Amerykanie są prymitywni i okrutni. Prymitywni — to widać m.in. na filmie „Meet the donors” („Darczyńcy”) Alexandra’y Pelosi. Okrutni — to widać m.in. na filmie „Hotel Coppelia„. Jest im na świecie za wygodnie. Powinno się od nich zacząć wymagać, by się zmienili. A skoro świat, w szczególności sojusznicy USA nie naciskają, to Amerykanie, realizując swoje cele, nie liczą się z innymi narodami, wobec których są okrutni. Sojusznicy USA wręcz żywią się tym, co Amerykanie swym okrucieństwem osiągają. Odnośnie prymitywizmu — po co się starać, skoro mimo prymitywizmu można tak wiele w świecie osiągnąć. I tak oto, zamiast myśleć nad przyczynami wojny na Ukrainie, wszyscy Europejczycy i Amerykanie widzą rozwiązanie wyłącznie w sankcjach. Podobno coś tam na Ukrainie ma zostać przez Zachód odbudowane. A co, jeśli Rosjanie znów i to zbombardują? Jeszcze więcej sankcji?? I tak aż do skończenia świata.
„Kanclerz Scholz: Putin się boi, że iskra demokracji może roznieść się w Rosji” [PAP]
Scholz w wywiadzie dla gazety „Muenchner Merkur”, opublikowanym w poniedziałek także na stronie rządowej powiedział: „NATO nie jest zagrożeniem dla Rosji, a już na pewno nie jest nim Unia Europejska. Rosyjski prezydent musi zaakceptować fakt, że w jego sąsiedztwie coraz bardziej zacieśnia się wspólnota demokracji i państw prawa„.
PAP
Demokracja bez ducha demokracji to nie jest demokracja, lecz jej oszukańczy pozór. Demokracja bez ducha demokracji jest martwa. Jest trupem.
Gdybym mówił językami ludzi i aniołów,
a miłości bym nie miał,
stałbym się jak miedź brzęcząca
albo cymbał brzmiący.
– NT
Nie antykomunizm, lecz ofensywa
Zachodni świat utrzymuje, że wyzwolił nas spod komunizmu i dominacji Rosji Radzieckiej, i wymaga od nas, narodów rzekomo wyzwolonych, wdzięczności, pod groźbami wszelkimi, m.in. militarnymi. Myślę, że ta wojna, nazywana przez Zachód wyzwoleniem i antykomunizmem, która w istocie była militarną napaścią na nas, była po prostu niepotrzebna. Ona żadnych problemów nie rozwiązywała, tylko ich przysporzyła.
Europa Zachodnia się zestarzała, potrzebowała ściągnąć do siebie młodych ludzi ze Wschodu. Społeczeństwa zachodnie były rozleniwione dobrobytem, niemrawe i średnio błyskotliwe. My natomiast nauczeni byliśmy aktywności — każdy musiał pracować i dokładać wielu starań, by osiągnąć zadowalający poziom życia. Szczególnie ludzie w ZSRR musieli wykazywać się wielką aktywnością, by pokonać niedostatki. Znana jest zaradność Rosjan, ale też Polaków. Ruszyła więc od strony zachodniej wielka machina ogłupiania Polaków, nawet przy użyciu broni polegającej na wpływaniu na umysły.
Powstał paradoks, bo oto produkty wysokiej inteligencji ludzi Stanów Zjednoczonych, komputery, programy itp. potrzebowały odbiorców też inteligentnych i na wysokim poziomie świadomości. Ale stratedzy USA woleli wspierać strategię ogłupiania Polaków — równania do poziomu w Europie, nie do mądrzejszego, lecz do głupszego.
Fragment filmu pt. „Kula” [USA, 1998], pod koniec filmu, od miejsca ok.2 godz.:
„Ambasador USA przy OBWE: dalsza eskalacja wokół Ukrainy byłaby dla Rosji kosztowna” [PAP]
„Organizacja Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie to oczy i uszy społeczności międzynarodowej. Zadaniem Specjalnej Misji Obserwacyjnej jest, by na miejscu obserwować naruszenia rozejmu i by zapewnić dostęp do całego terytorium okupowanego przez Rosję w Donbasie” – powiedział Carpenter w rozmowie z PAP.
