KTO ZARZĄDZA POLSKĄ
Przed defiladą w Święto Wojska Polskiego, swoje zadziwiająco jednomyślne wizje przedstawili prezydent, premier i minister obrony. Zdziwiłem się, skąd mają takie wiadomości, iż Polska dysponuje trzecią armią świata i do tego jeszcze ma iść w ilość żołnierzy oraz jakość uzbrojenia. Życzyłbym sobie, by tak było, ale patrząc na dotychczasowe dokonania ignoranckich i dyletanckich włodarzy wojska od 1990 roku, jakoś nie mogę w to uwierzyć, iż ludzie z tych samych ugrupowań politycznych nagle zmienili poglądy i przestali się bawić w wojsko za gigantyczne pieniądze i zaczęli traktować sprawy obronności z należytą pieczołowitością i wyjątkową uwagą z racji prowadzenia coraz bardziej agresywnej polityki wobec naszych sąsiadów.
Największym problemem współczesnych Polaków jest Solidarna Polska i jej zegarmistrze, którzy patrzą na świat i Polskę z perspektywy Białego Domu i tolerują wyłącznie wskazówki z tego domku, bo z daleka ponoć widać lepiej. I tak już od 35 lat. A teraz jeszcze od 2023 roku dodatkowo zezują w stronę Batkowszczyzny, bo część z nich ma tam pewnie korzenie.
Co to za stwór ta Solidarna Polska i skąd się wzięła? Została stworzona przez Nierządny Sprzedajny Związek Zdrajców Solidarnych z Ameryką.
Czytaj dalej na wolnemedia.net
Jak rozpoznać… Amerykanina?
Jak rozpoznać socjopatę?
Brak respektowania norm społecznych i prawnych,
częste kłamstwa,
brak empatii,
traktowanie ludzi instrumentalnie i częste manipulacje,
brak umiejętności interpersonalnych (jeśli zawiązuje relacje, to zazwyczaj z myślą o korzyściach, jakie może z nich mieć),
niewywiązywanie się ze zobowiązań personalnych i tych związanych z pracą,
podejmowanie ryzykownych zachowań bez względu na konsekwencje,
egocentryzm.
halodoctor.pl – Socjopatia – uraz psychiczny czy choroba?
I jeszcze ciekawy artykuł pt. „Socjopata jest nieprzystosowany do życia w społeczeństwie. Jak go rozpoznać?”
„Czy Polska może wybić się na niepodległość?” [wolnemedia.net]
Zamiennie często używa się pojęcia „suwerenność”. Suwerenność to taki stan, w którym suweren, czyli naród wybiera swoich najlepszych przedstawicieli i składa na ich ręce przywilej zarządzania Rzeczą Wspólną. Tyle teoria. A jak jest w praktyce w naszej nieszczęsnej Ojczyźnie?
Nic, co zawiera powyższa definicja, nie istnieje w Polsce. Jesteśmy stopniowo obdzierani nawet z najbardziej banalnych praw. Nie będę się nad tym rozwodził, bo każdy widzi to sam. Najważniejszym elementem w tej układance są zawsze ludzie. Czy my, Polacy, wybieramy najlepszych spośród nas do rządzenia w kraju i reprezentowania nas za granicą?
Nie. Robią to za nas prezesi partii i partyjek, prawie wszystkie mające swoje korzenie w magdalenkowej i kanciastostołowej hucpie. A oni zawsze preferują miernoty typu BMW (nie mylić z dobrym autem niemieckiej produkcji). Wszyscy oczywiście mają w gębie „dobro Ojczyzny”, „dobrobyt obywateli” i tym podobne oczywiste oczywistości. W praktyce chodzi o to, żeby się nachapać, ustawić rodzinę i raz zdobytą władzę przekazać potomstwu. Czyli nic nowego.O ile jeszcze na krajowym podwórku starają się czasami rzucić jakieś ochłapy (z podatków, które my wszyscy płacimy albo zaciągając długi, które my będziemy spłacać), najczęściej gdy zbliża się farsa zwana szumnie „wyborami”. Ale jeśli spojrzymy na to, co wyczyniają na zewnątrz, a na co my już nie mamy wpływu, to włosy stają na głowie.
Najlepszym ostatnio przykładem jest haniebny występ pana prezydenta Dudy na tzw. konferencji w sprawie pokoju na Ukrainie w Szwajcarii. Doskonale zrecenzował to dr Sykulski. Można znaleźć na „YouTube”.
