TO NIE SĄ MOJE DŁUGI >>>

ANTYKOMUNIZMEM
POWINIEN ZAJĄĆ SIĘ INTERPOL!!!

Mam pytanie…

Rok: 2022

Zabiliście nas!

Znam takie określenia jak: broń psychotroniczna, psychotronika, broń elektromagnetyczna, broń skierowana. Nie jestem zawodowcem w tej dziedzinie, ale wiem, że taka broń istnieje, choć nie mam pewności, czy dokładnie rozumiem znaczenie wymienionych tu określeń. Dla ludzi, którzy tym tematem się nie interesują, bo nie muszą lub nie chcą, dziedzina ta jest czarną magią, zaliczają ją do science-fiction lub sądzą, że to sprawa dopiero dalekiej przyszłości. Dziwią mnie niedowiarki, bo przecież nie trzeba być fizykiem, by skojarzyć, że odbieranie słabiutkich sygnałów emitowanych przez mózg i ciało jest w dzisiejszych czasach wykonalne. Nie za sprawą cudu NASA uzyskuje dane z krańców galaktyki, steruje swoimi łazikami na Marsie i nie za sprawą cudu działają nasze smartfony, które bez żadnego przewodu drogą powietrzną przesyłają i odbierają sygnały.

Po mózgu krąży prąd elektryczny – to dzięki niemu myślimy, czujemy, rozumiemy. Fizycy, matematycy, chemicy, biolodzy i psychologowie łączą swe siły, aby śledzić jego ścieżki. Wspierając się wzajemnie, coraz lepiej rozumieją, w jaki sposób i gdzie ów prąd powstaje, dlaczego w danym momencie biegnie akurat do tego, a nie innego miejsca.

„Myśli i uczucia płyną z prądem”

Nasze polskie służby i wojsko są w posiadaniu urządzeń pełniących rolę broni psychotronicznej, elektromagnetycznej,  skierowanej. Osiągnęli wysokie umiejętności, posługują się tymi urządzeniami z dużą precyzją, a nawet perfidią. Zostali doskonale przygotowani, z przysłowiową amerykańską perfekcją, pod względem psychologicznym – z psychologii terroru i okrucieństwa. Ale czy dla obrony narodu? Na podstawie moich doświadczeń wnioskuję, że nie dla obrony narodu, lecz realizacji celów strategii zachodniej, w tym Stanów Zjednoczonych. Może przede wszystkim Stanów Zjednoczonych? Co to za różnica? Jawią się całemu światu wraz z innymi krajami zachodnimi jako jeden solidarny front, a pokłócić się mogą między sobą co najwyżej w kwestii podziału łupów. A które państwo temu frontowi przewodzi, nie trzeba nikomu tłumaczyć. Tak oto, mamy służby i wojsko świetnie przygotowane do wojny… w obronie zachodnich interesów. Do tego stopnia przygotowane, że nasi teoretyczni obrońcy nabyli umiejętność bicia przedstawicieli narodu polskiego, swoich rodaków, a to bez dociekania, po co i dlaczego wystawiono tą czy inną ofiarę na cel.

„Amerykańscy dyplomaci mogli być poddani działaniu szkodliwej energii elektromagnetycznej” PAP

Gdybym nie znała faktów, popłakałabym się nad losem amerykańskich dyplomatów potraktowanych bronią elektromagnetyczną! Śmiesznie mało przekazują Amerykanie do publicznej wiadomości na temat możliwości tej techniki. Dowiadujemy się, że poszkodowani cierpią na tzw. „syndrom hawański”, a oto skromny opis skutków oddziaływania tej broni:

„Syndromem hawańskim” określa się zespół dolegliwości, w tym zawroty i bóle głowy, karku, a także nudności, przemęczenie, problemy ze słuchem, ciśnieniem tętniczym krwi, pamięcią, czy poważniejsze zaburzenia pracy mózgu.

