13 Żaden sługa nie może dwom panom służyć. Gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego miłował; albo z tamtym będzie trzymał, a tym wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie.
/Łl 16/
Nie udawajcie głupa
Jest taka kwestia: gdy się kraj zbombarduje i rozwiąże jego armię, to potem dochodzą do głosu i stają się aktywne wszelkiego rodzaju męty. To jest prawda stara jak świat. Gdy się kraj w jakiś inny sposób zdezorganizuje, to również. Tą kwestię adresuję do Zachodu, nie bez USA. Pamiętam, jak nauczycielka w szkole mówiła nam o tym, że w czasie wojny aktywizują się wszelkie typy chuligańskie, bandyckie, złodziejskie. Korzystają z okazji, aby nakraść, wyżyć się, czynić zło. Niech więc Zachód się nie wysila udając, że nie wie, o co chodzi, gdy rozpętuję wojny. Chodzi o prymityzowanie narodów i otwarcie drogi elementom kryminalnym.
„Świat bez wojny i pokoju” [przekroj.pl]
Słynna amerykańska antropolożka Ruth Benedict na podstawie ustaleń etnografa i badacza Arktyki Knuda Rasmussena opisywała przypadek Inuitów, którzy nie dysponowali w ogóle pojęciem wojny. Znana im była idea zabójstwa, będącego rezultatem konfliktu. Gdy doszło do morderstwa, nie wiązały się z nim żadne szczególne społeczne sankcje. Inuici nie rozróżniali zabójstwa słusznego i niesłusznego, sprawiedliwego i niesprawiedliwego. Według nich takie akty czasem po prostu się zdarzały.
Przekrój
Do TVN
Działania o charakterze dywersyjnym
365 razy w roku moja matka się pyta, ile mi dać ziemniaków na talerz (chyba że akurat jest makaron albo ryż)…
Sprzeczne cele
Ja całe życie dążę do tego, żeby mieć co jeść, mieć co na siebie włożyć i mieć dach nad głową. Stany Zjednoczone naprodukowały tyle uzbrojenia, że teraz dążą do tego, by udowodnić swoim podatnikom (i całemu światu), że naprodukowały to uzbrojenie z uzasadnionego powodu. Tak więc moje dążenia i dążenia USA stoją w sprzeczności. Dążymy do przeciwnych celów.
Ja to tylko taka przenośnia, bo do tego samego celu co ja dąży każdy jeden Polak. Czyli nazwijmy to, że ma cele pokojowe, że jest pacyfistą. Ale sprawa się komplikuje, gdy ten Polak pracuje w wojsku lub innych jakichś służbach. Komplikuje się dlatego, że usiłuje on zrealizować te dwa sprzeczne cele jednocześnie: pacyfistyczny i ten amerykański.

„ISW: Kreml próbuje naprawić wizerunek Putina jako lidera czasu wojny” [PAP]
Nagłośnione publicznie spotkania Władimira Putina wskazują, iż Kreml próbuje naprawiać jego wizerunek prezentując go jako kompetentnego lidera czasu wojny i przywódcę mającego kontakt ze społeczeństwem – ocenia amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW).
PAP
Artykuł 11 Układu Warszawskiego mówi:
Art. 11 Układu deklarował jego rozwiązanie w przypadku utworzenia w Europie systemu bezpieczeństwa zbiorowego i zawarcia w tym celu Ogólnoeuropejskiego Układu o bezpieczeństwie zbiorowym, do czego wytrwale dążyć będą Układające się Strony.
Wikipedia
I powstała Unia Europejska, ale Unia okazała się agresywna wobec Rosji, zresztą wobec Polski również. Na pewno Rosja ma powody do prowadzenia działań obronnych. Operacja na Ukrainie, czy inne działania Rosji, to nie są jakieś tam wojenki z nudów, lecz wojna o istnienie tego kraju. Wizerunek Putina ma znaczenie strategiczne, o czym doskonale wiedzą ci, którzy na wszelkie sposoby usiłują zdyskredytować i spłycić postać prezydenta Federacji Rosyjskiej.