Blamaż pana prezydenta, jakkolwiek wyjątkowo niebezpieczny dla Polski, to tylko wisienka na wielkim torcie zdrady polskich narodowych interesów. Praktycznie wszystko, co robią „nasi” przedstawiciele, nadaje się pod Trybunał Stanu. Gdzie nie spojrzysz tam zdrada.
Ale od czego mają media? Propaganda pracowicie i z wdziękiem przypucuje i przypudruje ewidentne działania na szkodę Polski i Polaków. Czy to „pandemia” czy Kołchoz Jewropejski, czy najbardziej zbrodniczy „sojusz” w historii ludzkości, czyli NATO. „Nasi” przedstawiciele w podskokach wykonają polecenia swoich sponsorów. Gdyby któryś z wybrańców się wyłamał, to szybko dosięga go karząca ręka systemowej sprawiedliwości.
Dlaczego tak się dzieje?
Głównym powodem jest sama selekcja. Do polityki trafiają, jak zaznaczyłem wyżej, głównie miernoty i cwaniacy. Bardzo często ze szkieletami w szafie, bo to daje gwarancję sterowalności.
Wyobraźmy sobie, hipotetycznie oczywiście, sytuację, że Polską rządzą prawi, mądrzy ludzie z czystą przeszłością, bez haków, zainteresowani jedynie służbą Narodowi. Wiem, to utopia, ale należy dążyć do doskonałości.
Czy tacy politycy zgodziliby się na to, co wyczyniają z nami w Kołchozie Jewropejskim?
Nie.
Czy tak ochoczo podchwyciliby kłamstwo „pandemiczne” i doprowadzili do niepotrzebnej śmierci setek tysięcy Polaków?
Nie.
Czy tak ochoczo otworzyliby na oścież granice dla Ukraińców, z których 99% wojnę widziało jedynie w telewizji? Przyznając im przywileje, jakich często nie mają nawet Polacy?
Nie.
Czy rozbroiliby polską armię, faszerując setkami czołgów i innym drogim sprzętem neonazistowską juntę w Kijowie?
Nie.
Czy prawi i rozsądni politycy tak ochoczo przystąpiliby do sankcji przeciwko Rosji (która rzekomo rozpętała „pełnoskalową wojnę napadając kochających pokój Ukrainców”) i skazali Polaków na niebotyczne ceny energii?
Nie!
Tę wyliczankę można kontynuować w nieskończoność, bo też łajdactwa, jakich dopuszczają się „nasi” wybrańcy na naszą szkodę, są nieskończone.
Czy musimy ulegać większym i silniejszym?
Nie musimy, ale chcemy, pozwalając takim szumowinom rządzić Polską.
Czy jeśli postawilibyśmy się „kolektywnemu Zachodowi”, Rosja natychmiast by nas wchłonęła i zwasalizowała (abstrahując — stopień wasalizacji Polski za czasów ZSRR był z pewnością mniejszy niż teraz wobec Zachodu)?
Wszyscy ci, którzy głośno tak twierdzą, nie mają z pewnością czystego sumienia. Kto wie, jakie kwity są na nich w Moskwie, Waszyngtonie czy Berlinie? Gdyby jednak rządzili nami Prawi i Sprawiedliwi (nie mylić z pewną antypolską partią), to czy jakikolwiek szantaż byłby możliwy?
Nie.
Dla Rosji jesteśmy zbyt wielkim kęsem, by nas mogła połknąć i strawić. To samo dotyczy Zachodu. Więc dlaczego?
Ano dlatego, że nasi wybrańcy mają trupy w szafach. Może zdarzyć się oczywiście jakaś gnida, ale zdrowy organizm natychmiast by ją usunął. Wszystko, lub prawie, opiera się na kasie, ale to już temat na inną notkę.
Świat ogarnięty jest wielkimi zmianami, wręcz epokowymi. Nawet małe państwa zaczynają zrywać kajdany i wypędzają swoich oprawców. Starczy spojrzeć na Afrykę, skąd wygonili już Francuzów i to samo dzieje się z Amerykanami. Można? Można!
Tylko Polska, jak zwykle, wsiada do złego pociągu jadącego w kierunku przeciwnym naszym interesom.
Ale jeszcze nie jest za późno…
I tym optymistycznym akcentem kończę i pozdrawiam.
