Wypracowane cechy psychopatów – tym charakteryzują się obecnie przywódcy zachodnich państw kapitalistycznych. Po prostu kapitalizm wychował psychopatów, dla których – jak wiadomo z definicji – najważniejsze jest, aby było im dobrze.
Cechy osobowości charakterystyczne dla psychopaty to:
medonet.pl
- niebranie pod uwagę uczuć innych ludzi, czyli brak empatii,
- lekceważenie autorytetów i norm oraz zasad społecznych, w tym norm prawnych,
- zwiększona skłonność do kłamania i celowego wprowadzania innych w błąd,
- wysoko rozwinięta umiejętność manipulowania ludźmi dla osiągnięcia własnej korzyści,
- wysoki próg odczuwania lęku i strachu – psychopaci sprawiają wrażenie nieustraszonych, ale nie dlatego, że panują nad lękiem, lecz z tego powodu, że nie wiedzą, co to strach, nie odczuwają go,
- brak poczucia odpowiedzialności za własne (niemoralne) postępowanie,
- tendencja do obwiniana innych ludzi za wszelkie niepowodzenia (sami nigdy nie poczuwają się do winy),
- silne przekonanie o własnej wyjątkowości, poparte lub nie realnymi osiągnięciami,
- niski próg dla odczuwania frustracji; psychopata szybko wpada w gniew i zachowuje się agresywnie, jeśli uważa, że ktoś lub coś stoi na drodze do osiągnięcia celu, jaki sobie wyznaczył,
- ogromna łatwość i umiejętność usprawiedliwiania własnych zachowań, szczególnie tych moralnie podejrzanych; psychopata jest mistrzem podawania racjonalnych wyjaśnień, dlaczego zachował się wyjątkowo wrednie (oczywiście wrednie zdaniem innych, gdyż on nigdy tak nie postrzega swojego zachowania).
System kapitalistyczny amerykański wychował psychopatów. Pokazuje to dobrze dziennikarka Alexandra Pelosi. Psychopatami są zwykli pobożni ludzie, dostrzegający boskie dobro w zamachu terrorystycznym, w którym giną ich dzieci i wnuki. Również psychopatami są biznesmeni, którzy politykom wręczają łapówki, twierdząc jednocześnie, że to nie łapówki, lecz coś w rodzaju inwestycji, umowy. Psychopatami są też politycy.
W USA wielcy artyści żyją krótko. Wygląda to tak, jakby tam wydobywano w nich moce twórcze metodą dręczenia ich w stopniu nieludzkim. Pod wpływem skrajnych przeżyć tworzą wspaniałe dzieła: muzykę, piosenki itp. Ale to jest chora metoda. Zdrowy emocjonalnie artysta też jest w stanie tworzyć wspaniałe dzieła, w warunkach komfortu do pracy, w warunkach zdrowotnych i psychicznych komfortowych. To nieprawda, że trzeba ludzi dręczyć, żeby wydali owoc! Nie trzeba się „zajeżdżać”, żeby tworzyć. Prawdziwa sztuka potrzebuje pełnej duszy, w pełnej skali, począwszy od najsubtelniejszych przeżyć, poprzez odmiany czułości, po przeżycia ciężkie, ciemne i mroczne.