„Amerykańscy dyplomaci mogli być poddani działaniu szkodliwej energii elektromagnetycznej” PAP

Wymienione dolegliwości wobec rzeczywistych możliwości tej techniki to niewinne pieszczoty. Przecież technika psychotroniczna to straszna, makabryczna broń. Polska jest w nią wyposażona. Jednocześnie psychologicznie przystosowano obsługujących ją żołnierzy i pracowników służb, by ślepo przyjmując rozkazy zdolni byli godzić w swoich rodaków.

Regiony:    

Mięso armatnie czy worki z ziemniakami?

Ponad osiem lat pracowałam nad internetowymi stronami, głównie jako koder, czasem jako grafik. Miałam 123 klientów, dla niektórych wykonałam po kilka stron. Dzięki mojej pracy zaistniało w Internecie dość sporo stron. Myślę, że mogę śmiało stwierdzić, że w pojedynkę osiągnęłam dużo – mam się czym pochwalić.

Wracam czasem do moich prac, przyglądam im się w Internecie, w 99%-tach jestem z siebie zadowolona. No, może w 95-ciu, ale przecież nigdy nie jest tak dobrze, żeby nie mogło być lepiej, o czym każdy koder wie. Moje strony wyglądają i działają całkiem profesjonalnie. Naprawdę jakby nie powstawały w kuchni. W niedużej kuchni 2 na 3 m kw., w kącie obok kaloryfera.

Za plecami matka choleryczka ciska garami, nie zważając na to, że pracuję, co chwilę zadaje pytania jak do podkuchennej jakiejś, a to na odmianę gulgoce przekleństwa wściekła na cały świat i mnie. Ponieważ na każdą moją prośbę o spokój dostaje szału, rzadko kiedy reaguję. Kulę się w sobie, usilnie koncentruję na moich kodach — znoszę to, bo prymitywna awantura szarpie moje nerwy i wytrąca z równowagi na długie godziny, uniemożliwiając pracę nie mniej niż ten chamski za plecami rumor. Udało mi się wypracować jeden sukces: już nie dostaje szału, gdy odmawiam próbowania gotowanych przez nią potraw. Nasze gusty kulinarne różnią się, a na krytykę reaguje w skali od prychnięcia ze wzrokiem pełnym morderczej nienawiści, po wielodniową obrazę poprzedzoną inwektywami. Nie udało mi wypracować sukcesu w kwestii kipienia. Zrywam się niejednokrotnie, biegnę w kierunku kuchenki na złamanie karku, bo garnek szczelnie przykryty, płomień gazu na full, a mamcia ogląda telewizję w pokoju.

W takiej oto scenerii powstawały moje strony. W pewnym momencie zarejestrowałam sobie firmę – miałam więc firmę całkiem serio, z opłacaniem podatków i składek ZUS. Klientów ani kontrahentów-grafików do domu, do tej kuchni zapraszać oczywiście nie mogłam, kontaktowaliśmy się online. A dlaczego mam takie podłe warunki? Bo jakiś skurwiel prześladowca uczepił się mnie wiele, wiele lat temu i wraz ze swoją bandą, uważaną za legalne służby państwowe, torpedował wszystkie moje życiowe cele. A ponieważ w kraju zapanowała ślepa wiara w to, że w III Rzeczypospolitej prześladowców już nie ma, to dlatego nie udało mi się „upolować” tego zwyrodnialca i uzyskać pomocy należnej mi z racji prawa polskiego i międzynarodowego. W międzyczasie okazało się, że nici od „mojego” zwyrodnialca i jego bandy wiodą aż poza granice naszego kraju, na Zachód. A Zachód w dupie ma tą jakąś „brudną Polkę”, natomiast zwyrodnialcy i wszelkie bandy są bardzo mile widziani. Zachód generalnie wrzucił nas, Polaków, do grupy państw, które nadają się wraz z ludnością do wyzyskania, bo do czego innego dawne demoludy – według Zachodu – się nie nadają.