Autorstwo: Jarek Ruszkiewicz (SL)
wolnemedia.net
Źródło: WolneMedia.net
„Negatywne przywództwo” [wolnemedia.net]
STAN TYMIŃSKI I KWESTIA NIEPODLEGŁOŚCI GOSPODARCZEJ POLSKI
Drugim takim przywódcą politycznym był Stan Tymiński. Był kandydatem na prezydenta Polski w pierwszych wolnych wyborach prezydenckich w 1990 roku. Jego misją polityczną było ostrzeżenie Polaków przed utratą niepodległości i suwerenności gospodarczej wobec Zachodu. Celem zaś zatrzymanie neokolonialnej transformacji gospodarczej w ramach tzw. planu Balcerowicza. Była to rozpoczęta w 1990 roku szokowa transformacja gospodarki Polski Ludowej w ramach planu światowego spekulanta finansowego Georga Sorosa i jego pseudonaukowego współpracownika Jeffreya Sachsa.
S. Tymiński, który był kanadyjskim przemysłowcem z branży komputerów przemysłowych, był przerażony naiwnością polityczną i gospodarczą Polaków wobec Zachodu. „Dlatego – pisał w swej książce <<Święte psy>> – mam prawo, a także obowiązek zwrócić uwagę swoim rodakom na niebezpieczeństwo, które nam zagraża, a mianowicie na dążenie współczesnych sił międzynarodowych na stworzenie z Polski enklawy białych murzynów Europy”.
W trakcie kampanii prezydenckiej S. Tymiński atakował L. Balcerowicza i jego rząd za niszczenie polskiej gospodarki dzięki duszeniu popytu polityką zaciskania pasa zbiedniałym w swej masie Polakom. Atakował go za uprzywilejowanie obcego kapitału, kosztem rodzimej przedsiębiorczości. Atakował go za absurdalnie wysokie oprocentowanie kredytów, które zacisnęło pętlę zadłużenia na szyi polskich przedsiębiorstw państwowych.
Ale nade wszystko S. Tymiński zaatakował przygotowane przez rząd Tadeusza Mazowieckiego plany prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych, z którymi się zapoznał. Oskarżył go za to publicznie o „zdradę narodu”.
Ten przygotowany i rozpoczęty przez rząd Mazowieckiego-Balcerowicza proces prywatyzacji doprowadził do 2004 roku, jak oszacował prof. Kazimierz Poznański, do faktycznego przekazania w ręce zagranicznego kapitału równowartości 219 ówczesnych miliardów dolarów, dzięki sprzedaży przedsiębiorstw i banków za 4,5 do 5% ich wartości odtworzeniowej. Doprowadził on do faktycznego rozbioru gospodarczego polskiego przemysłu i bankowości. Wyprzedano za bezcen ponad 40% przemysłu i 75% bankowości. Głównym motywem tej wyprzedaży była bezkarna korupcja polskich polityków i wysokich urzędników państwowych, której wielkość K. Poznański oszacował na 0,4 do 0,5 mld dolarów łapówek dla około tysiąca osób.
S. Tymiński miał, w przeciwieństwie do krajowych polityków, pełną świadomość o jaką stawkę toczy się polityczna gra. Miał pełną świadomość, iż stawką tej gry jest niepodległość i suwerenność gospodarcza Polski, aby nie przekształcić jej w obszar nieograniczonej eksploatacji ekonomicznej przez Zachód. I podjął się walki o prezydenturę, aby to uniemożliwić. Taka była stawka wyborów prezydenckich w 1990 roku i to S. Tymiński ją ustalił.
S. Tymiński pokonał w I turze wyborów ówczesnego premiera rządu Tadeusza Mazowieckiego. Został zdefiniowany jako zagrożenie dla szokowej transformacji i zagrożenie dla istotnych interesów politycznych Stanów Zjednoczonych oraz całego Zachodu.
Czytaj więcej na wolnemedia.net
/…/
Realizacja „planu Balcerowicza” przekształciła Polskę, w neokolonialny obszar eksploatacji ekonomicznej przez Zachód w następnych dziesięcioleciach. Bezpośrednią konsekwencją tej realizacji była dezidustrializacja Polski. Produkcja przemysłowa spadła w latach 1990-1991 o 33,6%, czyli tyle ile w czasie Wielkiej Depresji lat 1929 -1933. Jak oszacował to prof. Andrzej Karpiński, spośród istniejących w 1989 roku 6202 większych przedsiębiorstw, całkowitej likwidacji uległo 1675, a ogółem zlikwidowano 1/3 produkcyjnego majątku przemysłowego.
Lincz!
„To cios dla Putina. Kraje UE podjęły decyzję”
„Nowe obostrzenia mają utrudnić Kremlowi dostęp do technologii i ograniczyć jego przychody z energii” — powiedziała przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen.
