TO NIE SĄ MOJE DŁUGI >>>

ANTYKOMUNIZMEM
POWINIEN ZAJĄĆ SIĘ INTERPOL!!!

Mam pytanie…

Służby specjalne

Jak się nazywa osoba współpracująca z wojskiem? [Copilot AI]

Osoba współpracująca z wojskiem może przyjmować różne formy i obejmuje osoby, które wspierają działalność wojskową lub są związane z obronnością kraju. Oto kilka przykładów:

  1. Współpraca cywilno-wojskowa: Jest to efektywna integracja potencjału militarnego z odpowiednio przygotowanymi elementami podsystemu niemilitarnego. Współpraca obejmuje administrację państwową, organizacje pozarządowe, przedsiębiorców oraz społeczeństwo przygotowane do obrony kraju1.
  2. Małżonek lub inny członek rodziny współpracujący z przedsiębiorcą: Jeśli przedsiębiorca korzysta z pomocy małżonka lub innego członka rodziny w prowadzeniu swojej działalności, taka osoba jest uważana za osobę współpracującą. Niezależnie od tego, czy pomaga ona odpłatnie czy nieodpłatnie, dla celów ubezpieczenia społecznego (ZUS) jest traktowana jako osoba współpracująca. Składki ZUS dla takiej osoby zależą od rodzaju umowy (np. umowa o pracę, umowa zlecenie, umowa o dzieło) i mogą być różne2.
  3. Partner społeczny współpracujący z wojskiem: Osoba lub organizacja, która zawarła porozumienie o współpracy z dowódcą jednostki wojskowej lub Ministrem Obrony Narodowej, jest zobowiązana do składania informacji o realizacji tego porozumienia. Przykładem może być organizacja pozarządowa, która współpracuje z wojskiem w określonych dziedzinach3.

Warto zauważyć, że termin “kolaborant” jest używany w innych kontekstach i może mieć negatywne konotacje, związane z działaniami na niekorzyść kraju lub współpracą z wrogiem4. Jednakże w kontekście współpracy z wojskiem, osoby współpracujące pełnią ważne role w zapewnieniu bezpieczeństwa i obronności kraju. Jeśli masz więcej pytań, śmiało pytaj! 😊

Regiony:

Terrorysta w domu

Moja matka została przez służby tajne wytresowana na terrorystkę. Gdy czegoś ode mnie potrzebuje, jest słodka jak miód. Trudzę się spełniając jej prośbę, a po piętnastu minutach rzyga jadem, bo potknęła się (jakimś cudem!) na moich upchniętych w kąciku przedpokoju pantoflach. Częstuje mnie cukierkiem lub zaczyna “koleżeńską” rozmowę, a po chwili z byle powodu przeobraża się w potwora. Nie przyjmuje żadnych argumentów — ona zawsze jest dobra, a ja zawsze jestem zła. Ciska się, wrzeszczy, miota obelgami.  

Do terrorystów się strzela! 

Ten kocioł rodzinny to ma być zemsta za Stalina? To przecież Zachód układał się ze Stalinem, a więc pretensje powinien Zachód mieć do siebie! Nie opłakiwaliście na Zachodzie narodów z tego powodu, że znalazły się pod dominacją Sowietów. Opłakiwaliście nasze sukcesy! Były Wam solą w oku! Do dziś wyniszczacie nas, aby ukryć fakt, że Blok Wschodni odnosił sukcesy. Wyniszczacie nas, aby zafałszować historię.

W mojej sprawie Zachód popełnił matematyczny błąd: PRL to nie to samo co armia Pol Pota, a ja nie jestem podobna do bojowników Wietkongu!

Regiony:        

Przestańcie pieprzyć!

