TO NIE SĄ MOJE DŁUGI >>>

ANTYKOMUNIZMEM
POWINIEN ZAJĄĆ SIĘ INTERPOL!!!

Mam pytanie…

Ekologia

„Ta wyspa jest pięć razy większa od Polski i wciąż się powiększa. Naukowcy alarmują” [onet.pl]

Na Oceanie Spokojnym, między Hawajami a Kalifornią, dryfuje gigantyczne skupisko odpadów z tworzyw sztucznych, znane jako Wielka Pacyficzna Plama Śmieci. To obszar o powierzchni 1,6 mln km kw. – pięciokrotnie większy od Polski i trzykrotnie większy od Francji. Według szacunków naukowców unosi się tam aż 79 tys. ton plastiku. Co więcej, aż 80 proc. tych śmieci pochodzi z lądu, podczas gdy reszta to odpady wyrzucane przez statki.

Czytaj więcej na zielony.onet.pl

Regiony:

„Afera ziemniaczana uderzy w polskich rolników? Za granicą niszczą nasze warzywa” [fakt.pl]

„Bardzo niebezpieczna choroba rozprzestrzeniająca się w Polsce straszy naszych rolników. Ci, którzy przywożą takie ziemniaki na Litwę, powinni być surowo karani” — grzmią litewskie media. Czy okaże się to poważnym problemem dla naszych rolników? Chodzi o bakteriozę pierścieniową. Wcześniej w ziemniakach z Polski mieli ją odkryć Brytyjczycy.

Czytaj więcej na fakt.pl

Regiony:

„To nie fabryka, to pobojowisko – niemiecki ekspert o gigafabryce Tesli pod Berlinem” [auto-swiat.pl]

Tesla Gigafactory Berlin-Brandenburg w Grünheide wciąż wzbudza kontrowersje. Tym razem nie chodzi już tylko o jej wpływ na środowisko naturalne, ale o to, w jakich warunkach pracują zatrudnieni tam ludzie i co grozi tym, którzy idą na zwolnienie.

Warunki pracy w Grünheide są katastrofalne. Wskaźnik wypadków jest trzykrotnie wyższy niż w porównywalnych zakładach konkurencji. Tylko w pierwszym roku po otwarciu, karetki pogotowia lub helikoptery ratunkowe musiały być wzywane około 250 razy. Pracownicy zostali oblani ciekłym aluminium lub kwasem solnym, stracili kończyny. To, co dzieje się tutaj, nie ma nic wspólnego z nowoczesnym miejscem pracy, to bardziej równa się pobojowisku – w tak dramatyczny sposób na łamach niemieckiego portalu Focus.de opisuje sytuację panującą w Gigafabryce znajdujące się blisko granicy z Polską, Kishor Sridhar – wykładowca akademicki, doradca biznesowy i autor książek o zarządzaniu.

Od początku fabryka Tesli pod Berlinem wzbudzała olbrzymie kontrowersje. Mimo że produkowane w niej auta mają przyczyniać się do proekologicznej transformacji w dziedzinie mobilności, to jej budowa i funkcjonowanie od początku nie podobały się m.in. ekologom, ale też i mieszkańcom Brandenburgii. Zarzuty dotyczyły m.in. gigantycznego zużycia wody i produkcji wielkich ilości ścieków, konieczności wycinki lasów pod rozbudowę zakładu. Problemy pojawiły się już na etapie przygotowań budowy zakładu – firma długo nie była w stanie spełnić nałożonych na nią wymogów, później termin otwarcia zakładu był wielokrotnie przekładany.

Za lokalizacją fabryki w pobliżu Berlina, a nie np. w Polsce, w Czechach czy na Słowacji przemawiać miało m.in. to, że Niemcy największy w Europie rynek motoryzacyjny, do tego lokalizacja jest dobrze skomunikowana. Decyzja o otwarciu fabryki Tesli akurat w Niemczech była dla wielu zaskakująca i to z wielu względów. Niemcy należą do państw o bardzo wysokich kosztach pracy i drogiej energii, a wysoka pozycja związków zawodowych jest tam już niemal legendarna, podobnie jak bardzo rygorystyczne przepisy prawa pracy. Tymczasem inne zakłady należące do Elona Muska nie były znane z przesadnie „propracowniczego” podejścia – sam Elon Musk uchodzi za trudnego i nieprzewidywalnego szefa. Teraz okazuje się, że jednak niemieckie podejście do pracy Muskowi przeszkadza.

Czytaj więcej na auto-swiat.pl

Regiony:    

„Niemcy wracają do węgla. Reaktywują wszystkie elektrownie węglowe, co do jednej” [polskiobserwator.de]

Niemcy wracają do węgla. Niemcy, które od lat stawiają na rozwój odnawialnych źródeł energii, zdecydowały się na uruchomienie wszystkich dostępnych elektrowni węglowych w kraju. Decyzję tę podjęto w odpowiedzi na gwałtowny spadek produkcji energii z instalacji wiatrowych i słonecznych, spowodowany niesprzyjającymi warunkami atmosferycznymi. Pochmurna pogoda i gęsta mgła znacząco ograniczyły wydajność odnawialnych źródeł energii, zmuszając operatorów systemów energetycznych do sięgnięcia po konwencjonalne rezerwy wytwórcze. Ta sytuacja unaocznia trudności związane z wyłącznym opieraniem się na OZE w systemie energetycznym.

Czytaj więcej na polskiobserwator.de

Regiony:

„Hipokryzja zwolenników walki z globalnym ociepleniem” [wolnemedia.net]

– Ci naukowcy bardzo chętnie przewidują katastrofę, ale nikt nie mówił nam, że mogą być także pozytywne skutki tych różnych zmian. Wiadomo, że propagandowo trzeba zawsze mówić o katastrofie lub pośród tego, co jest dobre, znaleźć dziurę w całym, aby zainteresować widza. Z czystej, analitycznej uczciwości ktoś mógł powiedzieć, że wzrost CO2 spowoduje więcej zieleni, czyli plony wzrosną, ale nikt o tym nie wspomniał.

– Wykluczyliby go z towarzystwa za takie poglądy – to w dalszym ciągu obowiązuje! Proszę spojrzeć, jak prowadzone są programy czy spotkania z ludźmi. Tam wszędzie istnieje atmosfera o charakterze konspiracyjnym. Nie ma miejsca na rzeczową analizę, bo czy ktokolwiek z ocieplaczy mówił o korzyściach gospodarczych? Nie, rozwój idzie w kierunku walki z nadmiarem dwutlenku węgla, po czym widać, jak bardzo zbliżamy się do obłędu. To droga donikąd.

wolnemedia.net

Regiony:

„Zielony Ład a depopulacja” [wolnemedia.net]

Nie ma więc wątpliwości, że założeniem Zielonego Ładu nie jest ratowanie planety, a zysk, zubożenie społeczeństw, odebranie własności prywatnej i ograniczenie praw ludności w celu łatwiejszego jej kontrolowania, z czym autorzy coraz mniej się kryją. Jednak ich arogancja i pośpiech, z jakim starają się go wdrożyć, sprawia, że popełniają błędy, ukazujące absurdy całego założenia i coraz więcej ludzi zadaje sobie pytanie „O co tu chodzi?”. Dzięki temu istnieje szansa, choć łatwo nie odpuszczą, że projekt na którymś z etapów się w końcu załamie.

wolnemedia.net
Regiony:
Page 1 of 2
1 2

Tylko świnie siedzą w kinie!

This will close in 1 seconds