TO NIE SĄ MOJE DŁUGI >>>

ANTYKOMUNIZMEM
POWINIEN ZAJĄĆ SIĘ INTERPOL!!!

Mam pytanie…

Od Gierka do Dudy

Dekada gierkowska – okres sprawowania przez Edwarda Gierka władzy w latach 1970–1980. Charakteryzowała się w pierwszej połowie dynamicznym rozwojem gospodarczym Polski, aby w drugiej połowie zakończyć się wieloaspektowym kryzysem gospodarczym.

Edward Gierek – dywersant na usługach Zachodu. Sądząc po tym (i nie tylko po tym), że od Francji otrzymywał rentę, a od Belgii emeryturę, był agentem dywersji jednego lub obu tych państw.

W latach rządu Gierka, czyli od 1970 roku dało się zauważyć wzmożoną aktywność tajnych służb, które „od zaplecza” wspomagały dywersyjną robotę Gierka. Był to – moim zdaniem – kolejny „Cud nad Wisłą”, bo jak to możliwe, że komunistyczny aparat realizował zadania zlecane przez Zachód?

Tak oto zaczęła się w latach jeszcze siedemdziesiątych obecność tajnych służb w moim osobistym, prywatnym życiu. Pamiętam wiele przykrych, a także makabrycznych epizodów, które tego faktu dowodzą. Były to działania ze strony „niewidzialnych” służb kompletnie bezprawne, stanowiły wręcz agresywny atak na mnie i moją rodzinę. Trzeba je nazwać atakiem na osoby cywilne i w taki sposób pod względem prawnym atak ten powinien być postrzegany i rozpatrywany.

Musiało minąć aż tyle lat, żebym zrozumiała, że istnieje związek między zdradą Edwarda Gierka, a moim losem. Gierek zdradził Układ Warszawski, ale też naród polski i Polskę. Zdradził też mnie.

Od Gierka do Dudy
Regiony:    

Tylko świnie siedzą w kinie!

This will close in 1 seconds