TO NIE SĄ MOJE DŁUGI >>>

ANTYKOMUNIZMEM
POWINIEN ZAJĄĆ SIĘ INTERPOL!!!

Mam pytanie…

Prawo

Konstytucja RP Art.40

Art. 40 Konstytucji RP stanowi: „Nikt nie może być poddany torturom ani okrutnemu, nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu i karaniu. Zakazuje się stosowania kar cielesnych..”

CO TO ZNACZY?
Zakaz stosowania tortur oraz nieludzkiego, poniżającego traktowania albo karania ma charakter
absolutny i bezwzględny. Jest stosunkowo nowym rozwiązaniem w polskim konstytucjonalizmie –
szerszą interpretację tego przepisu znajdziemy u jego źródeł, czyli w regulacjach międzynarodowych.
Jest on zawarty m.in. w: Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka z 1948 r., Konwencjach Genewskich
z 1949 r., Europejskiej Konwencji Praw Człowieka z 1950 r., Międzynarodowym Pakcie Praw
Osobistych i Politycznych z 1966 r.
W europejskim systemie ochrony praw człowieka zagadnienie to reguluje przede wszystkim
Europejska Konwencja o Ochronie Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, która została
podpisana przez Polskę w 1991 r., zaś weszła w życie w 1993 r. Zakaz tortur zajmuje w niej trzecie
miejsce, tuż za obowiązkiem przestrzegania praw i wolności człowieka oraz prawem do życia, co
oznacza, że prawo to można zaliczyć do grona praw stanowiących twardy rdzeń Konwencji,
określanych jako prawa podstawowe.
Artykuł 3 Konwencji wyraźnie podkreśla, że nikt nie może być poddany torturom ani nieludzkiemu
lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu chroniąc tym samym jedną z podstawowych wartości
demokratycznego społeczeństwa.

bip.brpo.gov.pl
Regiony:    

„Bronie do zdalnej manipulacji mózgu” [cudmilosci.net]

Wyraźnym powodem utrzymywania polityki tajemnicy w odniesieniu do technik umożliwiających zdalną kontrolę ludzkiego umysłu jest to, że rządy krajów posiadających takie techniki mogą stosować je bez konieczności pytania o zgodę na to opinii publicznej.

Nie ma chyba potrzeby podkreślania, że każda z pełnych demokracji współczesnego świata może ulec zakłóceniu w wyniku prowadzenia tajnych operacji. nie da się wykluczyć, że w przyszłości całe grupy ludzi poddanych technikom kontroli umysłów mogą żyć w „fałszywej demokracji”, w której ich własny rząd lub zagraniczne mocarstwo będzie kształtować w szerokim zakresie ich polityczne poglądy przy pomocy środków służących oddziaływaniu na umysł człowieka.

Demokracja będzie ulegać deprawowaniu tak długo, jak długo zakaz proponowany przez Parlament Europejski i Rosję nie zostanie wynegocjowany i wprowadzony do prawodawstwa poszczególnych krajów w sposób umożliwiający weryfikację jego przestrzegania. Wymaga to jednak udziału elit władzy Stanów Zjednoczonych, co jest mało prawdopodobne w sytuacji, gdy prawodawstwo tego kraju w sprawie bezpieczeństwa państwa dąży coraz bardziej w kierunku zasad niedemokratycznych i jest stosowane nawet przeciwko nieoficjalnym dochodzeniom prowadzonym w sprawie zamachów z 11 września.

Niestety, dopóki Stany Zjednoczone nie podpiszą się pod międzynarodowym zakazem zdalnej manipulacji umysłem człowieka, inne kraje, takie jak Federacja Rosyjska, będą czuły się zmuszone do kontynuowania swojego udziału w wyścigu zbrojeń w zakresie środków umożliwiających kontrolę umysłów oraz utrzymywania swoich osiągnięć w tym zakresie w ścisłej tajemnicy.

cudmilosci.net
Regiony:            

Państwo upadłe

Państwo upadłe (również państwo dysfunkcyjne, ang. failed state) – państwo, którego struktury państwowe uległy rozkładowi.

Choć brakuje uniwersalnej definicji tego pojęcia, failed state oznacza stan ogólnej dysfunkcjonalności państwa, który odnosi się do deficytu atrybutów władzy, tj. legitymacji i efektywności rządzenia. Pod względem formalnym (na gruncie prawa międzynarodowego) państwo upadłe pozostaje państwem, pod względem faktycznym przestaje jednak je przypominać (ungovernable state) lub staje się jego zaprzeczeniem (unwilling state). Państwo upadłe jest więc traktowane jako anomalia w stosunkach międzynarodowych. Sam termin jest wynikiem rozdźwięku między stanem formalnoprawnym a stanem faktycznym.

