TO NIE SĄ MOJE DŁUGI >>>

ANTYKOMUNIZMEM
POWINIEN ZAJĄĆ SIĘ INTERPOL!!!

Mam pytanie…

Polska

Jesteśmy frajerami!

Czyli pewne państwa zachodnie robią na Ukrainie korzystne interesy. A za możliwość stworzoną przez Ukrainę pewnym zachodnim państwom, by mogły robić te korzystne interesy, płacimy Ukrainie my. A płacimy nie tylko żywą gotówką, lecz także w różnych innych formach, między innymi w formie rozmaitych przywilejów i pomocy socjalnej. No przecież państwa te zachodnie traktują nas jak szmatę do podłogi! Ta zniewaga krwi wymaga! Brytyjczycy płacą Ukrainie naszymi pieniędzmi za w/w dogodności czy USA? A może jeszcze jakiś inny kraj?

Regiony:        

My, Polacy, byliśmy lodołamaczem

Wszyscy mają już dość „Solidarności” – opowieści o wielkiej roli tej organizacji i jej działaczach. Przy tym temacie każdemu robi się niedobrze, nawet mnie, mimo że w szeregach „Solidarności” walczyłam o obalenie komunizmu i wyzwolenie spod sowieckiej dominacji. Doszło już do tego, że wstyd się przyznać do przynależności do tej organizacji. Wizerunek „Solidarności” został całkowicie zeszmacony. Nie stało się to – oczywiście – przypadkiem. Nasi „sojusznicy” zachodni pracowali nad degradacją tego wizerunku drobiazgowo, a chętnych w Polsce do realizacji tego zadania – jak widać – pozyskali całkiem sporą ilość. Nawet dobór osób na scenę polityczną nie był przypadkowy. Jaka jest jakość „naszych” polityków aż do dziś, nie muszę opisywać, bo widać to aż nazbyt wyraźnie. Służący zachodniej kampania degradacji pracowali też nad moim wizerunkiem, a nie mieli łatwego zadania. Zdegradować kogoś to nie jest taka prosta sprawa. Musieli zatrudnić specjalistów od pływania, od tańca, od kodowania, od jazdy na rowerze, od spraw finansowych, od kondycji psychicznej, od kondycji fizycznej, od urody itd. itd. Ogromnie dużo pracy kosztowała ich ta degradacja, a budżet państwowy niemało pieniędzy.

Niezależnie od tego, jak robi nam się niedobrze przy temacie „Solidarności”, trzeba wiedzieć, że podjęliśmy się dokonania wyłomu w Układzie Warszawskim. Podjęliśmy się tego dzieła, my, naród polski strajkujący i wiecujący, jako pierwsi. Byliśmy lodołamaczem. Ludzie ryzykowali. Chwała Rosjanom za to, że nas nie atakowali i nie przeszkadzali. Ryzyko – o dziwo – przyszło od Zachodu, nie od Wschodu. Mieliśmy świadomość, że dajemy początek wielkiej reorganizacji Europy i świata. My, Polacy walczyliśmy dla siebie, ze świadomością, że dajemy początek wielkiej reorganizacji Europy i świata. Demonstrowaliśmy swoją wolę i prowadzili działalność niepewni, jaka może nastąpić reakcja Moskwy wobec Polski i każdego z nas. Stanowiliśmy czoło antykomunistycznego frontu.

Co słyszymy dziś od ukraińskich władz? Słyszymy, że Ukraina, walcząc z Rosjanami, ratuje Europę i świat.

Regiony:    

Jesteśmy kolonią…

Jesteśmy kolonią dla zachodnich sił. Nie dla naszej niepodległości i szczęśliwości, lecz ICH własnych celów. Przede wszystkim dla USA, choć na pewno nie tylko. Po to nasz kraj jest w miarę stabilny, po to wielu ludzi na to pracowało i pracuje, w tym i poprzednich pokoleniach, aby jacyś obcy realizowali z naszego terytorium i na naszym terytorium swoje cele? Po to liczni podkasterzy na YouTube poświęcają swój czas, energię i pieniądze, kosztem swoich osobistych spraw i rodzin, by jacyś obcy z Zachodu realizowali swoje cele? Po to pilnie śledzą wydarzenia, analizują je, dostarczając wiedzy nam, osobom cywilnym, i służbom RP, dokładając się w ten sposób do dzieła ustabilizowania naszego kraju? A pewnie nie tylko na YouTube znajdują się Polacy, którzy dążą do ustabilizowania naszego kraju. Obcy przychodzą na GOTOWE, posługują się głupcami, naiwniakami, zdrajcami i sprzedawczykami, ale też ludźmi zwyczajnie nie zorientowanymi i którzy po prostu nie znają się na sprawach wywiadów, strategii, terroru, polityki itp. Obcy wmawiają i łudzą, że ich to czy tamto działanie, ta czy inna akcja ma cel służący naszym Polskim interesom. Minęło już tyle lat, tyle dekad, zginęło i zostało zrujnowanych tak wielu Polaków…

Regiony:    

