TO NIE SĄ MOJE DŁUGI >>>

ANTYKOMUNIZMEM
POWINIEN ZAJĄĆ SIĘ INTERPOL!!!

Mam pytanie…

Operacja „jesień 2016”

Charakterystyczne jest to, jak cała operacja się zaczęła. Wyszłam z domu, a po wyjściu z bramy od razu zwrócił moją uwagę pewien śniady mężczyzna (może hindus?). Gdy się wyłoniłam z bramy, od razu ruszył, zupełnie jakby na mnie czekał. Zaczął iść w kierunku bankomatu na pobliskiej ulicy, zupełnie jakby wiedział, że tam właśnie się wybieram. Podszedł do „mojego” bankomatu, coś tam chwilę podłubał, a gdy odszedł, podeszłam ja wypłacić swoje pieniądze. Czując gniew na tą ewidentnie spreparowaną sytuację, ruszyłam za nim w pewnej odległości, ale na tyle blisko, aby wiedział, że upatruję w nim intruza i że nie gramy w tą samą grę. Chwilę szliśmy wzdłuż ulicy, aż gość wszedł do sklepu z dywanami. Wtedy przestałam go śledzić.

Dlaczego na początek operacji wybrano bankomat? Nie bez powodu. Wiem, że cechą charakterystyczną mojego prześladowcy jest złośliwość i podłość. Prześladowcą może być jedna osoba lub zespół ludzi o takiej samej mentalności – może jacyś dywersanci, może jakiś wywiad antypolski, może jakieś wredne typy ze służb Polski. Po wielu latach prześladowań ze szczególnym okrucieństwem, wyrzucania z pracy i innymi sposobami trzymania mnie na poziomie ubóstwa, znalazłam sposób na zarabianie pieniędzy, samodzielnie, w domu, bez niczyjej łaski i szefów nad sobą. Przez około osiem lat wykonywałam internetowe strony, szło mi coraz lepiej, aż osiągnęłam zadowalającą rutynę. Wydobyłam się z długów, wreszcie przestałam panicznie się bać, że braknie mi pieniędzy na bieżące utrzymanie. Za każdym, dosłownie za każdym razem, gdy wypłacałam z bankomatu swoją zapłatę za pracę, odczuwałam przemożną satysfakcję i gniewnie krzyczałam w duchu: „a miałam według mojego prześladowcy żreć trawę!”. Operacja-agresja, „jesień 2016”, znów doprowadziła mnie do katastrofy finansowej…

Operacja „jesień 2016”
Regiony:        

Tylko świnie siedzą w kinie!

This will close in 1 seconds