Cechy państwa upadłego

Oprócz upadku struktur władzy państwowej, upadek państwa wiąże się też z rozkładem społeczeństwa i jego fragmentacją, demontażem infrastruktury państwowej i cywilnej, załamaniem gospodarki, konfliktami zbrojnymi i naruszeniami praw człowieka.

Ponieważ upadek państwa wiąże się z konfliktami zbrojnymi, a często z aktami ludobójstwa, jest ono traktowane jako zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku międzynarodowego.

Wikipedia

Państwo upadłe, czyli po polsku twórcza destrukcja.

Regiony:

Tajny Współpracownik (TW)

Degradacja życia politycznego na świecie zaczęła się w chwili nazwania komuny zbrodnią. Tym sposobem tą kwalifikacją skażony jest każdy człowiek zasłużony dla swojego komunistycznego kraju. Każdy jest zdegradowany i pozbawiony praw „wolnego świata”. Szczytem arogancji jest dopominanie się o cywilizowane traktowanie i uznawanie zasług dokonanych za komuny. Każdy TW powinien — zgodnie z tą kwalifikacją — chodząc ulicami, ze wstydu wbijać wzrok w ziemię. Czuć się jak zbrodniarz, wyrzutek. Jak szmata do podłogi, po którą sięgnąć może każdy i zrobić z nią, co mu się podoba.

Dla porównania:

KONWENCJA GENEWSKA O TRAKTOWANIU JEŃCÓW WOJENNYCH
z dnia 12 sierpnia 1949 r.

Regiony:    

„NATO nie przychodzi na pomoc 'z automatu’. Kluczowe pięć słów Traktatu” [tvn24.pl]

W całym Traktacie Północnoatlantyckim kluczowe znaczenie ma artykuł 5. To w nim zawarto stwierdzenie, że „zbrojna napaść” na jednego z sygnatariuszy będzie „napaścią przeciwko nim wszystkim”.

Najważniejszy jest jednak dalszy fragment art. 5, mówiący o reakcji na napaść. Oficjalny polski tekst brzmi: „… każda z nich (stron traktatu – red.), w ramach wykonywania prawa do indywidualnej lub zbiorowej samoobrony, […], udzieli pomocy Stronie lub Stronom napadniętym, podejmując niezwłocznie, samodzielnie, jak i w porozumieniu z innymi Stronami, działania jakie uzna za konieczne, łącznie z użyciem siły zbrojnej, […].

Z tego nieco zawiłego zdania wynika jedna kluczowa rzecz. Udzielenie pomocy, owszem, będzie „niezwłoczne”, ale przyjmie ona formę takich działań, jakie dany sygnatariusz „uzna za konieczne”. Pada stwierdzenie, że „łącznie z użyciem siły zbrojnej”. Czyli w wypadku agresji na jednego z członków NATO, wszyscy pozostali muszą uznać to za atak na siebie, ale co do tego jak na nią zareagować, przymusu nie ma. Państwa mogą zrobić to, co „uznają za konieczne” i wcale nie musi to być reakcja zbrojna.

Czym jest działanie „uznane za konieczne”?

Na przykładzie oznacza to, że jeśli ktoś zaatakuje Polskę, to wszystkie pozostałe państwa NATO będą musiały natychmiast solidaryzować się z Warszawą i uznać to za atak na siebie. Następnie będą musiały podjąć decyzję, czy wysyłać do Polski swoje siły zbrojne, czy może nieść pomoc w jakiejś innej formie. Na przykład w postaci pieniędzy, amunicji czy słów wsparcia.

W praktyce proces ten NATO przećwiczyło tylko raz, po atakach terrorystycznych w USA 11 września 2001 roku. Wówczas użyto artykułu piątego głównie w celu wyrażenia solidarności z Waszyngtonem i udzielenia moralnego poparcia. Dalsza reakcja była już niejednoznaczna. Amerykanie praktycznie samodzielnie uderzyli na Afganistan, a pozostałe państwa Sojuszu albo nie chciały brać udziału w tej wojnie i traktowały to jako nadużycie prawo do samoobrony, albo nie miały możliwości militarnego wsparcia wojska USA, które pomocy specjalnie nie potrzebowało.

tvn24.pl

„Natychmiastowość, konieczność i proporcjonalność w ius ad bellum a zagadnienie legalności uprzedzającego/wyprzedzającego i prewencyjnego użycia siły zbrojnej” – prof. dr hab. Roman Kwiecień, Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie:

Regiony:        

Agresja

Gangsteria wszelkiego typu ma w Polsce otwartą drogę. I gangsteria o tym wie. Drogę tą otworzył gangsterii Zachód. Ta otwarta przez Zachód brama dla gangsterii jest to forma agresji. Ataku, napaści na Polskę.

