcze potrzebny.

Psując mi interes, pozbawiliście mnie możliwości spłacania kredytu z Millenium. Do Waszego przybycia spłacałam go regularnie. O te spłaty też upomina się Kruk. Po co?

Przez kilkadziesiąt lat, począwszy od lat osiemdziesiątych pierwszych, utrzymywano mnie w stanie materialnej nędzy. Nawet jeśli teraz zajmuje się mną nowa ekipa, nowi ludzie, to też uważam ich za moich prześladowców, skoro sadystycznie wykorzystują „osiągnięcia” swoich poprzedników. Wiadomo przecież, że drogą działalności przestępczej, ze szczególnym okrucieństwem, poprzednicy zepchnęli mnie w materialne dno.

Szczyt sadyzmu: pozbawiać człowieka pieniędzy, a potem żądać od niego, żeby płacił.

A jutro mam podpisać cyrograf. Wikłacie mnie krok za kroczkiem. Mam podpisać umowę, według której nowemu właścicielowi mieszkania będę płacić 500 zł miesięcznie, przez rok. Czyli z emerytury zostanie mi zero złotych miesięcznie. A tymczasem komornik po sprzedaniu mojego mieszkania wcale nie zdjął z banków, w tym z mBanku, swojej blokady w wysokości 258 000 zł. Jak mam to rozumieć?

Sami lepsi wokoło i niepodlegli. Matka, syn, wierzyciele, służby… A ja – wyrzutek!

17.11.2023

Ktoś w służbach usiłował wywołać między mną a moim synem konflikt. Starając się zrozumieć, co rozgrywa się między mną a moim synem, musiałam pofantazjować, starając się wczuć w psychikę naszego wspólnego tajnego wroga. Myślę, że istotne jest to, że moje małżeństwo z synem PZPR-owca zostało zainicjowane. Wychodząc z tego w moich analizach, doszłam do wniosku, że nasz prześladowca chciał wywołać konflikt na tym właśnie tle. Może wyobrażał sobie, że wywoła nienawiść moją do syna jako potomka komunistycznej rodziny? Może wyobrażał sobie, że będę swojego syna uważać za komunistycznego bachora? Przy całym ogromie prześladowań, które w tamtym czasie wyglądały na komunistyczne, mój wróg spodziewał się, że obudzi się we mnie silna nienawiść do komuny, a skutkiem tego do mojego syna. Jednak tak jak planował mój wróg, się nie stało. Nigdy bowiem nie odczuwałam niechęci, a tym bardziej wrogości do środowisk komunistycznych. Nie stosowałam i nie stosuję tego kryterium do oceny ludzi i ich postępowania.

Jeśli faktycznie ktoś knuł i knuje taką intrygę, to ma antykomunistycznego fioła.

Moja krytyka mojej rodziny ogranicza się w tej sprawie do tego, że każde z nich ma do mnie pretensje, a nic nie robi. Ponieważ obowiązuje globalny zakaz mówienia o technice fal, obydwoje, matka i syn, zostali do stosowania tego zakazu zmuszeni i do niego się stosują. Fakt, że usiłuję z nim rozmawiać, traktują jako mój karygodny, niewyobrażalny błąd i przewinienie. W związku z tym zła, które w naszej rodzinie rozgrywa się z inicjatywy służb od fal, nie ma jak omówić. Tkwię więc sama na tym placu boju, mając ich obydwoje przeciwko sobie. To zapewne cieszy moich wrogów.

Moje prace zip – do pobrania >>
A tu te same prace mozna obejrzeć w galerii >>

18.11.2023

Kto dał służbom prawo stosowania broni psychotronicznej w domach obywateli, przeciw obywatelom RP?

Regiony:

Zmuszanie do współpracy

Brałam udział w ruchu antykomunistycznym, do chwili wprowadzenia stanu wojennego. Potem nie miałam warunków osobistych, które umożliwiałyby mi dalsze prowadzenie tego rodzaju działalności. Jest to oczywista oczywistość. Ktoś gdzieś — jakieś siły czy osoby — postępują ze mną tak, jakby uważały, że jestem zobowiązana do współpracy z nimi, w formie… kontrowersyjnej, oględnie mówiąc. W działaniach narodowo-wyzwoleńczych każdy daje z siebie i od siebie tyle, na ile go stać. A więc dałam. O co jeszcze chodzi?  Z tego, że dałam raz, wcale nie wynika, że miałam OBOWIĄZEK dawać potem i aż do końca życia. Zresztą i tak antykomunizm się nie udał.