Bestialskie czasy nastały. Osoby cywilne w rejonach działań służb specjalnych i wojska bywają traktowane w sposób absolutnie nieludzki. W rejonach konfliktów zbrojnych, gdzie spadają bomby i odbywają się starcia wojsk, okrucieństwo wobec ludności cywilnej jest oczywiste. Niszczy się dobytek osób cywilnych, ich domy, narażone są na rany, a nawet śmierć. Tracą nieraz dorobek całego życia. Takie tragedie da się opowiedzieć i udokumentować. Da się też udzielić pomocy humanitarnej. Natomiast tragedie osób cywilnych w wyniku działań zakamuflowanych, przeprowadzanych przez służby tajne, w tym wojskowe, pozostają poza wiedzą opinii publicznej. Nie ma możliwości je udokumentować, a nawet ciężko opowiedzieć, bo mogą wydać się nieprawdziwe.

Osoby cywilne w czasie działań wojennych podlegają ochronie. Zabronione są ataki na ludność cywilną jako taką lub na osoby cywilne, zabronione są też akty i groźby przemocy, których głównym celem jest zastraszenie ludności cywilnej oraz ataki bez rozróżnienia (nie skierowane przeciwko określonemu celowi wojskowemu). Szczegółowo opisuje to Pierwszy Protokół Genewski (1978) w art. 51.

Wikipedia

W udowadnianiu poważnych przestępstw popełnianych przez „czarne owce” w służbach polskich i wojsku, służby te uczestniczyć nie chcą. Wykonałam bowiem kilka kroków, wysłałam pisma powiadamiające w kilka ważnych miejsc, z nadzieją (choć bardzo słabą), że może służby zechcą wesprzeć mnie dowodami, którymi dysponują. Najcięższe z przewinień – jak się okazuje – tolerowanych to: nieludzkie traktowanie i tortury, niewolnicze wykorzystywanie osoby cywilnej, działania rozbójnicze.

Regiony:    

Cytat na dziś — nie siadajcie wspólnie do posiłku

9 Napisałem wam w liście, żebyście nie obcowali z rozpustnikami. 10 Nie chodzi o rozpustników tego świata w ogóle ani o chciwców i zdzierców lub bałwochwalców; musielibyście bowiem całkowicie opuścić ten świat. 11 Dlatego pisałem wam wówczas, byście nie przestawali z takim, który nazywając się bratem, w rzeczywistości jest rozpustnikiem, chciwcem, bałwochwalcą, oszczercą, pijakiem lub zdziercą. Z takim nawet nie siadajcie wspólnie do posiłku.
/1 Kor 5/

Zdrada wszech czasów! Początki hybrydowej wojny.

/…/ Warto również podkreślić, że to polityka technokratycznej ekipy Edwarda Gierka zapoczątkowała powolną erozję socjalizmu w Polsce i uzależniła nasz kraj od międzynarodowych instytucji finansowych. Zaciąganie kredytów miało swoją cenę, podobnie jak promowanie konsumpcyjnego stylu życia, które doprowadziło do wzrostu oczekiwań i wytworzenia się postaw roszczeniowych szerokich rzesz społecznych. Również działaczom partyjnym zaczęło bardziej zależeć na „urządzeniu się” w życiu niż na działalności społecznej i pomyślności kraju. To właśnie pokolenie działaczy zaczynających swoje partyjne kariery za czasów Edwarda Gierka, tak łatwo zrezygnowało ze szczytnych haseł socjalizmu i zawarło pakt z częścią opozycji solidarnościowej przy Okrągłym Stole. To właśnie to pokolenie było gotowe podzielić się władzą w zamian za możliwość uwłaszczenia się i czerpania dalszych zysków z majątku wypracowanego w czasie Polski Ludowej. To właśnie to pokolenie nie miało oporów przed zmianą sojuszy międzynarodowych i wejściu Polski w amerykańską strefę wpływów, byleby tylko utrzymać się na powierzchni. Warto pamiętać o tym wszystkim promując postać Edwarda Gierka. Bo mam wrażenie, że wielu o tym zapomniało…

„Selektywna pamięć o Edwardzie Gierku” – „Myśl polska”

Cóż tak płaczą „styropiany”, że reżim, że okupacja?!! Na przykładzie rządów Gierka i jego ekipy widać, że Sowieci dali PRL-owi dużo swobody w nawiązywaniu relacji z państwami zachodnimi. Nasuwa mi się porównanie do państwa Nicolae Ceaușescu. Można o tym poczytać na Wikipedii. Też Związek Radziecki pozostawił Ceaușescu pełną swobodę w utrzymywaniu kontaktów z Zachodem.