Według Wikipedii:

W rozumieniu potocznym anarchia to pojęcie określające:
– rozkład lub niedowład struktur, lub instytucji państwa niezależnie od ich przyczyn;
– chaos organizacyjny w instytucji, organizacji lub społeczności.

Wikipedia

„Praworządność” w Polsce podobna jest teraz do anarchii. A metody, jakimi jestem od dekad atakowana, to czysty kryminał.

Regiony:    

Podsumowanie operacji tajnej

Jesienią 2016 r. zaczęła się tajna operacja, która polegała non stop na atakowaniu mnie. Efekt w tej chwili jest taki, że jestem zrujnowana, czego przejawem jest między innymi fakt, że mieszkanie nie jest już moje, zostanie przez komornika zlicytowane 5 grudnia. Ja, matka i kot wylądujemy na ulicy. Ponadto jestem umordowana jak po jakiejś wojnie. To chyba nic dziwnego, że pojedynczy człowiek z aparatem tajnym, wiodącym aż do Waszyngtonu musi przegrać.

Nie pomogło moje pisanie do rządu, służb specjalnych i obronnych, do prokuratury ani do policji, a nawet do konsulatu USA. To po prostu jest znak naszych czasów, że jak postanowi jakiś wojskowy „wodzirej” względem wybranej osoby cywilnej, to tak musi być, choćby nawet groziło to końcem świata lub choćby tylko bombą atomową. Zgłaszałam w/w, że odbywa się wobec mnie jakaś tajna operacja, która mnie i moją rodzinę rujnuje, że jest nieludzka, bezprawna, niczym nieuzasadniona. Alarmowałam.

Ile ta operacja kosztowała? Jakim prawem Stany Zjednoczone miały wpływ na tą operację, tu na terytorium Polski i wobec polskiego obywatela?! Stany Zjednoczone za wspieranie tej operacji powinny stanąć przed Trybunałem w Hadze.

Regiony:    

Co wolno służbom tajnym?

Jakość systemu prawnego jest ważna. Ale teraz w Polsce jest tak, że gdy człowiek potrzebuje jakiegoś prawa szczególnego, to ciężko je znaleźć. Mnie na przykład nie jest potrzebny zestaw praw dla ABW, AW itp. lecz dla mnie konkretnie, osoby cywilnej, w sytuacji gdy służby tajne prowadzą wobec mnie jakieś działania. Chciałabym na przykład, aby było takie prawo, które odnosiłoby się do sytuacji, gdy służby węszą po moim środowisku. To przecież ma wpływ na moje relacje z osobami z mojego środowiska. Takie węszenie rodzi podejrzenie, że mam jakieś problemy z prawem. Gdyby było odpowiednie prawo, mogłabym iść na policję, zgłosić, że służby węszą na mój temat. Powinny węszyć dyskretnie, nie narażając mnie i mojej opinii. Prawo powinno dobitnie stawiać sprawę: nie wolno służbom naruszać dobra własnego, jakim jest opinia i kropka! A ponieważ takiego prawa (jednak chyba) nie ma, to robią, co chcą, nie licząc się zupełnie ze skutkami, jakie ponosi osoba cywilna, w wyniku ich działań. Mają to w nosie.

Służby specjalne i ludność cywilna to dwa różne środowiska, pomiędzy którymi przebiega coś w rodzaju linii frontowej. Nie powinno być wolno służbom przekraczać tej linii bez powodu, a powodem tym może być wyłącznie dobro wspólne, czyli społeczne, państwowe. Osoby cywilne to nie są worki z ziemniakami, lecz ludzie, na których spoczywają różne obowiązki i z tych obowiązków muszą się wywiązywać. Każda ingerencja służb w życie jednej osoby, jest jednocześnie ingerencją w życie jej rodziny. Każda ingerencja służb w życie jednej osoby, jest jednocześnie ingerencją w inne jej obowiązki, na przykład w pracę, sport, działalność charytatywną itp. Osoba cywilna jest więc rodzajem żołnierza innych służb.

Regiony:

Poszukuję świadków

Na moim blogu w zakładce „Broń psychotroniczna” znajdują się moje wpisy dotyczące tematu tej broni. Miałam z nią do czynienia. Złożyłam powiadomienie na działania przestępcze wobec mojej osoby, do Prokuratury Rejonowej Kraków — Nowa Huta. Adres: 31-922 Kraków, oś Stalowe 16D. Numer Sprawy: PR2 Ds/1197.2018

Prokuratura odmówiła wszczęcia postępowania, podając w uzasadnieniu, brak dowodów uwiarygodniających moje zgłoszenie. Poszukuję świadków, którzy chcieliby poświadczyć fakt zaistnienia przestępstwa wobec mnie lub innej osoby.