W tym kraju od czterdziestu lat trzymana jestem w nędzy. Celowo. Różnymi metodami. A teraz przebiegłymi sposobami pozbawiliście mnie pieniędzy całkiem. To ja po to — posługując się Waszą terminologią — walczyłam o niepodległość? Ten kraj nie jest zdolny do niepodległości! Jesteście genialnie zorganizowani… w dziele wyniszczania. Jesteście w tym perfekcjonistami. Wyniszczacie ludzi i kraj cały. To jest to dobro, Panie Waszyngton, wynikłe z antykomunizmu. Wkrótce po Okrągłym Stole zorientowałam się, że Polska zmierza w złym kierunku, nie tym deklarowanym w początkach istnienia „Solidarności”. Wtedy poprzysięgłam sobie w duchu, że odcinam się od takiej Polski i takich przemian! Ale jakieś siły czy osoby stale czegoś ode mnie potrzebowały. Rozczarowani moi tajni rodacy, że jeszcze nie popełniłam „samobójstwa” jak śp. Lepper?

obrazek
Regiony:

Białe tortury naszą codziennością

Tortury łamią osobowość człowieka

Od którego momentu pewna siebie osoba staje się ludzkim wrakiem? W większości przypadków to trauma na całe życie. Trwałe uszkodzenia powstają w szczególności w obrębie będącego częścią układu limbicznego ciała migdałowatego, gdzie znajduje się ośrodek strachu. Zaledwie kilka godzin tortur tak poważnie oddziałuje na mózg, że osobowość człowieka zwykle zostaje zmieniona na zawsze – bez możliwości cofnięcia tych zmian. 

Taką osobę jeszcze długo będą dręczyły powracające ataki paniki i strasznych wspomnień (ang. flashbacks). Blizny po białych torturach może i są niewidoczne, ale nierzadko pozostają do końca życia. Służby wywiadowcze ponadto celowo stosują metody, które mają zniszczyć psychiczne mosty łączące ofiarę z jej przeszłością i sferą prywatną. 

geekweek.interia.pl/
Regiony:    

Potwory

Polska, kraj, który tak dużo przeszedł podczas II Wojny Światowej! A dziś jest krajem, który powinien spalić się ze wstydu, bo w sferze niejawnej aparat państwowy stosuje metody potworne. Nie przypadkiem wstawiłam kilka dni temu galerię przedstawiającą sposób polowania i rozprawiania się ze swymi ofiarami przez hieny. Uznałam, że te zdjęcia idealnie ukazują potworność. Taką potworność, do jakiej zdolni są ludzie pewnego rodzaju. Są tacy ludzie! Nie zrozumie naszych czasów ktoś, kto nie jest świadomy istnienia zjawiska tak przeogromnej potworności, jaką ukazują obrazki w tej galerii. Są w polskim aparacie państwowym ludzie zdolni wyrządzać innym cierpienia aż tak niewyobrażalne! Po co Polsce taki oręż?! Przeciwko swoim rodakom?! Szykują swoje umiejętności na wypadek napadu Rosji na Polskę?! Maltretowanie swoich obywateli to ma być rodzaj treningu?! Doskonalenia umiejętności?! Cały ten front, począwszy od niejawnych polskich formacji, posługujących się makabrycznymi metodami, po wspierający ich Waszyngton, powinien stanąć przed stosownym międzynarodowym trybunałem, jak kiedyś hitlerowscy oprawcy przed trybunałem w Norymberdze. Dokładnie tak samo! 

Regiony:    

Można zdechnąć z nudów

Nie da się spać. Przeglądałam dzisiaj prasę i naprawdę nie ma co czytać. Wciąż to samo. Jacyś politycy Hamasu na jakieś konferencji się wysilali twierdząc, że nie są terrorystami, lecz walczą o naród palestyński. To tacy jak nasi obrońcy narodowi. Ci podobnie twierdzą, że bronią naszej ojczyzny, a udają, że nie widzą, co ją niszczy. Każdy ruch narodowy w całym świecie przejmowany jest przez siły zachodnie i przekształcany w terroryzm. W Polsce jest tak samo. Już mnie to nudzi. To jest takie nudne, że choć nie da się spać, to nawet dla zabicia czasu nie chce mi się o tym pisać.

Regiony:        

Solidarność od kuchni

Ten układ jest nie do przyjęcia. Wiecowałam, strajkowałam, prowadziłam aktywną działalność na rzecz „Solidarności” i KPN. Potem nastąpił niekończący się ciąg prześladowań i terroru ze szczególnym okrucieństwem. Teraz żebram u matki o pożyczenie paru groszy przed każdą niemal wypłatą emerytury, która jest tragicznie niska, skutkiem kilku dekad prześladowań. Do upadku Układu Warszawskiego mogłam przypuszczać, że prześladowana jestem przez komunistyczny aparat. Dla mnie nie było to jednak oczywiste. W każdym razie prześladowania miały wyglądać, jakby popełniali je komuniści. Zależało na tym siłom antykomunistycznym rodzimym i zachodnim. Potwierdzeniem, że nie komuna prześladowała mnie, są lata po powstaniu III RP, kiedy ciąg barbarzyńskiego traktowania kontynuowano, z coraz większą bezwzględnością.