Tzw. dekada gierkowska, czyli okres sprawowania przez Edwarda Gierka władzy w latach 1970–1980, charakteryzowała się w pierwszej połowie dynamicznym rozwojem gospodarczym Polski, aby w drugiej połowie zakończyć się wieloaspektowym kryzysem gospodarczym, który w efekcie doprowadził do kresu jego rządów, a w perspektywie kolejnej dekady do upadku systemu socjalistycznego w Polsce.

/…/

Wielu inwestycji nigdy nie ukończono, głównie z powodu źle skonstruowanego programu inwestycyjnego, który nie bilansował się, co spowodowało zbyt duże dysproporcje w całej gospodarce, doprowadzając przede wszystkim do kryzysu energetycznego i transportowego, związanego z brakiem rozbudowy infrastruktury kolejowej (największe środki przeznaczono na drogi państwowe).

/…/

Jednocześnie nastąpiło całkowite oderwanie cen detalicznych żywności od kosztów produkcji. Stałe i niskie ceny żywności oraz relatywnie szybki wzrost dochodów ludności spowodowały powstanie rynku producenta i wzrost dotacji budżetowych do produkcji rolnej w miarę jej intensywnego wzrastania.

Załamanie wzrostu produkcji rolnej nastąpiło w 1975, przy wciąż wzrastających potrzebach konsumpcyjnych. Zaczęto ograniczać eksport produktów rolnych, by nasycić rynek wewnętrzny, co spowodowało zmniejszenie nakładów na unowocześnianie rolnictwa i wzrost wydatków dewizowych na import żywności i pasz. Dodatnie przez cały okres powojenny saldo w handlu zagranicznym żywnością po raz pierwszy stało się ujemne.

W sierpniu 1976 rozpoczęło się reglamentowanie sprzedaży cukru (wprowadzono kartki). Jednocześnie występowały coraz większe problemy z zakupem innych towarów, głównie mięsa i jego przetworów. Jednak propaganda sukcesu nie pozwalała ówczesnym władzom na jakąkolwiek korektę linii rozwojowej gospodarki – począwszy od 1976 nastąpił stopniowo upadek polityki wzrostu gospodarczego ekipy Edwarda Gierka, opartej w dużym stopniu na systemie pożyczek zagranicznych, które rosły w lawinowym tempie. W 1970 r. zadłużenie zagraniczne było minimalne, pod koniec 1971 wyniosło 1,2 mld, w 1975 osiągnęło już 8,4 mld dolarów amerykańskich, w 1977 – 14,9 mld, aby w 1979 przekroczyć kwotę 23,8 mld. Pieniądze te przeznaczono na unowocześnianie przemysłu, zakładając, iż produkcja nowoczesnych artykułów pozwoli na sprzedaż ich na Zachód i na spłatę zaciągniętych kredytów, jednak w warunkach gospodarki socjalistycznej spowodowało to przeinwestowanie sektora przemysłu ciężkiego, wydobywczego i elektromaszynowego, kosztem nakładów na przemysł produkujący artykuły dla ludności, np. włókienniczego i spożywczego. Gwałtowny wzrost zapotrzebowania na energię dla wybranych gałęzi gospodarki, wzmocniony światowym kryzysem paliwowym z lat 70. XX wieku, związaną z nim (wprowadzoną przez RWPG) podwyżką cen ropy naftowej oraz marnotrawstwo spowodowały stopniowo pojawianie się oznak kryzysu gospodarczego. Równolegle systematycznie rosły koszty obsługi zadłużenia zagranicznego, co spowodowało nadmierne obciążenie budżetu państwa i brak funduszy na import artykułów niezbędnych do kontynuacji produkcji przemysłowej w nowych zakładach, pasz dla rolnictwa i zbóż – w efekcie nastąpiło zakłócenie ciągłości cyklu produkcyjnego w kluczowych dla gospodarki sektorach oraz generujących wymierne straty finansowe przestojów w pracy fabryk, głównie z powodu braku surowców, niezbędnych podzespołów i rosnącego deficytu energii.

