TO NIE SĄ MOJE DŁUGI >>>

ANTYKOMUNIZMEM
POWINIEN ZAJĄĆ SIĘ INTERPOL!!!

Mam pytanie…

Gospodarka

Dywersja czy wojna?

Regiony:    

Rozwój – rozbój

W swoim archiwum na dysku zachowałam wszystkie kopie wykonanych przeze mnie internetowych stron. Pierwsza kopia jest z 2008 r. Do 2016 r. przez osiem lat pracowałam, tworząc strony. Rozkręcałam się stopniowo, miałam coraz więcej klientów. Do chwili otrzymania praw do emerytury w roku 2014 było to jedyne moje źródło dochodów. Byłam bardzo aktywnym internautą, dlatego znałam online sporo ludzi, spośród których niektórzy stali się moimi klientami, a inni kooperantami. Wyspecjalizowałam się w kodowaniu, a współpracowałam z ludźmi, którzy wyspecjalizowali się w grafice komputerowej i projektowali strony. Moi partnerzy byli to przeważnie ludzie młodzi – uczniowie, studenci. Wszyscy pracowaliśmy „na czarno”. Nie dlatego pracowaliśmy na czarno, że cechowały nas skłonności przestępcze – powodem był ZUS. Nie podatki, ale właśnie ZUS.

Składki na ZUS wynosiły w kolejnych latach coraz więcej, począwszy od kwoty około 800 zł. Obecnie 1400 zł. Do pewnej kwoty co prawda działało prawo zwolnienia od obowiązku płacenia ZUS, ale te limity były zbyt niskie, około 500 zł. Uzyskując zarobek 501 zł, już trzeba by zapłacić składki ok. 800 zł (co roku coraz więcej), jaki więc miałoby to sens??! A do tego jeszcze podatek. Istniało prawo odliczania składek od podatku, ale nikła to pociecha – odliczenie to wynosi obecnie 7,75% podstawy wymiaru składki, a poza tym zwrot nadpłaty następuje dopiero po ok. roku.

Generalnie ZUS stał na przeszkodzie do zakładania własnej legalnej działalności. Skutkiem tego młodzi ci ludzie pracowali „na czarno” i nie płacili podatków. Oczywiście ja też. Pracując człowiek czuje się jak złodziej – musi się ukrywać ze swoją pracą jak żyd w czasie II Wojny Światowej. A co na to państwo? Państwo nie potrzebowało naszych podatków??! Koszty pracy legalnej działały w istocie jak zakaz pracy. Bo jeśli koszty w danym miesiącu przekraczają mój zarobek, to znaczy, że lepiej nie pracować. Sześć lat pracowałam, współpracując z bardzo wieloma ludźmi. Przez sześć lat państwo nie otrzymując od nas podatków, ile straciło? Stracił budżet państwowy, straciliśmy my możliwość legalnego zarabiania i korzyści z legalnej pracy wynikające (np. składki emerytalne).

Chcieliśmy ustroju kapitalistycznego, aby ludzie z inicjatywą uzyskali otwartą drogę do zakładania własnych firm i do rozwoju swych firm. Aby ludzie z inicjatywą mogli zaczynać od przysłowiowych precelków jak w USA.

Prowadząc swoją nielegalną działalność, zaniechałam całkowicie korzystania z pomocy finansowej Opieki Społecznej. Mając w duszy bunt przeciw systemowi państwowemu, który mnie skrzywdził, postawiłam sobie za punkt honoru utrzymywać się samodzielnie z własnej pracy, a nie żebrać o łaskę głodowych zasiłków. Wbrew temu, jaką opinię o mnie wyrobiono, między innymi sposobem wyrzucania mnie z kolejnych miejsc pracy, umiałam pracować, byłam pracowita, zaradna, solidna itp.

W czerwcu 2015 r., mając już od roku emeryturę, założyłam swoją własną, jednoosobową firmę. I znów kubeł zimnej wody na głowę – mimo iż płacę składkę ZUS z racji emerytury, muszę płacić składkę zdrowotną ZUS z racji własnej firmy. Dwie składki, a jeden człowiek. Ma to sens? Oczywiście na pełną składkę ZUS nadal mnie nie było stać, jedynie na tą jedną część – składkę zdrowotną. Sama składka zdrowotna wynosi obecnie 362,34 zł, natomiast pełna składka to ok. 1400 zł. Straciłam tym sposobem możliwość podwyższenia swej emerytury z racji kontynuowania pracy na emeryturze.

Regiony:

Mydlenie oczu, Panie Premierze

Czy dużo takich ludzi jest, którzy w pojedynkę potrafią zarobić 15 tysięcy w miesiącu?

jednym z warunków do skorzystania z ulgi jest uzyskanie przychodu (w miesiącu poprzedzającym złożenie wniosku) w wysokości maksymalnie 300 proc. prognozowanego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia brutto w gospodarce narodowej w 2020 r., czyli 15 681 zł.

Tarcza antykryzysowa

Regiony:

Nie chcę podwyżki!

