Podczas zrywu solidarnościowego omawiało się, jak będzie wyglądać przyszła niepodległa i kapitalistyczna Polska. Miało być jak w Stanach Zjednoczonych pod tym względem, że każdy będzie mógł założyć własną firmę. Poczynając od – przykładowo – sprzedawania precelków na ulicy, będzie mógł gospodarczo stopniowo się rozwijać. Do jakiego poziomu wywinduje swoją firmę, miało zależeć WYŁĄCZNIE od własnej przedsiębiorczości, pracowitości i wizji.
| Rok | Łącznie składki ZUS |
|---|---|
| 2008 | 789,24 |
| 2009 | 839,02 |
| 2010 | 839,06 |
| 2011 | 890,14 |
| 2012 | 981,26 |
| 2013 | 1026,98 |
| 2014 | 1042,46 |
| 2015 | 1092,28 |
| 2016 | 1121,52 |
| 2017 | 1172,56 |
| 2018 | 1228,70 |
| 2019 | 1316,97 |
| 2020 | 1431,48 |
W 2008 roku postanowiłam założyć sobie własną jednoosobową firmę, zajmującą się wykonywaniem internetowych stron. Wcześniej przygotowałam się odpowiednio – w stopniu zadawalającym i wystarczającym do tego celu nauczyłam się kodowania i grafiki komputerowej. Niestety, koszty wynikające z obowiązku opłacania składek ZUS, wyszczególnione w powyższej tabelce, zmusiły mnie do pracy „na czarno”. Wykonując strony jednoosobowo nie zarabia się zbyt wiele. Bywa, że miesięczny zarobek nie przekracza 1000 zł. Opłacanie w takich miesiącach składek ZUS-owskich oznacza po prostu, że cały zarobek oddaje się państwu. Rozwiązaniem byłby ZUS procentowy.