Wikipedia

Polityka gospodarcza Gierka okazała się zdradziecka. Diabeł tkwi w szczegółach, takich jak te, które wynikają z powyższych cytatów z Wikipedii. Nie rozumiał Gierek, co robi? Przecież widać, że zagraniczne pożyczki miały na celu doprowadzić PRL do gospodarczego upadku.

Dalej Wikipedia:

W wielu kręgach politycznych uznawano Edwarda Gierka za robotniczego populistę, ale ponieważ znał język francuski i przebywał przez pewien czas we Francji i w Belgii, to zyskał sympatię prasy zachodniej, rozbudzając tym samym nadzieje społeczne na zmianę polityki społeczno-gospodarczej PZPR.” – i czytając między wierszami należałoby dodać, że rozbudzając zachodnie nadzieje na upadek Układu Warszawskiego.

Ponadto:

Polska stała się krajem tranzytowym dla arabskich grup terrorystycznych, takich jak Hezbollah czy Ludowy Front Wyzwolenia Palestyny, które za pośrednictwem Polski transferowały broń lub wykorzystywały ją jako bazę dla swoich przywódców. W Polsce w latach 80. przebywali Ilich Ramírez Sánchez, Abu Abbas oraz współautorzy masakry w Monachium sprzed ośmiu lat – Abu Nidal (do 1987) i Abu Daoud (na którego w 1981 dokonano w Warszawie nieudanego zamachu).

Czyli sumując: Gierek mamił naród obietnicami, podczas gdy w rzeczywistości prowadził działania mające na celu doprowadzić do kryzysu PRL-u, a w efekcie do rozbicia Układu Warszawskiego. Przecież tak zaczęła się wielka ekspansja Zachodu na demoludy. To było preludium do tego co rozegrało się potem i trwa do dziś.

Regiony:                

Meduzy

Scena z jakiegoś amerykańskiego filmu: Idzie dziadzio z wnuczkiem wzdłuż wybrzeża, a na piasku leży mnóstwo meduz wyrzuconych przez sztorm. Dziadzio bierze jedną, wrzuca do morza, potem drugą, trzecią. Wnuczek pyta: dziadku, po co ty to robisz, przecież to wszystko jedno, nie uratujesz każdej, jest ich tak dużo. Dziadek spojrzał na meduzę, którą trzymał w rękach, i odparł: ale jej nie jest wszystko jedno. Czy amerykańscy politycy oglądają amerykańskie filmy? Sądząc po ich polityce i strategii, to chyba nie albo byle jak. Szkoda, bo świat mógłby dziś wyglądać całkiem inaczej.

Regiony:

„Ukraina to suma wszystkich nieszczęść?” [Obserwator polityczny]

Ukraina to suma wszystkich nieszczęść? Lęków, bólu i dramatów, jakie nagromadziły się w postjałtańskiej przestrzeni buforowej w Europie Środkowej? Terytorium Ukrainy rządzone przez oligarchów nie służy dzisiaj ani pokojowi międzynarodowemu, ani na pewno zamieszkującej je ludności. Dla wielu, którzy tam jeszcze pozostali to nieszczęście i zmarnowane życiorysy. Chociaż jeszcze nie tak dawno, poziom życia tam – był wyższy, niż w Polsce, a kraj swoim potencjałem po wyjściu z ZSRR – nie różnił się od potencjału Francji. Miał technologię, wielką bazę przemysłową, miliony specjalistów, był w istocie diamentem oszlifowanym przez lata wzrostu, stabilizacji i dobrobytu, jaki zapewnił ZSRR.