Noc 10/11 grudnia
Jest trzecia rano, nie zmrużyłam oka. Da się tak żyć? No nie da się. Można uwierzyć w opowieść o ciągłym pozbawianiu człowieka snu przez polskie służby posługujące się falami? Pewnie ciężko w to uwierzyć. Uwierzy ktoś, czy nie, trudno. Tak czy siak, nie mam zamiaru milczeć. Relacjonowanie traktowania na bieżąco, to moja jedyna droga obrony. Około dwutysięcznego roku znalazłam się w obliczu takiego samego dylematu: cierpieć w milczeniu, czy podjąć jakieś działania. Podjąć działania, oznaczało narazić się na niedowierzanie ludzi w moją tragiczną opowieść. Ale nie podjąć, oznaczało wyrzec się szansy na uzyskanie jakieś pomocy, ratunku.
Mam 70 lat, cierpię na chorobę nadciśnieniową, dlatego wiadomo, czym może się dla mnie skończyć regularnie niesypianie po nocach. Z tego powodu nie zamierzam ograniczać się w ujawnianiu faktów ani swoich wniosków o całej tej sytuacji. Wspomnę tu swoją działalność w „Solidarności” i KPN, do chwili wprowadzenia stanu wojennego. I po co walczyłam i narażałam się? Dla kogo? Dla tych, którzy teraz w ramach służby Ojczyźnie, za bardzo wysokie pensje, wykańczają mnie i to w tak bestialski sposób?! W tym blogu można znaleźć moje opisy bestialskiego traktowania mnie, bo nie tylko na pozbawianiu snu ono polega.
Około dwutysięcznego roku zaczęłam szukać pomocy, pisząc pisma do kolejnych szczebli państwowych władz, a także zgłaszając proceder na policję, do sądu, do prokuratury. Zmarnowałam mnóstwo czasu i sporo pieniędzy, na darmo. Nie osiągnęłam nic. Napisałam do ONZ. Też nic. Złożyłam skargę na Polskę do Trybunału w Strasburgu, za nieludzkie traktowanie. Też nic. Wysłałam list do USA. Nie otrzymałam odpowiedzi. Wysłałam jeszcze kilka listów — część do konsulatu, część bezpośrednio do USA. Też nadaremno. Gdy Cię polska władza wykańcza, to po prostu nie ma ratunku. Takie są fakty. A że niejedną osobę w tym kraju wykończono na amen, to wiadomo. Gdy zaczęłam w samoobronie walczyć pisemnie, byłam wtedy samotną matką. Potrzebowałam sił do pracy, prowadzenia domu, wychowywania syna. Nie było litości!!
Pisałam do USA: Polska też ma swoich Karadżić’ów. Sądziłam wówczas, sugerując się ogólną propagandą, że atakowana jestem przez tajną siatkę poradziecką, pozostałą po komunizmie, osnutą na legalnych służbach specjalnych Polski. Opisywałam Stanom Zjednoczonym metody prześladowania mnie i torturowania falami. Nie otrzymałam żadnej odpowiedzi. Nie przeszkadzało amerykańskim władzom moje błędne przypisywanie procederu stronie rosyjskiej. Nie przeszkadzało i do dziś nie przeszkadza, że służby polskie, przy aprobacie polskich władz popełniały i popełniają bestialstwo na obywatelce tego kraju.
Gdy po wysłaniu serii listów do USA nie uzyskałam odpowiedzi, zaniechałam pisania. Znosząc nakładane na mnie w dalszym ciągu trudy, rozglądałam się za sposobem wykonywania pracy w domu. Nie mogąc liczyć na spokój od moich oprawców, nie dałabym rady podjąć normalnej pracy. Wyuczyłam się kodowania, grafiki komputerowej — zaczęłam robić internetowe strony. Wyzbierałam się finansowo. Wszystko miałam na bieżąco opłacane, BIK czysty jak łza. Tak minęło 8-10 lat, aż nastąpiła jesień 2016 roku, kiedy zaczęła się operacja tajna, przy udziale Stanów Zjednoczonych. Operacja odbywała się (i odbywa) przy użyciu techniki psychotronicznej, dzień w dzień i prawie co noc. Była tak agresywna, że Abu Ghraib wygląda przy tym, jak wesołe miasteczko.
