TO NIE SĄ MOJE DŁUGI >>>

ANTYKOMUNIZMEM
POWINIEN ZAJĄĆ SIĘ INTERPOL!!!

Mam pytanie…

Miesiąc: marzec 2023

Wierszyk eko na dziś

Jan Brzechwa – Na straganie

Na straganie w dzień targowy
Takie słyszy się rozmowy:

„Może pan się o mnie oprze,
Pan tak więdnie, panie koprze.”

„Cóż się dziwić, mój szczypiorku,
Leżę tutaj już od wtorku!”

Rzecze na to kalarepka:
„Spójrz na rzepę – ta jest krzepka!”

Groch po brzuszku rzepę klepie:
„Jak tam, rzepo? Coraz lepiej?”

„Dzięki, dzięki, panie grochu,
Jakoś żyje się po trochu.

Lecz pietruszka – z tą jest gorzej:
Blada, chuda, spać nie może.”

„A to feler” –
Westchnął seler.

Burak stroni od cebuli,
A cebula doń się czuli:

„Mój Buraku, mój czerwony,
Czybyś nie chciał takiej żony?”

Burak tylko nos zatyka:
„Niech no pani prędzej zmyka,

Ja chcę żonę mieć buraczą,
Bo przy pani wszyscy płaczą.”

„A to feler” –
Westchnął seler.

Naraz słychać głos fasoli:
„Gdzie się pani tu gramoli?!”

„Nie bądź dla mnie taka wielka” –
Odpowiada jej brukselka.

„Widzieliście, jaka krewka!” –
Zaperzyła się marchewka.

„Niech rozsądzi nas kapusta!”
„Co, kapusta?! Głowa pusta?!”

A kapusta rzecze smutnie:
„Moi drodzy, po co kłótnie,

Po co wasze swary głupie,
Wnet i tak zginiemy w zupie!”

„A to feler” –
Westchnął seler.

Regiony:        

„Psychologia polityczna linczu” [Piotr Żuk – 2015]

W jednym z ostatnich numerów „Polityki” Artur Domosławski – jak zwykle w dobrej formie – opisał społeczne mechanizmy linczu. Skupił się na Ameryce Południowej, ale wspomniał też o rasistowskich linczach na czarnoskórej ludności w Stanach Zjednoczonych. Trudno nie zgodzić się z tezą autora, że lincze wcale nie stanowią broni biednych i niewykształconych, lecz są symbolem i pomocnym środkiem panowania uprzywilejowanych.

Choć zazwyczaj są to pozornie spontaniczne akty bezkarnej przemocy (których sprawcy rzadko kiedy zostają pociągnięci do odpowiedzialności), najczęściej kierunek agresji i dzikiej nienawiści jest sprawnie nakierowany oraz zarządzany przez przedstawicieli oficjalnego porządku społeczno-politycznego. Nie zawsze oficjalny aparat państwa chce sobie brudzić ręce hańbiącymi aktami przemocy. Może do tego celu posłużyć się wykolejonymi i zdemoralizowanymi kręgami podklasy czy – jak by powiedział Marks – lumpenproletariatu. A ten ostatni zazwyczaj nie jest rewolucyjny, lecz autorytarny, ksenofobiczny i podatny na hasła nacjonalistyczne.

Zanim Hitler zdobył pełnię władzy, posługiwał się bojówkami SA, złożonymi ze sfrustrowanych i często przestępczych kręgów, które były pomocnym środkiem do napadów na konkurencję polityczną. Kiedy umocnił swoje panowanie, w 1934 r., w czasie nocy długich noży pozbył się niepotrzebnego już balastu i polecił mord na kierownictwie SA. Zanim to nastąpiło, brunatne koszule specjalizowały się w napadach na przeciwników i „spontanicznych” linczach.

O ile wyznaczaniem celów ataku zazwyczaj zajmują się przedstawiciele, pomocnicy czy doradcy panującego porządku, o tyle ofiarami prawie zawsze są ludzie pozbawieni obrony i naznaczeni przez panującą ideologię jako źródło zła. Tego typu akty bezkarnej przemocy pozwalają rozładować frustracje społeczne, ale także skutecznie odwracają uwagę od realnych problemów społeczno-ekonomicznych oraz rzeczywistych źródeł ucisku i wyzysku. Wykonawcy i uczestnicy linczów, pochodzący czy to z kręgów wyrzuconych na margines rynku pracy, czy z zagrożonej obniżeniem swojego statusu drobnej klasy średniej, na tle ofiar zawsze mogą się dowartościować i poczuć się wyżej, niż w istocie są w hierarchii społecznej (kryminaliści z SA mogli się poczuć wyżej niż Żydzi w hierarchii społeczeństwa opanowanego przez faszystów). A ci, którzy zarządzali tym przedstawieniem, byli niewidoczni, zupełnie bezkarni i mogli w spokoju kontynuować umacnianie swojej władzy.

Czytaj dalej na tygodnikprzeglad.pl – Piotr Żuk
Regiony:

„Świat bez wojny i pokoju” [przekroj.pl]

Słynna amerykańska antropolożka Ruth Benedict na podstawie ustaleń etnografa i badacza Arktyki Knuda Rasmussena opisywała przypadek Inuitów, którzy nie dysponowali w ogóle pojęciem wojny. Znana im była idea zabójstwa, będącego rezultatem konfliktu. Gdy doszło do morderstwa, nie wiązały się z nim żadne szczególne społeczne sankcje. Inuici nie rozróżniali zabójstwa słusznego i niesłusznego, sprawiedliwego i niesprawiedliwego. Według nich takie akty czasem po prostu się zdarzały.

Przekrój
Regiony:    
Page 2 of 2
1 2

Tylko świnie siedzą w kinie!

This will close in 1 seconds