„Obserwator polityczny”

Zdecydowanie artykuł w całości polecam, koniecznie łącznie z komentarzami pod spodem.

Regiony:    

„2 maja 2014 Odessa – bestialskie ludobójstwo ludzi mówiących po rosyjsku!” [Obserwator polityczny]

2 maja 2014 roku w Odessie miało miejsce bestialskie ludobójstwo ludzi mówiących po rosyjsku, ich jedyną winą było to, że odważyli się bronić prawa obowiązującego w ich kraju, jak również chcieli żyć zgodnie z dziedzictwem swoich Ojców i Matek. Dom Związków Zawodowych stał się miejscem śmierci ludzi, którzy się w nim schronili przed bestialskim tłumem, sterowanym przez prowodyrów. Podpalono budynek z ludźmi w środku, zablokowano wyjścia. Strzelano do ludzi, którzy chcieli skakać z okien. Bestialsko katowano tych, którzy się zdecydowali na wydostanie z budynku. Zablokowano dojazd służb ratunkowych, Strażaków, lokalna Milicja nic nie zrobiła dla zaprowadzenia porządku, doszło do linczów i masowego ludobójstwa wielu ludzi.

„Obserwator polityczny”

Zdecydowanie artykuł w całości polecam, koniecznie łącznie z komentarzami pod spodem.

Regiony:    

„Polska dostarczy broń Ukrainie? Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego: prowadzimy rozmowy” [PAP]

Szef BBN podkreślił, że „kwestia wsparcia była przedmiotem dwudniowych konsultacji prezydentów Andrzeja Dudy i Wołodymyra Zełeńskiego, które odbyły się przed weekendem w Wiśle”. „Popłynął z nich jednoznaczny sygnał o wsparciu euroatlantyckich aspiracji Ukrainy. W razie rosyjskiej inwazji jesteśmy gotowi na inne działania pomocowe w ramach tzw. koalicji chętnych na forum NATO. Ukraińcy potrzebują uzbrojenia i rozmowy na ten temat również prowadzimy” – powiedział.

PAP
Ukraiński miliarder kupił najdroższy dom na świecie. Zapłacił za niego 220 mln dol.

„Tak mieszkają ukraińscy politycy. Zobacz ZDJĘCIA rezydencji” [dziennik.pl]

A tak nasz rząd i cała „elyta” polityczna martwią się o naród polski

Regiony:    

Miałam sen

Śniło mi się, że w Polsce rozwiązano wszystkie partie polityczne, rząd i urząd prezydenta. Ludność polska zaczęła się bać, nienauczona żyć bez dźwigania zbędnego balastu i bez kajdan. Ludzie zaczęli biegać bezładnie obijając się jeden o drugiego, zupełnie jakby nagle znaleźli się w stanie nieważkości. Stany Zjednoczone oraz kraje Unii Europejskiej popadły w wielki zamęt i przerażenie, ponieważ pourywały im się wszystkie nici wpływów. Ludzie w Polsce widząc to, poczuli w sobie wielką moc. Nagle świat stał się jakby mniejszy, a oni więksi. Polskie wojsko i służby wszelkie zaczęły pośpiesznie i nerwowo odkurzać i odpajęczać swoje regulaminy, żeby przypomnieć sobie, jak wygląda służba bez zewnętrznych haków, przymusów i podstępów. Żołnierze i agenci tajni patrzyli oniemiali jeden na drugiego, zupełnie jakby zobaczyli się wzajemnie po raz pierwszy. Niektórych opanowała istna zgroza, wynikająca z nagłej konieczności samodzielności, która spadła na nich jak grom z jasnego nieba. Inni z kolei poczuli się lekko jak piórka i z uśmiechem na ustach zaczęli unosić się w powietrzu.

Idę spać.

