Podał tą piosenką jeden z internautów komentujących artykuł pt. „9 maja – Związek Socjalistycznych Republik Radzieckich uratował świat od faszyzmu!”
Dehumanizacja
Aby nas, narody należące do Układu Warszawskiego, zacząć niszczyć, Zachód musiał najpierw uwierzyć, że jesteśmy gorszym rodzajem ludzkości, czyli podludźmi. Musiał w swoich wyobrażeniach poddać nas dehumanizacji. Oczywiście nie ominął ten proces PRL-u. Od dekad agresywna propaganda udawadnia, że PRL był krajem bezwartościowym. Nie tylko więc ludzi poddano dehumanizacji, ale też – można powiedzieć – państwo. A generalnie całą cywilizację, jaką był Układ Warszawski. Tak Zachodzie, poddaliście działaniom niszczycielskim cywilizację! Poddaliście działaniom niszczycielskim cywilizację, której nie znacie i nie rozumiecie! Ludożercy!
Dehumanizacja prowadzi często do negatywnych zachowań, pozwala bowiem traktować ludzi przedmiotowo, gorzej, jako podludzi. Umożliwia uzasadnienie wrogości, okrucieństwa, poniżania, przemocy, dyskryminowania i stereotypizacji.
Wikipedia
Jan Kobuszewski Kazimierz Brusikiewicz – Dług
Nalot! Koniec tabu
Do niedawna jeszcze osoby zgłaszające zastosowanie broni psychotronicznej wobec osób cywilnych traktowane były jak niespełna rozumu. W ostatnich miesiącach pojawiły się w mediach informacje o użyciu tego rodzaju broni przeciw obywatelom Stanów Zjednoczonych, głównie przeciw dyplomatom, w różnych krajach, między innymi na Kubie. Nareszcie fakt istnienia broni polegającej na atakowaniu człowieka falami, nawet na wielkie odległości, przestał być w sferze publicznej tematem tabu. Istnieją urządzenia do emitowania takich fal, istnieją ludzie obsługujący te urządzenia i istnieją jakieś jednostki, najprawdopodobniej wojskowe, specjalizujące się w stosowaniu tej techniki.
„NATO obala mit stanu wojennego! Rosjanie NIE CHCIELI wkroczyć do Polski!” [YT]
Ludzie walczą o swoje (znalezione w sieci)
AmberGold petycja do prezydenta RP, z dnia 17.03.2020 -fragment:
Aktualnie dochodzi do sytuacji mającej niemal charakter hipokryzji. Rząd oraz Prezydent Polski w pełni uznają wynik raportu Komisji ds. Amber Gold, natomiast poszkodowani zmuszeni są do walki w sądach przeciwko Skarbowi Państwa, czyli de facto obecnemu rządowi, który dodatkowo wyraźnie zaznacza, że sądy w Polsce nie działają prawidłowo, czego również wiele osób w tym pokrzywdzonych jest świadomych i w pełni popiera działania zmierzające do zmiany oraz poprawy tego systemu. Natomiast rozstrzygnięcia rzeczowej sprawy brak, gdyż mija prawie 8 lat od wybuchu niniejszej afery. W mojej ocenie jak i wielu innych osób sytuacja ma charakter hipokryzji ponieważ w postępowaniu sądowym biorą udział strony, które mają takie same stanowisko w sprawie mówiące o odpowiedzialności Państwa, a tym samym Skarbu Państwa, natomiast całkiem niewłaściwie sprawa opiera się o rozwiązanie obecnej sytuacji na niesprawnym wymiarze sprawiedliwości. Dodatkowo z samej definicji sąd rozstrzyga spory, gdzie obie strony mają odmienne zdanie a tym samym ją rozpatruje aby doprowadzić do końcowego rozstrzygnięcia. Skoro poszkodowani oraz rząd, który zarządza majątkiem Państwowym, mają takie same poglądy, prowadzenie postępowania między stronami jest bezcelowe i wynikłe roszczenia powinny zostać uznane w całości, bez dalszej przewlekłości w sprawie.
Czesław Niemen – Obok nas
Fale
Tajemnicą poliszynela jest istnienie broni polegającej na emitowaniu fal na organizm człowieka, w celu zadawania wymyślnych tortur oraz sterowania jego zachowaniem. W Internecie istnieje wiele terminów określających przeróżne możliwości najnowocześniejszych technik wojskowych z wykorzystaniem fal, ale opisy tych technik są mocno ocenzurowane i nie wiadomo, czy któryś z opisów odnosi się do wspomnianej tu na wstępie broni. Aby uniknąć niejasności i błędnego zrozumienia moich relacji, będę używać terminologii własnej.
Broń polegająca na emitowaniu fal na organizm człowieka w celu zadawania wymyślnych tortur oraz sterowania jego zachowaniem, znajduje się w dyspozycji polskiego wojska i jakichś nieznanych mi służb. W praktyce działa ta technika w taki sposób, że z urządzenia umiejscowionego w jakiejś jednostce emituje się przekazy na odległość do celu, jakim jest człowiek. Treść przekazu konstruowana jest w komputerach. Przekazem może być na przykład myśl lub sadystyczny cios. Wszystko może być treścią przekazu, co da się zgromadzić w komputerze i za jego pomocą stworzyć.
Nie rozumiem idei, która polega na udawaniu, że nic takiego nie zostało wymyślone. Nie wypada o technice fal rozmawiać, jak w dawnych czasach o majtkach. Przecież, na chłopski rozum, skoro da się odbierać sygnały od kosmicznych sond z krańców naszej galaktyki, to na pewno da się też odbierać sygnały wysyłane przez ludzki mózg. Odbierać i gromadzić w komputerach. Można przykładowo, odczytać jakąś myśl pana „A”, zapisać ją na komputerze, a następnie przesłać do pana „B”. „Co też przyszło ci do głowy!” – zyskało w naszych czasach jeszcze jedno znaczenie.
Wiadomo, że na każdym nowym wynalazku najpierw kładzie łapę wojsko. Z tym wynalazkiem na pewno stało się tak samo, od Waszyngtonu aż po Kraków. A nam, obywatelom niewojskowym, pozostaje tylko snuć domysły, aż z tajnej puszki Pandory ktoś gdzieś jakoś wysypie część tajemnic na jawny świat. Na razie służbom tajnym jest wygodnie jak w starych kapciach. Mogą knuć, kryjąc się wzajemnie i powołując na wyższe i najwyższe cele, zwalniające ich – w ich mniemaniu – z obowiązujących praw.
Trzeba namierzyć sieć jednostek dysponujących wspomnianą techniką i w każdej przeprowadzić kontrolę. Wyłuskać typy zwyrodniałe i ich po prostu zamknąć i osądzić.