Nasz dom rodzinny zamieniono na jakąś tajną bazę, a relacje między nami, członkami najbliższej rodziny, zamieniono na relacje podobne do relacji narzuconych uprowadzonej ludności cywilnej przez państwo ISIS. Matce w „naszym” układzie przypisano rolę nadrzędną nade mną i wyuczono ją praktycznej psychologii terroru, którą realizuje wobec mnie: poniżanie, inwektywy, przewrotność, znęcanie się, pastwienie się itp. Mnie przypisano „rolę” rzeczy, osoby upadłej. To nie ona żebrze o pożyczkę u mnie, lecz ja u niej. Ta, która palcem nie kiwnęła w działalności na rzecz niepodległości Polski, terroryzuje mnie, która w tym dziele swój dorobek ma. I dlaczego jakieś tajne antykomunistyczne siły upatrzy sobie dawno temu właśnie naszą rodzinę? Wszyscy byliśmy apolityczni, neutralni, żadne z nas nie należało do PZPR i nie tkwiliśmy w żadnych komunistycznych układach. Postanowiono nas niszczyć.

Kto się podpisuje pod tym układem?

obrazek
Regiony:            

Obszar penetracji polskiej obronności

obrazek

Polskie służby stosują tortury polegające na oddziaływaniu falami na wnętrzności człowieka. Jest to niewyobrażalnie bestialska metoda. Bestialska niezależnie od tego, który z organów wewnętrznych organizmu jest atakowany. Nie trzeba chyba nikomu uświadamiać, jak przykre może być na przykład drażnienie falami serca. Każdy ma na tyle własnej wyobraźni, by zrozumieć jak okrutna i przerażająca jest metoda drażnienia serca falami. Osoba w ten sposób zaatakowana ma wrażenie, jakby ktoś dotykał jej serca dłonią — ściskał czy choćby lekko trącał. To, o czym piszę, to nie jest science-fiction. Istnieją w Polsce jakieś służby, które w technikach torturowania falami przygotowane zostały doskonale. Z biegiem czasu, z biegiem lat, a raczej dekad, pracownicy tych służb osiągnęli perfekcję, a jednocześnie odczłowieczyli się zupełnie. Torturują już całkowicie bez żadnych oporów, z zimną krwią. Wydaje się, że szczególnie upodobali sobie system trawienny ofiar, a zwłaszcza system wydalania. Tu wykazują się ogromną fantazją — bawią się treścią jelit jak plasteliną. Nie jest trudno sobie wyobrazić, że falami da się pobudzić jakiś organ nad miarę lub wyhamować, trochę lub bardzo. Można na przykład przyhamować ruch robaczkowy jelit, co skutkuje tym, że kał zbyt pomału się przesuwa, lub nawet prawie się nie przesuwa. Można równocześnie przyhamować prace gruczołów trawiennych, co skutkuje tym, że kał zbija się w grudy twarde jak kamienie. Takich kamieni nie da się w sposób naturalny wypchać z siebie. Pokrótce opisałam tu, w jaki sposób polskie służby wykorzystują wysoko specjalistyczny sprzęt militarny, który powinien być w rękach wysokiej klasy profesjonalistów wojskowych, nieskazitelnych pod względem wierności i lojalności Ojczyźnie oraz Narodowi polskiemu. Wiedząc to, co wiem, wstydzę się przed całym światem przyznać, że jestem Polką. I na pewno nie jestem odosobniona. Polecam mój wpis dowódcom stosownych służb i szczebla według właściwości.

Taki polski HAMAS.

Regiony:

Donoszę, że…

Pokątnie mi tu sugerowano, że istnieje potrzeba tajnego kontaktu służb Polski ze służbami Rosji, a to w celu wyjaśnienia różnych spraw z przeszłości. Spodobał mi się ten pomysł, był zdecydowanie lepszy niż wyjaśnianie spraw drogą wojny. Nie sądziłam wówczas, że ten kontakt będzie się odbywał na mój koszt.

Regiony:

„Obrona konieczna – obalamy 5 mitów o samoobronie” [militaria.pl]

Prawo nie może ustępować przed bezprawiem

Jak widzicie na powyższej infografice, każdemu przysługuje prawo do obrony. Odpierając atak nie popełnia się przestępstwa, a przekraczając granice obrony koniecznej ze strachu nie podlega się karze. Nawet gdy sposób obrony jest niewspółmierny do ataku, sąd może odstąpić od wymierzenia kary. Mówi o tym Art. 25 Kodeksu Karnego.

Obrona przed napastnikiem nie jest rycerskim pojedynkiem, więc można się bronić dostępnymi środkami – tym, co znajdziesz pod ręką. Lepiej posiadać nieśmiercionośne narzędzia do samoobrony, ale nie jest zabronione wykorzystanie do obrony innych przedmiotów.

Prawo o obronie koniecznej mówi o odpieraniu zamachu na jakiekolwiek dobro chronione prawem. Zatem dotyczy ono także domu i ruchomości. Gdy ktoś narusza mir domowy lub niszczy dobro publiczne, możesz interweniować.

Mity dotyczące obrony koniecznej są szkodliwe społecznie – mogą prowadzić do zaniechania odparcia ataku ze strachu przed konsekwencjami. Trzeba pamiętać o tym, że napastnik jest przestępcą, a nie osoba napadnięta czy występująca w obronie mienia.

militaria.pl
Regiony:
Page 20 of 45
1 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 45

Tylko świnie siedzą w kinie!

This will close in 1 seconds