Sprytni przywódcy naszego Matrixu obdarzają nas, emerytów, kolejną podwyżką ok. 70 zł. Ale ja nie chcę, bo znów na tym stracę! W tamtym roku straciłam 250 zł. Sprawa wygląda następująco: Mam bardzo małą emeryturę. Tak małą, że kwalifikuje mnie do zasiłku z Opieki Społecznej. W tamtym roku, po podwyżce 70 zł, Opieka zabrała mi 250 zł. Czyli straciłam 180 zł miesięcznie. I teraz na pewno będzie tak samo. Trzeba by wyliczyć, ile państwo wypłaci emerytom łącznie w ramach podwyżki, oraz ile zaoszczędzi Opieka Społeczna łącznie na wszystkich zasiłkach dla emerytów. PIS w ramach swoich kampanii wyborczych powinien podawać do wiadomości publicznej obie kwoty.

obrazek
Regiony:

Ustawowo biedni

“Dobry” pan premier oznajmił nam, że dla niektórych obywateli podatki będą mniejsze. Ale – panie premierze – nie podatki są problemem, lecz składki ZUS. Nie podatki nas rujnują, lecz ZUS. Wiem na pewno, że dotyczy to jednoosobowych firm jak moja (wykonywanie internetowych stron), i pewnie dotyczy również wszelkich innych małych firm. Nie wiem, w jakim stopniu dotyczy to firm wielkich.

My, Polacy pragnący zarobić na własnej działalności lub dorobić do pensji czy emerytury, stanowimy ogromny procent narodu. Uderza w nas i rujnuje ZUS. Do chwili uzyskania praw do emerytury trzeba płacić aż 1431,48 zł (2020 r.). Potem, po uzyskaniu emerytury, trzeba opłacać składkę zdrowotną wysokości 362,34 zł (2020 r.). Nie musi opłacać tej składki w danym miesiącu ktoś, kto:
– otrzymuje miesięczne świadczenie mniejsze niż 2250 zł (brutto)
– uzyskuje dodatkowe przychody tytułu działalności mniejsze niż 550 zł (50% najniższej emerytury w 2019 r.)

„Dobroć” polegająca na wprowadzeniu „Małego ZUS-u” działa tylko przez 3 lata. Potem powraca się do „normalnego” ZUS-u (czytaj: praca „na czarno” lub plajta).

obrazek

Zaczęłam się zastanawiać, czy nie skorzystać z „dobroci” naszych rządzących w związku z tym, że zdjęli z nas obowiązek rejestrowania działalności gospodarczej w CEIDG, jeśli osiągamy niskie z tej działalności dochody tj. mniej niż 1300 zł miesięcznie (2019 r.). Okazało się niestety, że mnie ta „dobroć” nie dotyczy – ta forma przewidziana jest wyłącznie dla osób, które nie prowadziły działalności w ciągu ostatnich 60 miesięcy.

Wniosek: NIE WOLNO mi będzie przez 5 lat przyjmować zleceń, jeśli zamknę swoją firmę. Czyli MUSZĘ zachować swoją działalność gospodarczą, jeśli zamierzam do mojego niskiego świadczenia emerytalnego na zleceniach dorabiać.

Inna „dobroć” naszych rządzących też mnie nie dotyczy: składka zdrowotna, do opłacania której zobowiązani jesteśmy my, prowadzący działalność emeryci, nie podlega zmniejszeniu w ramach „Małego ZUS-u”. Czyli nadal muszę lawirować tak, aby z tytułu firmy nie zarobić więcej niż 550 zł miesięcznie, bo jeśli zarobię 551 zł, będę musiała ZUS-owi zapłacić 362,34 zł.

Regiony:

Mądry Polak po szkodzie

Jak wynika z poprzedniego mojego wpisu, Polska nie chciała mieć bogatych obywateli ani ich podatków.

“Cieszy mię ten rym: „Polak mądr po szkodzie”;
Lecz jeśli prawda i z tego nas zbodzie,
Nową przypowieść Polak sobie kupi,
Że i przed szkodą, i po szkodzie głupi.”
― Jan Kochanowski

Porównanie potencjałów armii – wrzesień 1939

Rezerwiści Broń pancerna Artyleria Samoloty Pancerniki Krążowniki Niszczyciele Okręty podwodne
Polska 950 000 600 4 500 400 0 0 4 5
III Rzesza 1 850 000 2 800 11 000 2 000 7 8 22 57
ZSRR 1 000 000 6 000 13 500 1 800 3 5 29 164
Regiony:

Kapitalizm po polsku

Podczas zrywu solidarnościowego omawiało się, jak będzie wyglądać przyszła niepodległa i kapitalistyczna Polska. Miało być jak w Stanach Zjednoczonych pod tym względem, że każdy będzie mógł założyć własną firmę. Poczynając od – przykładowo – sprzedawania precelków na ulicy, będzie mógł gospodarczo stopniowo się rozwijać. Do jakiego poziomu wywinduje swoją firmę, miało zależeć WYŁĄCZNIE od własnej przedsiębiorczości, pracowitości i wizji.

Rok Łącznie składki ZUS
2008 789,24
2009 839,02
2010 839,06
2011 890,14
2012 981,26
2013 1026,98
2014 1042,46
2015 1092,28
2016 1121,52
2017 1172,56
2018 1228,70
2019 1316,97
2020 1431,48

W 2008 roku postanowiłam założyć sobie własną jednoosobową firmę, zajmującą się wykonywaniem internetowych stron. Wcześniej przygotowałam się odpowiednio – w stopniu zadawalającym i wystarczającym do tego celu nauczyłam się kodowania i grafiki komputerowej. Niestety, koszty wynikające z obowiązku opłacania składek ZUS, wyszczególnione w powyższej tabelce, zmusiły mnie do pracy „na czarno”. Wykonując strony jednoosobowo nie zarabia się zbyt wiele. Bywa, że miesięczny zarobek nie przekracza 1000 zł. Opłacanie w takich miesiącach składek ZUS-owskich oznacza po prostu, że cały zarobek oddaje się państwu. Rozwiązaniem byłby ZUS procentowy.

Regiony:
Page 5 of 5
1 2 3 4 5

Tylko świnie siedzą w kinie!

This will close in 1 seconds