Dopiero teraz można podjąć się oceny komunizmu. Teraz gdy widać już różnice między komunizmem a kapitalizmem i między rządami Rosjan a rządami Stanów Zjednoczonych. Źle się stało, że ludzi do przemian ustrojowych porwano prostymi hasłami propagandowymi. Demonstrowali chęć przemian, a pojmowali sprawy tak płytko jak dyktowały owe hasła. Dziś mnóstwo ludzi żałuje, że utracili to co mieli za komuny. Żałują, że przyłożyli rękę do tych przemian. Tymi prostymi, wręcz prostackimi hasłami zostali oszukani. Przemiany w skali tak ogromnej, bo aż globalnej, powinny zostać przeprowadzone nie na zasadzie zrywu mas, sterowania emocjami, lecz rozmyślnie, wręcz naukowo. Niestety Zachód, zwłaszcza USA, ma styl wiecowo-balonikowy. Ogłoszono po dyktatorsku, że komunizm jest zbrodniczy, uruchomiono gigantyczną strategię i wszelkie dobro wypracowane podczas tego nowatorskiego ustroju, jakim był komunizm, pogrzebano. Cofnęliśmy się do czasów, gdy pod bramami kapitalistów biedota wyczekiwała na łaskę zatrudnienia przez PANÓW kapitalistów. Czyli wszyscy ci, którzy usiłowali zaradzić tragedii bezrobocia i wypracować inny, lepszy, bardziej sprawiedliwy ustrój, byli tylko durniami? Czyli całą historię wielowiekowej walki robotników o ludzkie prawa należy wyrzucić na śmietnik?
Cofnęliśmy się nawet do niewolnictwa, bo oto wymaga się od nas ślepego, bezwzględnego posłuszeństwa wobec amerykańskiej strategii i metod, rzekomo koniecznych dla ratowania świata przed Rosjanami. Bo oto w międzyczasie wmówiono całemu światu, że Rosja to zagrażające światu zło. Biada temu, kto jest innego zdania. Od pół wieku zmusza się nas do lojalności i dyscypliny wobec, a to antykomunizmu, a to antyterroryzmu i ostatnio wobec amerykańskiego punktu widzenia na operację Rosji na Ukrainie. Przez pół wieku żyjemy jak w szalonym Matrixie. Pół wieku!!