Mam do czynienia ze szczególnym rodzajem zbrodni. Mój blog adresowany jest przede wszystkim do służb, ale nie tylko. Problemem jest wykazanie przed instytucjami takimi jak prokuratura czy policja, że ta zbrodnia ma miejsce, ponadto, w jaki sposób jest zorganizowana i jakim narzędziem popełniana. Problem wynika z tego, że wmieszała się w to wielka polityka. Brudna polityka.  Autorzy tej polityki tworzą wokół sprawy klimat utrudniający, a właściwie jak dotąd uniemożliwiający mi wydobycie się z potrzasku, na drodze prawnej. W mojej ocenie, ich interes polega na tym, by Polskę dyskredytować. Rozprawienie się z tym zbrodniczym procederem przez instytucje polskie, na zasadzie według właściwości, oznaczałoby, że Polska to jednak cywilizowany kraj. Zniweczyłoby to ich starania.

Przez wszystkie lata bandyckich działań wobec mnie nie pozostawałam bierna, lecz systematycznie powiadamiałam stosowne władze i szukałam sojuszników moich działań w różnych środowiskach. Pism do władz napisałam ogrom. Ignorowano moje zgłoszenia, otrzymałam jedynie kilka uszczypliwych lub wręcz szyderczych odpowiedzi. Powstał w związku z tą sprawą jakiś dziwny tajny i półtajny szum, w Polsce i w wielkim świecie, czego nie zamierzam tutaj komentować. Celem mojej walki jest odzyskanie prywatności, dobrego imienia i uwolnienie się z kleszczy zbrodniczego procederu, z którym – jak doszłam w pewnym momencie do wniosku – trzeba walczyć metodami jak z mafią.

Regiony:    

Polski faszyzm

Najtrudniej jest zabić pierwszy raz. Potem już coraz łatwiej, aż staje się to nudną rutyną. Najtrudniej jest złamać prawo pierwszy raz. Potem już coraz łatwiej, aż staje się to nudną rutyną. Ustalenia w Jałcie i Poczdamie zostały złamane najazdem sił zachodnich już w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku, na kraje bloku wschodniego. Zachodnie państwa zawsze głośno krzyczą, gdy jakieś ustalenia są łamane, np. Protokół Miński, ale skrzętnie przemilczają fakt złamania Układu trojga przedstawicieli Zachodu ze Związkiem Radzieckim, zawartego po II Wojnie Światowej. Dla nas, obywateli PRL, Układ ten był legalnym prawem. Żyliśmy w strefie wschodniej światowego porządku ustanowionego po Wojnie. Pracowaliśmy, uczyliśmy się, zakładali rodziny – funkcjonowaliśmy w warunkach pokojowych, zgodnie z obowiązującym prawem krajowym i światowym. Sytuacja dla nas, obywateli PRL, była legalna. Oczywiście, żaden układ nie musi trwać wiecznie, ale ten jałtański został przerwany na skutek militarnej agresji Zachodu, a nie międzynarodowych ugodowych ustaleń. Ten porządek prawny, który dla nas, obywateli PRL, był legalny, został po bandycku zburzony. Zaczął się chaos i anarchia, ludność została zdezorientowana i oszukana. To pierwsze złamane prawo zaowocowało dalszymi bezprawnymi i podstępnymi poczynaniami Zachodu. Wbrew programowi ruchu narodowo-wyzwoleńczego, siłą i podstępem, manipulując politycznymi marionetkami, wciągnięto nas do układu z Unią Europejską, traktując nas, zwykłych obywateli, jak worki z piaskiem. Równolegle Zachód zaczął modelować nasz kraj w taki sposób, że w efekcie końcowym mamy tutaj polski faszyzm.

Regiony:            

„Żołnierze NATO z uprawnieniami do stosowania środków przymusu. Również wobec obywateli RP” [prawo.pl]

Prezydent RP wydał postanowienie, które uprawnia żołnierzy USA, Kanady, Wielkiej Brytanii oraz Irlandii Północnej do używania środków przymusu bezpośredniego na terenie Polski. W niektórych przypadkach mogą też używać broni. Dotyczy to nie tylko stosowania siły wobec własnych żołnierzy, ale również wobec cywilów.

prawo.pl

To ja wyjeżdżam!!

Regiony:    
Page 4 of 6
1 2 3 4 5 6

Tylko świnie siedzą w kinie!

This will close in 1 seconds