Po ostatnim wpisie mogłabym właściwie zakończyć mój blog. Poprzedni wpis zawiera bowiem sedno problemów całego świata, ale też moich. Ludność, naród, cywile — to są główne postaci owego problemu. Ludność, narody, cywile sprowadzani są przez Zachód do poziomu bydła. Dlaczego tak się stało? To pytanie dla filozofów, polityków, strategów, biznesmenów, psychologów, a przede wszystkim dla psychiatrów. Co gorsza, stwierdzenie, że dla psychiatrów, to nawet nie jest z mojej strony złośliwość.
Służby polskie, polsko-zachodnie i zachodnie nawiedzają mnie regularnie od… pół wieku. W różnej formie. Powód? Bez powodu. Chcę, żeby to było jasne. Proszę, niech sobie służby sprawdzają — wyjdzie im, że nie bujam. Nawiedzają udając, że ja mam jakiś tajny, super tajny związek z… ciężko to sprecyzować. Że mam związek z jakimiś strukturami, z jakimiś działaniami. Otóż nie mam żadnych tajnych związków. Nawiedzają mnie, bo nie mają ambicji i honoru. Regularnie co jakiś czas organizują akcje-operacje, żebrząc tym sposobem o moje zainteresowanie i pewnie zaangażowanie. Moja odpowiedź od zawsze brzmi NIE, czemu daję wyraz wszelkimi możliwymi drogami, między innymi w listach do stosownych instytucji, a także na moim blogu. Łajzy bez wstydu i godności!! Nie stać Was na opłacanie agentów, dlatego żebrzecie po domach?!! Bez komplikacji i zobowiązań – każdy chłop by tak chciał. Jest taka pani w mieście X, każdy może do niej wejść, zwyobracać według upodobania, ewentualnie wytrzepać kapucyna i wyjść. Bez komplikacji i zobowiązań.