Zaglądam na strony internetowej prasy i w kółko piszą tam jedno i to samo na temat wydarzeń rozgrywających się na Ukrainie i związanych z Ukrainą. A cała ta eskalacja Wschód-Zachód zaczęła się jeszcze za czasów Gierka, w latach siedemdziesiątych. Zachód usiłuje ukryć fakt, że spieprzył antykomunizm od samego początku. Od samego początku Zachód wdrożył strategię, której sedno polegało na udawaniu, że Związek Radziecki jest agresywny i że wobec ludności krajów satelickich Układu Warszawskiego stosuje psychotroniczną, elektromagnetyczną broń. W latach właśnie siedemdziesiątych, posługując się sprzedawczykami po stronie Polski, blok zachodni rozpoczął w naszym kraju, początkowo ostrożnie, atak na osoby cywilne, stosując w/w broń. Jasna sprawa, że wobec pozostałych krajów satelickich UW zastosowano podobną taktykę. Teraz Zachód wygląda jak blok durni, ponieważ już od pewnego czasu sprawa się wysypała i teraz już wiemy, że atak falami nie był autorstwa Związku Radzieckiego, lecz Zachodu! Zachód po prostu pod pretekstem antykomunizmu zaatakował PRL, stosując między innymi wspomniany oręż, a wcale nie ze szlachetnych pobudek wyzwalania naszej ojczyzny. Takim sposobem Zachód zaatakował nie tylko PRL, lecz cały Układ Warszawski. Chyba nie trzeba dodawać, że Rosja (ZSRR) również stanowiła dla Zachodu cel i tak jest do dziś!  

Regiony:                

„Dlaczego owce milczą?” – wykład prof. Rainera Mausfelda [wolnemedia.net]

W raporcie „The Crisis of Democracy” stwierdzono, że kryzys demokracji wywołany „nadmiarem demokracji” można przetrzymać pod warunkiem, że niektóre osoby i grupy wykażą pewną dozę apatii i brak zaangażowania ( „The effective operation of a democratic political system usually require some measure of apathy and noninvolvement on the part of some individuals and proups.”). Przy czym oczywiste jest, że nie chodzi tu o członków elit, lecz o zwykłych ludzi. Demokracja widza, pożądana przez elity rządzące, jest możliwa tylko wtedy, gdy społeczeństwo w znacznym stopniu jest odpolitycznione i trwa w politycznym letargu oraz moralnej apatii.

Ten cel można osiągnąć tylko wtedy, jeśli dostępne są odpowiednie techniki, szczególnie techniki wprowadzania w apatię (przez troskę o finansowe środki utrzymania, wzbudzanie strachu, konsumpcjonizm, etc.), techniki zarządzania opiniami i techniki zarządzania oburzeniem.

wolnemedia.net

Wyrazy wdzięczności dla polskich służb, za wprowadzanie mnie w stan apatii.

Tukidydes uważał, że masy mają skłonność do emocji i cierpienia, kosztem rozsądku: „Masy są w swoich poglądach niestałe, za swoje błędy obarczają odpowiedzialnością innych”. Z drugiej strony, polityczni przywódcy kierują się w swym działaniu przede wszystkim „pragnieniem władzy, aby zaspokoić nałóg panowania i ambicję”. Tukidydes rozumiał, że każda dobra forma organizacji społeczeństwa musi uwzględniać słabe punkty ludzkiej natury. Jego zdaniem, ustrój demokratyczny nie mógł tego osiągnąć. Formę idealną widział w sposobie sprawowania władzy przez Peryklesa – „w imię demokracji, w rzeczywistości panowanie Pierwszego Męża”.

wolnemedia.net

Prezydent Putin, wbrew chorej propagandzie Zachodu, nie jest dyktatorem, lecz „Pierwszym Mężem”.

Regiony:        

Polpucza w Unii Europejskiej 

Każdy ruch służb tajnych to ryzyko dekonspiracji, dlatego służby powinny ograniczać swoje działania do koniecznego minimum. Podczsa każdej akcji obce służby mają możliwość przyjrzeć się i poznać metody danych służb, technikę, jaką się posługują i dysponują, sposób zorganizowania, psychologię działania, nastroje wewnątrz służb, jakość działania i dowodzenia itp. itd. A polskie służby leją na okrągło! Przeprowadzając jakąkolwiek akcję wobec mnie, w istocie leją! Choćby minionej nocy. Istny potop! 

Regiony:    

Potwory

Polska, kraj, który tak dużo przeszedł podczas II Wojny Światowej! A dziś jest krajem, który powinien spalić się ze wstydu, bo w sferze niejawnej aparat państwowy stosuje metody potworne. Nie przypadkiem wstawiłam kilka dni temu galerię przedstawiającą sposób polowania i rozprawiania się ze swymi ofiarami przez hieny. Uznałam, że te zdjęcia idealnie ukazują potworność. Taką potworność, do jakiej zdolni są ludzie pewnego rodzaju. Są tacy ludzie! Nie zrozumie naszych czasów ktoś, kto nie jest świadomy istnienia zjawiska tak przeogromnej potworności, jaką ukazują obrazki w tej galerii. Są w polskim aparacie państwowym ludzie zdolni wyrządzać innym cierpienia aż tak niewyobrażalne! Po co Polsce taki oręż?! Przeciwko swoim rodakom?! Szykują swoje umiejętności na wypadek napadu Rosji na Polskę?! Maltretowanie swoich obywateli to ma być rodzaj treningu?! Doskonalenia umiejętności?! Cały ten front, począwszy od niejawnych polskich formacji, posługujących się makabrycznymi metodami, po wspierający ich Waszyngton, powinien stanąć przed stosownym międzynarodowym trybunałem, jak kiedyś hitlerowscy oprawcy przed trybunałem w Norymberdze. Dokładnie tak samo! 