Co jeszcze można wymyślić przeciw człowiekowi?! Pytam tutaj służby Stanów Zjednoczonych!! Już nie wystarczają napalmy, tortury, bombardowania — teraz mamy epokę grzebania człowiekowi falami w umyśle, systemie trawiennym, nerwowym, w strefach erogennych — dosłownie w każdym miejscu ludzkiego ciała i o dowolnym nasileniu. Przed wielu laty pisałam do Was, służb USA, listy, spodziewając się wsparcia w walce przeciw bestialstwu. I po co? Po co zmarnowałam tyle czasu, wysiłku i pieniędzy, skoro inicjatorem ataków są strona polska i służby USA? Gdybym wiedziała to wtedy, nie zwracałbym się do Was! Zwiedliście mnie! Deklarujecie obronę demokracji, walkę z komunizmem, z terroryzmem, a w praktyce okazało się coś zupełnie odwrotnego! ZWRACAŁAM SIĘ O POMOC DO STRONY… ATAKUJĄCEJ MNIE!.
Niniejszym składam powyższe zeznanie.
Psychopaci rządzą światem
Wypracowane cechy psychopatów – tym charakteryzują się obecnie przywódcy zachodnich państw kapitalistycznych. Po prostu kapitalizm wychował psychopatów, dla których – jak wiadomo z definicji – najważniejsze jest, aby było im dobrze.
Cechy osobowości charakterystyczne dla psychopaty to:
medonet.pl
- niebranie pod uwagę uczuć innych ludzi, czyli brak empatii,
- lekceważenie autorytetów i norm oraz zasad społecznych, w tym norm prawnych,
- zwiększona skłonność do kłamania i celowego wprowadzania innych w błąd,
- wysoko rozwinięta umiejętność manipulowania ludźmi dla osiągnięcia własnej korzyści,
- wysoki próg odczuwania lęku i strachu – psychopaci sprawiają wrażenie nieustraszonych, ale nie dlatego, że panują nad lękiem, lecz z tego powodu, że nie wiedzą, co to strach, nie odczuwają go,
- brak poczucia odpowiedzialności za własne (niemoralne) postępowanie,
- tendencja do obwiniana innych ludzi za wszelkie niepowodzenia (sami nigdy nie poczuwają się do winy),
- silne przekonanie o własnej wyjątkowości, poparte lub nie realnymi osiągnięciami,
- niski próg dla odczuwania frustracji; psychopata szybko wpada w gniew i zachowuje się agresywnie, jeśli uważa, że ktoś lub coś stoi na drodze do osiągnięcia celu, jaki sobie wyznaczył,
- ogromna łatwość i umiejętność usprawiedliwiania własnych zachowań, szczególnie tych moralnie podejrzanych; psychopata jest mistrzem podawania racjonalnych wyjaśnień, dlaczego zachował się wyjątkowo wrednie (oczywiście wrednie zdaniem innych, gdyż on nigdy tak nie postrzega swojego zachowania).
System kapitalistyczny amerykański wychował psychopatów. Pokazuje to dobrze dziennikarka Alexandra Pelosi. Psychopatami są zwykli pobożni ludzie, dostrzegający boskie dobro w zamachu terrorystycznym, w którym giną ich dzieci i wnuki. Również psychopatami są biznesmeni, którzy politykom wręczają łapówki, twierdząc jednocześnie, że to nie łapówki, lecz coś w rodzaju inwestycji, umowy. Psychopatami są też politycy.
W USA wielcy artyści żyją krótko. Wygląda to tak, jakby tam wydobywano w nich moce twórcze metodą dręczenia ich w stopniu nieludzkim. Pod wpływem skrajnych przeżyć tworzą wspaniałe dzieła: muzykę, piosenki itp. Ale to jest chora metoda. Zdrowy emocjonalnie artysta też jest w stanie tworzyć wspaniałe dzieła, w warunkach komfortu do pracy, w warunkach zdrowotnych i psychicznych komfortowych. To nieprawda, że trzeba ludzi dręczyć, żeby wydali owoc! Nie trzeba się „zajeżdżać”, żeby tworzyć. Prawdziwa sztuka potrzebuje pełnej duszy, w pełnej skali, począwszy od najsubtelniejszych przeżyć, poprzez odmiany czułości, po przeżycia ciężkie, ciemne i mroczne.