PAP
„Bez tej misji byłoby znacznie trudniej o wgląd w to, co się tam dzieje. Misja OBWE pozwala nam zarówno potwierdzić, że Ukraina zachowuje postawę obronną, jak i niestety także to, że kontrolowani przez Rosję separatyści utrudniają ruchy i działania Ukrainy” – dodał.
Może by zamiast ukraińskich oligarchów zapytać ludność, co sądzi o dominacji Rosji?
Czy ja wyglądam jak piłeczka ping-pongowa??!!
Próbowałam nastawić się pozytywnie do Unii Europejskiej. Wczułam się w rolę, a podczas rozmów, czytając prasę, a także samotnie rozmyślając, brałam – lojalnie – stronę Unii Europejskiej. Wszystko, co zasługiwało na krytykę, bagatelizowałam, uważając, że to nieistotny detal i że z czasem szczegóły zostaną w Unii dopracowane. Ciekawe, że czując się ufną proeuropejką, automatycznie zaczęłam odczuwać niechęć, a nawet chwilami wrogość do Stanów Zjednoczonych. Gdy w tej roli doszłam to punktu absurdu, bo przecież Unia względem Polski jest niczym innym jak tylko agresorem, spróbowałam roli zagorzałego zwolennika USA. Moja empatia dla Unii Europejskiej zamieniła się w empatię dla USA, a wrogość do Unii Europejskiej. Trwało to jakiś czas, do chwili wygłoszenia przemówienia przez prezydenta Bidena w Genewie, podczas spotkania z prezydentem Putinem, co stało się punktem absurdu dla tej z kolei roli.
Teraz, natrafiając w prasie na różne analizy dotyczące Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych, rozmaite proroctwa na temat przewidywanych ruchów strategicznych i politycznych obu tych światowych sił, myślę sobie: po co oni (dziennikarze i analitycy) tak się męczą, przecież najważniejszy dla nas Polaków jest fakt, że obie te siły mają nas — wyrażając się po literacku — w nosie. A całe „skomplikowanie” działań obu tych sił w skali świata sprowadza się do jednego: atakowanie Rosji. Gdyby powiedział to przedstawiciel Rosji, zaraz podniosłaby się wrzawa, że Rosja cierpi na fobię i egocentryzm.
Wyspa Świętej Heleny
Już podczas pierwszych lat „Solidarności” mówiło się, że dla Zachodu stanowimy tylko rynek zbytu. Teraz już widać, że nie tylko rynek zbytu, bo także terytorium dla ekspansji ich firm – dotyczy to głównie towarów i firm europejskich. Tylko po co Stany Zjednoczone wszystko to firmowały?? A teraz jest Unia Europejska i problem jak z Napoleonem.
„HJ dupa i kamieni kupa…” [regionpojezierze.com ]

Jeżeli przejrzycie serwisy internetowe zauważycie sporo wywiadów i publikacji o tym jaka Polska zyskała na wejściu do Unii, że niby otrzymała więcej od tej Unii niż Zachodnia Europa w planie Marshalla.
/…/
Nie będę się tu rozwodził nad „polskim sukcesem”, polecam porównać Polskę , Niemcy i Japonię, trzy kraje które zostały w podobnym stopniu zniszczone po II wojnie. Jak wyglądały Niemcy i Japonia 30 lat po 1945 roku , a jak Polska 30 lat po 1989 roku.
/…/
Sieci handlowe art, spożywczych to niemiecki Lidl, Kaufland, Makro, Selgros, Duńskie Netto, Portugalska Biedronka, Francuskie Cerrefour, Auchan, Leclerc, Brytyjski Tesco, CVC Partners – Żabka.