Regiony:    

Można zdechnąć z nudów

Nie da się spać. Przeglądałam dzisiaj prasę i naprawdę nie ma co czytać. Wciąż to samo. Jacyś politycy Hamasu na jakieś konferencji się wysilali twierdząc, że nie są terrorystami, lecz walczą o naród palestyński. To tacy jak nasi obrońcy narodowi. Ci podobnie twierdzą, że bronią naszej ojczyzny, a udają, że nie widzą, co ją niszczy. Każdy ruch narodowy w całym świecie przejmowany jest przez siły zachodnie i przekształcany w terroryzm. W Polsce jest tak samo. Już mnie to nudzi. To jest takie nudne, że choć nie da się spać, to nawet dla zabicia czasu nie chce mi się o tym pisać.

Regiony:        

Obszar penetracji polskiej obronności

obrazek

Polskie służby stosują tortury polegające na oddziaływaniu falami na wnętrzności człowieka. Jest to niewyobrażalnie bestialska metoda. Bestialska niezależnie od tego, który z organów wewnętrznych organizmu jest atakowany. Nie trzeba chyba nikomu uświadamiać, jak przykre może być na przykład drażnienie falami serca. Każdy ma na tyle własnej wyobraźni, by zrozumieć jak okrutna i przerażająca jest metoda drażnienia serca falami. Osoba w ten sposób zaatakowana ma wrażenie, jakby ktoś dotykał jej serca dłonią — ściskał czy choćby lekko trącał. To, o czym piszę, to nie jest science-fiction. Istnieją w Polsce jakieś służby, które w technikach torturowania falami przygotowane zostały doskonale. Z biegiem czasu, z biegiem lat, a raczej dekad, pracownicy tych służb osiągnęli perfekcję, a jednocześnie odczłowieczyli się zupełnie. Torturują już całkowicie bez żadnych oporów, z zimną krwią. Wydaje się, że szczególnie upodobali sobie system trawienny ofiar, a zwłaszcza system wydalania. Tu wykazują się ogromną fantazją — bawią się treścią jelit jak plasteliną. Nie jest trudno sobie wyobrazić, że falami da się pobudzić jakiś organ nad miarę lub wyhamować, trochę lub bardzo. Można na przykład przyhamować ruch robaczkowy jelit, co skutkuje tym, że kał zbyt pomału się przesuwa, lub nawet prawie się nie przesuwa. Można równocześnie przyhamować prace gruczołów trawiennych, co skutkuje tym, że kał zbija się w grudy twarde jak kamienie. Takich kamieni nie da się w sposób naturalny wypchać z siebie. Pokrótce opisałam tu, w jaki sposób polskie służby wykorzystują wysoko specjalistyczny sprzęt militarny, który powinien być w rękach wysokiej klasy profesjonalistów wojskowych, nieskazitelnych pod względem wierności i lojalności Ojczyźnie oraz Narodowi polskiemu. Wiedząc to, co wiem, wstydzę się przed całym światem przyznać, że jestem Polką. I na pewno nie jestem odosobniona. Polecam mój wpis dowódcom stosownych służb i szczebla według właściwości.

Taki polski HAMAS.

Regiony:

Donoszę, że…

Pokątnie mi tu sugerowano, że istnieje potrzeba tajnego kontaktu służb Polski ze służbami Rosji, a to w celu wyjaśnienia różnych spraw z przeszłości. Spodobał mi się ten pomysł, był zdecydowanie lepszy niż wyjaśnianie spraw drogą wojny. Nie sądziłam wówczas, że ten kontakt będzie się odbywał na mój koszt.

Regiony:
Page 4 of 8
1 2 3 4 5 6 7 8

Tylko świnie siedzą w kinie!

This will close in 1 seconds