Regiony:

Upadła mi igła na podłogę

Upadła mi igła na podłogę. Patrzę, nigdzie jej nie ma. Co za licho?! Rozpłynęła się czy co?! W końcu wpadłam na pomysł: wzięłam silną latarkę, przyłożyłam ją do podłogi i zaświeciłam strumieniem światła poziomo. Jest! Znalazłam. Spacerując ulicami widzę często ludzi bardzo ubogo ubranych, zaniedbanych, smutnych, ze wzrokiem nieobecnym. Często są to zupełnie młodzi ludzie. Oni nie doświadczyli Polski poprzedniej, tej, zanim wchłonął nas i podstępem zubożył Zachód. A ja doświadczyłam i wiem, jaka jest różnica między Polską obecną a poprzednią. Wiem, ile nam zabrano, i wiem, ile nam zniszczono. Nie mogę tego przeboleć. Jestem wściekła. Mam ochotę mordować za to!!

Mózg mi tępieje, gdy czytam tytuły w internetowych gazetach: Ukraina to, Niemcy tamto, Morawiecki coś orzekł, Amerykanie znów straszą. Najwyraźniej działa instynkt samozachowawczy mojego mózgu – broni się w ten sposób przed wysiłkiem, który nie ma najmniejszego sensu. Bo przecież to obojętne, czego z tych gazet się dowiem. Tam przecież nie wyczytam, że Zachód przyznaje się do krzywd wyrządzonych mojemu krajowi.

Regiony:

Dwa projekty Rosji, dla USA i NATO

17 grudnia Ministerstwo Spraw Zagranicznych FR opublikowało komunikat, w którym poinformowało o przekazaniu stronie amerykańskiej – 15 grudnia w Moskwie podczas spotkania z delegacją kierowaną przez Karen Donfried, asystentkę sekretarza stanu USA ds. Europy i Eurazji – dwóch projektów porozumień o gwarancjach bezpieczeństwa (między Rosją i USA oraz między Rosją i państwami członkowskimi NATO).
/…/
Do najważniejszych zawartych w nich (w projektach) postulatów należy zobowiązanie się przez USA i inne państwa członkowskie NATO do:

– nieagresji i powstrzymania się od działań, które Rosja uznaje za szkodliwe dla swojego bezpieczeństwa;
– nierozszerzania NATO, zwłaszcza na wschód, szczególnie na obszar poradziecki;
– nietworzenia baz i nieprowadzenia aktywności wojskowej na terytorium Ukrainy oraz innych państw poradzieckich niebędących członkami Sojuszu;
– nierozmieszczania rakiet średniego i pośredniego zasięgu poza obszarem NATO i w rejonach, z których możliwe jest rażenie terytorium Rosji;
– nierozmieszczania broni jądrowej poza terytorium państw ją posiadających i likwidacji infrastruktury to umożliwiającej;
– nierozmieszczania wojsk i nieprowadzenia aktywności wojskowej na Ukrainie oraz w innych państwach poradzieckich;
– wycofania wojsk sojuszniczych rozmieszczonych na terytoriach nowych państw członkowskich NATO po maju 1997 r. (po podpisaniu Aktu Stanowiącego NATO–Rosja);
– wyznaczenia strefy buforowej wokół granic Rosji i jej sojuszników z Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym, gdzie niedozwolone będą ćwiczenia i inna aktywność wojskowa na poziomie brygady sił zbrojnych i wyższym;
– niedopuszczenia przelotów ciężkich bombowców i przepływu okrętów wojennych na obszarach, z których mogłyby one razić cele na terytorium Rosji (zwłaszcza na morzach Bałtyckim i Czarnym);
– zachowania przez samoloty bojowe i okręty wojenne państw Sojuszu określonego dystansu od analogicznych jednostek rosyjskich w przypadku ich zbliżenia się do siebie.

Umowa z NATO przewiduje możliwość szybkiego wycofania się z niej Rosji pod dowolnym pretekstem.  

Rosyjski szantaż wobec Zachodu

Regiony:        
Page 22 of 24
1 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24

Tylko świnie siedzą w kinie!

This will close in 1 seconds