CZYTAJ WIĘCEJ na regionpojezierze.com
Nieudana operacja plastyczna Unii Europejskiej
Białoruś vs. Polska vs. migranci
Unia Europejska szykanowała Polskę za to, że nie chce przyjąć migrantów. A teraz… USA chcą nałożyć sankcję na Białoruś za to, że Polska nie chce przyjąć migrantów. Ja tego nie rozumiem…
Unia Europejska – pustka w polskich mediach
Dlaczego mam takie poczucie, jakby kraje Unii Europejskiej uważały, że my, obywatele Polski, czujemy się wciągnięci do Unii na siłę? Przecież my chcieliśmy do rodziny państw zachodnich! Nie trzeba nas było ani mamić, ani zmuszać. Czy prawa są dla nas ciężarem? Też nie. Prawa to dla nas żadna nowość. Mówi się ostatnio o wszczętym przez Komisję Europejską postępowaniu wobec Niemiec, za naruszenie prawa unijnego i podważanie prymatu wspólnotowego prawa nad prawem krajowym, a to w związku z programem skupu obligacji przez Europejski Bank Centralny. Tym sposobem objawił się dylemat, który ja rozumiem następująco: czy Unia ma być związkiem niepodległych państw, czy Stanami Zjednoczonymi Europy. Okazało się jeszcze i to, że my, obywatele Polski, nic nie wiemy o Unii. Jaka jest tak naprawdę jej wiodąca idea, jaka jest wizja przyszłości dla tej organizacji państw i czy w ogóle jest? Dopiero musiała powstać sytuacja konfliktowa, by zaczęto poruszać kwestę, czym ma być UE. Myślę, że winę za brak dyskusji ponoszą nasze polskie media. Powinny być emitowane regularne programy, ale prowadzone przystępnym dla przeciętnego Kowalskiego językiem, w sposób ciekawy, „lekkostrawny”, omawiające wszelkie prawa, założenia unijnych traktatów oraz dylematy.

Zachód szykuje się na najgorsze
Zawsze się zastanawiałam, jak to jest możliwe, by człowiek człowiekowi zdolny był zrobić to, co hitlerowcy w Oświęcimiu wyczyniali na swoich ofiarach. Teraz już wiem, jak to jest możliwe. Oto odpowiedź:
Dehumanizacja (od łac. humanus, ludzki) inaczej odczłowieczenie – proces zanegowania człowieczeństwa drugiej osoby, czyli zmiany stosunków interpersonalnych, w wyniku którego zaczyna się postrzegać drugiego człowieka jako zwierzę[3] lub przedmiot pozbawiony jakichkolwiek uczuć, afektów i emocji. Praktyczna definicja określa to zjawisko jako postrzeganie i traktowanie innych ludzi tak, jakby nie posiadali oni zdolności umysłowych, którymi dysponujemy jako istoty ludzkie[5].W takim ujęciu każdy czyn lub myśl, które traktują kogoś jako mniej niż człowieka, jest aktem odczłowieczenia.
Proces dehumanizacji pełni funkcję mechanizmu obronnego; chroni jednostkę przed pobudzeniem emocjonalnym, które mogłoby być przykre, przytłaczające, odbierające jej siły lub mogłoby zakłócać realizowane w danej chwili zadanie. Nawet prawidłowo rozwinięci moralnie ludzie, nastawieni idealistycznie i humanitarnie, mogą stać się zdolni do różnych antyspołecznych zachowań w warunkach, w których przestają spostrzegać innych ludzi jako osoby mające takie same myśli, uczucia, pragnienia i cele, co oni sami. Dehumanizacja prowadzi często do negatywnych zachowań, pozwala bowiem traktować ludzi przedmiotowo, gorzej, jako podludzi. Umożliwia uzasadnienie wrogości, okrucieństwa, poniżania, przemocy, dyskryminowania i stereotypizacji.
Wikipedia
Od pewnego czasu zastanawiałam się także nad tym, jaki ukryty cel przyświeca polityce dyskredytowania Polaków i Polski przez państwa Unii Europejskiej i samą Unię oraz Stany Zjednoczone. Jestem już pewna, że odpowiedź również wynika z powyższej definicji. Gdy kataklizmy wynikające z ocieplenia klimatu będą się mnożyć, wówczas ci, którzy mają się za nadludzi, nie będą odczuwać żadnych oporów przed ratowaniem siebie, swoich społeczeństw kosztem tych narodów, które uważają za podludzi.

