Tematem dyżurnym obecnie jest straszliwe nieszczęście ludności w Strefie Gazy. Nikt w świecie tej ludności nie ratuje. Ale oprócz wydarzeń takich jak to, istnieje jeszcze sfera tajna, o której nie piszą w gazetach – nie mówi się o niej publicznie. I w tej sferze Zachód nie trzyma się żadnych zasad. Panuje pełny rozpasany bandytyzm. Jeżeli ja od kilkudziesięciu lat mówię zachodnim służbom NIE, a mimo to pewne tajne zachodnie służby wykorzystują moją osobę do swoich celów, to jest to absolutny bandytyzm. I nie liczą się te służby z moją osobistą, rodzinną sytuacją. Lata temu nie zważały na to, że jestem samotną matką, nie zważały na to, że moja mama jest przewlekle chora, nie zważały na to, że całe dorosłe życie pracuję ciężko na przysłowiowy chleb nie tylko dla siebie, ale też dla rodziny. Czy osoby w takiej sytuacji osobistej zaciąga się do wojska? Oczywiście nie. Ale pewne tajne służby zachodnie mimo mojej sytuacji osobistej wkroczyły w moje życie i stale coś inicjują. Dzień w dzień, a nawet nocami. W dalszym ciągu mówię tym służbom NIE. Mogę jedynie wspomagać w miarę sił polską obronność, ponieważ to leży w moim interesie.
Zachód jest nieuczciwy w sferze tajnej