Porozumienie zawarte między ambasadorami państw członkowskich zakazuje rosyjskim eksporterom gazu korzystania z portów UE do przesyłania gazu między dużymi tankowcami a mniejszymi statkami przeznaczonymi do krajów trzecich. Co istotne, nie zakłada ono jednak limitowania eksportu rosyjskiego LNG do samej Europy.
businessinsider.com.pl
„Zielony Ład a depopulacja” [wolnemedia.net]
Nie ma więc wątpliwości, że założeniem Zielonego Ładu nie jest ratowanie planety, a zysk, zubożenie społeczeństw, odebranie własności prywatnej i ograniczenie praw ludności w celu łatwiejszego jej kontrolowania, z czym autorzy coraz mniej się kryją. Jednak ich arogancja i pośpiech, z jakim starają się go wdrożyć, sprawia, że popełniają błędy, ukazujące absurdy całego założenia i coraz więcej ludzi zadaje sobie pytanie „O co tu chodzi?”. Dzięki temu istnieje szansa, choć łatwo nie odpuszczą, że projekt na którymś z etapów się w końcu załamie.
wolnemedia.net
„Trójpodział władzy w Polsce – na czym polega” [businessinsider.com.pl]
Trójpodział władzy w największym skrócie oznacza rozdzielenie władzy ustawodawczej, wykonawczej i sądowniczej, które mają na siebie nawzajem z jednej strony oddziaływać, a hamować i kontrolować. Powinny być one w równowadze, chodzi o to, by uniknąć sytuacji, w której jedna z władz zaczyna dominować nad pozostałymi. /…/
Później zasada trójpodziału władzy powtórzona została w Konstytucji z 1921 r., odrzuciła ją konstytucja z 1935 r., pojawiła się na chwilę w Małej Konstytucji z 1947 r. i znów zniknęła w 1952 r. Po długiej przerwie, wróciła w Małej Konstytucji z 1992 roku i zapisana została w obowiązującej obecnie Konstytucji z 1997 r. Hasło „współdziałania władz” pojawia się w preambule ustawy zasadniczej, a w artykule 10. czytamy:
1. „Ustrój Rzeczypospolitej Polskiej opiera się na podziale i równowadze władzy ustawodawczej, władzy wykonawczej i władzy sądowniczej.
businessinsider.com.pl
2. Władzę ustawodawczą sprawują Sejm i Senat, władzę wykonawczą Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej i Rada Ministrów, a władzę sądowniczą sądy i trybunały”.
W szczególności:
Władza sądownicza w Polsce
Art. 173 konstytucji stwierdza, że „Sądy i Trybunały są władzą odrębną i niezależną od innych władz”. Wymiar sprawiedliwości sprawują w naszym kraju: Sąd Najwyższy, sądy powszechne, administracyjne i wojskowe.
Ustawa zasadnicza wymienia też możliwość ustanowienia sądu wyjątkowego lub trybu doraźnego, ale tylko na czas wojny. Postępowanie sądowe jest co najmniej dwuinstancyjne, a sędziowie w sprawowaniu swojego urzędu niezawiśli – podlegają tylko konstytucji i ustawom.
businessinsider.com.pl
Stwierdzam, że w Polsce zasada trójpodziału władzy nie działa. Rzeczywistą władzę sprawują tajne służby. Państwo polskie stało się bojówką realizującą cele obcych sił.
PANNA MŁODA
od tańcenia takem osłabła…
Śniło mi się, że siadom do karety
a oczy mi sie kleją, — o rety —
Śniło mi sie, że siedze w karecie
i pytam sie, bo mie wiezą przez lasy,
przez jakiesi murowane miasta, — —
»a gdziez mnie biesy wieziecie?«
a oni mówią: »do Polski« —
A kaz tyz ta Polska, a kaz ta?
pon wiedzą?POETA
po całym świecie
możesz szukać Polski panno młoda
i nigdzie jej nie najdzieciePANNA MŁODA
to może i szukać szkodaPOETA
a jest jedna mała klatka, —
o niech tak Jagusia przymknie
rękę pod pierśPANNA MŁODA
to zakładka
gorseta, zeszyta troche przyciaśniePOETA
— — — a tam puka?PANNA MŁODA
i cóz to tako nauka?
Serce — ! — ?POETA
„Wesele” – Stanisław Wyspiański
A to Polska właśnie.

