TO NIE SĄ MOJE DŁUGI >>>

ANTYKOMUNIZMEM
POWINIEN ZAJĄĆ SIĘ INTERPOL!!!

Mam pytanie…

Moc propagandy

Propaganda działa jak Kościół Katolicki. Gdy zaczęłam czytać Nowy Testament, początkowo nie docierał do mnie sens tego, co czytam. Stale pewne sformułowania przywoływały skojarzenia wpojone przez Kościół, i to pomimo że jestem ateistką. Od najmłodszych lat, całe życie retoryka katolicka docierała do mnie zewsząd, mimo że nie uczęszczałam na msze, poza kilkoma sytuacjami, gdy uczestniczyłam w mszach patriotycznych za czasów zrywu solidarnościowego. Musiałam popracować nad wyzbyciem się katolickich skojarzeń. W miarę gdy czytałam Nowy Testament, stopniowo sens zaczęłam pojmować wprost.

Stwierdzam, że nie da się samemu wyzbyć wszechobecnej żadnej retoryki – musi ktoś w tym pomóc. W przypadku Nowego Testamentu, pomogła mi treść tej księgi – w miarę zagłębiania się w nią, zatraciły się skojarzenia katolickie. Uważam, że w przypadku propagandy należy człowiekowi pomóc otrząsnąć się z wpojonych skojarzeń. Należy pomagać sobie nawzajem. Czasem wystarczy jedno zdanie, by odwrócić wyobrażenia propagandy i wyjść na prostą. Kojarzy mi się to z opisanym w Nowym Testamencie zwyczajem obmywania nóg. Trzeba sobie nawzajem obmywać nogi przyprószone gruntem, po którym co dzień się stąpa.

Moc propagandy
Regiony:

Tylko świnie siedzą w kinie!

This will close in 1 seconds