Wszystko już zesrali
Wszystko już zesrali wrogowie komuny, nawet elementarz dla szkół w PRL-u:
W roku 1949 pojawił się pierwszy powojenny elementarz dla dzieci, zawierający elementy ideologii komunistycznej
nostalgia.pl

Ciekawe, w jaki sposób i jakim kosztem oni tego dokonali, że w krótkim czasie po II Wojnie Światowej napisano i wydrukowano podręczniki dla wszystkich szkół, podstawowych i ponadpodstawowych, w całej Polsce, tak że każdy, dosłownie każdy uczeń miał swój własny komplet podręczników. I skąd wzięły się tak szybko piękne nowe ławki we wszystkich szkołach po całej Polsce? Spadły z nieba? Ławki były dwuosobowe, na środku otwór na atrament. Początkowo pisało się piórami moczonymi w atramencie, długo nauczycielki nie pozwalały nam, dzieciom, pisać wiecznymi piórami, a już broń boże długopisami, bo chciały, żebyśmy wyrabiały sobie ładne pismo. W pierwszych latach podstawówki podczas lekcji, gdy nie pisałyśmy nic w zeszytach, a pani coś mówiła, prowadziła wykład, musiałyśmy siedzieć z rączkami do tyłu, aby prostawały się nasze plecy. I też z powodu pleców, a także kręgosłupa nie wolno było tornistrów z książkami, zeszytami i przyborami dźwigać w rękach, lecz na plecach jak plecaki. Takie „męki i tortury” znosiłyśmy w początkowych klasach my, dzieci, z nakazu „brzydkiej i złej” komuny. Szkół w całej Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej pojawiło się błyskawicznie tyle, że starczyło dla wszystkich dzieci i młodzieży w kraju. Szkoły odnowione, klasy pomalowane i kompletnie wyposażone. Generalnie, wypracowano w nas takie nawyki, że teraz nie haszysz, lecz komputer jest dla takich ja my przedmiotem pierwszej potrzeby! A ta obecna władza, III Rzeczpospolita Polska, wyrzuca mnie z mieszkania pod most! Tak namotali, nacudowali, żeby im wyszło, że mają do tego prawo. A na bieżąco trzymają mnie w nędzy!
Stany Zjednoczone posunęły się bardzo daleko, żeby zdegradować PRL. Kłamstwa na temat PRL obecne są już nawet w Internecie. Wszystko w sieci zostało dokładnie wysprzątane, aby ukryć wartości PRL-u. W imię amerykańskiego antykomunizmu, antysowieckiej kampanii militarnej ucierpiała niewyobrażalna ilość ludzi, oprócz samego wizerunku Bloku Wschodniego. Jakże można tak bawić się światem??!! Szkolnictwo w PRL-u było na bardzo wysokim poziomie i na pewno było obiektem zazdrości i zawiści ze strony jakichś państw zachodnich, a na pewno Stanów Zjednoczonych. Widziałam filmy amerykańskie ukazujące warunki i poziom w szkołach publicznych USA. W stosunku do PRL to KOMPLETNE DNO. Troska PRL-u o zdrowie narodu była wszechobecna, obejmowała CAŁY NARÓD, a nie tak jak w Ameryce, tylko bogatszych. Niskie zarobki w stosunku do Zachodu? Ale wiele mieliśmy za darmo albo za śmiesznie niską cenę — nauka, medycyna, sport, kino, teatr, wakacje, sanatoria itd. itd. A nawet prąd, gaz i mieszkania.
Wszędzie wokół zombi
Polskie służby postrzegam jako idealne światłowody. Co jakiś strateg za oceanem wymyśli, to płynnie dociera tu, przez Warszawę aż do Krakowa, i jest realizowane wiernie, bez przekształceń i odkształceń. Genialne! Idealne zombi!
Zombi – w filozofii umysłu hipotetyczna istota o zachowaniu nie różniącym się w żaden sposób od zachowania człowieka, ale nieposiadająca żadnego życia wewnętrznego, świadomości ani intencjonalności. Tak więc byłby to organizm identyczny pod względem fizycznym z człowiekiem, ale w odróżnieniu od niego nie dysponujący umysłem.
Wikipedia
A przy okazji chciałam się podzielić moim proroctwem odnośnie przyszłości Ukrainy:

