Jest taka kwestia: gdy się kraj zbombarduje i rozwiąże jego armię, to potem dochodzą do głosu i stają się aktywne wszelkiego rodzaju męty. To jest prawda stara jak świat. Gdy się kraj w jakiś inny sposób zdezorganizuje, to również. Tą kwestię adresuję do Zachodu, nie bez USA. Pamiętam, jak nauczycielka w szkole mówiła nam o tym, że w czasie wojny aktywizują się wszelkie typy chuligańskie, bandyckie, złodziejskie. Korzystają z okazji, aby nakraść, wyżyć się, czynić zło. Niech więc Zachód się nie wysila udając, że nie wie, o co chodzi, gdy rozpętuję wojny. Chodzi o prymityzowanie narodów i otwarcie drogi elementom kryminalnym.
„Stosy 7,5 tysiąca trupów leżały przed barakami. Amerykanie zastali w Dachau makabryczny widok” [PAP]
Jak podkreśla Jan Kosiński w książce „Niemieckie obozy koncentracyjne i ich filie”, KL Dachau pełniło przed wojną także funkcję „uczelni dla młodych esesmanów”, miejsca szkoleń personelu dla innych obozów.
W 1934 r. „praktykę” w Dachau odbył m.in. Rudolf Hoess, późniejszy komendant KL Auschwitz. Podczas pobytu w obozie Hoess znalazł się pod wpływem komendanta Theodora Eickego, zwolennika stosowania przez esesmanów przemocy fizycznej w stosunku do więźniów. „’Szkoła z Dachau’ okazała się w zasadzie swego rodzaju inicjacją, która miała uczynić esesmanów niewrażliwymi na ich własne uczucia i męki maltretowanych, a przede wszystkim zintegrować środowisko sprawców poprzez popełniane wspólnie zbrodnie” – tłumaczy Karin Orth. („Biografia Rudolfa Hoessa”).
PAP
To jest wzór dla integracji polskich służb?
Pytanie do rządu
Konstytucja Polski zakazuje torturowania, a służby „przybywają” falami do domu człowieka i człowieka biją. Jaki to ma sens?
Polpucza.
„Nakaz aresztowania Putina. Miedwiediew i Zacharowa komentują.” [PolsatNews]
Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze wydał w piątek nakaz aresztowania Władimira Putina.
PolsatNews
„Eksperymenty ’oświeconego Zachodu’ dotyczące zmiany płci u dzieci, prześladowania lekarzy, którzy wierzą, że istnieją tylko dwie płcie, wypaczona interpretacja prawa nieletnich, zniszczenie instytucji rodziny, zastąpienie 'matki’ i 'ojca’ zdegenerowanymi terminami 'rodzic A’ i 'rodzic B’, propaganda perwersji wśród nieletnich – to wszystko nie jest nieszczęśliwym wypadkiem, ale polityką na dużą skalę w krajach NATO-centrycznych. A te państwa, które tak jak Węgry próbują stawiać opór w ramach Sojuszu, są poddawane realnym prześladowaniom” – napisała Zacharowa.
interia.pl
Nauki Pol Pota
„Mamy czcić dzieci, których umysłów nie zdeprawowała przeszłość” 1:33:20

I jeszcze jeden film poświęcony temu tematowi: „Miłość albo śmierć” [2017]
Krajewski Seweryn – Uciekaj Moje Serce 1982
Wierszyk eko na dziś
Jan Brzechwa – Na straganie
Na straganie w dzień targowy
Takie słyszy się rozmowy:
„Może pan się o mnie oprze,
Pan tak więdnie, panie koprze.”
„Cóż się dziwić, mój szczypiorku,
Leżę tutaj już od wtorku!”
Rzecze na to kalarepka:
„Spójrz na rzepę – ta jest krzepka!”
Groch po brzuszku rzepę klepie:
„Jak tam, rzepo? Coraz lepiej?”
„Dzięki, dzięki, panie grochu,
Jakoś żyje się po trochu.
Lecz pietruszka – z tą jest gorzej:
Blada, chuda, spać nie może.”
„A to feler” –
Westchnął seler.
Burak stroni od cebuli,
A cebula doń się czuli:
„Mój Buraku, mój czerwony,
Czybyś nie chciał takiej żony?”
Burak tylko nos zatyka:
„Niech no pani prędzej zmyka,
Ja chcę żonę mieć buraczą,
Bo przy pani wszyscy płaczą.”
„A to feler” –
Westchnął seler.
Naraz słychać głos fasoli:
„Gdzie się pani tu gramoli?!”
„Nie bądź dla mnie taka wielka” –
Odpowiada jej brukselka.
„Widzieliście, jaka krewka!” –
Zaperzyła się marchewka.
„Niech rozsądzi nas kapusta!”
„Co, kapusta?! Głowa pusta?!”
A kapusta rzecze smutnie:
„Moi drodzy, po co kłótnie,
Po co wasze swary głupie,
Wnet i tak zginiemy w zupie!”
„A to feler” –
Westchnął seler.
Przepijemy naszej babci domek cały
„Psychologia polityczna linczu” [Piotr Żuk – 2015]
W jednym z ostatnich numerów „Polityki” Artur Domosławski – jak zwykle w dobrej formie – opisał społeczne mechanizmy linczu. Skupił się na Ameryce Południowej, ale wspomniał też o rasistowskich linczach na czarnoskórej ludności w Stanach Zjednoczonych. Trudno nie zgodzić się z tezą autora, że lincze wcale nie stanowią broni biednych i niewykształconych, lecz są symbolem i pomocnym środkiem panowania uprzywilejowanych.
Choć zazwyczaj są to pozornie spontaniczne akty bezkarnej przemocy (których sprawcy rzadko kiedy zostają pociągnięci do odpowiedzialności), najczęściej kierunek agresji i dzikiej nienawiści jest sprawnie nakierowany oraz zarządzany przez przedstawicieli oficjalnego porządku społeczno-politycznego. Nie zawsze oficjalny aparat państwa chce sobie brudzić ręce hańbiącymi aktami przemocy. Może do tego celu posłużyć się wykolejonymi i zdemoralizowanymi kręgami podklasy czy – jak by powiedział Marks – lumpenproletariatu. A ten ostatni zazwyczaj nie jest rewolucyjny, lecz autorytarny, ksenofobiczny i podatny na hasła nacjonalistyczne.
Zanim Hitler zdobył pełnię władzy, posługiwał się bojówkami SA, złożonymi ze sfrustrowanych i często przestępczych kręgów, które były pomocnym środkiem do napadów na konkurencję polityczną. Kiedy umocnił swoje panowanie, w 1934 r., w czasie nocy długich noży pozbył się niepotrzebnego już balastu i polecił mord na kierownictwie SA. Zanim to nastąpiło, brunatne koszule specjalizowały się w napadach na przeciwników i „spontanicznych” linczach.
O ile wyznaczaniem celów ataku zazwyczaj zajmują się przedstawiciele, pomocnicy czy doradcy panującego porządku, o tyle ofiarami prawie zawsze są ludzie pozbawieni obrony i naznaczeni przez panującą ideologię jako źródło zła. Tego typu akty bezkarnej przemocy pozwalają rozładować frustracje społeczne, ale także skutecznie odwracają uwagę od realnych problemów społeczno-ekonomicznych oraz rzeczywistych źródeł ucisku i wyzysku. Wykonawcy i uczestnicy linczów, pochodzący czy to z kręgów wyrzuconych na margines rynku pracy, czy z zagrożonej obniżeniem swojego statusu drobnej klasy średniej, na tle ofiar zawsze mogą się dowartościować i poczuć się wyżej, niż w istocie są w hierarchii społecznej (kryminaliści z SA mogli się poczuć wyżej niż Żydzi w hierarchii społeczeństwa opanowanego przez faszystów). A ci, którzy zarządzali tym przedstawieniem, byli niewidoczni, zupełnie bezkarni i mogli w spokoju kontynuować umacnianie swojej władzy.
Czytaj dalej na tygodnikprzeglad.pl – Piotr Żuk
„Świat bez wojny i pokoju” [przekroj.pl]
Słynna amerykańska antropolożka Ruth Benedict na podstawie ustaleń etnografa i badacza Arktyki Knuda Rasmussena opisywała przypadek Inuitów, którzy nie dysponowali w ogóle pojęciem wojny. Znana im była idea zabójstwa, będącego rezultatem konfliktu. Gdy doszło do morderstwa, nie wiązały się z nim żadne szczególne społeczne sankcje. Inuici nie rozróżniali zabójstwa słusznego i niesłusznego, sprawiedliwego i niesprawiedliwego. Według nich takie akty czasem po prostu się zdarzały.
Przekrój
„Szef MON: pierwsze transporty amunicji na Ukrainę skierowaliśmy jeszcze przed wybuchem wojny” [PAP]
To pewnie Wy rozpętaliście tą wojnę na Ukrainie.
Polska jest liderem wsparcia dla Ukrainy; pierwsze transporty amunicji na Ukrainę skierowaliśmy jeszcze przed wybuchem wojny – powiedział w wywiadzie dla „Polski. Metropolii warszawskiej” minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak.
PAP
