Terroryzm działa w taki sposób, że popełnia przerażającą zbrodnię, a podpis pod nią składa tak, aby organy ścigania nie mogły formalnie udowodnić autorstwa tej zbrodni. Chodzi o to, aby wszyscy, mimo że nie da się formalnie udowodnić autorstwa, zorientowali się jednak, czyj jest dany atak terrorystyczny. Co chcą wymusić zamachowcy, trzeba wywnioskować, bo wiadomość ta podana jest również tak, aby formalnie nie dało się udowodnić autorstwa zamachu. Trzeba więc obserwować cały świat, myśleć, domyślać się, fantazjować, analizować całymi dniami i nocami, aż do upadu. A czasem może się okazać, że to niekończące się obserwowanie, rozmyślanie i zgadywanie jest torturą i zamachem samym w sobie. Jakaś organizacja terrorystyczna zrobiła sobie ze mnie dziuplę, rodzaj wskazówki, pomimo moich jednoznacznych i jawnych protestów. Szczyt arogancji! Proceder trwa od kilkudziesięciu lat. Temat nadaje się do profesjonalnego rozpracowania przez stosowne służby państwa polskiego. Organizacja ta ma zasięg międzynarodowy (nie jest to Rosja), dlatego podkreślam, aby wspomniane stosowne służby były polskie i polegały przede wszystkim na sobie.
Organizacja terrorystyczna o zasięgu międzynarodowym
