Pasowałoby zainicjować nową erę na naszym globie. Erę homo sapiens. Świat nie wygląda aktualnie tak, jakby rządziły nim istoty myślące. Zacznijmy od uświadomienia całej ludzkości, że antykomunizm w wykonaniu Zachodu, a według scenariusza USA, wcale nie był potrzebny. Sowieccy Rosjanie sami postanowili zdemontować Układ Warszawski i ZSRR, ponieważ ich komunistyczny kraj walił się gospodarczo. A przecież istota myśląca powinna być w stanie wymyślić, że nie wyważa się drzwi otwartych. Amerykański scenariusz antykomunizmu miał na celu przede wszystkim ukazać światu, że America is Great. Tak więc namieszali w świecie, żeby potem móc naprawiać, „udowadniając” swoją wielkość. Chodziło o to, aby cała ludzkość, na kilka pokoleń do przodu, znała oblicze komunizmu jako coś najokropniejszego. A USA uwalniające świat od komunizmu miały okazać się wielkie, wspaniałe, dobre, mądre, silne, doskonałe, boskie, idealne, najlepsze, perfekcyjne, pierwszorzędne, piękne, wyśmienite, porywające, cudowne.
Opcja zerowa
Niektórzy twierdzą, że konieczna jest w służbach specjalnych opcja zerowa. Uważam, że opcja zerowa konieczna jest w odniesieniu do polityków, ponieważ to oni są ostoją systemu i systematycznie spychają nas, Polskę, ku katastrofie. To system trzeba wyzerować, a nie służby. Co z tego, że wyzeruje się służby, skoro system nadal będzie działał? Opcja zerowa to hasło ogrągłostołowych zdrajców. To schemat Amerykanów. Im jest potrzebny kompletny paraliż służb i wojska, by następnie obsadzać stanowiska „od nowa” swoimi agentami, wielbicielami, zdrajcami Polski i Polaków. To jest właśnie opcja zerowa.
