TO NIE SĄ MOJE DŁUGI >>>

ANTYKOMUNIZMEM
POWINIEN ZAJĄĆ SIĘ INTERPOL!!!

Mam pytanie…

Moja mama

Moja mama nie jest normalna. Dopóki z tatą byli małżeństwem, nie zauważałam tego – tata umiejętnie panował nad atmosferą naszej trzyosobowej rodziny.. Ale gdy rozwiedli się w połowie lat siedemdziesiątych, relacje między mną a nią stały się… dziwne. Zaczęła zachowywać się w stosunku do mnie w sposób tak przykry, jakby nagle stała się inną osobą. Początkowo przypisywałam to jej przeżyciom w reakcji na porzucenie przez tatę. Współczułam jej i wybaczałam, ale tym sposobem wyrządziłam sobie krzywdę – powinnam była już wtedy ją winić!

Nasze relacje nigdy nie poprawiły się, aż do dziś. Bardzo skrupulatnie moi prześladowcy wykorzystywali ułomność umysłową, ale też moralną mojej mamy. Szalenie skrupulatnie, zadziwiająco skrupulatnie, jakby chodziło im o coś wielkiego, a nie tylko o jedną mnie. To było jak popis ich absolutnych możliwości organizacyjnych, nieustępliwości, determinacji i perfekcji. Może obserwatorzy tej sytuacji mieli się bać? Może więc był to terror, który miał zmusić obserwatorów do uległości? Nikt przecież nie chciałby mieć w domu tak zrujnowanych relacji rodzinnych.

Moja mama

Tylko świnie siedzą w kinie!

This will close in 1 seconds