Warto jednak pamiętać, że w swoich dziełach Matejko często celowo łączył różne wydarzenia historyczne i świadomie naruszał chronologię. Podobnie Stańczyk ma przede wszystkim znaczenie symboliczne. Artysta upatruje w wydarzeniach z początku XVI wieku dalekosiężnych skutków dla przyszłości Polski i Litwy oraz zabiera głos wobec aktualnych mu wydarzeń politycznych w Królestwie Kongresowym i na Litwie w przededniu wybuchu powstania styczniowego, a być może odwołuje się też do sytuacji politycznej w Galicji. Odpowiedzialnością za losy ojczyzny i narodu obarcza zarówno jej przywódców, zajętych doraźną polityką, jak i niechętne do działań społeczeństwo.
Wikipedia
„Tomasz Szmydt podejrzany o szpiegostwo. Krótko skomentował zarzuty” [gazeta.pl]
Prokuratura Krajowa: Szmydt brał udział w wojnie hybrydowej
gazeta.pl
„Zgromadzone dowody jednoznacznie wskazują, że Tomasz Szmydt brał udział w wojnie hybrydowej w postaci wojny informacyjnej prowadzonej przez Republikę Białoruś i Federację Rosyjską przeciwko Polsce, poprzez uczestnictwo w programach propagandowych białoruskich i rosyjskich mediów rządowych, rozpowszechnianie za pośrednictwem swoich kont na portalach społecznościowych, w tym rosyjskojęzycznych, oświadczeń przedstawiających Polskę jako niesamodzielny podmiot w stosunkach międzynarodowych zmierzający do wywołania konfliktu z Rosją i Białorusią, czym działał na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej” – poinformowała w czwartek Prokuratura Krajowa.
Polska jest krajem niesamodzielnym w stosunkach międzynarodowych i zmierza do konfliktu z Rosją i Białorusią.
„Dziwny przypadek sędziego Szmydta” [wolnemedia.net]
W dniu 6 maja br. białoruska agencja prasowa BiełTA opublikowała relację z konferencji prasowej, na której sędzia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie Tomasz Szmydt poprosił o azyl polityczny na Białorusi.
Jako przyczynę tej decyzji podał protest przeciwko „niesprawiedliwej i szkodliwej polityce Polski wobec Rosji i Białorusi” oraz sprzeciw wobec działań narażających Polskę na konflikt zbrojny. Sędzia Szmydt podkreślił również, że był w Polsce prześladowany, choć nie wskazał, na czym prześladowania te polegały. /…/
Instytucja azylu jest instytucją znaną od wieków, a współcześnie zagwarantowaną międzynarodowymi konwencjami. Między innymi art. 14 Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka stanowi, że: „każdy człowiek ma prawo ubiegać się o azyl i korzystać z niego w innym kraju w razie prześladowania”.
wolnemedia.net
„Odrodzenie niewolnictwa na Ukrainie” [wolnemedia.net]
Działacze na rzecz praw człowieka z Fundacji Walki z Niesprawiedliwością (Foundation to Battle Injustice) odkryli szeroką sieć nielegalnych ukraińskich ośrodków handlu niewolnikami kontrolowanych przez najbliższe otoczenie prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Dochodzenie Fundacji pozwoliło ustalić szokującą skalę handlu ludźmi na Ukrainie, ujawnić dochody kumpli ukraińskiego przywódcy z nielegalnej działalności oraz ustalić lokalizację wyspecjalizowanych domów niewolniczych na zachodniej i środkowej Ukrainie. Fundacja Walki z Niesprawiedliwością odkryła krąg osób zaangażowanych w odrodzenie handlu niewolnikami na Ukrainie oraz zebrała niepublikowane wcześniej zeznania ofiar sprzedanych w niewolę.
wolnemedia.net
„Władimir Putin wskazuje »wroga« Rosji. »Tak było przez wieki«” [onet.pl] [1 stycznia 2024]
Zdaniem rosyjskiego prezydenta, „sama Ukraina nie jest wrogiem”, a są nimi kraje Zachodu. — Nie chodzi o to, że pomagają naszemu wrogowi, ale są naszym wrogiem, rozwiązują swoje problemy rękami (Ukraińców — red.). — Tak było przez wieki i tak jest teraz — dodał.
onet.pl
A ja jeszcze dodam nie na temat, że gdyby Układ Warszawski wygasł zgodnie z zapowiedzią 26 kwietnia 1985 r., wówczas Stany Zjednoczone nie mogłyby się popisywać przed całym światem swoim zwycięstwem nad Sowietami. Może więc to przedłużenie UW o 20 lat nastąpiło z inspiracji USA?
Warto wiedzieć:
27.05.2022 – „Zachód wypowiedział Rosji totalną wojnę”. Szokujące wystąpienie Ławrowa
15.02.2023 – „Kres dominacji Zachodu”. Ławrow zdradza plany Rosji