Jedyną moją obroną…

Jedyną moją obroną jest gra w otwarte karty. Nie przypadkiem zaraz po wejściu na moją stronę pojawia się na moment hasło z okresu II Wojny Światowej: „Tylko świnie siedzą w kinie”. Nawiązuję tym hasłem do tamtej Wojny, ponieważ obecne czasy wydają mi się równie niebezpieczne jak za czasów okupacji hitlerowskiej. Nikt nie jest bezpieczny, bo podobnie jak wtedy podczas na przykład łapanek na ulicach, również dziś ofiary wybierane są losowo, mimo że ich wybór często łączy się z jakimś przesłaniem. Czasem przesłanie wynika, przykładowo, z nazwiska ofiary. Poprzez te przesłania stosowany jest po prostu „język” terrorystów – tak bym to określiła. Ponadto stosowana jest metoda siania strachu, jako metoda manipulacji całym społeczeństwem – z tego powodu również popełniane są zbrodnie. Sianie strachu to metoda – jak wiadomo – używana podczas wojny psychologicznej. A z kolei wojna psychologiczna bywa najczęściej – jak wiadomo – wstępem do wojny konwencjonalnej. Wątków do omówienia w tym temacie jest ogromnie dużo, tym bardziej, że nie tylko w Polsce rozgrywają się działania, nie tylko poprzez Polskę realizowane są różne cele sił zagranicznych, ale także w skali kontynentu, a nawet globu. Czy ktoś mnie broni? Czy jakieś służby polskie mnie bronią? Broni mnie aparat państwa polskiego, a skutek jest taki, że mam wrażenie, iż gra w otwarte karty jest moją jedyną bronią.

Regiony:    

Odwrócone wartości

W Stanach Zjednoczonych warstwę najwyższą społeczeństwa stanowią ludzie bogaci i najbogatsi, natomiast my, Polacy, przyzwyczajeni jesteśmy, że u nas warstwę najwyższą społeczeństwa stanowią ludzie określani jako inteligencja. Widać od dekad jak szalenie agresywnie i drobiazgowo obce siły pracują nad odwróceniem naszego systemu wartości. Wynoszeni są „jakimś cudem” ludzie o cechach tandetnych, typu Doda czy Solorz, a dyskredytowani są i nawet wyniszczani ludzie o wysokiej inteligencji. Odbywa się proces systematycznego wyrugowywania ze świadomości polskiego narodu wyobrażenia o naszych cechach narodowych.

Dobry Polak – nowa elita:

https://ibb.co/fz9Bd7q3

Regiony:        

„Kłamstwo wołyńskie w relacjach Polska-Ukraina” – dr Leszek Sykulski [YT]

11 lipca – święto państwowe „Narodowy Dzień Pamięci o Polakach”, ofiarach ludobójstwa dokonanego przez Ukraińców na ziemiach wschodnich II Rzeczpospolitej Polskiej.

Moje pytanie do polskich służb, w tym kontrwywiadu: w czynie społecznym na własny koszt, my, obywatele tego kraju mamy bronić naszej Ojczyzny? To pytanie przychodzi mi na myśl, gdy oglądam rzetelne podkasty takie jak ten.

Regiony:    

Organizacja terrorystyczna o zasięgu międzynarodowym

Terroryzm działa w taki sposób, że popełnia przerażającą zbrodnię, a podpis pod nią składa tak, aby organy ścigania nie mogły formalnie udowodnić autorstwa tej zbrodni. Chodzi o to, aby wszyscy, mimo że nie da się formalnie udowodnić autorstwa, zorientowali się jednak, czyj jest dany atak terrorystyczny. Co chcą wymusić zamachowcy, trzeba wywnioskować, bo wiadomość ta podana jest również tak, aby formalnie nie dało się udowodnić autorstwa zamachu. Trzeba więc obserwować cały świat, myśleć, domyślać się, fantazjować, analizować całymi dniami i nocami, aż do upadu. A czasem może się okazać, że to niekończące się obserwowanie, rozmyślanie i zgadywanie jest torturą i zamachem samym w sobie. Jakaś organizacja terrorystyczna zrobiła sobie ze mnie dziuplę, rodzaj wskazówki, pomimo moich jednoznacznych i jawnych protestów. Szczyt arogancji! Proceder trwa od kilkudziesięciu lat. Temat nadaje się do profesjonalnego rozpracowania przez stosowne służby państwa polskiego. Organizacja ta ma zasięg międzynarodowy (nie jest to Rosja), dlatego podkreślam, aby wspomniane stosowne służby były polskie i polegały przede wszystkim na sobie.

Regiony:    

Kontrwywiad

Po czym można poznać, że kraj został zaatakowany? Na przykład po tym, że ktoś dobiera się do polskich rodzin. Ktoś, jakieś siły dobierały się do mnie i mojej rodziny od końca lat siedemdziesiątych. Początkowo podejrzewałam to mgliście, ale po Okrągłym Stole fakt ten stał się dla mnie jaskrawo oczywisty. Napisałam powiadomienie do SKW w Krakowie. Nie nastąpiła reakcja ani poprawa sytuacji. Sukcesywnie pisałam jeszcze kilka pism – też nadaremno. Telefonowałam prosząc o możliwość rozmowy z dowódcą tej jednostki – nie uzyskałam zgody, nikt ze mną sensownie nie porozmawiał. Zaniosłam pismo osobiście. Przyjął je ode mnie jeden pracownik SKW, wywiązała się między nami krótka rozmowa. W jej trakcie nagle pojawiło się w pobliżu nas kilku pracowników tej jednostki – nie wiadomo po co. Czyli o fakcie atakowania polskiej rodziny przez obce, agresywne siły wiedziało kilku pracowników SKW Kraków, w tym dowódca.

Regiony:
Page 11 of 48
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 48

Tylko świnie siedzą w kinie!

This will close in 1 seconds