Środek nocy. Ciemno. Przebudziłam się i patrzę, a po pokoju chodzi biały, lekko przezroczysty, przedstawiający postać człowieka hologram. Przeszedł przez cały pokój, doszedł do drzwi prowadzących do przedpokoju, przekroczył próg i zniknął za framugą. Zerwałam się z łóżka na równe nogi, pędem podbiegłam do drzwi, żeby zobaczyć, co będzie dalej robił. Wychyliłam się zza framugi w kierunku przedpokoju, ale już go nie było. Zniknął. Szkoda, fajny był. Właściwie powinnam się przerazić, ale techniczne cudeńka tak mnie fascynują, że zamiast się przerazić, zachwyciłam się. Chwilę stałam oniemiała, jakbym zobaczyła Matkę Boską, a następnie stopniowo zdolność myślenia zaczęła mi powracać. Mnóstwo pytań pojawiło się nagle w mym umyśle. Dlaczego zostałam zaszczytnie wyróżniona tym efektem specjalnym? Przez jakie służby? Polskie? Zagraniczne? Rosjanie? Amerykanie? Oby nie Korea Północna! Może to nie wyróżnienie, lecz atak?! Wszak gdyby nie moja fascynacja cudeńkami techniki, powinien mnie szlag trafić na miejscu, z przerażającej grozy!!
I teraz mam pytanie do policji, obu kontrwywiadów RP, Wojska Polskiego, może nawet do NATO: co powinien zrobić w takiej sytuacji porządny obywatel?
